Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
pomarancza 2005-03-19 - 13:36:59
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Iblis666 2005-03-24 - 16:56:52
 ALL THIS PAIN AN ILLUSION
May 2005-03-21 - 13:12:12
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Scarlett 2005-03-21 - 21:03:36
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
May 2005-03-23 - 10:12:28
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Kapelan 2005-03-28 - 12:59:10
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Katera 2005-03-21 - 12:02:32
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Cień 2005-03-19 - 15:03:15
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
pomarancza 2005-03-19 - 15:53:01
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Rut 2005-03-20 - 14:12:07
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Foxyana 2005-04-03 - 18:21:56
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
pomarancza 2005-04-03 - 19:54:56
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Piotr Wdówka 2005-04-04 - 19:31:05
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
vortex 2005-03-19 - 20:31:08
 Piekło to inni.
Myszołów 2005-03-19 - 22:29:28
 Piekło to inni. [zdecydowanie]
pomarancza 2005-03-19 - 23:43:24
 Biedactwo.
Myszołów 2005-03-20 - 19:27:41
 Biedactwo.
pomarancza 2005-03-20 - 19:44:05
 Biedactwo.
Myszołów 2005-03-20 - 20:34:54
 Piekło to inni. [zdecydowanie]
Morticia 2005-03-20 - 11:18:51
 Piekło to inni. [zdecydowanie]
Rut 2005-03-20 - 14:21:49
 Piekło to inni. [zdecydowanie]
Morticia 2005-03-21 - 10:25:14
 Piekło to inni. [zdecydowanie]
pomarancza 2005-03-20 - 15:02:15
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
LailatAlKadr 2005-03-19 - 21:33:05
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Morticia 2005-03-20 - 11:22:45
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
pomarancza 2005-03-20 - 15:05:15
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Morticia 2005-03-21 - 10:29:02
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Rut 2005-03-20 - 14:20:36
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Morticia 2005-03-21 - 10:22:25
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Morticia 2005-03-21 - 10:22:35
 A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
LailatAlKadr 2005-03-20 - 17:32:32
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
13:36:59

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną. Naprawdę bardzo trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak ostatnio udało.  

Są ludzie, którzy uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Wzorując się na własnych uczuciach i doświadczeniach próbują opisać czyjąś psychikę. Stwierdzają, że jeśli im doskwiera samotność i są z tego powodu nieszczęśliwi życie każdej samotnej osoby musi być przepełnione żalem i goryczą. Ludzie Ci mają tendencję do wmawiania Ci Twojego nieszczęścia. Stwierdzają , że tak naprawdę to Ty tylko udajesz szczęśliwą, że marzysz o gronie przyjaciół dookoła Ciebie, że po nocach płaczesz w poduszkę , bo brakuje Ci osoby, której możesz zaufać.  

"Przecież widać, ze nie jesteś szczęśliwa"  
"Smucisz się z powodu tego, ze nie ma wokół Ciebie ludzi, na których możesz liczyć... Przecież to widać..."  
"Wydaje się, że jesteś osobą bardzo zawiłą, skomplikowaną, ale to tez tylko pozory... Udajesz..."

Oni najlepiej wiedzą kim jesteś. Wiedzą kogo kochasz, czego Ci brakuje, co lubisz. Bawią się w psychoanalizę za punkt wyjścia (ideał) podstawiają własną powłokę cielesną, swoje uczucia, wady, zalety.  
Ludzie, do których nie docierają Twoje słowa, wyjaśnienia. ( a milczenie i brak odpowiedzi niezwłocznie biora za zgodę i obnoszą całemu swiatu jak to udało się im przekonać Ciebie, żebyś powiedziała (?) magiczne słowa: "masz rację")  
Ludzie, którzy twierdzą, że skoro oni czegoś nie rozumieją jest to głupie i zawiłe dla całej ludzkości. I zupełnie niepotrzebne.

Co z takimi ludźmi robić gdy znajdą się w Twoim otoczeniu i setkami opinii o Twojej osobie zatruwają Ci życie? Nie przejmować się? Cóż tego można się nauczyć, ale ludzka głupota boli i aż sie chce temu Komuś przykleić plasterek...

A wy? A co wy jeszcze ciekawego powiecie o sobie nawzajem? Jesteście osądzani czy osądzacie? A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Iblis666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-24
16:56:52

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Co z takimi ludźmi robić gdy znajdą się w Twoim otoczeniu i setkami opinii  
> o Twojej osobie zatruwają Ci życie? Nie przejmować się? Cóż tego można się  
> nauczyć, ale ludzka głupota boli i aż sie chce temu Komuś przykleić  
> plasterek...

Niestety, trzeba nauczyć się cierpliwości. Trzeba zidentyfikować osoby głupie (nie znaczy mało inteligentne), z którymi dyskusja na jakikolwiek temat nie ma sensu bo oni zawsze wszystko wiedzą nawet jeśli nie mają ku temu przesłanek.

Trzeba się później nauczyć wyłączać kiedy mówią. Można symbolicznie przytakiwać. Nie słuchanie tego co mówią jest przydatne, bo unika się wtedy zdenerwowania.

Ja takie osoby nazywam “Gadzimi Językami". Osobiście najtrudniej mi jest unikać zabierania głosu kiedy te osoby publicznie opowiadają bzdury. Niestety trzeba sobie uświadomić, że wszelkie sprostowania nic nie dadzą, a tylko nakręcą Gadzi Język do dalszych kłamstw.

W ostateczności na boku można z innymi ofiarami Gadziego Języka omówić poruszony temat, żeby upewnić się, że inni podzielają pogląd, że Gadzi Język opowiada bzdury.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
13:12:12

ALL THIS PAIN AN ILLUSION
> Jesteście  
> osądzani czy osądzacie?  

ten miecz jest obusieczny

> A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...

Nie no co ty,
świat mnie skrzywił i ja go wyprostuje.  
W pierwotnym okresie,
zderzenie z masą społecznej średniawki  
tak intelektem jak i świadomości - prowadzi do upadku - są silniejsi w grupie,
no i umieją pierdolić, za uszami - tylko po to by wciągnąć cię w ich chujową zabawe - nie daj się.    

Czuje jak oni ku mnie, miliony dłoni z zamysłem,
by mój spokój odgonić,wydrzeć go ze skroni,
umiescić mnie w chłamu toni, nie będe was gonił.  

Gadką jawną przeciowstawną :  

Z czasem, oportunizmu, czystego i na zimno  
bo pewna dawka emocji jeszcze ich podrajcuje, ze jednak cię mają.
Zmienia sytuacje - świat cię skrzywił i ty go powaga prostujesz - już jako osoba, która się kupie nie podała, ocaliłą własne zdanie, jak i siebie - osoba dominująca,  
która dostosowuje otoczenie do siebie.  
Niewolno tak powoli - ich to boli, szybcy wagoni chcą mnie dogonić, haha. Wszystkie te chwile, gdy debile maja swoje złe chwile, ile można jak sauna ?  

Tak też warto przetrwać, nie podać się, tak jak nie olać, wręcz znienawidzić (na zimno i gdzieś głeboko w sobie - by coś cie trzymało przy życiu) i czekać na moment gdy znajdziesz ich społecznie pod butem. A sąd będzie po twojej stronie w owej sprawiedliwej zemscie, bo tam też jest słuszność - robisz to za coś konkretnego...no nie ? Za takie zbrodnie, społecznie czy grupowo, ich los spadnie w twoje dłonie a co z tym zrobisz - to już twoje sprawa.  

Pzdr
Adwokat Diabła
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Scarlett
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
21:03:36

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną. Naprawdę bardzo  
> trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak ostatnio udało.  


Witaj w klubie.


> Są ludzie, którzy uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Wzorując się na  
> własnych uczuciach i doświadczeniach próbują opisać czyjąś psychikę.  

Co wcale nie jest zawsze takie złe wg. mnie. Jednak dalsza część Twojej wypowiedzi dokładnie opisuje pewien rodzaj ludzi którzy i mnie działają na nerwy. Wmawianie komus czegokolwiek i zabawa w psychoanalityka jest śmieszna.


> A wy? A co wy jeszcze ciekawego powiecie o sobie nawzajem? Jesteście  
> osądzani czy osądzacie? A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...


To ja zazwyczaj jestem osądzana za to co robię. Sama osądzam ale nie mówię tego głośno, co jest czasami wadą. Automatycznie przyzwalam innym ludziom na włażenie mi w dupe, za przeproszeniem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-23
10:12:28

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Co wcale nie jest zawsze takie złe wg. mnie. Jednak dalsza część Twojej  
> wypowiedzi dokładnie opisuje pewien rodzaj ludzi którzy i mnie działają na  
> nerwy. Wmawianie komus czegokolwiek i zabawa w psychoanalityka jest  
> śmieszna.

Tylko czasem, powaga życiowo popełniamy, błedy i dobrze mieć w otoczeniu kogoś kto ma jaja je wytknąć, chociażby owe słowo gdzieś bolała. Cenie dużo bardziej osobe szczerą, która mnie potępi i to wprost, niż wiekszość obłudników, którzy z uśmiechem poklepują po ramieniu. Czasem kop jest potrzebny. Czasem trzeba sie sypnąć w niemocy wyjscia ze slepej uliczki i tylko po to by stanąć na własnych nogach i robić kroki do przodu, nawet na ślepo.  

M.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kapelan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-28
12:59:10

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Tylko czasem, powaga życiowo popełniamy, błedy i dobrze mieć w otoczeniu  
> kogoś kto ma jaja je wytknąć, chociażby owe słowo gdzieś bolała.

Pomiedzy pozytywnym wytykaniem błedów a byciem upierdliwym psychiatrom jest pewna różnica. Pierwsza grupe lubie, szanuje ich za szczerosc. Drugich nie lubie, zawsze głośno mowie co o takim zachowaniu mysle.

> Czasem kop jest potrzebny.

Tylko on potrafi pomoc w wielu sytuacjach
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
12:02:32

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
widzisz... czasem sami probujemy siebie oszukac... wmawiamy sobie, ze swietnie czujemy sie we wlasnym ciele, wmawiamy sobie, ze nasze zycie to dokladnie to, czego pragniemy, ale kiedy ktos rzuci jedno niewinna haslo, zacietrzewiamy sie i wkurzamy, bo gdzies wenatrz czujemy, ze ma racje...  

jesli faktycznie tak Ci dobrze samej, to pusc te komentarze mimo uszu, albo podrzuc tej osobie pare artykulow na temat samotnych z wyboru i juz...

mnie tez czesto ludzie oceniaja po pozorach... i co? smieje sie razem z nimi... czasem probuje wyjasniac, ale zalezy od rozmowcy, czy na probach sie konczy, czy dochodzimy do porozumienia. ja staram sie nie oceniac bez poznania drugiej osoby, ale wszyscy wiedza, jakie to trudne... jednak nawet kiedy w jakis sposob sie uprzedze, potrafie zweryfikowac poglady i przyznac sie do bledu...

czym innym jest postrzeganie kolektywne - nie lubie ludzi... w jakis sposob gardze nimi... mecza mnie - co nie znaczy, ze jednostki nie sa mi bliskie i dla mnie wazne.

kazdy z nas poddawany jest codziennym osadom - kazda kobieta wie to najlepiej ;) - i kazdy z nas, chocby nieswiadomie osadza... niekoniecznie werbalizujac swoje poglady. krytyka - jesli konstruktywna - potrafi wiele zdzialac :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
15:03:15

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Co z takimi ludźmi robić gdy znajdą się w Twoim otoczeniu i setkami opinii  
> o Twojej osobie zatruwają Ci życie?

Użyć magicznego słowa: "spierdalaj" :>

Nie przejmować się?  

Też.

Cóż tego można się  
> nauczyć, ale ludzka głupota boli i aż sie chce temu Komuś przykleić  
> plasterek...

Świat składa się w większości z głupców. Trzeba ich unikać - innej rady nie ma (nie wolno do nich strzelać niestety, sniff)

> A wy? A co wy jeszcze ciekawego powiecie o sobie nawzajem? Jesteście  
> osądzani czy osądzacie?

Jedno i drugie.

A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...

Mam w dupie ich wyroki.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
15:53:01

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.

>  A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> > którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...
>  
> Mam w dupie ich wyroki.  

Ja też przewaznie, ale aż tak pojemnej dupy nie mam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rut
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
14:12:07

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Są ludzie, którzy uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Wzorując się na  
> własnych uczuciach i doświadczeniach próbują opisać czyjąś psychikę.  
> Stwierdzają, że jeśli im doskwiera samotność i są z tego powodu  
> nieszczęśliwi życie każdej samotnej osoby musi być przepełnione żalem i  
> goryczą. Ludzie Ci mają tendencję do wmawiania Ci Twojego nieszczęścia.  
> Stwierdzają , że tak naprawdę to Ty tylko udajesz szczęśliwą, że marzysz o  
> gronie przyjaciół dookoła Ciebie, że po nocach płaczesz w poduszkę , bo  
> brakuje Ci osoby, której możesz zaufać.  
>  
> "Przecież widać, ze nie jesteś szczęśliwa"  
> "Smucisz się z powodu tego, ze nie ma wokół Ciebie ludzi, na których  
> możesz liczyć... Przecież to widać..."  
> "Wydaje się, że jesteś osobą bardzo zawiłą, skomplikowaną, ale to tez  
> tylko pozory... Udajesz..."
>  
> Oni najlepiej wiedzą kim jesteś. Wiedzą kogo kochasz, czego Ci brakuje, co  
> lubisz. Bawią się w psychoanalizę za punkt wyjścia (ideał) podstawiają  
> własną powłokę cielesną, swoje uczucia, wady, zalety.  
> Ludzie, do których nie docierają Twoje słowa, wyjaśnienia. ( a milczenie i  
> brak odpowiedzi niezwłocznie biora za zgodę i obnoszą całemu swiatu jak to  
> udało się im przekonać Ciebie, żebyś powiedziała (?) magiczne słowa: "masz  
> rację")  
> Ludzie, którzy twierdzą, że skoro oni czegoś nie rozumieją jest to głupie  
> i zawiłe dla całej ludzkości. I zupełnie niepotrzebne.
  
Znam to skądś... :) Nie raz już spotykałam ludzi którzy mnie lub bardziej próbowali coś wmówić, Rozumiem osoby które podejrzewają coś i spytają itp. Ale jak już wmawiają to jest już to nie na miejscu. Może na siłę chcą pokazać że mają rację i są nie zawodni.  
Nie którzy uważają że tyle wiedzą że umieją nawet przewidzieć następne 30 lat z góry ze szczegółami...
Staram się koło takich ludzi przechodzić obojętnie, choć różnie bywa. Czasem schodzą już na takie posądzanie że nie mogę tego zostawić bez słowa.

> A wy? A co wy jeszcze ciekawego powiecie o sobie nawzajem? Jesteście  
> osądzani czy osądzacie? A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...

Może nie którzy mało jeszcze wiedzą, albo boją się żyć z wiedzą że nie ma granic i nie wszystko ma jakieś dane schematy.  Za każdym razem jest inaczej. Nawet jak spotyka się 5 z kolei taki sam przypadek, to może być inna płaszczyzna początku i zakończenia, mogą być tylko te same objawy.

pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Foxyana
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-03
18:21:56

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Ostatnio miałam taką sytuację. Koleś do mnie, że 'dobry dzieciak ze mnie, tylko musze przestac czytac te wszystkie książki'. I że mi to jest potrzebny normalny chłopak, który mnie poprowadzi. Ze mi brakuje ludzi, ze zamiast się zamykac i czytac i słuchac tej przygnebiajacej muzy to powinnam isc z kolezankami jakimis na dyskoteke (!!!) i poznac takowego. Łzy mi kurwa do oczu napłyneły ze złości! I nie dało się wytłumaczyc, bo stwierdzil, ze to co mowie to moj system obronny przed wlasnymi kompleksami. Nic, spaliłam mu jointy i jak chcial sie pomizdrzyc pokazalam mu drzwi. z ironicznym usmiechem. Pierdolony, jeszcze chcial mnie wyruchac. Co za ludzie!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-03
19:54:56

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Tak to bywa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-04
19:31:05

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Ostatnio miałam taką sytuację. Koleś do mnie, że 'dobry dzieciak ze mnie,  
> tylko musze przestac czytac te wszystkie książki'. I że mi to jest  
> potrzebny normalny chłopak, który mnie poprowadzi. Ze mi brakuje ludzi, ze  
> zamiast się zamykac i czytac i słuchac tej przygnebiajacej muzy to  
> powinnam isc z kolezankami jakimis na dyskoteke (!!!) i poznac takowego.  
> Łzy mi kurwa do oczu napłyneły ze złości! I nie dało się wytłumaczyc, bo  
> stwierdzil, ze to co mowie to moj system obronny przed wlasnymi  
> kompleksami. Nic, spaliłam mu jointy i jak chcial sie pomizdrzyc pokazalam  
> mu drzwi. z ironicznym usmiechem. Pierdolony, jeszcze chcial mnie  
> wyruchac. Co za ludzie!

No jasne bez pomyslunku ja bym ci to powiedzial po ruchaniu nie przed:>
pisz na blogu bo tu nie da sie czytac:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
20:31:08

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Co z takimi ludźmi robić gdy znajdą się w Twoim otoczeniu i setkami opinii  
> o Twojej osobie zatruwają Ci życie? Nie przejmować się? Cóż tego można się  
> nauczyć, ale ludzka głupota boli i aż sie chce temu Komuś przykleić  
> plasterek...

kopnąć takiego w dupe, ale fakt faktem czasem taka głupota boli  

>  
> A wy? A co wy jeszcze ciekawego powiecie o sobie nawzajem? Jesteście  
> osądzani czy osądzacie? A może pozostajecie całkiem bierni w sądzie, w  
> którym zwykło zasiadać całe otaczające nas społeczeństwo?...

i jestem osądzany i osądzam, czasem można faktycznie na podstawie własnych doświadczeń ocenić drugą osobe, a czasem sie nie da. Zdarza sie kiedy ktoś prosi mnie o rade w jakiejś sytuacji a ja zaczynam sie zastanawiać na ile ta rada byłaby słuszna, ja wiem co JA bym zrobił w takiej sytuacji a co byłoby najlepsze dla tej osoby? kilka razy dałem dobrą rade, kilka razy złą, cóż bywa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
22:29:28

Piekło to inni.
> Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną. Naprawdę bardzo  
> trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak ostatnio udało.  

No i czemu? Skoro jesteś tak spokojna i zrównoważona to jak to się mogło stać z powodu takiej pierdoły jak ta którą poniżej opisujesz? Może ktoś jednak trafił w punkt?

Wiadomo, ludzie są głupi, w ogóle nie są w stanie zrozumieć jednostek wybitych (albo burzliwie dorastających) i mierzą wszystkich wedle swojej, jakże marnej miary.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
23:43:24

Piekło to inni. [zdecydowanie]
> > Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną. Naprawdę  
> bardzo  
> > trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak ostatnio  
> udało.  
>  
> No i czemu? Skoro jesteś tak spokojna i zrównoważona to jak to się mogło  
> stać z powodu takiej pierdoły jak ta którą poniżej opisujesz? Może ktoś  
> jednak trafił w punkt?


www.czekolada.webpark.pl/zabic.png

zasada pierwsza:  
nikt nie bedzie demonstrował mi swojej domniemanej wyższości intelektualnej tylko i wyłącznie na podstawie rocznika. bo on/ona ma inną cyferkę w ostatnim rzędzie.

zasada druga:  
ja wiem czego chcę a czego nie. nikt mi nie będzie wmawiał czego pragnę.  

zasada trzecia ( i ostatnia)
Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych zarzutów.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
19:27:41

Biedactwo.
> > > Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną. Naprawdę  
>  
> > bardzo  
> > > trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak  
> ostatnio  
> > udało.  
> >  
> > No i czemu? Skoro jesteś tak spokojna i zrównoważona to jak to się  
> mogło  
> > stać z powodu takiej pierdoły jak ta którą poniżej opisujesz? Może  
> ktoś  
> > jednak trafił w punkt?
>  
>  
> www.czekolada.webpark.pl/zabic.png

Nie wynika z tego nic. Dla czytelnika z zewnątrz obydwoje możecie mieć rację lub jej nie mieć.

> zasada pierwsza:  
> nikt nie bedzie demonstrował mi swojej domniemanej wyższości  
> intelektualnej tylko i wyłącznie na podstawie rocznika. bo on/ona ma inną  
> cyferkę w ostatnim rzędzie.

Masz jakiś kompleks? Napisałam o indywidualnościach oraz osobach burzliwie dorastających - do żadnej z tych grup Cię nie klasyfikując. Ty sama wybrałaś za co się obrazić.

> zasada druga:  
> ja wiem czego chcę a czego nie. nikt mi nie będzie wmawiał czego pragnę.  

I nawet do głowy Ci nie przyjdzie żeby czasem zwrócić uwagę na to co ryczy głupi motłoch, hm? Sugestia czy przypuszczenie od razu jest dla Ciebie wmawianiem?

> zasada trzecia ( i ostatnia)
> Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych  
> zarzutów.  

Pokaż mi bezpodstawność mojej krytyki. A gdzie się tu dopatrzyłaś zarzutu tego już zupełnie nie kminię - i czego ten zarzut miałby dotyczyć?

To było zwrócenie uwagi na to, że są dwie strony medalu. Pomarańcza pisze o tym, że niedobrzy ludzie mają o niej takie a nie inne zdanie. Więc wszyscy zgodnym chórem zgadzamy się z Pomarańczą i jej współczujemy? A niby dlaczego? Zawsze warto spytać, czy coś jej się czasem nie zdaje. A to że będzie się miotać z tego powodu jest do przewidzenia i mnie mało interesuje.

Przekonaj mnie że nie mam racji a nie rób litanii: Nie toleruję... Nikt mi nie będzie... Ja wiem czego chcę... bo niewiele z tego wynika.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
19:44:05

Biedactwo.
> > > > Przeważnie bywam osobą bardzo spokojną i zrównoważoną.  
> Naprawdę  
> >  
> > > bardzo  
> > > > trudno mnie wyprowadzic z równowagi. Komuś się to jednak  
> > ostatnio  
> > > udało.  
> > >  
> > > No i czemu? Skoro jesteś tak spokojna i zrównoważona to jak to  
> się  
> > mogło  
> > > stać z powodu takiej pierdoły jak ta którą poniżej opisujesz?  
> Może  
> > ktoś  
> > > jednak trafił w punkt?
> >  
> >  
> > www.czekolada.webpark.pl/zabic.png
>  
> Nie wynika z tego nic. Dla czytelnika z zewnątrz obydwoje możecie mieć  
> rację lub jej nie mieć.


zdaję sobie z tego sprawę, chodziło mi o przybliżenie sposobu argumentacji (w moim przypadku) osoby XYZ .

> > zasada pierwsza:  
> > nikt nie bedzie demonstrował mi swojej domniemanej wyższości  
> > intelektualnej tylko i wyłącznie na podstawie rocznika. bo on/ona ma  
> inną  
> > cyferkę w ostatnim rzędzie.
>  
> Masz jakiś kompleks? Napisałam o indywidualnościach oraz osobach burzliwie  
> dorastających - do żadnej z tych grup Cię nie klasyfikując. Ty sama  
> wybrałaś za co się obrazić.


Napisałaś? Chyba się nie zrozumiałyśmy. Link opatrzony był komentarzami skierowanymi nie do Ciebie tylko do samego tekstu napisanego przez XYZ.  

> > zasada druga:  
> > ja wiem czego chcę a czego nie. nikt mi nie będzie wmawiał czego  
> pragnę.  
>  
> I nawet do głowy Ci nie przyjdzie żeby czasem zwrócić uwagę na to co ryczy  
> głupi motłoch, hm? Sugestia czy przypuszczenie od razu jest dla Ciebie  
> wmawianiem?

'Bo ja doskonale wiem czego Ty pragniesz, przestań udawać, przede mną nie ukryjesz, znam Cię lepiej niż Ty sama'

To nie podpuszczenie :)
>  
> > zasada trzecia ( i ostatnia)
> > Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych  
> > zarzutów.  
>  
> Pokaż mi bezpodstawność mojej krytyki.  

Jeszcze raz: 3 zasady nie były skierowane do Ciebie, tylko do tekstu znajdującego się pod podanym linkiem.  


> To było zwrócenie uwagi na to, że są dwie strony medalu. Pomarańcza pisze  
> o tym, że niedobrzy ludzie mają o niej takie a nie inne zdanie.  

Pomarańcza mowi ze inni mówią jej jaka jest, twierdząc że wiedzą lepiej i oceniając na podstawie 'widzenia' w danym miejscu. (jesli mowimy tu o moim przypadku, a mówimy, chodzi o szkołę)  
  

> Przekonaj mnie że nie mam racji a nie rób litanii: Nie toleruję... Nikt mi  
> nie będzie... Ja wiem czego chcę... bo niewiele z tego wynika.

Działam (a raczej działałam) pod wpływem emocji, takie patetyczne stwierdzenia (powinnam jeszcze wykrzykniki pod koniec linijek dodać nie, celem uwznioślenia..) nie były może zbyt trafne ale scharakteryzowały bardzo krótko i dosadnie kilka podstawowych zasad, ktorymi sie kieruje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
20:34:54

Biedactwo.
> > > zasada pierwsza:  
> > > nikt nie bedzie demonstrował mi swojej domniemanej wyższości  
> > > intelektualnej tylko i wyłącznie na podstawie rocznika. bo  
> on/ona ma  
> > inną  
> > > cyferkę w ostatnim rzędzie.
> >  
> > Masz jakiś kompleks? Napisałam o indywidualnościach oraz osobach  
> burzliwie  
> > dorastających - do żadnej z tych grup Cię nie klasyfikując. Ty sama  
>  
> > wybrałaś za co się obrazić.
>  
>  
> Napisałaś? Chyba się nie zrozumiałyśmy. Link opatrzony był komentarzami  
> skierowanymi nie do Ciebie tylko do samego tekstu napisanego przez XYZ.  

Jeśli tak to w porządku - zrozumiałam to jako irytację i nieumiejętość przyjmowania opinii innej niż Twoja.

> > > zasada druga:  
> > > ja wiem czego chcę a czego nie. nikt mi nie będzie wmawiał czego  
>  
> > pragnę.  
> >  
> > I nawet do głowy Ci nie przyjdzie żeby czasem zwrócić uwagę na to co  
> ryczy  
> > głupi motłoch, hm? Sugestia czy przypuszczenie od razu jest dla  
> Ciebie  
> > wmawianiem?
>  
> 'Bo ja doskonale wiem czego Ty pragniesz, przestań udawać, przede mną nie  
> ukryjesz, znam Cię lepiej niż Ty sama'
>  
> To nie podpuszczenie :)

Chyba nie przypuszczenie, bo podpuszczenie owszem  - i rzeczywiście dość prymitywne.

> > > zasada trzecia ( i ostatnia)
> > > Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję  
> absurdalnych  
> > > zarzutów.  
> >  
> > Pokaż mi bezpodstawność mojej krytyki.  
>  
> Jeszcze raz: 3 zasady nie były skierowane do Ciebie, tylko do tekstu  
> znajdującego się pod podanym linkiem.  

Tak, widzę że to nieporozumienie. ;)
  
> > To było zwrócenie uwagi na to, że są dwie strony medalu. Pomarańcza  
> pisze  
> > o tym, że niedobrzy ludzie mają o niej takie a nie inne zdanie.  
>  
> Pomarańcza mowi ze inni mówią jej jaka jest, twierdząc że wiedzą lepiej i  
> oceniając na podstawie 'widzenia' w danym miejscu. (jesli mowimy tu o moim  
> przypadku, a mówimy, chodzi o szkołę)  
>  
>  
> > Przekonaj mnie że nie mam racji a nie rób litanii: Nie toleruję...  
> Nikt mi  
> > nie będzie... Ja wiem czego chcę... bo niewiele z tego wynika.
>  
> Działam (a raczej działałam) pod wpływem emocji, takie patetyczne  
> stwierdzenia (powinnam jeszcze wykrzykniki pod koniec linijek dodać nie,  
> celem uwznioślenia..) nie były może zbyt trafne ale scharakteryzowały  
> bardzo krótko i dosadnie kilka podstawowych zasad, ktorymi sie kieruje.  

Ok.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
11:18:51

Piekło to inni. [zdecydowanie]
> zasada trzecia ( i ostatnia)
> Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych  
> zarzutów.  
>  

nie tolerujesz krytyki,  czy moze nie potrafisz jej przyjąć z godnościa???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rut
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
14:21:49

Piekło to inni. [zdecydowanie]
> > zasada trzecia ( i ostatnia)
> > Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych  
> > zarzutów.  
> >  
>  
> nie tolerujesz krytyki,  czy moze nie potrafisz jej przyjąć z  
> godnościa???
Ona napisała bezpodstawnej krytyki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
10:25:14

Piekło to inni. [zdecydowanie]
> > > zasada trzecia ( i ostatnia)
> > > Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję  
> absurdalnych  
> > > zarzutów.  
> > >  
> >  
> > nie tolerujesz krytyki,  czy moze nie potrafisz jej przyjąć z  
> > godnościa???
>  Ona napisała bezpodstawnej krytyki :)

a ja uważam, ze krytyka poprzedniego forumowicza owej osoby była bardzo "podstawna". Czytaj cale posty i naucz sie rozumienia, bo jestes drażniąca na dłuższą metę...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
15:02:15

Piekło to inni. [zdecydowanie]
> > zasada trzecia ( i ostatnia)
> > Nie toleruję słów bezpodstawnej krytyki, nie toleruję absurdalnych  
> > zarzutów.  
> >  
>  
> nie tolerujesz krytyki,  czy moze nie potrafisz jej przyjąć z  
> godnościa???


Oczywiście ze toleruję. Nie toleruję krytyki bezpodstawnej argumentowanej tylko w ten sposób: 'przecież to widać'  , bądź ' jestem pewna, że jest tak jak ja mówię'.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LailatAlKadr
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-19
21:33:05

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Wiesz przyznam szerze że naprawdę czasami takie osoby są wkurzające, na np. rzadko się uśmiecham - poprostu - przypadek rzadko si usmiecham bo co - mam rozmawiać z kimś i się szczerzyć? I często własnei ludzie sie mnie pytają czy mi ktoś umarł hehe bo rzadnych emocji nie okazuje - widzisz... bądź indywidualna to będziesz odmiencem ... ;)  
pzdr.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
11:22:45

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Wiesz przyznam szerze że naprawdę czasami takie osoby są wkurzające, na  
> np. rzadko się uśmiecham - poprostu - przypadek rzadko si usmiecham bo co  
> - mam rozmawiać z kimś i się szczerzyć? I często własnei ludzie sie mnie  
> pytają czy mi ktoś umarł hehe bo rzadnych emocji nie okazuje - widzisz...  
> bądź indywidualna to będziesz odmiencem ... ;)  
> pzdr.  

nie przesadzajcie z ta indywidualnościa....samotność, smutek, czy brak uczuc wypisanych na twarzy, to jeszcze nie to...
i jakoś dziwnie mi sie wydaje, ze Ty i autorka owego tematu macie ogromną frajdę z bycia ODMIENCEM...a to rownież nie ma nic wspolnego ze wspomniana wyzej indywidualnościa...a moze się mylę??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
15:05:15

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.

> nie przesadzajcie z ta indywidualnościa....samotność, smutek, czy brak  
> uczuc wypisanych na twarzy, to jeszcze nie to...
> i jakoś dziwnie mi sie wydaje, ze Ty i autorka owego tematu macie ogromną  
> frajdę z bycia ODMIENCEM...a to rownież nie ma nic wspolnego ze wspomniana  
> wyzej indywidualnościa...a moze się mylę??


Nie rozumiesz chyba o czym teraz mówimy. Ja o odmienności nie wspominałam. Chodzi tu o wmawianie odmienności. O ludzi, którzy wmawiają Ci , że jesteś inna, dziwna i w ogóle odszczepieniec tylko dlatego, że jesteś inna niż ONI.  
Jeśli o mnie chodzi to czuję się całkiem normalną osobą i  nie chcę wcale eksponować swoje domniemanej odmienności. Mi nie sprawiłoby to jakiejkolwiek satysfakcji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
10:29:02

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
  
>  
> Nie rozumiesz chyba o czym teraz mówimy. Ja o odmienności nie wspominałam.  
> Chodzi tu o wmawianie odmienności. O ludzi, którzy wmawiają Ci , że jesteś  
> inna, dziwna i w ogóle odszczepieniec tylko dlatego, że jesteś inna niż  
> ONI.  
> Jeśli o mnie chodzi to czuję się całkiem normalną osobą i  nie chcę wcale  
> eksponować swoje domniemanej odmienności. Mi nie sprawiłoby to  
> jakiejkolwiek satysfakcji.  


ja tez nie pisalam o odmiennosci, tylko o indywidualności...przeczytaj swojego poprzedniego posta...i kilka innych, a może zalapiesz o co chodzi...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rut
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
14:20:36

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> nie przesadzajcie z ta indywidualnościa....samotność, smutek, czy brak  
> uczuc wypisanych na twarzy, to jeszcze nie to...
> i jakoś dziwnie mi sie wydaje, ze Ty i autorka owego tematu macie ogromną  
> frajdę z bycia ODMIENCEM...a to rownież nie ma nic wspolnego ze wspomniana  
> wyzej indywidualnościa...a moze się mylę??

no tak lepiej być japońcem, oni tam mają monotonność dnia gorszą od tej w Polsce :D A także że by patrzeć tak jak oni na stopień społeczeństwa itd..
Wyobraź sobie świat jednego koloru... i co... d**** nic nie widać.
Dzięki temu że są osoby mnie poważne bardziej, wytykające itd. Świat staje się różno kolorowy, nawet jest ta czerń z czerwienią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
10:22:25

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
Ac o to ma do mojej wypowiedzi.....chyba czegoś nie zrozumiałaś...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
10:22:35

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.
> Ac o to ma do mojej wypowiedzi.....chyba czegoś nie zrozumiałaś...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LailatAlKadr
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-20
17:32:32

A ja Ci mówię, że jesteś smutna.

> nie przesadzajcie z ta indywidualnościa....samotność, smutek, czy brak  
> uczuc wypisanych na twarzy, to jeszcze nie to...
> i jakoś dziwnie mi sie wydaje, ze Ty i autorka owego tematu macie ogromną  
> frajdę z bycia ODMIENCEM...a to rownież nie ma nic wspolnego ze wspomniana  
> wyzej indywidualnościa...a moze się mylę??

Nie staram się być odmieńcem anie jakimś ewenementem, ale też nie chcę być jak ta cała masa na ulicach. Usmiecham się i smucę - śmieję się i płaczę, ale na ogół staram się być poważna a to co napisałam to było troche na żarty, że czasami znajomi mi mówią że mam kamienna minę itd. To nie jest frajda, raczej mnie to bawi.... a odmińcem napisałam na żarty ... :)
pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>