Satan.pl > Forum > Szkice >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Symbolika
May 2005-01-15 - 18:43:30
 Gammadion?
KtośNikt 2005-06-13 - 14:19:13
 Gammadion?
Eforiusz 2005-06-13 - 15:33:35
 Gammadion?
1147 2005-07-09 - 12:15:12
 Nuit
May 2005-01-15 - 18:50:32
 Czakry, Lotos, Joga, Tantra dla Buddystów ;)
May 2005-01-15 - 19:07:14
 Karl Gustaw Jung i Archetypy, symbole
May 2005-01-15 - 18:48:25
 Sprostowanie
May 2005-01-15 - 19:15:01
 Sprostowanie 2
May 2005-01-15 - 19:18:51
 Sprostowanie 2
KtośNikt 2005-04-28 - 23:58:21
 Sprostowanie 2
Wiktor 2005-04-29 - 09:41:40
 Sprostowanie 2
KtośNikt 2005-04-29 - 11:01:52
 Sprostowanie 2
Nothing 2005-05-11 - 22:24:49
 Sprostowanie 2
KtośNikt 2005-05-12 - 20:49:08
 Sprostowanie 2
Nothing 2005-05-16 - 10:05:20
 Sprostowanie 2
KtośNikt 2005-05-16 - 12:30:15
 Nieskończość
May 2005-01-15 - 19:13:21
 Wstęga Moebiusa
_flo_ 2005-01-15 - 20:48:41
 Wstęga Moebiusa
May 2005-01-15 - 21:06:23
 Demon i Piekielne Imiona ;)
May 2005-01-15 - 18:59:21
 Gwiazda 8 -Ramienna
May 2005-01-15 - 19:11:58
 Gwiazda 8 -Ramienna
_flo_ 2005-01-15 - 22:38:04
 Gwiazda 8 -Ramienna
Kot von Lyck 2005-01-16 - 01:25:34
 Gwiazda 8 -Ramienna
May 2005-01-16 - 12:59:12
 Moja Mekka;)
Dwimmerling 2005-01-28 - 22:37:19
 Chaos Star
May 2005-01-15 - 19:09:56
 Yin-Yang
May 2005-01-15 - 19:08:25
 Yin-Yang
_flo_ 2005-01-15 - 22:43:57
 Yin-Yang
Kot von Lyck 2005-01-16 - 01:16:06
 Yin-Yang
_flo_ 2005-01-16 - 12:16:14
 Yin-Yang
Kryspian 2005-01-15 - 22:54:09
 Symbolika
_flo_ 2005-01-15 - 22:46:21
 Symbolika
May 2005-01-15 - 23:30:54
 Swastyka
Kryspian 2005-01-15 - 22:59:50
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
18:43:30

Symbolika
Moze sie zabawa w rozkminke symboli spodoba.  
Pare obiecanych na rozruch.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KtośNikt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-06-13
14:19:13

Gammadion?
Mam pytanko czy gammadion nie jest po prostu swastyką? Wiecie coś na ten temat?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-06-13
15:33:35

Gammadion?
> Mam pytanko czy gammadion nie jest po prostu swastyką? Wiecie coś na ten  
> temat?

To, zdaje się, alternatywna nazwa.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
1147
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-07-09
12:15:12

Gammadion?
> Mam pytanko czy gammadion nie jest po prostu swastyką? Wiecie coś na ten  
> temat?

Gammadion owszem jest swastyką, jednak tzw. potrójna swastyka również bywała tak nazywana. Skoro już jesteśmy przy terminologii, Gammadionowi bliżej jest kulturalnie do Wirującego Pioruna, czyli Młota Thora, niż do Swastyki (i jedno i drugie wygląda identycznie). A to z powodu pomyłki Hitlera. Zaczerpnął on swój symbol z dawnej kultury germańskiej, lecz nazwę "Suastika" wziął z...kultury indyjskiej. Ta hitlerowska swastyka, czyli Hakenkreuz powinna się raczej nazywać "Mjolnir".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
18:50:32

Nuit
"Ja jestem Bezgraniczną Przestrzenią i Nieskończonymi jej Gwiazdami" - AL I:22  

W Egipcie, 4300 lat temu, bogini wiecznego życia przemówiła: "Bądź jak nieprzemijająca gwiazda, która trwa wiecznie." Tysiąclecia później, 29-letnia angielska Mag usłyszała wieść o nieskończonym życiu: "Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą." To słowa Nuit Bogini Gwiazd, nieskończoności nieba. Dla starożytnych była ona niebem ponad nimi i materiałem, z którego stworzona była przestrzeń wewnątrz, a której formą była każda rzeczywistość. Kim jest teraz? Wiele pojęć znanych tym, którzy czytają Księgę Prawa jest dużo starszych niż sam oryginał tego dzieła z Kairu z 1904 roku. Wszechobecność jej ciała, jej miłości do gatunku ludzkiego, nie zmieniły się. Bogini Liber AL ma bogatą i czcigodną tożsamość; jej postać i przesłanie są spójne z przeszłością i ożywiają współczesną magiję. Zapoznajmy się z egipską Nut i zgłębmy thelemickie powiązania. Wówczas zobaczymy, co ona sama ma nam do powiedzenia.  

Starożytna Bogini  

Czy jej imię to Nut czy Nuit? Obie formy są poprawne, starsze dzieła egiptologiczne podają kilka pisowni. Współcześni naukowcy na podstawie hieroglifów zapisują jej imię jako Nwt. Najbliższa historycznej wymowa to ‘Noot'. Egipcjanie znali ją jako uporządkowany kosmos, który otacza płaszczyznę fizycznej ziemi wraz z gwiazdami i planetami, włączając w to wymiar życia po życiu.  

Jej pradawnym małżonkiem jest Geb – bóg ziemi, wspólnie są rodzicami wielkich bogów: Ozyrysa, Izis, Set i Neftydy. Jej modły są wyryte w piramidach, a jej wizerunek obecny jest w wielu świątyniach, jednak nie została jeszcze odnaleziona żadna poświęcona wyłącznie jej.1  

Gdy Nut przedstawiana jest jako niebo okalające ziemię, jest naga. Czasem gwiazdy malowane są, jakby były wewnątrz jej, innymi razy znajdują się na jej skórze lub wzdłuż ciała. Jednakże nagość jest niezwykła dla obrazowania egipskich bogów. Być może Nut jest w ten właśnie sposób przedstawiana, gdyż postrzegana jest jako nieprzerwanie rodząca kobieta (poprzez nocne przejście słońca przez jej ciało). Gdy malowana jest w bardziej konwencjonalny sposób – jak na freskach na ścianach grobowców – jest odziana. Symbolem jej przyłbicy nie jest gwiazda, jak można by sądzić, lecz sagan. Ten maciczny hieroglif jest odpowiednikiem nu, stanowiącym zarówno jej imię, jak i funkcję łączenia wody z życiem. W czasach przed dynastycznych asymilowała tożsamości plemiennych Bogiń Matek związanych z wiecznym życiem, wodą i obfitością. Te atrybuty na stałe zostały z nią połączone. Pradawne wody tworzenia zrodziły życie, jako czyni rzeka ziemi – Nil. Ciało Nut przyjmuje kształt niebiańskiego Nilu, po powierzchni którego barka słońca płynie za dnia i którego odmęty przemierza nocą. Wieczna matka światła rodzi je każdego świtu, otacza nas dniem i nocą swym uściskiem gwieździstej przestrzeni.  

"Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą." Egipcjanie zgodziliby się z tym stwierdzeniem, przynajmniej wówczas, gdy przedmiotem rozmowy byłyby wartościowe dusze, które odeszły. Dusza stająca się gwiazdą na firmamencie była ich najwcześniejszym wierzeniem dotyczącym życia po śmierci. Księga Zmarłych mówi: "Czysty wnikam w przestrzeń Drogi Mlecznej." [Zaklęcie 176]  

Gwieździsty strumień ponad nami jest domeną wiecznych dusz i Bogini Nieba, która je przyjmuje. Przez tysiące lat egipskiej historii, Nut jest utożsamiana z przyjmowaniem, ożywianiem i chronieniem zmarłych. Z tego powodu jej wizerunek znajduje się na fragmentach trumiennych takich jak Stélé of Revealing2 (Stela Odkrycia). W tekście pogrzebowym z 1350 r. p.n.e. mówi: "zawieram Twoje piękno w duszy należącej do mnie, dla życia, stabilności, dominacji i zdrowia Króla, niech żyje wiecznie!" [Zdanie z Tekstu Piramidy: 11]  

Celem sekwencji zaklęć Nut w Tekstach Piramidy i Tekstach Trumny jest umożliwienie zmarłym z rodziny królewskiej wzniesienie się do nieba i stanie się nieśmiertelną gwiazdą w wieczności. "Idź naprzód ze swą matka Nut; niech ona prowadzi cię za rękę i wskaże drogę po horyzont, do miejsca, gdzie panuje Ra" [TP 422]. Te słowa znajdują się na ścianach piramid, sarkofagów, komnat, jak również wypisane są na trumnach. Osiągnąwszy niebo, zmarły "otoczony jest przez Oriona, Syriusza i Gwiazdę Poranną", które umieszczają go w ramionach Matki Nut i chronią go przed karą i unicestwieniem. Nut jest przyjacielem i ochroną zmarłych, którzy zwracają się do niej, jak dziecko zwraca się do matki: "O, Matko Nut, rozpostrzyj się nade mną, bym mógł być umieszczony pomiędzy nieśmiertelnymi gwiazdami, które są w Tobie i bym nie umarł" [Trumna Henut-wadjebu].  

Do roku 2000 p.n.e. zwykli członkowie ludu zaadaptowali dla siebie teksty i pojęcia, które dotychczas były wyłącznie na użytek królewski. Gwiazdy na jej niebiańskim ciele były postrzegane nie tylko jako arystokratyczni zmarli, ale jako wszelkie wartościowe duchy. Sufity niektórych grobowców są całkowicie pokryte gwiazdami, mikrokosmosem nocnego nieba. W innych, ściany komnat pokrywa ogromna wygięta w łuk sylwetka Nut. Jest ona malowana, grawerowana na biżuterii, rzeźbiona na wyposażeniu i ścianach grobowców, na sufitach świątyń i kapliczek. Bogini nieba jako strażnik, obejmująca zmarłych i dająca wieczne życie pojawia się w grobowcach ludzi pochodzących z wszystkich klas społecznych. Jej rozpostarty wizerunek wyrzeźbiony jest na dnach i wiekach trumien. Jej postać z ochraniającymi skrzydłami malowana jest na pokrywach sarkofagów i skrzyniach z mumiami i tkana z paciorków na pokryciach mumii. W tej symbolice, zmarły może być złożony do grobu w wiecznych objęciach bogini. "Jestem Nut i przybyłam by cię przytulić i chronić od wszystkich złych rzeczy" [TT 792]. Do czasu powstania Nowego Królestwa (1567 przed Chrystusem), magiczne teksty pogrzebowe sprzedawane były na zwitkach papirusa3. Nut pojawia się w tych tekstach i postrzegana jest w nich, jako matka w niebiosach, opiekunka prawych dusz. Ukazana jest w Sali Sądu jak odświeża zmarłego wodą i jedzeniem. Ich istnienie może trwać w postaci światła gwiazdy, boga w niebiańskim towarzystwie, gdzie panuje wieczna radość miłości i wolności z wybranymi i wyróżnionymi lub gdziekolwiek indziej, gdzie zapragną.  

Współczesna Nuit  

Tysiąclecia dzielą Nut starożytnego Egiptu od współczesnych zwolenników Thelemy4, ale ona nie zapomniała o nas – swoich gwiezdnych dzieciach. Tym, co było prawdopodobnie największa inicjacja życia Aleistera Crowleya, ona ustanawia nowy Aeon i jasno identyfikuje siebie jako "Nuit". Czy Nuit to to samo istnienie, co Nut? Wierzę, że tak właśnie jest. W teologii ezoterycznej istnieją bóstwa, które ewoluują, z czasem zmieniają się i rozwijają wspólnie z tworzeniem się ludzkości i kultury5. Dzieje się tak również w przypadku Bogini Gwiazd, która jawi się w sposób charakterystyczny dla starożytnej Bogini Nieba. Ujawnia się nam w wyżłobionym tekście Księgi Prawa, jako jedna z trzech podstawowych bóstw teologii Thelemickiej. Pierwszy rozdział (jej indywidualny manifest) jest obszernym przesłaniem, które nie przestaje inspirować nowych pokoleń6. Crowleyowi zarzuca się, że "przemierzał za miłością Nu niebo pełne gwiazd…by przekazać im te radosne słowa." I nie ulega wątpliwości, że przekazał!  

Dlaczego więc Crowley nie nazwał jej Nut? Skoro Księga Prawa spisana została tak, jak została zasłyszana przez Crowleya, być może alternatywna (i preferowana przez Thelemitów) wymowa jej imienia New-eet została wówczas stworzona. Tekst również odwołuje się do niej, jako do "Nu", co doskonale pasuje do jej egipskiego przydomka (oznacza to ‘sagan' – jej symbol). Oprócz imion Nuit i Nu w Komentarzu do Księgi Prawa, Crowley używa też imienia Nuith, co wówczas było kolejną akceptowalną wersją jego pisowni. Crowley wówczas zaznajomiony był z postacią bogini ze swych studiów. Jest ona krótko wspomniana w jego wierszu Litania z 1901 roku. Wcześniej znał ją (jako Nu) z epizodów w rytuałach Złotego Brzasku. Ale teraz to nie wszystko. W duchowym objawieniu z 1904 roku, wybrany kapłan i prorok pięknej mówi: "Nuit jest zjawiskiem bezmiernie poza tym, co ludzie kiedykolwiek określali mianem Boskości. Jest ona, zatem, nie tylko zwykłą boginią gwiazd, lecz dużo wyższym bytem, nikle osnuta w niewysłowioną chwałę."8  

Nowa filozofia zostaje odkryta; pojawia się twierdzenie, ze jej małżonkiem jest bóg Hadit. Jego imię pochodzi z napisów na Stélé of Revealing9, słyszane było także podczas przekazu Księgi Prawa. To skojarzenie nie jest oparte na odkryciach archeologicznych, lecz na metafizycznym punkcie widzenia. Hadit jest centralnym punktem nieskończonego wymiaru Nuit i reprezentuje jednostkę w odniesieniu do niej, samoświadomy punkt widzenia, który doświadcza życie i boginię. W swoim Nowym Komentarzu [I:31] Crowley pisze: "Rozwój Adepta odbywa się przez rozrost – do wymiaru Nuit – jednakowo we wszystkich kierunkach."  

Możemy przedstawić Nuit jako wciąż powiększający się wszechświat, zawierający nieskończone wymiary. W tych niezmiernych wymiarach, gwiazdach, formach życia i działaniach znajdują się wszystkie możliwości. Ona jest nieskończona i niepojęta. Każdy przejaw lub jej wizerunek to nie ona, lecz tylko niewielkie wyobrażenie. Gdy nocą spojrzymy w górę, jesteśmy w stanie zobaczyć tylko wycinek całego nocnego nieba, który jest tylko fragmentem wszechświata. Każda próba opisania jej skazana jest na niepowodzenie: "… nie pozwól im w ogóle o Tobie pisać, jako że jesteś nieskończona." Nawet jeśli traktujemy ją jako Jedyną, najwyższe z wyrażanych bóstw, nie jesteśmy w stanie jej pojąć: "Niechaj na zawsze będzie tak, że człowiek nie będzie o Tobie mówił Jedyna, ale Żadna…" To Żadne, Nicość czy Zero (o) obejmuje wszystko, z naszymi pojęciami boskości włącznie. To wszech-przenikające Tao, Źródło, Ain Soph (bezgraniczna wszystkość, będąca jednym z elementów kabalistycznej trójcy – przyp. tłumacza). To Ideał będący poza rozgraniczeniem na męskie i żeńskie, nawet poza Jedynym10. "Ideał i Ideał to jeden Ideał a nie dwa; nie, to nicość!" Pojawia się tu paradoks. Jest Nicością – Nieskończonością Poza, która wykracza poza biegunowość. Jednocześnie jest konkretną boginią z wizerunkiem, imieniem, historią, obietnicami i nawet preferencjami: "wy jesteście moimi wybranymi."  

Tak jak gwiazdy widoczne są nawet dla tych z nas z ograniczoną możliwością postrzegania, tak i Nuit jest przystępna. Spotykamy ją na Mszy Gnostycznej, gdzie Głos z kaplicy objawia ją: "naga doskonałość zmysłowego nieba nocnego." Kapłanka stała się postacią górującą ponad Stélé of Revealing11 – Nut – Bogini Nieba, która mówi: "Do Mnie, do Mnie." Jesteśmy wzywani, by się z nią zjednoczyć, do życia, w którym jesteśmy świadomi tego, że jesteśmy nierozłączni od wszechświata i świętości. Zjednoczenie z Boskością już nie oznacza Jedności jak w Starym Aeonie12. Teraz oznacza Nicość, Nieskończoność; "Nicość jest tajemnym kluczem tego prawa." Nikt nie nakazuje nam odrzucenia swojej ludzkości. Jej polecenie obejmuje rozkoszowanie się nią; "…odziejcie się wszyscy w piękne szaty, jedzcie soczyste potrawy i pijcie słodkie wina i wina musujące!" Teraz mamy być gwiazdami, nie świętymi w jakimś transcendentnym życiu wiecznym; "niech twoją będzie rozkosz i radość ziemi." Nawołuje nas do szukania radości w cudzie inkarnacji i przez tą perfekcję ("to odrodzi świat…") osiągnięcia władzy nad światem fizycznym. "Pamiętajcie wszyscy, że istnienie to czysta radość." Ponowne zjednoczenie i radość; to oczywiście jest Wielkim Dziełem13.  

Po cóż wzywać Nuit? Nawet poza magiją i tajemnicą Mszy Gnostycznej (jej pierwszego publicznego rytuału), mamy powód by przywołać samą jej świadomość. Wzywamy ją by się dostroić do bezgranicznego bytu, by wynagrodzić nasze rzekome ograniczenia i przełamać więzy ograniczających myśli, idei i zachowań. "Słowem grzechu jest ograniczenie." Wzywamy ją by odrzucić rozłąkę i żyć w sposób, który ona oferuje i w ten sposób dorównać naszym najwyższym aspiracjom i prawdziwej woli. Ona jest nieskończonym źródłem gwiazd, przestrzeni i każdego przesłania. Ona jest "Nieskończoną Przestrzenią" z całą doniosłością czynów, jaki sugeruje ten termin. To jest naszym przywilejem od urodzenia, a nie ograniczenia bogów, którzy czynią nas swoimi niewolnikami. "Zawsze! Ucztujcie! Radujcie się! Poza tą chwilą nie ma żadnego zagrożenia!"  

Nasza piękna Bogini Gwiazd tuli każdą kobietę i każdego mężczyznę, gdyż, w rzeczy samej, już jesteśmy częścią jej istnienia. Ona zapewnia wszystko, co daje przyjemność i ukojenie w, często jakże trudnym, świecie. Niezależnie, czy w jej łonie między życiami szukamy samotni, czy rozkoszy jej dotyku, troskliwego objęcia, czy nieskończonych możliwości – ona to zapewni. Ona odpowiada nam tylko: "Tak." Wita ciepło wszystkich tych, którzy szukają ukojenia w jej skarbach i którzy ogarniają jej nieśmiertelną miłość. "Radość mej miłości zbawi was od wszelkiego bólu."  

G.K. Chesterton powiedział: "Pomiędzy wszystkimi dziwnymi rzeczami, o których ludzie zapomnieli, najbardziej ponadczasową i katastroficzną luką w pamięci jest ta, przez którą zapomnieli, że żyją na gwieździe." Zaniedbujemy nasze połączenie z Nieskończonym Źródłem ku naszej własnej zgubie14, a nawet katastrofie, po łacinie disastrato. Dis oznacza "z dala lub osobno" a astrato oznacza "gwiazdy". Albowiem, by istniał wszechświat, konieczna była rozłąka ze Wszystkim; "Jestem podzielona na rzecz miłości." Konsekwencje tej rozłąki są często męczące, ale te wynikające z ponownego zjednoczenia są "niewyobrażalnymi radościami na ziemi: pewnością, nie wiarą, za życia, ponad śmiercią; niewysłowionym spokojem, spoczynkiem, rozkoszą…." Ona wymaga naszego ciągłego uczestnictwa jako formy kultu – "Zawsze do Mnie!" – ale nie wymaga ofiary. Nie istnieje "Jedyna Słuszna Droga" do jej radości. Żadna ortodoksyjność nie wiedzie do jej rozkoszy. Daje paradoksalne prawa Woli i Miłości i chce, byśmy wiedzieli, że nigdy naprawdę nie byliśmy rozłączeni; "Jestem ponad wami i w was. Moja rozkosz jest w waszej. Moją radością jest ujrzenie waszej radości."  

Prawo światła, życia, miłości i wolności zostało wprowadzone. Ta, która jest nieskończona i wieczna, ucieleśniana jest przez każdego z nas – jako gwiazdy na naszych własnych prawdziwych orbitach. Nuit dała nam światło, które rozjaśnia nasze dusze rozkoszą, życie, by doświadczać jej nieskończonych możliwości "Miłości podług Woli", miłości, by się z nią zjednoczyć i wolności, by podążać własną ścieżką.  

Bądź jak nieprzemijająca gwiazda, która żyje wiecznie. Oto łaska naszej Pani Gwiazd.  


Przypisy: 1. Dalsze badania archeologiczne mogą dostarczyć kolejnych dowodów kultu Nut. Nie powinno nas zaskoczyć, jeśli okazałoby się, że boska istota tak dostępna jednostkom (zarówno starożytnym jak współczesnym) jak niebo, znajduje się w sekretnych niszach świątyni lub wyłącznie definiowana przez jakikolwiek kult kapłański. Jak mawia: "Jestem przenikalna dla wszystkiego."  

2. Stélé of Revealing to malowana drewniana tabliczka pogrzebowa z 25. lub 26. dynastii, znajdująca się w Muzeum w Kairze. Jest to część dóbr z grobowca Ankh-af-na-Khonsu (v). Artefakt ten jest duchowo połączony z przekazem Księgi Prawa poprzez Aleistera Crowleya.  

3. Kilka wersji tego papirusa jest znane pod ogólną nazwą Księgi Zmarłych lub Księgi Przychodzących Owego Dnia.  

4. Θελημα; z Greki wola. Nuit mówi "Miłość jest prawem, miłość podług woli," oraz "Ci, którzy zwą nas Thelemitami, nie czynią źle."  

5. Znanym przykładem tego procesu może być ezoteryczna przemiana Miriam, córki Joachima – skądinąd mało ważnej żydowskiej dziewczyny z Nazaretu – w Marię, Królową Nieba, która obecnie jest dla milionów ludzi boginią.  

6. Patrz: Fr. Achad, 31 Hymnów do Bogini Gwiazd.  

7. "O, Nuit, o gwieździsta, powstań / i rozlej Twoje światło gwiazd na moje nieba." Z Litanii Świątyni Świętego Ducha, autorstwa A.C.  

8. Komentarz dotyczący I:21 w Liber Legis Crowleya.  

9. Stélé właściwie napisał "Behdet", wspólny tytuł znaczący "Horus Behdeta". W 1904 zostało to słabo przeliterowane jako "Hadit" (nie przez A.C. tylko przez asystenta kuratora w muzeum, komu zlecono ową pracę). Na tej tabliczce, jak na wielu innych, skrzydlaty dysk słońca oznacza "Behdeta". Crowley przyjął to bóstwo jako tożsame z bytem z drugiego rozdziału Księgi Prawa.  

10. Możliwa interpretacja (prywatna i "nieoficjalna") zdania: "Mój prorok jest głupcem w swoim jeden jeden jeden…" jest taka, ze nie powinniśmy mieć obsesji na punkcie monoteizmu na modłę Starego Aeonu, ani też nie narzucać go na Nuit (CCXX I:48).  

11. Reprodukcja Stélé obecna jest na każdej Mszy Gnostycznej.  

12. W doktrynie Thelemickiej, Aeonami ludzkiej historii są: 1) ten Matki (Izis); okres matriarchalny; i ten Ojca (Ozyrys); okres patriarchalny; obecny Aeon postrzegany jest jako archetyp dziecka (Horus); najpierw ukryty, potem władający; poszukujący, ciekawy, boski produkt zjednoczenia jego rodziców.  

13. Dalsze wyrażenie tych idei pojawia się w rytuale: "Ja Jestem Nieskończona" – Rytuał Nuit autorstwa Sor. Ashery.  

14. Patrz: Księga Prawa I:52. Wszystkie pozostałe cytaty nie przyporządkowane innym dziełom pochodzą z Księgi Prawa.  


Kate(R) - pomoc przy tłumaczeniach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:07:14

Czakry, Lotos, Joga, Tantra dla Buddystów ;)

Zasadniczego alfabetu, całej tantrycznej tradycji uczy doktryna o siedmiu "kołach" (czakrach) albo lotosach systemu Jogi Kundalini. kundalin - okrągły, spiralny, skręcający, zwijający, tworzy żeński rzeczownik oznaczający węża. W tym kontekscie termin ten odnosi sie do postaci zwiniętej samicy węża - wężowej bogini, substancji nie grubej lecz subtelnej - który, odrętwiały i senny, przebywa, jak należy sobie wyobrazić, pierwszym z siedmiu, w poblizu podstawy kręgosłupa. Celem Jogi jest zatem pobudzenie węża, podniesienie jego głowy i wyniesienie go wzdłuż subtelnego nerwu czy kanału kręgosłupa do tzw. "lotosu o tysiącu płatków" (sahasrara) na szczycie głowy. Ta osiowa kolumna lub kanał, ktory zwie sie suszumna (bogaty w szczęcie), jest otoczony i przecinany przez dwa inne: biały zwany jako id (orzeźwienie, strumień) wijący sie ku górze od lewego jadro do prawej dziurki w nosie i kojarzony z orzezwiajacymi nektarami "ksiezycowymi" energiami psyche i czerwony, zwany pingala (podobny słońcu), ciągnący sie od prawego jadra do lewej dziurki w nosie, o energii słonecznej, ognistej, wysuszającej i niszczacej niczym słoneczny upał tropikow. Pierwszym zadaniem Jogina jest zjednoczenie energii tych przeciwstawnych mocy z rozwijajaca sie wężową królową. Ona wznoszać sie od najniższego do najwyższego, przejdzie przez pięc pośrednich centrum lotosowych i pobudzi je, a wraz z kazdym przebudzeniem psichika o osobowość praktykującego ulegac bedzie całosciowym i fundamentalnym przemianom.  

Zatem zacznijmy od początku: Należy usiąść w doskonale wyważonej pozycji pełnej spokoju (tak zwanej "pozycji lotosu"), aby zacząć regulować oddech. Teoria psychologiczna leżąca u podstaw tego podstawowego ćwiczenia mówi, że umysł, czyli "moc umysłu" (manas) i oddech, czyli "moc oddechu" (prana) łączą się i w rzeczywistości są tym samym. Kiedy człowiek się denerwuje, lub kiedy ulega erotycznemu pożądaniu, wówczas zmienia się jego oddech. W spoczynku oddech stabilizuje się. Toteż kontrola oddechu jest kontrolą uczuć i emocji; może również służyć jako czynnik regulujący umysł. Właśnie dlatego we wszystkich poważnych wschodnich praktykach przemiany umysłu pranajama, "kontrola oddechu", jest ćwiczeniem zasadniczym. Uspokajając oddech, można odpowiednio uspokoić umysł, a powstałe w ten sposób nasycenie krwi tlenem wpływa ponadto na pewne zachodzące w ciele procesy chemiczne, które przynoszą przewidywalne skutki. Otóż oddychanie to wyda się nieco dziwne. Należy wdychać powietrze prawą dziurką w nosie, wyobrażając sobie, że spływa ono białym, czyli "księżycowym" kanałem kręgowym, o nazwie ida, niejako oczyszczając go. Odliczając, należy na moment wstrzymać oddech, a potem wydychać powietrze wychodzące przez pingala, śniady "słoneczny" kanał. Następnie: wdech przez lewą dziurkę i, po wstrzymaniu oddechu, wydech przez prawą dziurkę; i tak dalej, ściśle w rytm odliczeń. W ten sposób umysł się uspokoi, a cały system nerwowy zostanie oczyszczony; aż wkrótce, pewnego pięknego dnia, człowiek poczuje poruszenie wężowej bogini. Mówiono mi, że niektórzy jogini w chwili, gdy odczuwają jej przebudzenie, odpychają się rękami od ziemi i, uniesieni odrobinę w swoich lotosowych pozycjach, uderzają o ziemię, aby zwiniętej królowej dać fizyczny impuls, który mógłby ją poruszyć. Przebudzenie i podniesienie opisuje się w tekstach w kategoriach całkowicie fizycznych, odnoszą się one jednak do wspomnianej już "subtelnej" materii fizycznej, nie zaś do grubej materii, ku której skierowane są obserwacje naszych naukowców. Jak stwierdził Alan Danielou w zwięzłej książeczce Yaga: The Method of Reintegration: "Hindus będzie zatem mówić tak samo o ludziachi o istotach subtelnych, miesza on geografię boskich światów i ziemskich kontynentów; i nie widzi między nimi braku ciągłości, wręcz przeciwnie, doskonałe dopasowanie; albowiem dla niego światy te spotykają się w wielu punktach, a przejście od jednego do drugiego jest proste dla tych, którzy mają klucz". Prawie to samo można powiedzieć o bez mała każdej mitologicznie ustrukturowanej, przednaukowej tradycji zamierzchłej przeszłości. A zatem udało nam się poruszyć wężową królową: pójdźmy teraz za nią w górę kręgosłupa, który w jodze traktowany jest jako mikrokosmiczny odpowiednik makrokosmicznej osi wszechświata. Jego lotosowe etapy są więc odpowiednikami wielopiętrowych "zikkuratów", zaś jego wierzchołek, wysokiej małżeńskiej komnaty księżycowych i słonecznych świateł.  

Czakra 1 - Muladhara (kolor czerwony tradycja zachodnia)  

Lotos u podstawy suszumny, określany mianem "Korzennego Wsparcia" (Muladhara) przedstawiany został w kolorze karmazynowym, z czterema płatkami, a na każdym z nich umieszczona jest sanskrycka sylaba (czytając zgodnie z ruchem wskazówek zegara, od prawego górnego płatka: vam, śam, sham, sam). Sylaby te rozumieć należy jako fonetyczne odpowiedniki aspektów duchowej energii działającej na tym poziomie. W białym środku znajduje się żółty kwadrat symbolizujący żywioł ziemi, a w nim biały słoń wymachujący siedmioma trąbami. Jest to Ajrawata, mityczny wehikuł Indry, wedyjskiego króla bogów, tutaj niosący na grzbiecie znak sylaby lam, która - jak pisze Woodroffe - "w grubym brzmieniu odzwierciedlać ma subtelne brzmienie, utworzone przez wibracje sił w tym centrum". Słoń, kontynuuje Woodroffe, jest symbolem siły, niewzruszoności i trwałości ziemi, ale jest także skazaną na przemierzanie ziemi chmurą, która wznie się w powietrze natychmiast, gdy tylko wyzwoli się z obecnego stanu. Władającym bóstwem uwidocznionymw tym najniższym centrum jest Brahma, stwórca świata, którego śakti, bogini Sawitri, jest personifikacją słonecznego światła. Na grzbiecie słonia znajduje się trójkąt skierowany wierzchołkiem w dół, symbolizujący łono (joni) bogini-matki wszechświata, a wewnątrz tego "miasta o trzech stronach", tej "postaci pożądania", widzimy pierwszy czy podstawowy boski fallus (lingam) Śiwy-męskiej zasady wszechświata. Biała wężowa bogini, Kundalini, "zgrabna jak łodyga lotosu", owinięta jest trzy i pół raza wokół tego lingamu, uśpiona i zakrywająca głową wrota Brahm. Ściśle rzecz biorąc, owo centrum u podstawy ludzkiego ciała znajduje się dokładnie w połowie drogi między odbytem a genitaliami, a duchowa energia tego miejsca jest najmniej intensywna. Odpowiadający temu centrum pogląd na świat to niewyszukany materializm rządzący się "nagimi faktami"; sztuka to sentymentalny naturalizm, a psychologia, opisana odpowiednio w kategoriach behawioralnych, jest reaktywna. Na tym poziomie nie ma żadnej żądzy życia, żadnego wyraźnego impulsu rozwoju; jest po prostu letargiczne lgnięcie do życia, to właśnie ów zawzięty uścisk, który ostatecznie musi zostać rozluźniony, by duch mógł wyzwolić się ze swego prymitywnego pragnienia, aby tylko być. Kundalini na tym poziomie można porównać do smoka, jako że smoki --- jak mawiają znawcy - mają skłonność do gromadzenia i pilnowania rzeczy; przedmioty, które lubią gromadzić i strzec, to klejnoty i piękne młode dziewczęta. Smoki nie mogą zrobić z nich użytku, lecz po prostu lgną do nich, skutkiem czego bogactwa ich skarbca pozostają bezużyteczne - stracone dla nich i dla świata. Na tym poziomie wężowa królowa Kundalini jest więźniem własnego letargu. Nie może przekazać życiu, że w jej władaniu pozostaje wszelka radość, ani nawet nie zdaje sobie z tego sprawy; toteż nie zwalnia ona swego uścisku i nie odchodzi. Jej głównym mottem jest uparte "Tu jestem, tu zostaję". Zatem jogin musi na tym poziomie rozluźnić zimny, smoczy uścisk swego uśpionego ducha i wyzwolić niewolnicę klejnotów, swą śakti - aby wzniosła się ku wyższym sferom, na których stanie się ona jego duchową nauczycielką i powiedzie go ku błogości nieśmiertelnego życia poza snem.  

Czakra 2 - Swadhiśthana (pomarańcz)  

Drugi z kolei lotos, określany mianem Swadhiśthana - "Jej szczególne domostwo" - znajduje się na poziomie genitaliów. Jest to cynobrowy lotos o sześciu płatkach noszących sylaby bam, bham, mam, yam, ram i lam. Żywiołem tego centrum jest woda. Jego wewnętrzne pole ma kształt sierpa księżyca, wewnątrz którego znajduje się mitologiczny morski potwór znany jako Makara, podtrzymujący znak wodnej sylaby vam. Jest to nasienny dźwięk wedyjskiego boga Waruny, władcy rytmicznego porządku wszechświata. Hinduistycznym bóstwem przewodnim jest tutaj Wisznu w chwale młodości, ubrany na żółto i trzymający w ręku pętlę. Obok niego siedzi gniewna forma jego śakti - Rakini - o kolorze niebieskiego lotosu, trzymająca w czterech rękach lotos, bęben, ostry topór wojenny i włócznię. Ze wściekłością obnaża zęby, jej troje oczu płonie czerwienią, a jej umysł jest w uniesieniu po wypiciu nektaru. Gdy Kundalini jest aktywna na tym poziomie, wyłącznym celem życia jest seksualność. Nie tylko każdy akt i każda myśl są motywowane seksualnie (czy to jako środek seksualnego spełnienia, czy to jako kompensująca sublimacja niezaspokojonego popędu seksualnego), ale wszystko, co się widzi i słyszy, z konieczności interpretowane jest - świadomie lub nie - jako symbol motywów seksualnych. Energia psychiczna, by tak rzec, ma tu charakter freudowskiego libido. Mity, bogowie i rytuały religijne rozumiane i doświadczane są w kategoriach seksualnych. Tak naprawdę istnieje całe mrowie mitów i rytuałów dotyczących bezpośrednio spraw związanych z tym ważnym centrum życiowym - rytuały płodności, małżeństwa, święta orgiastyczne itd. - i Freudowskie podejście do ich odczytania i wyjaśnienia nie jest być może całkiem niewłaściwe. Ale według nauki tantrycznej - mimo że obsesja energii życiowych oddziałujących z tego psychologicznego centrum ma charakter seksualny - seksualność nie jest pierwotną podstawą, celem czy nawet jedyną życiową motywacją. Konsekwentnie, każde utrwalenie na tym poziomie jest patologiczne, a wszystko przypomina zablokowaną, udręczoną ofiarę seksualności. Lecz jeśli przypomina także seksuologa, to jakie jest prawdopodobieństwo wyleczenia? Metoda kundalini polega raczej na afirmatywnym uznaniu siły i doniosłości tego centrum, na tym, by pozwolić energiom na przepływanie przez nie, aby w naturalny sposób dążyły do innych celów w wyższych centrach "przepełnionej szczęściem" suszumny.  

Czakra 3 - Manipura (żółty)  

Trzecia czakra, na poziomie pępka, nazywa się Manipura , "Miasto świecącego klejnotu", gdyż jest płomienna, gorąca i jasna. Tutaj energia zmienia się w przemoc, a jej celem jest wykorzystanie, zawładnięcie, zagarnięcie świata w siebie i objęcie go na własność. Odpowiednikiem tego w zachodniej psychologii byłaby Adlerowska "wola mocy". Albowiem teraz nawet seksualność staje się możliwością zagarnięcia, podboju, samoutwierdzenia, a często także zemsty. Lotos ma dziesięć płatków, ciemnych niczym brzemienne deszczem chmury burzowe, niosących nasienne sylaby dam, dham, nam, tam, tham, dam, dham, nam, pam i pham. Jego centralny trójkąt na białym polu ze znakami swastyk po bokach symbolizuje żywioł ognia, świecąc niczym wschodzące słońce. Baran, zwierzę symbolizujące tę czakrę, jest wehikułem Agniego, wedyjskiego boga ognia ofiarnego, i nosi na grzbiecie sylabę ram, która jest nasienną sylabą albo dźwiękową formą tego boga i jego ognistego żywiołu. Przewodnim bóstwem hinduistycznym jest Śiwa w swej strasznej postaci ascety pomazanego prochami stosów pogrzebowych, siedzący na swoim białym byku, Nandi. Obok niego znajduje się jego bogini Śakti na tronie z rubinowego lotosu, w swojej szkaradnej postaci Lakini. Lakini jest niebieska, ma trzy twarze, a na każdej z nich z troje oczu; jej gniewny aspekt podkreślają sterczące zęby. Uwielbia mięso: jej piersi skąpane są w tłuszczu i krwi kapiących z jej żarłocznych szczęk; a jednak jest ona promienna, wytwornie ozdobiona, znajduje się w stanie uniesienia po wypiciu ambrozji. Jest to bogini, która ma pieczę nad wszelkimi rytuałami ofiar z człowieka i nad polami bitewni. Patrzenie na nią jest przerażające niczym spoglądanie na śmierć, a jednak dla swoich wyznawców jest pełna wdzięku, piękna i słodka jak życie.  

***  

Wszystkie te trzy niższe czakry wiążą się z naiwnym sposobem życia człowieka, człowieka zwróconego na zewnątrz: ze sposobami życia kochanków, wojowników, budowniczych, zdobywców. Radości i smutki tych poziomów są funkcjami osiągnięć w świecie zewnętrznym: co ludzie o mnie myślą, co zyskałem, co straciłem. Na przestrzeni dziejów ludzkości tych, którzy funkcjonowali tylko na tych poziomach (a była ich, rzecz jasna, większość), ujarzmiano, wpajając im nadrzędne znaczenie obowiązków i wartości społecznych, wzmacnianych nie tylko przez autorytet świecki, ale także przez wspaniałe mity o niekwestionowanej władzy boskiej, do której każdy ład społeczny - każdy na swój sposób - miał sobie rościć prawo. Gdziekolwiek motywacje związane z pierwszymi trzema czakrami nie były skutecznie kontrolowane, człowiek - jak powiadają dawne teksty - "stawał się człowiekowi wilkiem". Ale religia operująca tylko na tych poziomach, mająca niewiele lub zgoła nic wspólnego ze stymulowaniem wewnętrznych, mistycznych urzeczywistnień, z trudem zasługuje na swe miano - jest ona ledwie uzupełnieniem policyjnej władzy, oferującym jako dodatek do etycznych zasad i rad abstrakcyjne pocieszenie w obliczu strat życiowych i obietnic przyszłych nagród za dobrze wypełnione obowiązki społeczne. Dlatego interpretowanie obrazowania, mocy i wartości wyższych czakr w kategoriach wartości owych niższych systemów oznaczałoby fatalną dezinterpretację, tym samym zaś utratę wewnętrznych związków z całą historią i dziedzictwem życia duchowego ludzkości.  

Czakra 4 - Anahata (zielony)  

Wznosimy się zatem do czwartej czakry, na poziom serca, gdzie rozpoczyna się to, co Dante określił mianem La Vita Nuova, "Nowe życie". Centrum to nazywa się Anahata, "Nie Uderzona", jest to bowiem miejsce, gdzie słychać dźwięk, "którego nie wydają żadne dwie rzeczy uderzające o siebie". Każdy zwykle słyszany dźwięk powstaje przez uderzenie dwóch rzeczy o siebie; na przykład dźwięk głosu powstaje, kiedy powietrze uderza o struny głosowe. Jedyny dźwięk, który nie powstaje w ten sposób, jest dźwiękiem twórczej energii wszechświata; by tak rzec, pomruk pustki, która jest wobec rzeczy uprzednia, rzeczy są zaś jej osadami. Dźwięk ten dobiega niejako z wnętrza - z wnętrza siebie i równocześnie z wnętrza przestrzeni. Jest to dźwięk poza ciszą, słyszany jako OM (bardzo głęboko intonowany, jak mi powiedziano, gdzieś w pobliżu C poniżej dolnego C). "OM" w postaci tańczącego Siwy pozycja głowy, rąk i podniesionej stopy przywodzi na myśl zarys tego znaku - oznaczyłoby to, że gdy objawia się ów bóg, rozbrzmiewa dźwięk cudu istnienia. OM jest interpretowane jako dźwięk nasienny, dźwięk energii, śakti, wszystkich istot; w tym znaczeniu analizujemy go poniżej, idąc tropem wizjonerów i nauczycieli. Po pierwsze, skoro samogłoska O w sanskrycie traktowana jest jako zbitka A i U, sylaba OM może też być pisana jako AUM -w tej augumentatywnej formie określa się ją mianem sylaby czterech żywiołów: A, U, M i CISZY, która zalega przed, po i wokół, z której ona powstaje i w którą z powrotem zapada - tak jak wszechświat rodzący się z pustki i do niej powracający. "A" wymawia się z otwartą krtanią; "D" przenosi dźwięk do przodu; a potem "M", wymawiane nieco przez nos, doprowadza do złączenia warg. Tak wymówione "ADM" wypełnia całe usta dźwiękiem i zwiera (jak się powiada) wszystkie samogłoski. Co więcej, skoro spółgłoski traktowane są w tym myśleniu jako przerwy w dźwiękach samogłosek, to w wymówionym "ADM" zawierać się muszą nasiona wszystkich słów, w tym również nasienne dźwięki wszystkich rzeczy. Zatem, jak powiadają, słowa są tylko fragmentami czy cząstkami "ADM", tak jak wszystkie formy są tylko cząstkami owej jednej Formy form, którą można ujrzeć wtedy, gdy pomarszczona powierzchnia umysłu uspokoi się w jodze I, odpowiednio, "ADM" jest jednym dźwiękiem wymawianym we wszystkich możliwych odmianach na płatkach ciągu Kundalini. W perspektywie alegorycznej rozpoczynająca "ADM" głoska "A" przedstawiać ma pole i stan świadomości dziennej, w którym przedmioty, utkane z "grubej materii" ("sthula"), oddzielone są zarówno od siebie nawzajem, jak i od świadomości, która je postrzega. W tym planie doświadczenia ja nie jestem tobą, ani to nie jest tamtym, A nie jest nie-A; przyczyna i skutek, Bóg i jego świat nie są tym samym, a wszystkie twierdzenia mistyczne są absurdalne. Co więcej, gwoli ujrzenia grubych przedmiotów ze sfery światła dziennego, musi powstać sytuacja, w której będą one oświetlone z zewnątrz, gdyż nie świecą one same z siebie, oczywiście poza ogniem, błyskawicami, gwiazdami i słońcem wskazującymi na wrota do innego porządku istnienia. Cokolwiek postrzegają na jawie zmysły, już wcześniej musiało stać się bytem i z tego względu należy do przeszłości. Toteż nauka, mądrość świadomości dziennej i "nagich faktów", mogą być jedynie wiedzą o tym, co już się stało, albo o tym, co ma się w przyszłości powtórzyć i kontynuować przeszłość. To, co nieprzewidywalnie twórcze i natychmiastowo obecne, jest jej światłu niedostępne. W ten sposób dotarliśmy do litery" D", która ma przedstawiać pole i stan świadomości snu, gdzie - mimo że podmiot i przedmiot mogą wydawać się odrębne i wzajemnie od siebie oddzielone - są one właściwie jednym i tym samym. Śpiący jest zaskoczony, a nawet przestraszony swoim snem, nie wiedząc, co on oznacza; a jednak nawet gdy śpi, sam go tworzy, toteż dwa aspekty jednego podmiotu bawią się tu w chowanego: jeden w twórczym działaniu, drugi w połowicznej niewiedzy. Co więcej, przedmioty w tym świecie snu, byty z "subtelnej materii"(sukszma), świecą same z siebie i szybko zmieniają kształty, należą zatem do porządku ognia i promiennej natury bogów. W istocie, indoeuropejski rdzeń "div", od którego wywodzą się łacińskie "deus", greckie "Zeus,, jak również sanskryckie "deva" (wszystkie znaczą "bóstwo"), oznacza świecić", albowiem bogowie, tak jak postacie ze snu, świecą własnym światłem. Są oni makrokosmicznymi odpowiednikami obrazów sennych, personifikacjami tych samych mocy natury, które przejawiają się w snach; a zatem na tym planie dwa światy - mikrokosmosu i makrokosmosu, wnętrza i zewnętrza, tego, co jednostkowe, i tego, co zbiorowe, tego, co poszczególne, i tego, co ogólne - stanowią jedno. Jednostkowy sen otwiera się na powszechny mit, a bogowie zstępują w wizji ku śniącemu jako powracające aspekty jego samego.  


Mitologie to w rzeczy samej publiczne sny, które pobudzają i kształtują społeczeństwa; i na odwrót, sny jednostki to małe mity prywatnych bogów, anty-bogów i strażniczych mocy, które pobudzają i kształtują jednostkę : objawienia rzeczywistych lęków, pożądań, celów i wartości, które nieświadomie porządkują życie jednostki. Zatem na poziomie świadomości snu indywiduum znajduje się w błyskawicznym, bezpośrednim twórczym teraz swego życia, doświadczając owych aktywujących sił, które we właściwym czasie wywołają nieprzewidywalne zdarzenia w porządku świadomości dnia i będą tam postrzegane i doświadczane jako "fakty". A zatem jeśli "A" odnosi się do świadomości dnia, grubych przedmiotów i tego, co już się stało (przeszłości), "U" odnosi się zaś do świadomości snu, subtelnych przedmiotów i tego, co się staje (teraźniejszości), to "M" odnosi się do Głębokiego Snu Bez Marzeń Sennych, gdzie (jak mówimy) "zagubiliśmy" świadomość, a umysł jest "niezróżnicowaną treścią albo kontinuum świadomości nieuwarunkowanej", zagubionej w ciemności. To, co na jawie świadome jest tylko tego, co już się stało, a we śnie tego, co się właśnie staje, w Głębokim Śnie Bez Marzeń Sennych oderwane jest od wszelkich zobowiązań, przez co powraca do owego pierwotnego, niezróżnicowanego i nieskonkretyzowanego stanu utajenia, chaosu albo potencjalności, z którego wszystko, co kiedykolwiek nastąpi, musi się w odpowiednim czasie wyłonić. Lecz niestety! Umysł, w którym zawiera się wszystko, pogrążony jest we śnie. Jak opisuje to upaniszada Czandogja: "Tak jak człowiek, nie znając miejsca, nieustannie wokół krąży, złotego skarbu nie odnajdując, podobnie wszystkie stworzenia, choć dzień po dniu w kierunku światła Brahmy wędrują, nie odnajdują go". Carl Gustav Jung ujmuje to następująco: "Głębsze pokłady psyche tracą swą indywidualną niepowtarzalność, kiedy wycofują się dalej i dalej w ciemność. Jeszcze niżej, by tak rzec, kiedy docierają one do autonomicznych systemów czynnościowych, wzmaga się ich charakter zbiorowy, aż zuniwersalizują się i wygasną w materii ciała, czyli po prostu w substancjach chemicznych. Węgiel ciała jest po prostu węglem, Otóż na dnie psyche znajduje się po prostu świat". ­ Podsumowując: celem każdego jogina jest osiągnięcie tej sfery na jawie; zatopienie się tam, gdzie uwaga nie może już spocząć na tym czy tamtym przedmiocie (tak ze świata jawy jak i ze świata snu), lecz spotyka się wrodzone światło, które w budyjskiej tradycji nazywane jest Światłem Macierzyńskim. A owa niepojęta sfera niezróżnicowanej świadomości, doświadczana nie jako wygaszenie, ale jako nieograniczone światło, odnosi się do czwartego elementu sylaby "AUM": do Ciszy, która jest przed, po, wewnątrz i wokół dźwięczącej sylaby. Jest ciszą, słowa jej bowiem nie dosięgają, odnosząc się tylko nazw, form i relacji przedmiotów czy to ze świata jawy, czy snu. A zatem dźwięk "AUM", którego "nie wydają żadne dwie rzeczy uderzające o siebie", unoszący się jak gdyby w łonie ciszy, jest nasiennym dźwiękiem tworzenia, który usłyszeć można wtedy, gdy wznosząca się Kundalini osiąga poziom serca"". Albowiem właśnie tam - jak powiadają - oczekuje Wielka Jaźń, a wrota otwierają się na pustkę. Lotos o dwunastu czerwonych płatkach, oznaczonych sylabami "kam", "kham", "gam", "gham", "ngam", "cham", "chham", "jam", "jham", "nyam", "tam" i "tham", związany jest z żywiołem powietrza. W jego jasnoczerwonym centrum znajdują się dwa zazębiające się, przydymione trójkąty, oznaczające "połączenie" i zawierające ich nasienną sylabę "yam" umieszczoną ponad gazelą, która jest szybkim jak wiatr zwierzęciem wedyjskiego boga-wiatru Waju. Kobiecy trójkąt wewnątrz tej litery zawiera lingarn świecący jak złoto, zaś hinduistycznym bóstwem opiekuńczym jest Śiwa w łagodnym, spełniającym-życzenia aspekcie. Jego Sakti, znana tu jako Kakini, wznosi w dwóch rękach pętlę i czaszkę, natomiast jej dwie pozostałe ręce ułożone są w geście "spełniania życzeń" oraz "nieustraszenia i zapewnienia ochrony". Zaraz poniżej tego lotosu serca narysowany jest mniejszy, zewnętrzny lotos, znajdujący się mniej więcej na wysokości splotu słonecznego i ukazujący zdobny ołtarz z wyobrażeniem Drzewa Spełniania Życzeń. Albowiem właśnie tutaj słyszy się w ciszy pierwsze odgłosy dźwięku" OM", a sarn ten dźwięk jest Drzewem Spełniania Życzeń. Raz usłyszany, dźwięk ten można rozpoznać już wszędzie, i nie musimy już poszukiwać tego, co dla nas dobre. Jest to tutaj - wewnątrz - i wskroś wszelkich rzeczy, wszelkiej przestrzeni. Możemy teraz spocząć w pokoju, rezygnując z naszej walki o osiągnięcia, miłość, władzę i dobro. Tak w każdym razie by to się przedstawiało na początku.  

Czakra 5 - Wiśuddha (błękit)  

Kiedy już usłyszymy donośny tajemny dźwięk, serce pożądać będzie jedynie poznania go w sposób pełniejszy, usłyszenia go nie za pośrednictwem rzeczy i nie tylko podczas szczególnych szczęśliwych chwil, lecz bezpośrednio i na zawsze. Osiągnięcie tego celu to zadanie związane kolejną czakrą , piątą, znajdującą się na poziomie krtani i określaną mianem Wiśuddha = "Oczyszczona", "Kiedy Kundalini osiągnie ten pozi om" - "wierny pragnie jedynie rozmawiać z Bogiem i jego tylko słuchać" Lotos ma szesnaście płatków w kolorze przydymionej purpury, na każdym z nich znajduje się jedna z szesnastu sanskryckich samogłosek, mianowicie: "am", "am", "im", "fm", "um", "um", "rm", "fm", "trm", "tfm", "em", "aim", "om", "aum", "am" i "ab". Pośrodku wewnętrznego, czysto białego trójkąta znajduje się biały dysk, księżyc w pełni, a na nim sylaba "ham", odnosząca się do żywiołu przestrzeni czy eteru, spoczywająca na grzbiecie białego słonia. Opiekunem tego centrum jest Śiwa w swej hermafrodytycznej postaci znanej jako Ardhanareśwara, "Półkobiecy Pan", o pięciu twarzach, ubrany w skórę tygrysa, z dziesięcioma promienistymi ramionami. Jedna z rąk znajduje się w geście "nieustraszenia i zapewnienia ochrony", a pozostałe ukazują jego trójząb, topór wojenny, miecz i piorun, ogień, wężowy pierścień, dzwonek, oścień i pętlę, natomiast stojąca obok bogini, tutaj zwana Śakini, trzyma w swych czterech rękach łuk, strzałę, pętlę i oścień. "Ten obszar" - powiada tantryczny tekst - "stanowi przejście do Wielkiego Wyzwolenia". Miejsce to na różne sposoby przedstawiają mity i legendy o świecie jako progu, gdzie czuwają przerażający Strażnicy Bramy, śpiewają Syreny, Zderzające się Skały spotykają się ze sobą, zaś statek wyrusza do Krainy Bez Powrotu, Krainy Poniżej Fal, Krainy Wiecznej Młodości. A jednak - poucza Katha - "Ostra jest krawędź miecza, ciężka do przejścia"  

Jogin na poziomie oczyszczającej piątej czakry, gdy usiłuje oczyścić swą świadomość z niepokojów związanych ze światem rzeczy drugorzędnych, gdy - wolny od zasłon - pragnie doświadczyć głosu i światła Władcy, który jest Bytem i Stawaniem Się wszechświata, ma do dyspozycji znaczną liczbę środków służących do osiągnięcia tego celu. Istnieje na przykład praktyka zwana "jogą ciepła" albo "jogą ognia", dawniej praktykowana w Tybecie i znana tam jako Dumo (gTum-Mo) - oznacza to "wściekłą kobietę, która potrafi zniszczyć wszelkie pożądania i namiętności"; zastanawiam się, czy klasyczne legendy o menadach, które ścięły głowę Orfeuszowi nie mogącemu przestać myśleć o utraconej Eurydyce, nie są utajonym odniesieniem do pewnej ezoterycznej tajemnicy tego rodzaju. Joga ta wymaga przede wszystkim aktywacji energii z czakry na poziomie pępka, Manipury (trzeciej czakry) - ma się to dokonać za sprawą specjalnej kontroli oddechu i wizualizacji wzmagającego się ognia w punkcie przecięcia (zaraz poniżej pępka) wszystkich trzech kanałów duchowych:  

Na początku płonący język Dumo nie może być wizualizowany jako dłuższy niż szerokość palca; później z wolna osiąga długość dwóch, trzech i czterech szerokości palca. Płonący język Dumo jest cienki i długi, w kształcie skręconej igły albo długiego włosa świni; posiada także wszystkie cztery cechy czterech żywiołów - trwałość ziemi, mokrość wody, gorąco ognia i ruchliwość powietrza; wszakże jego wyjątkowa cecha nadal polega na wielkim żarze - za sprawą którego wyparować mogą tchnienia życiowe (prany) i wyłonić się może błogość. *****  

Moce niższych czakr zostają tutaj uaktywnione i zintensyfikowane, celem zmuszenia ich do otwarcia i uwolnienia energii, które w sobie zawierają; ,są to energie, które w wyższych czakrach mają poprowadzić do spełnienia czysto duchowego. W tym wewnętrznym ćwiczeniu agresywne ognie trzeciej czakry zostają zwrócone do wewnątrz, przeciw wrogom, którzy nie znajdują się na zewnątrz, ale wewnątrz: wypalone mają być wszelkie zamieszkujące w nas przeszkody oddzielające od Macierzyńskiego Światła. Cienki jak igła ogień Dumo ma się wydłużyć od czakry na wysokości pępka do wyższych centrów, znajdujących się na wysokości głowy, aby uwolnić z nich nasienną rosę nektaru Gak się ją nazywa) wyobrażaną jako białe krople spływające wprost w ogień Dumo. Biały nerw, ida, zawiera owe nasienne krople, czerwony zaś, Pingala, ogień Dumo. Wyobrażenie to ma rzecz jasna charakter seksualny: kobiecy ogień przyjmuje i wchłania męskie nasienie. Co więcej, tantrycznTekst radzi: "Jeśli te środki zawiodą w drodze do wielkiej błogości, można zastosować Mudrę-Mqdrości-Matki, wizualizując sobie akt seksualny z Dakinią i równocześnie wykorzystując oddech do rozniecenia ognia Dumo". A zatem w tej jodze zarówno energie popędu płciowego jak i wola mocy mogą posłużyć do zniszczenia i przekraczania ograniczeń niższego systemu popędów. Drugi rodzaj ćwiczenia w tej tybetańskiej praktyce znany jest jako "Joga iluzorycznego ciała"; celem jego jest uprzytomnienie sobie w doświadczeniu - a nie po prostu przyjęcie na wiarę tego, co się nam mówi - pustki wszystkich zjawisk. Należy się zastanowić nad własnym odbiciem w lustrze i rozważyć (radzi tekst): "jak obraz ów powstaje za sprawą kombinacji różnych czynników -lustra, ciała, światła, przestrzeni i tak dalej - a więc pod pewnymi warunkami. Jest to przedmiot "uwarunkowanego powstawania" (pratitja­-samutpada), pozbawiony jakiejkolwiek substancjalnej jaźni - zjawiający się, a jednak pusty". Należy zatem przyjąć, że nasza jaźń jest w takim samym stopniu zjawiskiem. W ten sam sposób można też praktykować medytację na odgłosy echa. Należy udać się do jakiegoś miejsce, gdzie jest echo. "Potem głośno wykrzykuj miłe i niemiłe słowa chwalące cię lub oczerniające, i obserwuj przyjemne i nieprzyjemne reakcje. Praktykując tak, wkrótce zdasz sobie sprawę, że wszystkie słowa, miłe czy niemiłe, są równie złudne jak same odgłosy echa". W trzeciej jodze, znanej jako "Joga Snu", natychmiast zauważamy podobieństwo do pewnych współczesnych technik psychoterapeutycznych; jogin ma tu bowiem zwracać baczną uwagę na swoje sny, analizując je w relacji do swoich uczuć, myśli i innych reakcji. "Kiedy joginowi śni się koszmar, powinien strzec się nieuzasadnionego lęku, tłumacząc sobie: . Zachowując świadomość tego, powinien on deptać po ogniu, spacerować po wodzie, albo przemienić się w wielką ognistą kulę i uderzyć w serce przerażającego diabła czy zwierzęcia i spalić je na popiół". Następnie: Jogin, który rozpoznaje już swe marzenia senne bardzo dobrze i pewnie, może przejść do praktykowania Przemiany snów. Oznacza to, że w stanie snu powinien próbować przemienić swe ciało w ptaka, tygrysa, lwa, Brahmana, króla, dom, skałę, las [...], lub w cokolwiek zechce. Kiedy w praktyce tej uzyska biegłość, powinien przemienić się w Ciało swego Buddy Opiekuńczego w różnych formach: siedzącego albo stojącego, wielkiego lub małego i tak dalej. Powinien także przemieniać rzeczy, które widzi we śnie, w inne przedmioty - na przykład zwierzę - w człowieka, wodę - w ogień, ziemię - w przestrzeń, jedno - w wiele lub wiele - w jedno.  


W końcu - i tutaj sens całości staje się jasny:  

Joga Snu powinna być traktowana jako dodatek do Jogi Iluzorycznego Ciała .... albowiem wten sposób przywiązanie do czasu, które wyraża się w dychotomii stanów snu i jawy, może zostać ostatecznie pokonane  

"Joga w tym ciągu praktykpo iluzorycznych formach świata jawy i snu, jest "Jogą Światła". Należy w niej wizualizować własne ciało rozpuszczające się w sylabie centrum serca (w Tybecie sylabą tą jest "HUM"), a samą tę sylabę jako rozpuszczającą się w świetle. Istnieją cztery stopnie tego światła: (1) światło objawienia, (2) światło pomnażania, (3) światło osiągnięcia i (4) światło wrodzone. Co więcej, każdy, kto umie to uczynić, powinien przed samym pójściem spać skoncentrować się na czwartym z nich - świetle wrodzonym - i utrzymywać je, nawet zapadając w sen, rozpuszczając w tym świetle sny i ciemność. I tą drogą przejdzie jogin na jawie do stanu głębokiego snu bez marzeń sennych.  

Wraz z wypełnieniem zadań piątej czakry przed doskonałym świętym otwiera się możliwość osiagnięcia dwóch stopni oświecenia: w czakrze szóstej, znanej jako sawikalpa samadhi, "uwarunkowane uniesienie", i ostatecznie, w czakrze najwyższej, siódmej, nirwakalpa samadhi, "nieuwarunkowane uniesienie". "Czy chcecie mówić o Bogu foremnym czy bezforemnym?". A oto słowa, które wypowiedział wielki Mistrz Eckhart, odnoszące się do przejścia z czakry szóstej do siódmej: "Ostatnim i najwyższym odejściem człowieka jest porzucenie Boga dla Boga"  

Czakra 6 - Adźńa (granat)  

Centrum pierwszej z tych dwóch ekstaz, znane jako lotos "Rozkazu", Adźńa, znajduje się ponad i pomiędzy brwiami. Ureus, wąż z portretów egipskich faraonów, przedstawiony jest, jakby wyłaniał się dokładnie z tego punktu czoła. Centrum to przedstawia się jako lotos o dwóch czystych, białych płatkach z sylabami "ham" i "ksham". Na białym lotosie, w pobliżu jego serca, siedzi świetlista sześciogłowa bogini Hakini, która trzyma w czterech ze swych sześciu rąk księgę, bębenek, koraliki i czaszkę, natomiast dwie ręce układa w gestach "nieustraszenia i zapewnienia ochrony" oraz "spełniania życzeń". Wewnątrz trójkąta joni znajduje się lingam Śiwy, świecący niczym "łańcuch błyskawic", wspierający znak sylaby "OM", której dźwięk jest tutaj w pełni słyszalny. Tutaj także zobaczyć można w wizji ostateczną postać Boga (boga siebie bez siebie).  

Wraz z osiągnięciem przez umysł tego poziomu doświadcza się boskich objawień dniem i nocą. A jednak nawet i tu pozostaje szczątkowa świadomość "ja". Widząc wyjątkowe objawienia, człowiek wręcz szaleje z radości i pragnie zjednoczyć się z wszechprzenikającym Bóstwem, lecz nie może tego uczynić. Odczuwa się wtedy jakby możliwość dotknięcia światła, ale oddzielająca szyba zapobiega temu. Albowiem tam, gdzie jest "ty", tam też jest "ja", a ostatecznym celem mistyka jest tożsamość. Jeśli usuniemy podobną do szyby barierę, wówczas nasz Bóg i my sami eksplodujemy światłem, czystym światłem, jednym światłem, poza nazwami i formami, poza myślą i doświadczeniem, a nawet poza pojęciami "bytu" i "niebytu". "Dusza będąca w Bogu" - "nie ma nic wspólnego z niczym i nic wspólnego z czymś". I raz jeszcze: "Staje się ona [dusza] jednym z Bogiem, a nie - zjednoczona"  

Czakra 7 - Sahasrara (purpura)  


Sanskrycki termin Nirguna Brahman - "brahman bez właściwości" - odnosi się do urzeczywistnienia w tej czakrze. Jej lotos, Sahasrara, ,,0 tysiącu płatków", zwrócony jest koroną w dół, śląc promienie nektaru lśniące bardziej niż księżyc; natomiast w jego centrum, świecącym jak błyskawica, znajduje się najwyższy trójkąt jogi, wewnątrz którego znajduje się dobrze ukryta i trudna do osiągnięcia wielka i jaśniejąca pustka, której w tajemnicy służą wszyscy bogowie.  
  
Inspiracje Campbell
M.  



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
18:48:25

Karl Gustaw Jung i Archetypy, symbole
Karl Gustaw Jung urodził się w Szwajcarii i, w odpowiedzi na psychoanalizę Zygmunta Freuda, stworzył podstawy psychologii analitycznej. Różni się ona od Freudowskiego modelu tym, że pomniejsza wagę seksualności i dziecięcych konfliktów w leczeniu neurozy, a bardziej skupia się na obecnych konfliktach pacjenta. Jung dokonał kroku naprzód w definiowaniu nieświadomości osoby, jako złożonej zarówno z osobistej nieświadomości (wynikającej z doświadczeń jednostki), jak i nieświadomości zbiorowej, kolektywnej (wynikającej ze złożonej budowy mózgu i wspólnej dla całej ludzkości). Jest to ważne dla nauk ezoterycznych, gdyż zbliża się niejako do wyjaśnienia mocy archetypowych, symbolicznych systemów jak Tarot. W rzeczy samej, pojęcie archetypu – potężnego, ponadczasowego symbolu, pojawiającego się w mitach, bajkach i snach – jest ważnym elementem jungowskiej koncepcji nieświadomości. Jung zaklasyfikował ludzi jako inrawertyków i ekstrawertyków, lecz, co ważniejsze z punktu widzenia Tarota, dalej rozdzielił ich na grupy ze względu na cztery funkcje umysłu ludzkiego: myślenie, percepcja, uczucie i intuicja. W swojej ostatniej pracy Człowiek i jego symbole Jung napisał: "Te cztery typy funkcyjne odpowiadają oczywistym środkom, za pomocą których świadomość zyskuje ukierunkowanie, by doświadczać. Percepcja (tj. doświadczanie za pomocą zmysłów) mówi nam, ze coś istnieje; myślenie mówi, czym to coś jest; uczucie pozwala się z tym zgodzić lub nie; a intuicja mówi skąd to przychodzi i dokąd zmierza." Twierdził, że w każdej osobie jedna lub więcej z tych funkcji przeważa i że pozostałe wymagają rozwoju poprzez praktykę, jeśli osoba ma być całością. Jung ujął to tak: "wszystkie cztery funkcje powinny jednakowo się przyczyniać dla całkowitego ukierunkowania." Te funkcje mogą być pomocne we wzbogaceniu naszego zrozumienia Małych Arkan.  

Jungowskie funkcje    Kolor Tarota      Żywioł    

Intuicja                     Buławy           Ogień
Uczucie                     Puchary          Woda  
Myślenie                    Miecze             Powietrze  
Percepcja                  Denary           Ziemia  


Trzy z tych odpowiedników zdają się w porządku, ale czy Intuicja faktycznie odpowiada Buławom i Ogniowi? Intuicja jako twórcze, odczuwalne poznanie i inicjator działania wpasowuje się w projekt doskonale. Jung sam napisał: "Intuicja, to nie tylko postrzeganie, czy wizja, lecz aktywny, twórczy proces, który tyleż samo daje przedmiotowi, jak z niego bierze." Okultysta dr Artur Edward Waite wyraził następujący, wyraźnie jungowski, pogląd na Tarota: "Tarot uosabia symboliczną prezentację uniwersalnych idei, za którymi kryją się wszystkie tajemnice ludzkiego umysłu i to w tym sensie zawierają one sekretną doktrynę, która jest ich realizacją za pomocą kilku prawd zawartych świadomości wszystkiego."  

Kate(R) pomoc przy tłumaczeniach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:15:01

Sprostowanie
Czasem jest w tekscie opis symbolu, którego nie widać - bo nie da sie go zamieścic w tekscie. .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:18:51

Sprostowanie 2
Tak dla zachety.....zapraszam do zabawy.  

Temat porządany opis pentagramu i to tylko tego satanistycznego.
Chyba, rzecz każdego sajta indywidualna, bo wiadomo jak to w pentagramie, to można by zostawić Kvikowi - jak to widzi.  

Nie mniej zapraszam do zabawy, może ktoś ma jakiś ulubiny symbol, moze nawet nosi na szyi i chciałby sie podzielic.....itd...przyda sie sajtowi. Bo link symbolika od lat nie działa.  


Nara  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KtośNikt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
23:58:21

Sprostowanie 2
  
> Temat porządany opis pentagramu i to tylko tego satanistycznego.
Co sądzicie o opisie symbolu z ''Bibli Szatana'', krótki, ale treściwy i chyba nie ma w nim błędów rzeczowych. Oto on:

SYMBOL BAFOMETA
       Symbol Bafometa był używany przez templariuszy do przedstawiania Szatana. Przez wieki symbol ten nazywano wieloma imionami. Między innymi brzmią one: Kozioł z Mendes, Kozioł o Tysiącu Młodych, Czarny Kozioł, Kozioł Judasza i może najbardziej właściwie - Kozioł Ofiarny.
       Bafomet reprezentuje Siły Ciemności w połączeniu z rozrodczą płodnością kozła. W swojej "czystej" formie pentagram pokazywany jest jako obrys postaci człowieka wpisanej w pięć punktów gwiazdy - trzy skierowane ku górze, dwa w dół - symbolizujących duchową naturę człowieka. W satanizmie pentagram również się wykorzystuje, ale w związku z tym, że satanizm reprezentuje cielesne instynkty człowieka lub przeciwieństwo natury duchowej, pentagram jest odwrócony, tak aby idealnie pasował do głowy kozła - jego rogów wyzywająco wzniesionych w górę i symbolizujących dualizm. Pozostałe trzy ramiona oznaczają odwrócenie lub zaprzeczenie trójcy. Hebrajskie znaki umieszczone na zewnętrznym obwodzie okręgu są symbolami biorącymi swój początek w magicznych technikach Kabały, z których można odczytać - "Lewiatan" - wąż wodnych otchłani identyfikowany z Szatanem. Znaki te znajdują się na wysokości pięciu ramion odwróconej gwiazdy.

choć nie wiem czy wogóle się to przyda.. zresztą chciałem zapytać co sądzicie o tym opisie.
KtośNikt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2005-04-29
09:41:40

Sprostowanie 2
>  SYMBOL BAFOMETA
>        Symbol Bafometa był używany przez templariuszy do przedstawiania  
> Szatana. Przez wieki symbol ten nazywano wieloma imionami. Między innymi  
> brzmią one: Kozioł z Mendes, Kozioł o Tysiącu Młodych, Czarny Kozioł,  
> Kozioł Judasza i może najbardziej właściwie - Kozioł Ofiarny.

Zapomniałeś dodać, że templariusze nie czcili żadnego Bafometa a tymbardziej nie używali jakiegoś wymyślonego przez ich oponentów symbolu kozła. Oskarżenie o oddawanie czci Bafometowi to był pretekst do posłania na stos przywódców zakonu i zagrabienie ich legendarnych skarbów. Aż dziw bierze, że dalej powtarza się te bzdury o kulcie Bafometa rzekomo uprawianym przez katolickich zakonników.  

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KtośNikt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-29
11:01:52

Sprostowanie 2

> Zapomniałeś dodać, że templariusze nie czcili żadnego Bafometa a  
> tymbardziej nie używali jakiegoś wymyślonego przez ich oponentów symbolu  
> kozła. Oskarżenie o oddawanie czci Bafometowi to był pretekst do posłania  
> na stos przywódców zakonu i zagrabienie ich legendarnych skarbów. Aż dziw  
> bierze, że dalej powtarza się te bzdury o kulcie Bafometa rzekomo  
> uprawianym przez katolickich zakonników.  

A tym bardziej przez LaVey'a, dzięki, o to mi chodziło.. tekst jest mało wiarygodny.
pozdr.
KtośNikt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nothing
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-11
22:24:49

Sprostowanie 2
ten pentagram w kole z 5. symbolami jest obecnie znakiem zastrzezonym prawnie przez ChoS
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KtośNikt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-12
20:49:08

Sprostowanie 2
> ten pentagram w kole z 5. symbolami jest obecnie znakiem zastrzezonym  
> prawnie przez ChoS

Chyba żartujesz? To tak jakby krzyż zrobić znakiem zastrzeżonym. Skąd masz tę informacje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nothing
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-16
10:05:20

Sprostowanie 2
> > ten pentagram w kole z 5. symbolami jest obecnie znakiem zastrzezonym  
>  
> > prawnie przez ChoS
>  
> Chyba żartujesz? To tak jakby krzyż zrobić znakiem zastrzeżonym. Skąd masz  
> tę informacje?


zerknij na materialy chos, jakie ladne r w koleczku maja....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KtośNikt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-16
12:30:15

Sprostowanie 2
> > > ten pentagram w kole z 5. symbolami jest obecnie znakiem  
> zastrzezonym  
> >  
> > > prawnie przez ChoS
> >  
> > Chyba żartujesz? To tak jakby krzyż zrobić znakiem zastrzeżonym. Skąd  
> masz  
> > tę informacje?
>  
>  
> zerknij na materialy chos, jakie ladne r w koleczku maja....

Byłem na oficjalnej stronie ChoS'u i nie zauważyłem tego znaczka, może podaj konkretny adres, gdzie jest to "r" w kółeczku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:13:21

Nieskończość
Matematyczny symbol nieskończoności jest przedstwiany jako lemniscate, leżące poziomo osiem. Zosatał wymyślony w 1655 przez matematyka Janie Wallis a jako wstęga, został zapisany po raz pierwszy przez Bernoulli-ego czterdziesci lat później.  
Leminiscate jest wzorowany na modelu wstegi Mobiusa (ktorego nazwa pochodzi od nazwiska XIX wiecznego matematyka Mobiusa). Mobius jest pasem papieru który jest skręcany i przymocowany w końcach, formujący dwie wymiarowe powierzchnie.  

Religijny aspekt symbolu nieskończoności nie bierze jego matematycznych pooczątków. Symbole te, zostały znalezione jako rzeźby w tybetańskiej skale przedstawiające Ouroboros-a lub węża nieskończoność, który często jest przedstawiany w tym właśnie kształcie. W tarocie, lemniscate reprezentuje równowagę sił, niekończoną swiadomość i moc ezoteryczną i często jest kojarzona z kartą I - pierwszą Magiem.  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-15
20:48:41

Wstęga Moebiusa
Taka mała ciekawostka (pewnie większości znana, ale co tam - napiszę :)

Jeśli zrobimy sobie wstęgę Moebiusa z papieru (pas papieru, obrócony w połowie o 180 stopni i sklejony końcami), to możemy się zabawić w malutkie odświadczenie. Jeśli weźmiemy coś do pisania i zaczniemy prowadzić linię wzdłuż pasa (środkiem), to po spotkaniu się końców linii okaże się, że wstęga (w przeciwieństwie do zwykłego paska papieru, sklejonego w obręcz) ma... jedną stronę (linia będzie po OBU stronach pasa papieru). Jeśli zaś potem przetniemy wstęgę wzdłuż tej linii - otrzymamy JEDNĄ wstęgę. Po powtórzeniu manewru z rysowaniem linii - tym razem okaże się, że wstęga ma dwie niezależne strony. Kolejne rozcięcie wzdłuż linii da nam wreszcie dwie wstążki (jedną dwa razy dłuższą od drugiej), ale zaczepione o siebie jak ogniwa łańcucha.

W dzieciństwie zabawa z wstęgą Moebiusa była jedną z moich ulubionych rozrywek ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
21:06:23

Wstęga Moebiusa
> Taka mała ciekawostka (pewnie większości znana, ale co tam - napiszę :)
>  
> Jeśli zrobimy sobie wstęgę Moebiusa z papieru (pas papieru, obrócony w  
> połowie o 180 stopni i sklejony końcami), to możemy się zabawić w malutkie  
> odświadczenie. Jeśli weźmiemy coś do pisania i zaczniemy prowadzić linię  
> wzdłuż pasa (środkiem), to po spotkaniu się końców linii okaże się, że  
> wstęga (w przeciwieństwie do zwykłego paska papieru, sklejonego w obręcz)  
> ma... jedną stronę (linia będzie po OBU stronach pasa papieru). Jeśli zaś  
> potem przetniemy wstęgę wzdłuż tej linii - otrzymamy JEDNĄ wstęgę. Po  
> powtórzeniu manewru z rysowaniem linii - tym razem okaże się, że wstęga ma  
> dwie niezależne strony. Kolejne rozcięcie wzdłuż linii da nam wreszcie  
> dwie wstążki (jedną dwa razy dłuższą od drugiej), ale zaczepione o siebie  
> jak ogniwa łańcucha.
>  
> W dzieciństwie zabawa z wstęgą Moebiusa była jedną z moich ulubionych  
> rozrywek ;)

no prosze, jak sie nam tekst wzbogacił.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
18:59:21

Demon i Piekielne Imiona ;)
Demon (daimon - dosl. ten, który cos rozdziela lub ten, który cos przydziela, takze: nadprzyrodzona potega, dola; daemon) - istoty wystepujace w wielu wierzeniach ludowych, mitologiach i religiach które zajmuja pozycje posrednia miedzy bogami a ludzmi, miedzy sfera ziemsko-ludzka, materialna a sfera boska, czysto duchowa; istoty o cechach na wpól ludzkich, na wpól boskich; najczesciej sa to nieprzyjazne czlowiekowi duchy, zwiazane pierwotnie z pojeciem nieczystosci sakralnej. W religii greckiej demon to poczatkowo nieosobowa moc nadprzyrodzona, która z czasem zaczeto wyobrazac sobie w postaci róznych duchów podrzednych bogom. Pierwotnie pojecie to mialo charakter ambiwalentny, stanowilo zarówno pozytywne jak i negatywne okreslenie nadludzkiej istoty - demony bywaly grozne, ale i dobrotliwe (jako takie pelnily na przyklad funkcje duchów opiekunczych - w takim rozumieniu pisali o demonach m.in. Platon . Od czasów Ksenokratesa, wraz z rozwojem koncepcji dualizmu , demony zaczeto utozsamiac przede wszystkim ze zlem, bowiem wszelkie uwiklanie w materie uwazano za zle (wiec i istoty powiazane z materia chocby czesciowo).  

W historii religii mozna zaobserwowac, ze czesto demonami stawaly sie zdegradowane bóstwa politeistyczne wyparte w toku rozwoju wierzen z panteonu glównych bóstw. Czesto tez podporzadkowywano obcych bogów wlasnemu Bogu (w religiach monoteistycznych), degradujac ich do poziomu demonów (dobrym przykladem takiego zjawiska jest "zdemonizowanie" Baala w Starym Testamencie). Na ksztaltowanie sie demonologii w judaizmie (a za judaizmem w chrześcijaństwie i islamie ) wielki wplyw mialy iranskie wierzenia (manicheizm, mazdaizm i zaratusztrianizm ). Demony w tych religiach takze zajmuja posrednia pozycje miedzy ludzmi a Bogiem. Od czasów św. Augustyna uznano je za istoty jednoznacznie zle i zidentyfikowano z diabłami.  

W wierzeniach słowiañskich wyrózniano nastepujace typy demonów: rusałki , południce , strzygi , topielice , latawce, płanetnicy , ubożęta, skrzaty oraz tzw. "bobo ". Sposoby przedstawiania demonów odzwierciedlaly leki oraz niebezpieczenstwa grozace czlowiekowi, ale takze nadzieje i sposoby obrony przed zagrozeniami (w przypadku demonów dobrotliwych). Jedno z najczestszych wyobrazen to demon o postaci drapieznego zwierzecia (otwarta paszcza z wielkimi zebami, ogromne oczy, ostre pazury), pojawiajacy sie w nocy w miejscach budzacych groze. Napada jak dzikie zwierze, przynoszac smierc, zagrozenie, niszczac materialne podstawy bytu. Czasem demony w takiej postaci utozsamiane sa z groznymi zjawiskami przyrody oraz niebezpiecznymi impulsami wyplywajacymi z wewnetrznej natury czlowieka (glównie z agresja i popedem seksualnym, wykraczajacymi poza normy kulturowe; przykladem moze byc koziol-diabel jako symbol nieokielznanej seksualnosci). Demony czesto pelnia takze funkcje strazników, chroniacych okreslone terytorium w imieniu jego "pana". Takie demony najczesciej przedstawiano w postaci pól ludzkiej, pól zwierzecej. Tak wlasnie pierwotnie wyobrazano sobie cherubiny , strazników raju.  

Ponadto wiele wyobrazen demonicznych odwoluje sie do postaci, które na ogól sa czlowiekowi zyczliwe, a szkodza mu jedynie w slusznym gniewie; demony czesto tez wiaze sie z postaciami zmarlych, niebezpiecznymi duchami przodków. Przed demonami maja chronic m.in. amulety , specjalne zaklecia, ofiary blagalne. Wedlug zalozen spirytyzmu demon to okreslenie ducha trzeciego rzedu.  


Lista Upadłych Aniołów i Demonów powstała w przeważającej części na podstawie książki Gustav'a Davidson'a "Słownik Aniołów - w tym aniołów upadłych" i była później sukcesywnie uzupełniana w miarę, jak docierały do mnie imiona kolejnych aniołów. Ponieważ samych imion jest nieprzebrana wręcz ilość, przyjęłam zasadę, że nie dodaję ich do indeksu, jeżeli nie mam jakiś dodatkowych informacji o aniele, który je nosi. Nie dołączam również imion bóstw, chyba że ktoś gdzieś kiedyś włączył je w poczet upadłych bądź demonów.  

Abaddon-("niszczyciel") "Anioł Zniszczenia" z Apokalipsy; anioł śmierci i destrukcji, demon czeluści, władca demonów (sam nazywany demonem zła). W Starym Testamencie jego imię oznaczało najpierw miejsce zepsucia, świat podziemny.  

Abbadona-niegdyś serafin i wierny towarzysz Abdiela (rozświetlonego serafina).  

Adirael-("wspaniałość Boga"); w niebie zajmował wysokie miejsce (archanioł?), obecnie służy Belzebubowi, księciu Piekła. Adramelech-(Adramemek, "król ognia"; imię pochodzące z mitologii asyryjskiej) niegdyś anioł chóru tronów towarzyszący Asmadajowi; obecnie ósmy z dziesięciu arcydemonów, wielki kanclerz Piekła. Wezwany, ukazywać się ma pod postacią pawia lub muła. W Drugiej Księdze Królewskiej (17, 31) Adramelech jest bogiem Sefarwaitów z Samarii, któremu składano ofiary z dzieci. W "Raju Utraconym" jest "idolem Asyryjczyków". Wedłóg "Mesjady" jest "nieprzyjacielem Boga, bardziej podstępnym, pysznym i złośliwym niźli sam Szatan, diabłem straszliwiej wyklętym i większym hipokrytą".  

Aeszma-w mitologii perskiej jeden z siedmiu demonów.  

Agares-(Agreas, Aguares) niegdyś anioł chóru cnót, obecnie książę Piekła dowodzący 31 legionami złych duchów. Ukazywać się ma pod postacią starca siedzącego okrakiem na krokodylu, z krogulcem w ręce. Uczy wszystkich języków i potrafi wywoływać trzęsienie ziemi. Według legendy miał być jednym z 72 duchów, które Salomon uwięził w mosiężnym naczyniu i wrzucił do jeziora (lub wygnał go do Dolnego Egiptu).  

Agniel-w "Zoharze" czwarta z dziesięciu Sefirot Zła i Nieczystości (inaczej Gamchikot, Gog Szekla), odwrotna do świętej sefiroty Chesed - "miłość".  

Agrat bat Machlat-żeński anioł nierządu, jedna z trzech pomocnic Samaela (oprócz Lilith i Naamy). "Talmud" ostrzega: "Nikt nie powinien samotnie wychodzić w nocy, szczególnie w środę i w sobotę, ponieważ Agrat córka Machlat przebywa na zewnątrz z osiemnastoma miriadami aniołów zniszczenia, z których każdy oddzielne ma zezwolenie na to, by czynić zło".  

Alat-demon chorób.  

Alpiel-w mistyce żydowskiej, upadły anioł władający drzewami owocowymi. Amalek-upadły anioł z "Zoharu", porównywany do Samaela: "zły wąż, bliźniacza dusza jadowitego boga".  

Ami-niegdyś anioł chóru potęg, obecnie "wielki przewodniczący niższych sfer". Posiada "doskonałą znajomość astrologii i sztuk wyzwolonych".  

Ammit-żeński demon egipskiego sądu w zaświatach, otoczony trwogą jako "pożeracz zmarłych", z głową krokodyla , tułowiem drapieżnego kota i zadem hipopotama. Potwór ten czyha podczas sądu obok wagi, żeby potem połknąć grzesznika.  

Amniksjel-elektor Piekła, niegdyś anioł władający jednym z 28 Pałaców Księżyca.  

Amudiel-jeden z siedmiu elektorów Piekła.  

Ananel-(Anani, Hananel, Chananel)-miał zstąpić z Nieba na górę Hermon i sprowadzić na Ziemię grzech.  

Anmael-(Chnum, Azael) jeden z przywódców upadłych aniołów. Tak jak Szemhazaj, prosząc o rękę córki człowieczej, Istahar, obiecał jej wyjawić pełne Imię Boże i za to został strącony z Nieba.  

Apollyon-(Appollyon, Apollion; "niszczyciel") - w Biblii jest Aniołem Czeluści i sługą Boga, w okultyźmie jednak i w pismach niekanonicznych jest aniołem zła. Imieniem tym posługiwano się również nazywając siedzibę złych duchów (Piekło). Bunyan w "Wędrówce pielgrzyma" opisuje go tak: "pokryty jest rybią łuską, ma skrzydła niczym smok, niedźwiedzie łapy, a z jego brzucha bucha dym i ogień".  

Arakiba-(Arakab, Aristikifa, Artakifa); zły (upadły) anioł, który miał sprowadzić na Ziemię grzech, a obecnie pełni rolę dziesiętnika armii Samaela (Szatana).  

Arakiel-("ten, który sprawuje władzę nad Ziemią") według etiopskiej "Księgi Henocha" , jeden z dwunastu upadłych aniołów. Miał ludzi uczyć orientacji w terenie.  

Araksjel-według etiopskiej "Księgi Henocha" , jeden z upadłych aniołów. Arias-w okultyźmie jeden z dwunastu markizów Imperium Piekła, demon władający wonnymi ziołami.  

Ariel-(Arael, Ariael, "gniew boży"); anioł z głową lwa, czasem dobry a czasem upadły (w każdym razie należał do chóru cnót); w "Testamencie Salomona" zwierzchnik demonów. Jest władcą wiatru.  

Ariok-(Ariuch, Orioch, Arioch, "srogi lew"); w Genesis 14,1 jest królem Ellasaru, a w legendzie żydowskiej wyznaczonym przez Boga aniołem stróżem Henocha, strzegącym jego pism. Częściej jednak pojmowany jest jako wysłannik Szatana, demon zemsty, posługujący się nią jednak tylko w stosunku do tych, którzy sami się do niej uciekają.  

Armaros-(Armers, Farmaros, Abaros, Arearos) jeden ze wspomnianych w "Księdze Henocha" upadłych aniołów, uczący "odczyniania uroków". Armen-wspomniany w "Księdze Henocha" upadły anioł.  

Armers-upadły anioł z wiersza Van Dorena.  

Aryman-(Ahriman, Ariman, Ahraman, Dahak, Angara Mainju - "Zły Duch") perskie imię Księcia Zła, pierwowzór judochrześcijańskiego Szata. Miał sprowadzić śmierć na ziemię poprzez zabicie pierwowzoru człowieka i zwierząt. Nie zawsze uwarzano go jednak za ducha całkowicie złego. Mazdajscy magowie składali mu ofiary. Jest bogiem równie silnym jak jego przeciwnik, Ormuzd, który postanawia go zniszczyć poprzez Dzieło Stworzenia.  

Asael-("ten, którego stworzył Bóg") anioł służebny Szemhazaja (obaj strąceni zostali za współżycie z córkami ludzkimi).  

Asbiel-("ten, który uciekł od Boga") według "Księgi Henocha" "udzielił synom Bożym fałszywej rady i namówił ich do grzechu z córkami ludzkimi", jest zatem aniołem upadłym.  

Asderel-(Asredel, Asradel Szariel) zły archanioł objaśniający ludziom bieg Księżyca.  

Asmadaj-dawniej anioł chóru tronów, wraz ze swym towarzyszem Adramelechem "pragnęli z Bogiem / zrównać się, gardząc wszystkim, co poniżej".  

Asmodaj-(Aszmedaj, Asmodiusz, Sidonej) upadły "mający skrzydła, polatujący to tu, to tam i znający tajemnice przyszłości". Uczy matematyki i potrafi uczynić człowieka niewidzialnym. Jest wodzem 72 legionów duchów piekielnych. Przywołany, ukazuje się pod postacię istoty o głowach byka, barana i człowieka.  

Asmodel-pierwotnie jeden z wodzów chóru cherubinów, obecnie (według "Pistis Sofia") demon kary. W Kabale jedna z nieczystych sefirot.  

Asmodeusz-("duch zła") "wściekły diabeł", kiedyś serafin, który miał (według Forlonga) upić Noego, w Księdze Tobiasza zaś (3, 8; 8, 3) jest złym duchem, który zabił siedmiu nowo poślubionych mężów Sary. W demonologii jest zarządcą piekielnych domów gry. Cabbel przedstawia go jako syna Lilith i Samaela (lub samego Adama!!!). W tradycji żydowskiej jest teściem demona Bar Szaloma. Uwarzany jest za wynalazcę wszelkiej rozrywki, muzyki, tańca i sztuk dramatycznych. W Talmudzie przedstawiany jest jako "król demonów" i władca liczb parzystych. Ma "napełniać mężczyzn żądzą, prowadzącą do wiarołomstwa" oraz "obdarzać magicznymi pierścieniam; pokazuje, jak stać się niewidzialnym; uczy geometrii, arytmetyki, astronomii i nauki o ruchu". Wezwany, ma się ukazywać jako książę o trzech głowach (byczej, ludzkiej i baraniej) z ogonem węża i gęsimi nogami, który ziejąc ogniem dosiada smoka i dzierży chorągiew oraz włócznię.  

Astarot-(Asterot) niegdyś serafin i książę chóru tronów, obecnie wielki Książę Piekła (jeden z siedmiu, którzy odwiedzili Fausta), jego skarbnik i nauczyciel sztuk wyzwolonych. Wezwany, ukazuje się jako "piękny anioł jadący na smoku, w prawym ręku trzymający żmiję", jednak przeraźliwie cuchnący. Według tradycji angielskiej występuje jako "wąż o ceglastoczerwonym mieniącym się ogonie, dwu żółtych silnych i krótkich nogach, bladożółtawym brzuchu, rudobrązowej szyi i ostrym szpikulcu zakończonym na kształt kolca jeża".  

Astarte-(Aszterot, Asztoret, Isztar-Wenus) główne żeńskie bóstwo starożytnych Fenicjan, Syryjczyków i Kartagińczyków, bogini Księżyca i płodności (pierwowzór Afrodyty). W okultyźmie żeński demon kwietnia, w "Raju Utraconym" I, 509-510, upadły anioł, utożsamiany z Astarotem (według De Plancy' ego jest jego samicą, przedstawianą z głową jałówki). Aszmedaj-(Aszmodaj, Asmodée, Asmadaj, Chammadaj, Sydonaj) choć w tradycji rabinickiej ma być posłańcem Boga, to jako przeciwnik Salomona, władca Południa i przywódca 66 legionów upadłych częściej pojmowany jest jako anioł zła, w przeszłości cherubin (w okultyźmie wąż kuszący Ewę) i wielki filozof.  

Ataf-zły anioł, pomagający pokonać przeciwnika; wzywany w zaklęciach mających skłócić małżonków.  

Atarkulf-wódz upadłych aniołów z "Księgi Henocha". Aurchi Be-Ram El-upadły anioł, który przed potopem miał utrzymywać grzeszne stosunki z córkami ludzkimi.  

Auza-(Oza) strącony za utrzymywanie grzesznych stosunków z córkami ludzkimi.  

Aza-według tradycji rabinickiej wygnany z nieba za grzeszne stosunki z córkami ludzkimi, lub za sprzeciwienie się wyniesieniu patriarchy Henocha, gdy ten został przemieniony w anioła Metratona. Miał wyjawić Salomonowi niebiańskie tajemnice, czyniąc go najmądrzejszym człowiekiem na ziemi, a przed potopem spłodzić (razem z Azaelem) ze złą Naamą, córką Lameka, asyryjskie bóstwa opiekuńcze.  

Azael(Azjel, Asjel - "ten, którego umacnia Bóg") początkowo anioł służebny, zamieszkujący siódme niebo. Miał nauczyć ludzi czarów pozwalających opuszczenie Słońca, Księżyca i Gwiazd na ziemię. Ma być jednym z przeciwników czterech świętych władców żywiołów i strażnikiem ukrytuch skarbów.  

Azaradel-według "Księgi Henocha" jeden z upadłych aniołów objaśniających ludziom bieg Księżyca. Azazel-(Hazazel, "Bóg umacnia") według "Księgi Henocha" jeden z wodzów 200 upadłych aniołów, który "nauczył mężczyzn wykuwać miecze i tarcze", a kobiety "noszenia ubrań i malowania powiek". Zohar nazywa go jeźdźcem dosiadającym węża. Niegdyś był cherubinem i wódzem chóru niższych aniołów, obecnie to anioł upadły, ale wciąż potężny. W "Apokalipsie Abrahama" to "władca piekła, zwodziciel ludzkości", który jest demonem o siedmiu wężowych głowach, czternastu obliczach i dwunastu skrzydłach. Strącony miał być przez Boga za odmówienie złożenia pokłonu Adamowi. Ma być chorążym Szatana, a być może również pierwszym aniołem, jaki został strącony.  

Azazjel-upadły serafin, który w dramacie "Niebo i ziemia" Byrtona jest błagany przez pobożną Anah, wnuczkę Kaina, o wyjawienie Pełnego Imienia Boga i który w dniu Potopu unosi ją na inna planetę.  

Azibiel-według "Księgi Henocha", upadły anioł wygnany z Niega za współżycie z córkami ludzkimi.  

Azkiel-jeden z wodzów dwustu upadłych aniołów "Księgi Henocha", a także jeden z tych, którzy utrzymywali grzeszne stosunki z kobietami.  

Azrael-w mistyce żydowskiej anioł będący ucieleśnieniem zła, geniuszem śmierci. Właśnie Azrael miał być czwartym aniołem, któremu udało się przynieść Bogu garść ziemi, z której następnie został stworzony Adam. Ma on mieć "siedemdziesiąt tysięcy stóp i cztery tysiące skrzydeł, a w jego ciele znajduje się tyle oczu i języków, ile żyje ludzi na świecie."  

Azrafil-według De Plancy' ego "straszliwy anioł" i jeden z demonów.  

Baalberyt-(Balberyt, Berit, Beal, Elberyt) niegdyś książę chóru cherubinów, obecnie piekielny arcykapłan i mietrz ceremonii nakłaniający do bluźnierstwa i morderstwa oraz poświadczający pakty między ludźmi a diabłami.  

Badariel-(Batarjal) jeden z dwustu upadłych aniołów etiopskiej "Księgi Henocha".  

Bael-(Baal-"pan" lub "władca") potężny król podziemnego świata służący we wschodniej części Piekła. Jest zwierzchnikiem 60-70 legionów diabłów. Przywołany, ukazuje się jako istota o głowach człowieka, ropuchy i kota.  

Balan-(Balam) niegdyś anioł chóru panowań, obecnie wielki i potężny Książę Piekła (dowodzi 40 legionami duchów piekielnych) o trzech głowach: byka, człowieka i barana, z wężowym ogonem i pałającymi ogniem oczyma. Przedstawiany jest nago, na niedźwiedziu, z krogulcem w dłoni.  

Barakel-(Barajiel) upadły anioł z "Księgi Henocha".  

Barakijal-według "Księgi Jubileuszuw" jeden z "czuwających", którzy zgrzeszyli z córkami ludzkimi. W Piekle jest nauczycielem astrologii. W "Księdze Henocha" miał być jednym z "dziesiętników" (przywódców) upadłych aniołów.  

Barbatos-niegdyś anioł chóru cnót, obecnie Wielki Książę i zwierzchnik 30 legionów złych duchów. Ma "rozumieć śpiew ptaków, znać przeszłość i potrafić przepowiedzieć przyszłość. Przywołać go można tylko, gdy Słońce znajduje się w Strzelcu.  

Basasael-zły archanioł z "Księgi Henocha".  

Batrael-(Batariel, Badariel, Batrael, Batarjal, Metarel) w "Księdze Henocha" jeden z dwustu upadłych aniołów, czasem przywoływany w zaklęciach magicznych.  

Bat Zuge-sefirota zła i nieczystości, określenie Lilith.  

Behemot-("zwierzę") potwór chaosu (wieloryb, hipopotam, krokodyl) stworzony piątego dnia Stworzenia. Jest rodzaju męskiego i stanowi lądowy odpowiednik morskiego, żeńskiego potwora morza - Lewiatana. Według tradycji rzymskokatolickiej jest władcą ciemności (pomimo, że w Księdze Hioba 40, 19 określony jest jako "początek dróg Bożych"). Przedstawiany jest jako słoń o łapach niedźwiedzia, w Piekle ma pełnić funkcję wielkiego podczaszego i opiekować się obżarstwem oraz wszystkim tym, co dotyczy żołądka.  

Belfegor-(Belfagor, Baal - Peor - "władca szczelin" lub "bóg Baal z góry Phegor) pierwotnie był czczonym pod postacią fallusa moambickim bogiem rozpusty. Wedłóg kabalistów należeć miał niegdyś do chóru księstw. W Piekle jest demonem odkryć i przemyślnych wynalazków. Ukazywać się ma pod postacią młodej kobiety. Masters przypuszcza, że Belfagor jest odpowiednikiem hinduskiego Rutrema.  

Belial-(Berial, czasem Beliar) jeden z najpotężniejszych upadłych aniołów, niegdyś należał do chóru cnót. Często bywa utożsamiany z Szatanem. Jest "Panem Kłamstwa", zwanym również "Niegodnym". Właśnie za ciągłe kłamanie oraz za pogardę okazywaną nowostworzonemu człowiekowi miał zostać strącony. Milton w "Raju utraconym pisze: "Ostatni nadszedł Belial: bardziej sprośny / Umysł nie został strącony z Niebiosów / Ni rozkochany występniej w występku". Na rycinie Jacobusa Teramo tańczy przed Salomonem, składając mu listy uwierzytelniające. Jest symbolem niezależności i Księciem Północy.  

Beliar-("nic nie wart") stworzony zaraz po Lucyferze z garści ognia anioł chóru cnót i chóru aniołów, miał upaść "jako pierwszy wśród cnotliwszych", strącony za odmowę uznania obrazu Boga. Beliar wspomniany był w kilku księgach Starego Testamentu jako zły duch, symbol i personifikacja zła. W Drugim Liście do Koryntian św. Paweł pyta: "(...) jaka jest wspólnota Chrystusa z Beliarem?" traktując Beliara jako wodza demonów lub personifikując go z samym Szatanem. W literaturze apokryficznej Beliar jest księciem ciemności, często też nazywa się go prymasem Piekła. Według niektórych Beliar nigdy nie był aniołem, ale, podobnie jak Aryman, niezależnym i równym Bogu przeciwnikiem.  

Belzebub-(Beelzebub, Belzebud, Belzaboul; Beel - Zewuw : "Władca Much", Baal Zewul : "książę"; "Władca Chaosu") pierwotnie bóstwo syryjskie; w Drugiej Księdze Królewskiej filistyński bóg Ekronu; w Kabale wódz 9 złych aniołów Piekła. Choć często nazywany "władcą złych duchów", nie jest jednak utożsamiany z Szatanem. W Niebie miał być cherubinem.  

Belzebut-(Beezebut) niegdyś książę serafinów, obecnie upadły anioł i zły duch lipca, przeciwnik anioła Werchiela.  

Bernael-anioł ciemności i anioł zła z tradycji Falaszów.  

Busasejal-jeden z dwustu upadłych aniołów z etiopskiej "Księgi Henocha".  

Bylet-(Belet) niegdyś anioł chóru potęg, w Piekle przewodzi 85 legionami demonów. Jest królem, dosiada siwego konia, a jego przybycie oznajmia ogłuszający głos trąby.  

Carreau-(Carnivean) niegdyś książę chóru potęg, obecnie demon wzywany w litaniach sabatowych i mający nakłaniać do nieokazywania miłosierdzia.  

Chemos-niekiedy utożsamiany z Baal-Peorem i Nisrochem upadły anioł z "Raju utraconego".  

Chobaliel-według Voltaira jeden z upadłych aniołów wymienionych w tradycjach o patriarsze Henochu.  

Dagon-w mitologii Fenicjan, bóstwo przedstawiane w postaci morskiego potwora: pół-człowieka i pół-ryby, w "Raju utraconym" upadły anioł. Diabolos-(Diabolus) diabeł z "Holy War" Bunyana, walczył z Szadajem (Bogiem) wspomagany przez "diabolian": Apollyona, Pytona, Cerberusa, Legiona i innych...  

Drsmiel-zły anioł, przywoływany w zaklęciach magicznych mających skłócić małżonków.  

Dubiel-(Dobiel, "bóg-niedźwiedź") anioł opiekuńczy Persji i jeden z oskarżycieli Izraela (przez co musi być uważany za anioła upadłego, tak jak pozostałych 70 lub 72 aniołów narodów, prócz patrona Izraela - Michała, którzy uczestkiczyli w waśniach między narodami). Według hebrajskiej "Księgi Henocha" Dubiel wraz z Samaelem są przedstawicielami Szatana w sądzie niebiańskim.  

Duma-(Douma, aramejskie "Cisza") anioł milczenia i śmiertelnej ciszy, anioł opiekuńczy Egiptu i Książę Piekła, mający po sobą (według "Zoharu") "dziesiątki tysięcy aniołów zniszczenia". Ma być również "wodzem aniołów gehenny; a towarzyszy mu orszak dwunastu tysięcy miriadów złych duchów, a wszystkie zajmują się karaniem grzeszników". Dodatkowo wspomina się o nim jako o "tysiącookim aniele śmierci, uzbrojonym w ognisty bicz i miecz z płomieni". W babilońskiej legendzie o zstąpieniu Ishtar do Hadesu Duma występuje jako strażnik czternastej bramy.  

Eblis-(Haris, "rozpacz") odpowiednik judochrześcijańskiego Szatana z mitologii perskiej i arabskiej. Niegdyś miał być wyskokim rangą aniołem i ozdobą Raju. Strącono go za odmowę oddania pokłonu nowo stworzonemu Adamowi. Czasem mówi się, że jest ojcem wszystkich diabłów.  

Egzael-w etiopskiej "Księdze Henocha" "dziesiąty spośród potężnych [upadłych] aniołów, którzy nauczyli ludzi budować machiny wojenne, wyrabiać ozdoby ze srebra i złota, nosić biżuterię i używać perfum."  

Ejszet Zenunim-(Iszet Zenunim) żeński anioł rozpusty i nierządu z Kabały, jedna z czterech towarzyszek Samaela. Jest ona, tak jak Lilith, żeńskim aniołem trucizn i śmierci.  

Enepsignos-żeński, wyjątkowo nikczemny i złośliwy demon.  

Ertrael-upadły anioł z "Księgi Henocha".  

Eszmadaj-król demonów literatury rabinickiej.  

Ezekiel-(hebrajskie "moc Boża) według etiopskiej "Księgi Henocha" upadły anioł, który nauczył ludzi wróżyć z chmur.  

Farcuf-(hebrajski "dwulicowy", "hipokryta") upadły anioł będący geniuszem cudzołustwa i pożądliwości, byś może jeden z aniołów godziny czwartej. Najprawdopodobniej właśnie Farcuf ukazuje się Judzie na rozstaju dróg, by zwrócić uwagę patriarchy na jego synową, Tamar.  

Fene - węgierski demon pojawiający się w idiomach i zwrotach jak np. Niech cię Fene pożre.  

Feneks-niegdyś anioł chóru tronów, obecnie (w Piekle) wielki markiz i poeta, dowódca 20 legionów duchów.  

Fokalor-(Forkalor, Furkalor) przed upadkiem anioł chóru tronów. Obecnie jest wielkim księciem lub generałem piekielnym dowodzącym 30 legionami złych duchów, którego specjalnym zadaniem jest zatapianie okrętów wojennych i zabijanie ludzi. Wezwany ukazuje się pod postacią człowieka ze skrzydłami gryfa.  

Forfaks-(Moraks, Maraks) lord lub hrabia Piekła przewodzący 36 legionami złych duchów. Uczyć ma astronomii i sztuk wyzwolonych. Wezwany, ukazuje się pod postacią jałówki.  

Forkas-(Foras, Furkas, Fourkas) prezydent lub książę Piekła, uczący logiki i matematyki, znający właściwości ziół i kamieni. Odzyskuje utracone majątki i czyni ludzi niewidzialnymi. Ten "rycerz, wielki wódz piekielny" ma pod sobą 29 legionów duchów.  

Forneus-niegdyś anioł chóru tronów i chóru aniołów, w Piekle potężny markiz dowodzący 29 legionami duchów. Uczy sztuk pięknych , retoryki i języków. Potrafi u ludzi wzbudzić miłość do ich nieprzyjaciół. Wezwany, ukazuje się pod postacią potwora morskiego.  

Gaap-(Tap) niegdyś anioł chóru potęg (mocy), w Piekle wielki prezydent lub wielki książę oraz "Król Południa", dowodzący 66 legionami złych duchów (częściej jednak za Króla Południa uważa się Szatana lub, ewentualnie, Samaela). Przedstawia się go jako ludzką istotę ze skrzydłami nietoperza.  

Gadriel-(aramejskie "Bóg jest moją pomocą") jeden z dwustu upadłych aniołów "Księgi Henocha". To właśnie on, według legendy, miał zwieść Ewę w Raju. Podobnie jek Azazel, również uczył ludzi obchodzić się z bronią. Gamaliel-(hebrajskie "odpłata Boża") niegdyś potężny eon i wysoki rangą święty anioł, obecnie zły przeciwnik cherubinów służący pod rozkazami Lilith - demona rozpusty i oblubienicy Samaela.  

Goap-niegdyś anioł chóru potęg, w Piekle jeden z dwunastu prezydentów podziemnych krain. Ma być również "Księciem Zachodu" (częściej tą rolę powierza się Lewiatanowi).  

Golab-("podżegacz") upadły anioł buntu i gniewu, sługa "czarnego Samaela". Jest jedną z sefirot zła i nieczystości oraz przeciwnikiem serafinów.  

Gulhab-piąta z dziesięciu sefirot zła i nieczystości.  

Gurson-(Gorson, Gorsou) upadły anioł służący pod rozkazami Lucyfera. Ma być Księciem Południa, rolę tą raczej przypisuje się jednak jego Panu.  

Guzjel-zły anioł przywoływany w zaklęciach przeciw nieprzyjacielowi.  

Hakael-jeden z siedmiu przywódców upadłych aniołów, "siódmy" Szatan.  

Hananel-jeden z upadłych aniołów w etiopskiej "Księdze Henocha".  

Harab-Serapel-("kruki śmierci") sefira przeciwna do Necach, której zewnętrzną powłoką są Teumiel i Baal Chanan. Jest również siódmym z dziesięciu demonów świata asija. Jeżeli o Harab-Serapel mówi się w liczbie mnogiej, ich przywódcą jest Baal. Harut i Marut-wysokiej rangi aniołowie, którzy zakochawszy się w kobiecie o imieniu Zobra (lub Zuhra), wyjawili jej sekretnie imię Boga, za co zostali strąceni z Nieba. Teraz uczą magii i czarnoksięstwa (według jednej z wersji legendy w lochu niedaleko Babilonu, wisząc głową w dół). Zobra zaś, wykorzystując moc wyjawionego imienia, przenieść się miała na planetę Wenus, z którą odtąd w mitologii mahometańskiej jest utożsamiana.  

Hauras-(Haures, Hawres, Flauros) niegdyś zajmował wysokie stanowisko w hierarchii niebiańskiej; jaden z 72 demonów, które miał Salomon zamknąć w mosiężnym naczyniu i wrzucić do morza lub jeziora. Miał królowi opowiedzieć dzieje świata i upadku aniołów.  

Helel-upadły anioł z mitologii kananejskiej, syn skrzydlatego bóstwa o imieniu Sahar lub Szarer. Helel próbował zająć tron najwyższego boga, za co został pozbawiony dowództwa nad nefilimami i strącony do otchłani. Czasem interpretuje się go jako pierwszego upadłego anioła, o którym wspomina "Księga Henocha", jednak najprawdopodobniej jest nim Azazel.  

Horus-(Orus) upadły anioł z "Raju utraconego" Miltona, w mitologii egipskiej bóg nieba, syn Izydy i Ozyrysa. Hosampsich-jeden z przywódców upadłych aniołów w "Księdze Henocha". Hurmiz-jedna z córek Lilith.  

Imamiasz-według kabały niegdyś anioł chóru księstw i jeden z 72 aniołów noszących boskie imię Szemhameforasz; w Piekle opiekun podróżników. Przywołany odpowiednim zaklęciem upokarza lub zabija nieprzyjaciół inwokanta.  

Izis-(Izyda) w "Raju utraconym" Milton zalicza to egipskie bóstwo życia (boginię - matkę) do pocztu aniołów upadłych. Może to mieć związek z faktem, iż Fenicjanie przemianowali Izis na Astarota, który w traktatach magicznych jest eks-serafinem i wielkim księciem krain piekielnych.  

Jabiel-zły anioł przywoływany w zaklęciach mających na celu skłócenie małżonków.  

Jecer ha-Ra- (Jecer Ra, "zły popęd") upadły anioł będący uosobieniem złych skłonności w człowieku. W tradycji rabinickiej jest to sam Szatan.  

Jekon-(Jikon, "podżegacz") herszt upadłych aniołów z etiopskiej "Księgi Henocha", który z pomocą anioła Asbiela zwiódł innych aniołów, kusząc ich widokiem pięknych córek ludzkich (tzn. kobiet). Z tymi to kobietami synowie boży utrzymywali następnie grzeszne stosunki, za co zostali strąceni do Otchłani.  

Jetrel-jeden z dwustu upadłych aniołów "Księgi Henocha".  

Jomjael-("dzień Boży") według etiopskiej "Księgi Henocha", jeden z upadłych aniołów strącony z Niebios razem z Szatanem, Szemhazajem i innymi.  

Jomuel-anioł upadły, który przed Potopem miał utrzymywać grzeszne stosunki z córkami ludzkimi. Jowisz-w "Raju utraconym" zaliczony przez Miltona do aniołów upadłych. Jego pierwowzorem jest grecki władca niebios (Zeus lub Dzeus), przez Rzymian zwany Jupiterem, czyli Jowiszem. Juwart-obecnie służący w Piekle były książę chóru aniołów.  

Kafkefoni-(Kafzefoni) jedna z sefirot zła i nieczystości, a także król mazikin i mąż "małej trędowatej". Kaim-(Kajm, Kamio) niegdyś jeden z chóru aniołów, obecnie wielki prezydent Piekła, ukazujący się pod postacią drozda. Dowodzi 300 legionami duchów piekielnych. Kakabel-(Kochbiel, Kokbiel, Kabajel, Kochab; "gwiazda Boża") niegdyś wielki książę aniołów, sprawujący władzę nad gwiazdami i konstelacjami. Obecnie anioł upadły, tak jak w Niebie dowodzi 365 legionami duchów i uczy astrologii.  

Kameron-demon dwunastej godziny dnia, przywoływany w zaklęciach Belzebuta i Astarota.  

Kazbiel-(Kasbiel, Kaspiel; "czarnoksięstwo") anioł upadły określany mianem "wodza przysiąg". Przed strąceniem z Nieba jego imię brzmiało Bikwa, co oznacza "dobry". Po upadku otrzymał swe obecne imię, które oznacza "ten, który okłamuje Boga". Według legendy Kazbiel prosił Michała o wyjawienie mu utajonego imienia Boga, Michał jednak mu odmówił. Kazdeja-(Kesdeja, Kasdaje) ten upadły anioł, będący według etiopskij "Księgi Henocha" jednym z siedmiu przywódców buntu w Niebie, uczy "rozmaitych praktyk demonicznych, w tym także dokonywania aborcji".  

Klotod-żeński dżinn wojny, którego pokonać jest w stanie wyłącznie anioł Marmarat, jeden z siedmiu aniołów planetarnych. Kosmokrator-władca materialnego świata z gnostycyzmu walentyniańskiego; jego małżonką jest Barbelo. Krocel-niegdyś anioł chóru potęg, obecnie wielki książę dowodzący 48 legionami duchów z Piekła, gdzie zajmuje się nauczaniem geometrii i sztuk wyzwolonych.  

Kunospatston-upadły anioł, w okultyźmie demon morza mający postać ryby i lubujący się w zatapianiu statków. Jest również chciwy złota.  

Kumtael-upadły anioł, demon chorób.  

Lajla-(Leliel, Lajlahel) jego imię najprawdopodobniej pochodzi z rabinickiej egzegzy słowa lailah (noc). Jest on demonicznym aniołem nocy, "księciem poczęcia" i bratem Lilith.  

Lehahiasz-(Lahasz) niegdyś anioł chóru panowań i jeden z 72 niebiańskich hierarchów noszących mistyczne imię Boga Szemhameforasz, obecnie anioł upadły opiekujący się koronowanymi głowami i zapewniający im posłuszństwo poddanych. Strącony został za namówienie (wraz z Zakunem) 184 miriady aniołów, by skradły modlitwy umierającego Mojżesza zanim dotrą one do Boga.  

Lewiatan-(hebrajskie "ten, który zwija się w fałdy") żeński (!!!) pierwotny potwór morski i zły smok, hebrajskie imię bogini Tiamat. Lewiatan jest potworem głębin i odpowiednikiem męskiego lądowego potwora, Behemota. Jak głosi legenda, zostali oni stworzeni piątego dnia stworzenia. Lewiatan jest również jednym z Czterech Uświęconych Książąt Piekła (zachód), obok Szatana, Lucyfera i Beliala. W Biblii mowa o niej w Księdze Hioba 41, 1 - 10 (mimo że uzywany jest męski zaimek "on"), a w Hi 26, 13 nazywają ją "wężem zbiegiem" lub "wijącym się wężem". W Księdze Izajasza nazywa się ją również "wężem krętym" oraz "potworem morskim, który jest w morzu". W Apokalipsie św. Jana jest to "wąż starodawny". W tradycji kabalistów Lewiatan symbolizuje Samaela, który ma być "królem piekła" i jest utożsamiany z Szatanem. W okultyźmie zaś jest to demon "zachęcający do niewierności". Według mitologii mandajskiej u kresu czasów wszystkie dusze nieczyste mają być połknięte przez Lewiatana.  

Lilith-żeński demon poczęcia (obok Lajla), trucizn, śmierci, zniszczenia, zarazy i nierządu, który krzywdzi noworodki (męskie do ósmego, a żeńskie do dwudziestego dnia po porodzie m.in. sprowadzając na nie epilepsję - wraz z Naamą) i kobiety w ciąży, matka wszystkich demonów. Dodatkowo pierwsza kobieta i oblubienica złego anioła Samaela (Szatana). Czasem też nazywa się ją Wielką Nierządnicą Apokalipsy, potrójną boginią Nieba, Ziemi i Piekła (ten sam tytuł nadaje się Rahab). W Kabale demon piątku. Jej imię pochodzi raczej od sumeryjskiego słowa lil (wiatr), niż od hebrajskiego lailah (noc). Przede wszystkim Lilith jest pierwszą kobietą i pierwszą żoną Adama, stworzoną w ten sam sposób, co on (z ziemi Edenu). Choć wprowadziła swego męża w tajniki magii i urodziła ponad setkę dzieci, odmówiła mu posłuszeństwa i uciekła. Na prośbę Adama Bóg wysłał trzy anioły (Sansenoja, Senoja i Semangelofa) by sprowadziły ją spowrotem. Nawet w obliczu groźby uśmiercania przez Boga codziennie jednego z jej demonicznych dzieci, Lilith nie zgodziła się powrócić do Adama. "Zohar" opisuje ją jako "ogniście namiętną istotę żeńską, która współżyła z pierwszym człowiekiem", jednak kiedy Bóg stworzył Ewę, "uniosła się w powietrze i odleciała nad morze czerwone", skąd wciąż "próbuje usidlić ludzkość". W Biblii Lilith wspomniana jest tylko raz - w Księdze Izajasza 34, 14 : 15: "(...) i nawet kozłokształtny demon będzie nawoływał swego towarzysza. Zaiste, tam lelek odetchnie i znajdzie sobie miejsce odpoczynku. Tam wąż - strzała zrobił sobie gniazdo i składa jaja, i będzie je wylęgał, i zbierze je pod swój cień.". Lilith nazywana jest sową błotną, jędzą, upiorem lub duchem pustyni. Przedstawia się ją jako nagą, piękną kobietę, której ciało przechodzi w wężowe sploty. Rabini uważali ją za główną kusicielkę, demoniczną żonę Adama i matkę Kaina, która "będzie żyła i szkodziła człowiekowi aż do czsów mesjańskich, kiedy to Bóg ostatecznie wypleni zło i nieczystoąść z powierzchni Ziemi". Lilith, szkodząc rodzajowi ludzkiemu, używała różnych imion, z których siedemnaście wyjawiła pod przymusem prorokowi Eliaszowi. Los-niegdyś anioł boskiej opatrzności, "pracownik wieków". Miał być czwartym z nieśmiertelnych, małżonkiem Enitharmon i ojcem Orka jak również jednym z twórców Wszechświata, budowniczym czasu i artystą, który powołał do życia Golgonoozę, miasto sztuk. Po swym upadku próbował nadać światu nowy kształt: "Jestem owym mrocznym Prorokiem, co przed sześcioma tysiącami lat / został wyrzucony z łona Wieczności". Los symbolizuje wyobraźnię i poezję; czasem jest identyfikowany z  

Lucyferem.  

Lucifer-("nosiciel światła", "dawca światła") niesłusznie utożsamiany z upadłym aniołem (Samaelem - Szatanem) na skutek błędnego odczytania fragmentu Księgi Izajasza 14, 12 "O, jakże spadłeś z nieba, jaśniejący Synu Jutrzenki". Apostrofa ta w rzeczywistości skierowana jest do Nabuchodonozora, króla Babilonu (poza tym w Starym Testamencie nie ma mowy o aniołach upadłych, pomimo że Bóg "sługom swoim nie ufa / a i w aniołach braki dostrzega" (Hi 4, 18)). Lucyfera i Szatana utorzsamili dopiero Ojcowie Kościoła tacy, jak św. Hieronim oraz słowiańska "Księga Henocha". W okultyzmie Lucyfer miał być niegdyś cherubinem, a obecnie jest Cesarzem Piekła, jednym z jego Czterech Uświęconych Książąt (wschód). Ukazywać się ma pod postacią najpiękniejszego dziecka. Jest demonem grzesznej pychy i oznacza gwiazdę lub planetę Wenus; jest "najjaśniejszym aniołem, Dzieckiem Światłości"  

Lupus-przywódca demonów zsyłających choroby.  

Mahonin-(Machonim) według protokołów egzorcyzmów w Auch (1618) diabeł "trzeciej hierarchii i drugiego chóru archaniołów", którego przeciwnikiem w Niebie miał być św. Marek Ewangelista. Malach ha-Mawet-anioł śmierci zazwyczaj utożsamiany z Samaelem lub Azraelem (według literatury rabinickiej i tradycji koranicznej).  

Mammon-(Mamona, aramejskie "bogaci") w ewangeliach św. Mateusza (6, 24) i św. Łukasza (16, 13 "Nikt nie może być niewolnikiem dwóch panów; bo albo jednego będzie nienawidzić, a drugiego miłować, albo do jednego przylgnie, a drugim wzgardzi. Nie możecie być niewolnikami Boga i Bogactwa.") Mammon jest imieniem złowrogiej siły sprzeciwiającej się Bogu. W okultyzmie jest to upadły anioł pełniący w Piekle funkcję jednego z arcydemonów i księcia kusicieli. Utożsamiany z Lucyferem, Samaelem (Szatanem), Belzebubem i Nabuchodonozorem jest demonem chciwości i skąpstwa, który (według św. Franciszka) "Dzierży berło tego świata". W średniowieczu uważano go za syryjskiego boga. W "Raju utraconym" Milton tak opisuje jeden z zastępów upadłych aniołów: "Mammon ich prowadził, / Mammon, najniżej pochylony ze wszystkich / Duchów, co z nieba runęli gdyż, nawet / I w Niebie myśli jego i spojrzenia / Zawsze w dół biegły, bardziej podziwiając / Chodniki Niebios złotem wyłożone / Niż jakiekolwiek boskie albo święte / Widoki."  

Mara-szatan w mitologii buddyjskiej. "Słudzy Mary / Aniołowie występku" uosabiają "dziesięć grzechów głównych". Marchocjasz-(Marchosias) przed upadkiem anioł ten należeć miał do chóru panowań. Obecnie, w Piekle, jest wielkim markizem. Przywołany, Marchocjasz zjawia się pod postacią wilka lub dzikiej lwicy ze skrzydłami sępa i ogonem węża.  

Mardero-demon chorób.  

Marou-niegdyś, w Niebie, jeden z cherubinów. Obecnie anioł upadły i demon.  

Mastema-(Mansemat) anioł oskarżyciel, kusiciel i wykonawca kar. Jest księciem zła, niesprawiedliwości i potępienia. Zwany jest ojcem zła oraz aniołem nieszczęścia i wrogości. Mastema miał starać się zabić Mojżesza, gdy ten podróżował przez pustynię, by spotkać się z faraonem (a następnie zatwardził serce tegoż), miał również pomagać kapłanow egipskim w wykonywaniu magicznych sztuczek.  

Matanbukus-(Matanbuchus, Mechembuchus, Meterbuchus, Matabukus, Beliar) anioł nieprawości, utożsamiany z Beliarem ("Beliar, którego imię brzmi Matabukus"). Imię jego ma pochodzić od hebrajskiego wyrażenia "matan buka" ("bezwartościowy dar") lub jest zniekształceniem słowa "mitdabek" ("ten, który atakuje samego siebie" - demon).  

Mefistofeles-(Mefistofiel, Mefistofilis, Mefisto, "ten, który nie lubi światła") imię jego pochodzi z języka hebrajskiego ("Mefir" - niszczyciel; "tofel" - kłamca, lub "Mephistoph"-niszczyciel dobrego) albo z greckiego ("Mephostophiles" - nie lubiący światła, duch ciemności). Ma być jednym z siedmiu wielkich książąt piekła. Nazywany jest sługą Szatana (Samaela) lub też samym Szatanem. W literatuże pięknej to właśnie Mefistofeles (na rozkaz Szatana) zawiera pakt z Faustem, towarzyszy mu przez jakiś czas by zabrać jego duszę do Piekła. Jest "symbolem wartości negatywnej", a poznać go można "po zimnym okrucieństwie, jadowitym śmiechu, który doprowadza do łez, i okrutnej radości, jaką wywołuje u niego czyjś ból". Melek Taus-(Melek-I-Taus, Melek Tawus) w religii Jezydów, anioł czczony pod postacią pawia. Miał on stworzyć Ewę z ciała Adama.  

Meresin-(Merasin, Meris, Metiris, Merihim, Meririm) niegdyś jeden ze świętych aniołów (anioł objawienia), obecnie przebywa w Piekle gdzie jest władcą gromu i błyskawicy; w "Raju utraconym" Miltona upadły anioł, wódz mocy powietrznych. To o nim św. Paweł w Liście do Efezjan (2, 2) ma mówić "władca mocy powietrza" (Szatan). Meresinowi dano moc wyrządzać szkodę ziemi i morzu.  

Meszulhiel-ostatnia spośród dziesięciu sefirot zła i nieczystości. Metatiaks-jeden z 36 duchów zodiakalnych będących zarazem demonami chorób. Wywołuje schorzenia nerek i tylko święty anioł Adonael jest w stanie go powstrzymać.  

Mitoks-dewa "błędnie wymawianych słów" w zaratustrianizmie i sługa perskiego księcia demonów, Arymana.  

Moloch-(Molech) potężny anioł upadły, "najzacieklejszy / I najmocniejszy z duchów, któe w Niebie / Wojnę toczyły." ("Raj utracony" Miltona). W tradycji żydowskiej to kananejski bóg ognia lub Słońca, któremu w ofierze składano dzieci (II Królów 23,10 "I sprawił, że Tofer w dolinie synów Hinnoma przestało się nadawać do oddawania czci, by nikt nie przeprowadzał swego syna ani swej córki dla Molocha". Ma być księciem krainy łez i członkiem rady piekielnej.  

Mulciber-anioł upadły, który "wieże ongi budował w Niebiosach".  

Murmur-(Murmus) niegdyś anioł chóru tronów i chóru aniołów, obecnie wielki książę dowodzący 30 legionami złych duchów. Przywołany, ukazuje się pod postacią wojownika w książęcej koronie, dosiadającego gryfa i otoczonego grającymi trąbami. Naucza filozofii i przymusza dusze zmarłych, by odpowiadały na jego pytania.  

Naama-("dogadzająca") jedna z czterech aniołów rozpusty i towarzyszek Samaela (pozostałe to Lilith, Ejszet Zenunim i Agrat bat Machlat). Aniołowie Uza i Azazel zostali nakłonieni do grzechu właśnie przez Naamę. Błędnie nazywana "matką demonów", miała wraz z Lilith sprowadzać epilepsję na dzieci. W Księdze rodzaju Naama jest siostrą Tubal - Kaina i córką Cylli i Lamecha.  

Negarsanel-(Nasargiel) książę Piekła.  

Nekael-(Nukael) zły, upadły archanioł znany z tradycji o patriarsze Henochu.  

Nelchael-niegdyś anioł chóru tronów i jeden z 72 aniołów noszących boskie imię Szemhameforasz. Obecnie anioł upadły, zajmujący się w Piekle nauczaniem astronomii, matematyki i geografii. Nergal-(Nirgal, Nirgali, "wielki bohater", "wielki król", "król śmierci") władca piekieł w mitologi babilońskiej uważany za Czarne Słońce niszczące roślinność. Jego żoną była Ereszkigal. W Biblii Nergal jest odpowiednikiem Baala, bóstwa Hadesu i bóstwem "ludzi z Kut" (2 Kl 17, 30). W okultyzmie jest szefem tajnej policji piekielnego imperium. Uważany jest za boga wojny, zarazy, gorączki oraz za ducha planety Mars. Nisroch-(Nisrok, "wielki orzeł") pierwotnie asyryjskie bóstwo, czczone przez Sennacheryba (2 Kl 19, 37). Niegdyś wódz chóru księstw, obecnie (w okultyzmie) szef kuchni Domu Książąt.  

Nitael-niegdyś anioł należący do chóru księstw i jeden z 72 aniołów noszących boskie imię Szemhameforasz (podobno nadal zachował tą godność). Miał się dołączyć do Szatana (Samaela) w czasie buntu w Niebie, a obecnie przebywa w Piekle sprawując władzę nad królami, cesarzami i wysokiej rangi duchownymi.  

Obizut-żeński demon przybierający postać skrzydlatego smoka. W Testamencie Salomona Obizut zostaje zmuszona do ucieczki przez anioła Bazazata.  

Ofiomerfus-w gnostycyzmie ofickim wąż Ofiomorfus jest odpowiednikiem hebrajskiego diabła Samaela.  

Ofis-("wąż") według asyryjczyków "wódz zbuntowanych aniołów". Ofis był czczony przez ofitów jako wąż, który namówiwszy Ewę i Adama do zjedzenia zakazanego owocu, pomógł człowiekowi uzyskać bostęp do boskiej wiedzy.  

Olivier-niegdyś książę chóru archaniołów, demon zachęcający do okrucieństwa i chciwości.  

Omael-niegdyś anioł chóru panowań i jeden z 72 noszących boskie imię Szemhameforasz, obecnie upadły anioł pomnarzający gatunki, unieśmiertelniający rasy oraz sprawujący opiekę nad aptekarzami. Omiel-anioł, który przed Potopem współżył z córkami ludzkimi.  

On-demon, sługa Lucyfera.  

Onoskelis-żeński demon, jeszcze jako anioł była jednym z najpotężniejszych mieszkańców Nieba (nie wiadomo jednak dokładnie, jaką rolę pełniła lub do którego chóru należała).  

Ouza-anioł, który razem z Azazelem zstąpił na ziemię i współżył z córkami ludzkimi.  

Ozyrys-egipski bóg Płodności i Królestwa Umarłych, tak jak inne bóstwa pogańskie strącony do Piekła.  

Pajmon-("dzwonienie") przed upadkiem anioł chóru panowań. W Piekle jest Wielkim Księciem podlegającym bezpośrednio Lucyferowi. Dowodzi 200 legionami złych duchów i upadłych aniołów, również z chóru panowań. Wezwany, ukazuje się jako mężczyzna z twarzą kobiety, ze skrzącym się drogimi kamieniami diademem na głowie. Towarzyszą mu inni książęta: Bebal i Abalam.  

Penemuel-("wnętrze") jeden z upadłych aniołów "Księgi Henocha", który nauczał ludzi "pisania atramentem na papierze", sztuki potępianej jako zła i niemoralna. Pouczać też miał dzieci ludzkie o tajnikach mądrości oraz o blaskach i cieniach życia. Potrafi również leczyć ludzką głupotę.  

Pruflas-upadły anioł niegdyś należący do chóru tronów i chóru aniołów.  

Przjel-zły (upadły) anioł, którego przywołuje się w zaklęciach przeciw nieprzyjaciołom.  

Psdiel-zły (upadły) anioł, którego przywołuje się w zaklęciach przeciw nieprzyjaciołom.  

Ptahil-pomagał Bogu w dziele Stwożenia, stworzył Adama, lecz nie potrafił tchnąc w niego życia. Po upadku jest księciem zła, zwierzchnikiem planet i demonów.  

Pura-(Puta, Poteh) anioł zapominania i złej pamięci, "rozpraszającym boskie światło".  

Pursan-(Purson, Kurson) przed upadkiem anioł chóru cnót i tronów. Obecnie jest "trzecim generalnym adiutantem cesarza" (Samaela - Szatana) i dowodzi 220 legionami złych duchów. Ukazuje się pod postacią człowieka z lwią twarzą, trzymającego w ręku żmiję i dosiadającego niedźwiedzia. Zna przyszłość i przeszłość oraz potrafi odnaleźć ukryte skarby.  

Puzjel-zły (upadły) anioł, którego przywołuje się w zaklęciach przeciw nieprzyjaciołom.  

Pyton-w hierarchii złych duchów, drugi z dziewięciu archaniołów, a właściwie arcydemonów. Jest księciem duchów kłamstwa. W mitologii greckiej był potwornym wężem, który wylągł się z mułu po Potopie i ukrył w rozpadlinie góry Parnas; ostatecznie został zabity strzałą z łuku Apolla.  

Raamiel-("drżący przed Bogiem") upadły anioł sprawujący władzę nad gromem.  

Rabdos-("berło") niegdyś wysoki dostojnik niebiański, zdolny wstrzymać gwiazdy w odwiecznym biegu, obecnie demon duszący ludzi.  

Rahab-("gwałtowność", "zarozumiałość", hebrajskie sar szel jam - "królowa pierwotnego morza") w Biblii mityczny potwór morski symbolizujący Egipt jako ziemską potęgę zła (obok Babilonu). Rahab jest aniołem pychy i bezczynności. W tradycji Bóg karał Rahab dwa razy: pierwszy raz za odmówienie oddzielenia wód wyższych od wód niższych w Dniu Stworzenia, a drugi raz za próbę przeszkodzenia Izraelitom w ucieczce przed wojskami faraona przez Morze Czerwone. Rahab, jako istocie żeńskiej, nadale się wspólny z Lilith tytuł "Wielkiej Nierządnicy, potrójnej bogini Nieba, Ziemi i Piekła". Często utożsamiana z Lewiatan(em).  

Ramiel-anioł gromu, w etiopskiej "Księdze Henocha" jeden z wodzów upadłych aniołów. Walczy w zastępach Samaela - Szatana.  

Ram Izad-żeński anioł wykonujący "płatne usługi".  

Raum-(Rajm) przed upadkiem anioł chóru tronów, obecnie wielki hrabia Piekła (dowodzi 30 legionami duchów) ukazujący się pod postacią kruka lub istoty z głowami człowieka, kota i żmii. Jest aniołem pożarów, a w zakres jego obowiązków wchodzi m. in. burzenie miast oraz pozbawianie ludzi godności i zaszczytów.  

Regent-upadły anioł z zastępów Samaela - Szatana, jeden z potężniejszych aniołów, które zbuntowały się przeciw Bogu.  

Rimmon-(hebrajskie "ryczący" lub "wyniosły") niegdyś archanioł, obecnie demon lekarzy. Jest władcą burzy, a jego symbolem jest owoc granatu lub trójząb. Pierwotnie bóstwo z Damaszku, Akadii, Asyrii a także religii semickich.  

Rofokale-upadły anioł, sprawujący władzę nad bogactwami i skarbami tego świata. Jego podwładnymi są: Baal, Agares i Marbas.  

Rosier-niegdyś niski rangą anioł chóru panowań, obecnia anioł upadły "kuszący za pomocą miłości".  

Rumael-jeden z upadłych aniołów wymienianych w "Księdze Henocha".  

Rumjal-w etiopskiej "Księdze Henocha" zły, upadły archanioł, jeden z dwunastu, których Samaelowi - Szatanowi udało się nakłonić do buntu.  

Sabaot Adamas-upadły anioł utożsamiany z esencją zła; jest władcą złych eonów.  

Sachiel-Melek-potężny anioł upadły, sprawujący pieczę nad kapłanami i składaniem ofiar.  

Salamiel-potężny anioł, książę upadłych serafinów, uprzednio (w Niebie) książę tego chóru.  

Salpsan-imię syna Samaela - Szatana.  

Samael- ("trucizna Boga", "przywódcy wszystkich szatanów", "Anioł Apokalipsy", "Anioł Chaosu", "Anioł Ciemności", "Anioł jecira", "Anioł Odstępca", "Anioł Oskarżyciel", "Anioł Pychy", "Anioł Rzymu lub Edomu", "Anioł Śmierci", "Anioł Zła") najczęściel utożsamia się go bezpośrednio z Szatanem, a niektórzy analizatorzy pism kanonicznych twierdzą, że "Samael" to właściwe imię owego "znienawidzonego 'przeciwnika', który odstąpił od Boga i wyparł się Jego światłości". Samaela uznaje się albo za najświętszego (lub jednego z najświętszych) albo za najbardziej występnego i najpotężniejszego z upadłych aniołów. Z jednej strony, w Niebie, ma być jednym z siedmiu regentów świata, któremu służą dwa miliony aniołów; z drugiej zaś jest "wielkim wężem o dwunastu skrzydłach, który spadając z niebios, pociągnął za sobą cały układ słoneczny"... Samael jest również jednym z wielu aniołów pełniących funkcję Anioła Śmierci. Ci, którzy uważają Samaela za sługę bożego twierdzą, że to on był aniołem, który powstrzymał Abrahama przed złożeniem ofiary z Izaaka, oraz tym, który walczył z Jakubem w Penuel, zwą go również "surowościa Bożą". Ma on należeć do chóru serafinów (będąc jego wodzem, tak jak i wodzem chóru cnót) i być pierwszym wśród krytyków sztuki. Przed swym (możliwym) upadkiem miał on "nosić [wszystkich aniołów] jako odzienie, bowiem przewyższał wszystkich wiedzą i chwałą". Najczęściej jednak przedstawia się go i pojmuje jako Cesarza Piekła i Króla Upadłych Aniołów, który to miał pod postacią węża skusić Ewę, aby zjadła zakazany owoc, a następnie spłodzić z nią Kaina (jego matką miała być również Lilith). Jeżeli Samaela-Szatana i węża nie utorzsamia się, to jeden z nich jest narzędziem drugiego. Według legendy Samael miał być strącony za popełniony grzech pychy: strącił go na ziemię Bóg, gdy anioł ten odmówił złożenia hołdu Adamowi. Wówczas to "Samael chwycił za skrzydła Michaela i niechybnie ściągnąłby go w dół, gdyby Bóg się nie wmieszał". W tradycji żydowskiej Samael jest mężem Lilith (pierwszej żony Adama). Razem działają w nocy i kuszą ludzi do złego, ponieważ "Grzesząc [ludzie] umacniają potęgę Samaela i umożliwiają mu czasowe zapanowanie nad Szechiną, mające katastrofalne skutki dla świata". Oprócz Lilith, towarzyszkami Samaela są jeszcze trzy pozostałe żeńskie anioły nierządu: Ejszet Zenunim, Agrat bat Machlat i Naama. Według Judasza Iszkarioty "psy wyją, gdy Samael, / anioł śmierci tchnący lodem, / mknie przez miasto cichym lotem". Anioł ten (lub diabeł) ma też być "najmłodszym i najbardziej męskim spośród przedstawicieli Piekła, rudowłosym hultajem". Samael nazywany jest "władcą tego świata" oraz "władcą mocarstw powietrza" (tak jak Szatan). Miał zostać stworzony szóstego dnia stworzenia z blasku samego Boga.  

Samewiel-upadły anioł wspomniany w etiopskiej "Księdze Henocha".  

Samiel-("nieśmiertelny anioł Boży") jeden z wodzów upadłych aniołów, opisywany jako "ślepy, poczwarny i zły". Samsapiel-(Samsawiel, Szamsziel) zły archanioł wymieniony wśród innych zbuntowanych aniołów w etiopskiej "Księdze Henocha". Był również jednym z dwustu aniołów, którzy zstąpili z niebios pod wodzą Szemhazaja, żeby pojąć za żony córki ludzkie.  

Saraknial-(Sarakujal) w tradycjach o Henochu, jeden z dwustu aniołów, którzy zstąpili z niebios pod wodzą Szemhazaja, żeby współżyć z córkami człowieczymi. Był on również jednym z ich przywódców.  

Sartael-(Satarel, "strona Boga") zły archanioł sprawujący pieczę nad tym, co ukryte.  

Satanael- niegdyś książę czuwających; według słowiańskiej "Księgi Henocha" "diabeł, który jest duchem sfer najniższych, stał się demonem, gdyż odleciał z Nieba, by zostać przeciwnikiem, albowiem nazywał się Satanael". Był wodzem tych aniołów, którzy zstąpili z Nieba, by pojąć córki człowiecze za żony. Wraz z Satanaelem dwieście tysięcy czuwających odstąpiło od Boga. Według "Objawienia Barucha" Satanael to imię, które kusiciel Ewy otrzymał dopiero po wygnaniu z Raju, gdyż wcześniej miał się nazywać Samael. Natomiast Beliar utrzymyje, że on nosił to imię jeszcze jako święty anioł Boga.  

Saturn-niegdyś władca Siódmego Nieba, obecnie anioł upadły i anioł pustkowi.  

Seeliasz-(Saeliasz) anioł ten należał niegdyś do chóru cnót; sprawuje pieczę nad warzywami. Wzywając tego demona należy recytować psalm 93.  

Seriel-(Sariel) niegdyś anioł stojący przed tronem Boga, obecnie anioł upadły tłumaczący ludziom bieg Księżyca.  

Sfendonael-demon choroby.  

Silat-żeński demon mocy (zła).  

Simapesjel-w tradycjach o Henochu, jeden z upadłych aniołów.  

Sitriel-trzecia z dziesięciu sefirot zła i nieczystości.  

Smal-anioł śmierci i trucizn; jego żoną jest Ejszet Zenunim, anioł rozpusty i jedna z towarzyszek Samaela. Kiedy Smal ze swoją małżonką współdziałają, nazywa się ich Bestią Chioa.  

Sofar-upadły anioł. Kiedyś, w Niebie, strzegł skarbów Jaldabaota.  

Sonneillon-anioł ten niegdyś należał do chóru tronów, obecnie jest demonem podburzającym do nienawiści. Sorat-potęga zła, demon, którego liczba wynosi 666 (Apokalipsa św. Jana 13, 18) "Tu w grę wchodzi mądrość: Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii, bo jest to liczba człowieka; a liczba jej sześćset sześćdziesiąt sześć" (częściej jednak liczbę tą przypisuje się Neronowi). Jest on złym duchem Słońca.  

Szajtan-jeden z upadłych aniołów, w Koranie (XXVII, 24) nakłania królową  

Saby i jej lud, aby oddawali cześć Słońcu a nie Allahowi.  

Szamdan-upadł, zwiedziony przez Naamę, towarzyszkę Samaela, "piękną córkę Tubal - Kaina, która swą urodą zwodziła aniołów". Owocem ich związku miał być Asmodeusz. Szamdan miał również pomagać Noemu zasadzić winnicę, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że Noe się upił i "leżał nagi w swym namiocie".  

Szatan-"Szatan" sam w sobie oznacza tylko i wyłącznie przeciwnika. Znaczenie to zostało przypisane temu Boskiemu, świętemu aniołowi przez chrześcijan w wyniku pomyłki spowodowanej najprawdopodobniej niezamierzonym pomonięciem rodzajnika określanego w wyrażeniu ha - satan ("przeciwnik"). Otórz w Starym Testamencie anioł tytułowany "Przeciwnikiem" nie był ani zły, ani upadły (Stary Testament nie zna pojęcia "upadły anioł")- była to tylko nazwa jego funkcji, w rzeczywistości ten nie nazwany z imienia anioł był całkim lojalnym sługą bożym. Jedynie w 1 Księdze Kronik (21) pominięto rodzajnik, co jest najprawdopodobniej ową brzemienną w skutkach pomyłką. Dopiero w Nowym Testamencie dawny lojalny sługa Boga "z dnia na dzień" staje się diabłem, księciem zła, wyrzutkiem i nieprzyjacielem Jehowy. Najprawdopodobniej demonem i uosobieniem zła, które pod postacią węża skusiło Ewę, był Samael (bądź Lucyfer).  

Szamhazaj-(Semjaza, Szamazja, Simchazi, Amezjarak) były serafin, jest jednym z wodzów upadłych aniołów. Zakochawszy się w młodej córce Ewy imieniem Istar (Istahar; imię sumeryjskiej bogini miłości, płodności i wojny) wyjawił jej pełne imię Boga, za co został strącony z Niba.  

Tabris-jeden z demonów płodności, symbolizujący wolną wolę.  

Tacritan-demon płodności, patron gotyckiej magii miłosnej.  

Tafabaot-(Omoel, Tartaraot, Tautabot) jeden z siedmiu wysokich rangą demonów ukazujący się pod postacią osła lub niedźwiedzia.  

Talmaj-potomek upadłych aniołów, którzy współżyli z córkami ludzkimi, upadły anioł przywoływany w zaklęciu sitowia.  

Tamiel-(Tamel, Temel, Tamuel - "doskonałość Boża") anioł głębin, jeden z upadłych aniołów wymienianych w "Księdze Henocha".  

Tammuz-upadły anioł, którego "doroczna krew [...] / przejęła córki syjonu [lubieżną] gorącością".  

Taniniwer-jedna z siedmiu wciąż istniejących złych emanacji Boga (jedna z sefirot zła i nieczystości).  

Tarab-jeden z demonów płodności, odpowiedzialny za wymuszanie.  

Taumiel-sefira zła i nieczystości, odpowiadająca świętej sefirze Keter ("korona"). Jej powłoką jest Katariel.  

Tausa-powodowany pychą dopuścił się buntu i zgrzeszył przeciw "Wielkiemu Życiu".  

Tausael-w tradycjach o Henochu, jeden z upadłych aniołów.  

Teba'at-jeden z siedmiu przywódców upadłych aniołów.  

Tefros-zły anioł, który sprowadza ciemność i podpala pola uprawne; również demon popiołów.  

Teumiel-siódma spośród dziesięciu sefirot zła i nieczystości.  

Tir-upadły anioł (niegdyś władca planety Merkury), demon nieszczęśliwych wypadków a także czerwca i trzynastego dnia każdego miesiąca. Przedstawiany jest pod postacią ryby z głową knura. Jedno z jego ramion jest czarne, drugie białe. Na głowie nosi koronę.  

Tiril-jeden z przywódców upadłych aniołów.  

Tmsmael-zły anioł przywoływany w zaklęciach mających na celu separację żony od męża.  

Turel-(Turiel, Tamiel; "skała Boża") jeden z dwustu upadłych aniołów, którzy wraz z Szemhazajem zstąpili z Nieba aby współżyć z córkami ludzkimi (Księga Rodzaju 6, 2: "synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie, jako że były piękne; i pojmowali za żony wszystkie, które sobie wybrali"), niegdyś posłaniec duchów planety Jowisz oraz anioła Sachiela.  

Tyfon-utożsamiany z Samaelem anioł ciemności i północy, noszący imię greckiego bóstwa.  

Ugiel-jedna z sefirot zła i nieczystości.  

Urakabaramiel-jeden z przywódców upadłych aniołów z etiopskiej "Księgi Henocha".  

Uwal-(Wual, Wowal) przed upadkiem anioł chóru potęg. W Piekle książę dowodzący 37 legionami duchów. Przywołany, potrafi wzbudzić miłość ukochanej kobiety. Włada językiem egipskim i koptyjskim.  

Uzjel-("moc Boża") niegdyś jeden z najpotężniejszych aniołów, należał do chóru cherubinów i był wodzem chóru cnót. Był jednym z aniołów stojących przed tronem Boga oraz jednym z dziewięciu aniołów ustanowionych nad czterema wiatrami. Miał też być zastępcą Gabriela. Obecnie jest jednym z upadłych aniołów, którzy współżyli z córkami ludzkimi.  

Ugiel-jedna z sefirot zła i nieczystości.  

Urakabaramiel-jeden z przywódców upadłych aniołów z etiopskiej "Księgi Henocha".  

Uwal-(Wual, Wowal) przed upadkiem anioł chóru potęg. W Piekle książę dowodzący 37 legionami duchów. Przywołany, potrafi wzbudzić miłość ukochanej kobiety. Włada językiem egipskim i koptyjskim.  

Uzjel-("moc Boża") niegdyś jeden z najpotężniejszych aniołów, należał do chóru cherubinów i był wodzem chóru cnót. Był jednym z aniołów stojących przed tronem Boga oraz jednym z dziewięciu aniołów ustanowionych nad czterema wiatrami. Miał też być zastępcą Gabriela. Obecnie jest jednym z upadłych aniołów, którzy współżyli z córkami ludzkimi.  

Wachmiel-upadły anioł władający czwartą godziną dnia.  

Wadriel-upadły anioł władający dziewiątą godziną dnia.  

Wall-niegdyś anioł chóru potęg, obecnie wielki książę w Piekle. Wezwany, ukazuje się pod postacią wielbłąda. Dowodzi 36 legionami upadłych aniołów (demonów).  

Za'afiel-("gniew Boga") piąta sefirota zła i nieczystości, upadły anioł zniszczenia, mający władzę nad huraganami.  

Zaamael-(Za'miel) szósta sefirota zła i nieczystości, upadły anioł sprawujący władzę nad burzami.  

Zafan-(Ksafan) chętnie przyjęty przez Szatana - Samaela do jego zastępu ze względu na niezwykłą pomysłowość tego obecnie upadłego anioła. Jego pomysłem była próba podpalenia Nieba, nie została ona jednak zrealizowana przed strąceniem buntowników.  

Zahbuk-zły anioł wzywany w zaklęciach mających na celu "separację żony od męża".  

Zahun-demon płodności, wywołujący skandale.  

Zakiel Parmar-jeden z przywódców zbuntowanych aniołów.  

Zakun-anioł, który wraz z Lahahiaszem namówił 184 miriady innych aniołów, by skradły modlitwy umierającego Mojżesza zanim dotrą one do Boga.  

Zaren-jeden z demonów płodności, patronujący zemście.  

Zaruwan-upadły anioł, demon zniedołężenia.  

Zawebe-jeden z dwustu aniołów, którzy wraz z Szemhazajem zstąpili z Nieba na ziemię i współżyli z córkami ludzkimi.  

Zazel - ( z arabskiego zuhal "Saturn"), określenie demona władającego planetą Saturn.  

Zhsmael-zły (upadły) anioł wzywany w zaklęciach separacji męża od żony.  
  

Esej demoniczny Brat Szatana, Imona zaczrpniete z netu.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:11:58

Gwiazda 8 -Ramienna
Octagram jest symbolem pelni i regeneracji. Przez jego związki z wielką ósemką - składa systemy Wschodni i Zachodni - znaki I Ching i poganskie kolo roku - octagram zysków jego konotacje calosci, odrodzenie i cykliczna nieskonczonosc. Octagram stowarzysza wzmacniajce symbole które poswięcone są nieskonczonosci, Forma figury z ośmioma ramionami ma oznaczać zwiazek osmiu podstawowych bóstw starozytnego Egiptu, Ogdoad . Octagram skojarzony wielokat, osmiokat, jest posredni miedzy kwadratem i okregiem, potwierdzajacym zmysl duchowej regeneracji. Jako wyraz liczby osmiu jego sens polega na komunikowaniu się calosc i regeneracji, octagram jest laczony do Kabbały sefira Hod.

Dziekuje za pomoc Bratu Szatana.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-15
22:38:04

Gwiazda 8 -Ramienna
> Octagram jest symbolem pelni i regeneracji. Przez jego związki z wielką  
> ósemką - składa systemy Wschodni i Zachodni - znaki I Ching i poganskie  
> kolo roku - octagram zysków jego konotacje calosci, odrodzenie i cykliczna  
> nieskonczonosc. Octagram stowarzysza wzmacniajce symbole które poswięcone  
> są nieskonczonosci, Forma figury z ośmioma ramionami ma oznaczać zwiazek  
> osmiu podstawowych bóstw starozytnego Egiptu, Ogdoad . Octagram skojarzony  
> wielokat, osmiokat, jest posredni miedzy kwadratem i okregiem,  
> potwierdzajacym zmysl duchowej regeneracji. Jako wyraz liczby osmiu jego  
> sens polega na komunikowaniu się calosc i regeneracji, octagram jest  
> laczony do Kabbały sefira Hod.
>  
> Dziekuje za pomoc Bratu Szatana.  

Sporo fajnych (choć głównie bardzo żartobliwych) odniesień do kultu "ośmiu części" można znaleźć w "Świecie Dysku" Pratchetta - jak ktoś zapragnie odskoczni od powagi tematu, a jeszcze Pratchetta nie czytał, to polecam (zwłaszcza - do tego tematu - "Kolor magii", gdzie tytułowym kolorem jest oktaryna oraz "Równoumagicznienie", gdzie zasadą dziedziczenia/występowania magii jest bycie ósmym synem ósmego syna ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kot von Lyck
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
01:25:34

Gwiazda 8 -Ramienna
>  
> Sporo fajnych (choć głównie bardzo żartobliwych) odniesień do kultu "ośmiu  
> części" można znaleźć w "Świecie Dysku" Pratchetta - jak ktoś zapragnie  
> odskoczni od powagi tematu, a jeszcze Pratchetta nie czytał, to polecam  
> (zwłaszcza - do tego tematu - "Kolor magii", gdzie tytułowym kolorem jest  
> oktaryna oraz "Równoumagicznienie", gdzie zasadą  
> dziedziczenia/występowania magii jest bycie ósmym synem ósmego syna ;)

zapomniałaś o "Czarodzicielstwie", gdzie ósmy syn ósmego syna robi niezły bajzel na NU, a Riencewind ląduje w... albo sobie doczytajcie, jak chcecie.

PS.
Jeśli jest minimalna szansa, że da się tam przeżyć, to jemu się uda.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
12:59:12

Gwiazda 8 -Ramienna
> PS.
> Jeśli jest minimalna szansa, że da się tam przeżyć, to jemu się uda.

Można by jeszcze dodać, że 8 - jest jednym z wyraz ciagu F, czy zawiera sie w złotej proporcji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dwimmerling
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-28
22:37:19

Moja Mekka;)
Dla wszystkich zainteresowanych symbolami/symbolika i starymi religiami:
www.sungaya.de

Wymagana znajomosc jezyka niemieckiego;)
Ale strona wymiata,naprawdę polecam,mozna tam znależć duuuzo ciekawych rzeczy:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:09:56

Chaos Star
Gwiazda Chaosu jest wymówionym środkiem do celu z ośmioma strzałkami wychodzącego z centralnego punktu. Orginalnie została zaczerpnięta od autora fantasy Michael Moorcook jak symbol chaosu (nieskończonych możliwości). Koło Chaosu, zostało zaczerpnięte jako symbol Magii Chaosu. Obecny wygląd został pierwszy raz przedstawiony, przez autora i maga Peter Carroll.  


Zródła pokrewne - Austin Osman Spare  

W wieku osiemnastu lat Austin Osman Spare został wystawiony w Royal Academy i okrzyknięty artystycznym geniuszem. Dwadzieścia lat później był już zupełnie zapomniany, sprzedawał za grosze swoje obrazy w okolicznych knajpach. Dziś rysunki i obrazy Spare`a są warte niemałą fortunę, zaś jego pisma spłodziły całą generację okultystów. W poniższym artykule Phil Baker przedstawia dziwną karierę tego niezwykłego artysty, wizjonera i maga.  

Kariera Austina potoczyła się zupełnie na odwrót, niż większości znanych malarzy. Zaczynał na prestiżowych wystawach, skończył w obskurnej londyńskiej piwinicy. W momencie swojej śmierci w 1956 roku był już zupełnie zapomniany przez arystyczny światek, jednak parę lat później był już człowiekiem - legendą, nie tylko z powodu swojej niezwykłej sztuki, ale także jeszcze bardziej niezwykłego życia jako dwudziestowiecznego czarownika i teoretyka magii.  

Urodzony w 1886 roku jako syn policjanta, Austin Spare był okrzyknięty prawdziwym młodym geniuszem, i zarazem enfant terrible edwardiańskiego światka artystycznego. Będąc najmłodszym malarzem kiedykolwiek wystawionym w Royal Academy artystą (1904 rok ), Spare rozpoczął studia na Royal Academy Of Art, jednak poniewczasie zrezygnował z edukacji w niej. W 1907 roku miał swoją pierwszą wystawę na West End, w Bruton Gallery. Niektórym krytykom nawet się podobała ( 'prawie że niezrównana', 'jego kreska nie ma sobie równej od czasów Aubreya Beardsleya', 'jego wyprzedzający swoje czasy talent jest jednocześnie przerażający i niezrównany w kreowaniu zalewów niewyobrażalnego horroru' ), jednak innym mnie - ci krytycy postrzegali prace Spare`a jako nienormalną, zdegenerowaną i patologiczną. Geroge Bernard Shaw miał podobno powiedzieć, że lekarstwa które bierze Spare, są za mocne dla zwykłego człowieka. Na tym etapie, mimo iż wzbudzał kontrowersje, Austin był wciąż 'pupilkiem Mayfair', jednak nie będzie to trwało wiecznie. Już niedługo będzie wyprzedawał swoje obrazy za grosze w knajpach i reklamował równie tanie 'Surrealistyczne karty do przepowiadania pogody' na targowiskach.  





Jednak na razie nasz bohater został wydawcą magazynu "Form - A Quarterly of the arts", i napisał w 1916 roku artykuł o 'rysowaniu automatycznym', parę lat wcześniej zanim rozsławili je surrealiści. Następnie wcielono go do wojska - jako członek korpusu medycznego Royal Army, został oficjalnym rysownikiem - dokumentarzystą , ilustrując medyczną historię wojny. Parę jego rysunków z tego projektu można obejrzeć w Imperial war Museum. Po powrocie do cywila został redaktorem kolejnego pisma artystycznego, tym razem "The Golden Hind" ( "Złotej łani" ), która wkrótce dzięki upodobaniu Spare`a do aktów kobiecych stała się znana jako "The Golden Behind" ( Złote zadki - gra słów w jęz. angielskim - przyp.tłum. ). Gazeta jednak przestała być wydawana w 1924 roku. Od tego momentu sprawy zaczęły mieć się coraz gorzej dla Spare`a ; w tym okresie przeżył przezył ciężki kryzys osobisty, który był pożywką dla The Anathema Of Zos, nietzscheańskiego pamfletu wymierzonego w konwencjonalne społeczeństwo, opublikowanego w 1927 roku. W przeciwieństwie do ludzi z literacko - artystycznej elity, do której przez krótki okres czasu należał - Spare, artysta, myśliciel i mag był chodzącą esencją klasy robotniczej. Prawdopodobnie to, razem z jego pogardą dla modernizmu i nowych mód artystycznych, przyczyniło się do jego upadku. Zresztą, pomijając powody - gdy jego kariera zakończyła się w latach dwudziestych, Spare poczuł, że jego miejsce jest w cieniu i z dala od artystycznego światka, i że woli żyć - tak jak sam mówił - jak 'świnia ze świnią'.  



Spare zszedł już z podium sławy, jednak jego prawdziwe życie ( zapomnijmy na chwilę o jego 'karierze' ), od dawna miało swoją 'ciemną' stronę. Austin żył już wcześniej w południowym Londynie - jego rodzina przeprowadziła się ze Smithfield do Kennington kiedy miał osiem lat - i to właśnie tam, jako dziecko, został uwiedziony w pewien sposób przez starą wiedźmę, panią Patterson. Jak to sam ujął, padł ofiarą jej zaklęcia. Jak powie później, pani Patterson zapoznała go z przepowiadaniem przyszłości za pomocą kart, i umiała materializować myśli tak, aby inna osoba mogła je zobaczyć. Miała także moc pozwalającą na to, aby lubieżnie przetransformować się ze starej wiedźmy w bardzo atrakcyjną seksualnie kobietę, jednak, tak jak to pokazywały dzieła Spare`a, przynajmniej on tak uważał, było to płynne rozróżnienie.  

Dziś opieka społeczna zjawiłaby się w Kennigton zanim zdążyłbyś powiedzieć 'Beezlebub', ale los Spare`a był już przesądzony. Mógłby powtórzyć za Marlowe`owskim Doktorem Faustusem : 'To magia, magia, to ona mnie uwiodła'.  



Podobnie jak lata sześćdziesiąte XX wieku, przełom wieku dziewiętnastego i dwudziestego był dobrym okresem, aby zacząć interesować się magią. Pomiędzy dekadencją i powszechnie panującym poczuciem fin de siecle, "Okultystyczne Odrodzenie" rozkręcało się na dobre.  


Hermetyczny Zakon Złotego Świtu (Hermetic Order Of The Golden Dawn)powstał w 1887 roku, rzekomo po przypadkowym odkryciu pewnych manuskryptów w księgarni na Farrington Road, a w jego szeregach były takie osoby, jak W.B.Yeats, Alesteir Crowley, Alegrnon Blackwood, Artur Machen, Dion Fortune, i autorka książek dla dzieci E.Nesbit. Magia wisiała w powietrzu, przenikając na przykład prace Artura Beardsley`a. Spare był za młody, by stać się członkiem oryginalnego 'Złotego Świtu', jednak po schizmie, jaka w nim nastąpiła, dołączył w 1909 roku do nowego odłamu zakonu założonego przez Crowleya, Argentinum Astrum. (Zakon Srebrnej Gwiazdy) Spare i Crowley byli wtedy nawet przyjaciółmi, i do dziś można natrafić na spekulacje, czy przypadkiem nie istniała między nimi silna fizyczna więź. Spare jednak był za silną osobowością, aby pozostać w A:. A:. dłużej. Ukryte komentarze na ten temat można spotkać w pismach Crowleya : 'artyści: oni nie umieją zrozumieć organizacji'. Spare dużo więcej odrzucił niż zaadoptował dla siebie z Crowley`owskiego okultyzmu, a swoje o wiele luźniejsze i dużo bardziej fizycznie zorientowane metody magiczne przedstawił w swoim dziele "Księga przyjemności : Psychologia Ekstazy", opublikowanej w roku 1913.  


Przewińmy teraz tę historię o parę lat do przodu, by spojrzeć na magię Spare`a w praktyce i aby rozważyć początki jego legendy, które miały miejsce jeszcze za jego życia: niektóre opowiadane o nim historie sprawiają, że londyńska gmina Lambeth zaczyna wyglądać jak okręg Arkham w opowiadaniach Lovecrafta. Wystarczą trzy przykłady. Pierwszy ma miejsce pod koniec drugiej wojny światowej, i przytacza go niejaki Francis King. Przyjaciel Kinga - "wtedy młody artysta, teraz uprzywilejowany buchalter", poznał Spare`a, i dobrze się zaprzyjaźnili. Łączyła ich wspólna nienawiść do nowoczesnych trendów w sztuce, która stała się niemalże obsesją Spare`a. Z drugiej strony w ogóle nie mogli dojść do porozumienia w sprawach magii - przyjaciel Scoffe`a wręcz wyszydzał okultystyczne pasje Spare`a. Kiedy Austin napomknął mu, że bywał czasami opętany przez ducha Williama Blake`a, ten odparł mu strumieniem współczujących , pseudo-psychologicznych bredni o podzielonych osobowościach, ukrytych kompleksach etc. Spare odparł mu wtedy, że on całkowicie wierzy w magię, i że praktykował ją całe swoje życie. Więcej, da swojemu przyjacielowi na to dowód przy ich następnym spotkaniu.  


AOS mieszkał w ciemnej, butwiejącej piwinicy w Brixton, i to właśnie tam ów student malarstwa, jego przyjaciel , miał swoje pierwsze spotkanie z magią. Było tam bardzo ponuro, nie pachniało zbyt miło i mogło być bardzo hałaśliwie dzięki rurom kanalizacyjnym i autobusom cały czas przejeżdżającym obok budynku. Przyjaciel Kinga nie czuł się już tak pewnym siebie, jak podczas rozmowy ze Spare`em. W międzyczasie przerobił jeszcze parę lektur na ten temat, i to sprawiło, że denerwował się jeszcze bardziej. W każdym razie, jak to powiedział King, czuł, że "jego trwałe przekonanie dla lingwistycznej filozofii A.J. Ayera może go ocalić od bycia pochłoniętym przez demona Asmodeusa, albo przez jakiekolwiek inne paskudztwo".  


Po wejściu do piwnicy Spare`a, przyjaciel Kinga zauważył kompletny brak płaszczy, kadzideł, magicznych pentagramów i innych parafernalii w stylu Dennisa Wheatley`a. Spare jadł kawałek ciasta, i kiedy skończył, demonstracja mogła się rozpocząć. W miejscu zwyczajnego 'mistycznego' osprzętowania leżały jakieś rysunki i kartki papieru pokryte literami i dziwnymi symbolami. Spare oznajmił, że chce przeprowadzić "aportację" - wyprodukowanie materialnego obiektu z powietrza. Aportacje były jednym z głównych składników dziewiętnastowiecznego spirytualizmu, i były bardzo często pokazywane publicznie. Spare miał zamiar wytworzyć z atmosfery żywe, świeżo ścięte róże. Pracując w ciszy, machał w powietrzu rysunkiem przez minutę lub dwie, zanim położył go z powrotem na stole. Bardzo mocno się koncentrował, i to napięcie było bardzo widoczne na jego twarzy, aż w końcu wypowiedział słowo : "róże". Nastąpiła jeszcze chwila intensywnej, ciężkiej ciszy, zanim rura kanalizacyjna nad nimi eksplodowała i wylała na nich potok ścieków i brudnej wody prosto na ich głowy.  


Jak mnóstwo opowieści o AOS, ta gustowna opowiastka jest po prostu za dobra by była prawdziwą. Jednak ciekawe jest to, że wyszła ona od światda, a nie zaś od samego Spare`a (dlaczego - przekonamy się za chwilę). King był z pewnością zdrowym psychicznie i wykształconym pisarzem i opowieść jego przyjaciela ma w sobie pewną dozę prawdopodobieństwa. Oczywiście, cała sprawa była tylko kwestią zbiegu okoliczności, jednak nie można tego powiedzieć o następnej historii. Tu będzie się działo coś innego, nie tylko w opowieści, ale i w samym opowiadaniu, które zostało bardzo atmosferycznie przedstawione przez Kennetha Granta, uznanego brytyjskiego okultystę i głównego autora legendy Austina Osmana Spare`a.  


Spare`owi od czasu do czasu uprzykrzali życie wszelkiego rodzaju dyletanci i poszukiwacze tanich sensacji, i pewnego razu dwóch spragnionych emocji facetów poprosiło go o ewokowanie 'elementala' (żywiołaka - ducha któregoś z żywiołów - przyp. tłum.) w widzialnej formie. Była to szukająca mocniejszego kopa para "ektoplazmo-ćpunów", którzy widzieli już dusze martwych ludzi materializujące się na seansach, jednak teraz byli na psychicznym safari w poszukiwaniu jeszcze lepszych wrażeń. Chcieli zobaczyć 'nie-ludzkiego ducha'. Spare próbował im to odradzić, tłumacząc, że te praktyki obudzą z nieświadomości różne, niekoniecznie pokojowo nastawione moce, których lepiej nie wyprowadzać na powierzchnię. Ale tamci nalegali.  


Spare narysował zaprojektowany przez siebie symbol graficzny na kartce papieru, po czym przycisnął go sobie do czoła. Przez chwilę nic się nie działo. Potem, słabe oświetlenie pomieszczenia zaczęło się powoli zagęszczać i nabierać 'mistycznej' aury. Zielonkawa mgła teraz już zalegała w prawie całym pomieszczeniu, raz to krzepnąc, raz się roztapiając, i formując się powoli w jeden kształt, o koszmarnej aparycji absolutnego zła. Atmosfera zaczęła się kurczyć pod wpływem jego obecności; akompaniował temu przeraźliwy smród, a w tej okropnej chmurze horroru, jaka ich otoczyła, dwa punkciki ognia zaczęły świecić niczym oczy, oświetlając idiotyczną twarz, która nagle zaczęła się zdawać wypełniać całą przestrzeń. Dwaj pseudookultyści spanikowali, zaczęli błagać Spare`a, by ten odesłał to wszystko z powrotem ; udało mu się to, ale ci dwaj doświadczyli pod wpływem tego co się stało okropnego wstrząsu. Jeden z nich umarł w przeciągu paru tygodni ; drugi znalazł się w szpitalu psychiatrycznym.  


Kenneth Grant (na portrecie obok, namalowanym przez Spare'a w 1950 roku) był nie tylko niedocenionym , pomysłowym pisarzem , ale także wdzięcznym słuchaczem historii Spare`a. Ta historia pochodzi przypuszczalnie od samego Austina, zabarwiona jednak zamiłowaniem Granta do lektur wizjonerów początku XX wieku - Machena i Lovecrafta , a także pulp fictions Saxa Rohmera - temu ostatniemu 'zielona, cuchnąca mgła' z pewnością nie była obca. Jeśli cokolwiek może rzucić chociażby najlżejsze światło na tę opowieść, to rzecz, którą Spare opowiedział swojemu innemu znajomemu, Frankowi Letchfordowi. Letchford nie interesował się za bardzo okultyzmem, i Spare rozmawiając z nim próbował zmienić jego nastawienie do tych spraw. AOS powiedziałmu kiedyś, dużo później o tym, że czuł się rozczarowany okultyzmem, i że miał przyjaciela, który zajmował się tym bardzo powierzchownie i oszalał - to właśnie może być nieupiększone, prawdziwe echo jakiegoś zdarzenia stojącego za tą całą opowieścią.  


Trzecia historia, znana w paru, niewiele różniących się od siebie wersjach, jest najbardziej kompletna i wiarygodna - opiera się na przekazach wielu występujących w poniższym dramacie aktorów. Ma ona miejsce w roku 1955, a akcja toczy się w domu alchemika w Islington. Magiczny konflikt nastąpił pomiędzy dwoma grupami - jedną, dowodzoną przez Kennetha Granta, a drugą przez Geralda Gardnera, podającego się za "odrodziciela czarostwa" (wiedźmiego kultu - przyp. tłum). Gardner był przekonany o tym, że Grant "przechwycił" mu jego wyjątkowo utalentowane medium, niezrównoważoną kobietę o imieniu Clanda ; pewnego razu więc zjawił się u Spare`a prosząc go o talizman, który mógłby przywrócić mu "skradzoną własność". Spare nie miał zielonego pojęcia, że stworzony aterfakt miał być użyty przeciwko jego przyjacielowi, Grantowi. Talizman, który Spare stworzył, był czymś w rodzaju "ziemnowodnej sowy ze skrzydłami nietoperza i szponami orła". Jedna rzecz jest zastanawiająca - to, że Spare w okultystycznym światku miał reputację kogoś o naprawdę dużych możliwościach; wynika z tego, że Gardner doszedł do wniosku, że sam nie będzie w stanie stworzyć tego talizmanu, pomimo bycia ekspertem, co rzuca zupełnie nowe, rzeczowe światło na jego własne czary.  


Na magicznym spotkaniu w Inslington , Clanda leżała na ołtarzu czekając na przywołanie bogini Czarnej Izydy, jednak rzeczy potoczyły się zupełnie innym torem. Złym torem. Najpierw poczuła nagły spadek temperatury, a potem ujrzała oczyma wyobraźni wielkiego ptaka wpadającego do pokoju, chwytającego ją w szpony i odlatującego. Ujrzała pod sobą pokryte śniegiem dachy, jak w śnie, w którym się lata, dopóki ptak nie zaczął pikować w dół nad obiektem przypominającym stocznię. Clanda przeraziła się, lecz nagle znalazła się z powrotem na ołtarzu. Nikt nie mówił, że Clanda poleciała gdzieś fizycznie ; cała podróż miała miejsce na płaszczyźnie astralnej. Grant mówił później, że po wszystkim zauważył na szybie dziwną, śliską, słoną, połyskującą substancję.  


Dobra, koniec z opowiadaniem pogłosek i bajek; wróćmy do sztuki Spare`a. Jest ona wyjątkowo silnie oddziałująca na odbiorcę, a jedną z jej najbardziej szczególnych cech jest jej prawdziwy kalejdoskop stylów i konwencji. Niektóre występowały w różnych okresach, niektóre pokrywały się ze sobą - można je porównać zwłaszcza do Michała Anioła, Beardsley`a, Durera czy Blake`a, ale ich intensywność jest prawie że na granicy pastiszu, a do tego mają w sobie coś tak silnie "Spare`owskiego", że jego dzieł nie da się pomylić z żadnymi innymi. Do tego są jego pastelowe portrety mieszkańców południowego Londynu, należące do najlepszych jego dzieł, rysunki automatyczne i do celów magicznych, oraz amorficzne zakłócenia perspektywy w technice, którą Spare określał mianem siderealism. No i na końcu mamy dziwacznie grafiki, które Spare malował aby "zwizualizować rozkosz" w swojejKsiędze Przyjemności, których nie da się porównać do niczego, co powstawało w tamtym okresie.  


Nie tak dawno temu ludzie spytani o największego artystę dwudziestego wieku wymieniliby Picassa, teraz natomiast pewnie powiedzieliby o Marcelu Duchampie. Picasso był strasznie płodnym artystą, ale Duchamp wywołał przewrót bawiąc się samym pojęciem sztuki, nie tylko dokonując działań wewnątrz niej. Podobne rozróżnienie należy poprowadzić pomiędzy Spare`em a Crowleyem. Spare był dużo bardziej zainteresowany samą naturą wiary niż różnymi okultystycznymi systemami wyznaniowymi - interesowało go "jak" wierzyć, a nie "w co" wierzyć. Postrzegał wiarę jako coś zupełnie pozbawionego jakichkolwiek schematów czy ram, co można skanałować i skierować na konkretne obiekty (coś a la freudowskie libido, co swoją drogą brzmi bardziej jak słowo z terminologii inżyniera - hydraulika). Innymi słowami, Spare zaklinał i czarował za pomocą wiary, i to jest wszystko, co można i co powinno się powiedzieć o jego magii, pomimo że jej komponenty - "Zos i Kia", "sigile", "alfabet namiętności", "atawizm" i reszta, są już żelaznym kanonem pism okultystycznych. Najbardziej inteligentne i najciekawsze podsumowanie magii Spare`a można znaleźć w bardzo rzadkiej i trudnej do zdobycia książce Gavina W.Semple`a p.t. "Zos-Kia", ( wyczerpany nakład , książki nie ma w British Library ), z której zapożyczyłem odróżnienie "jak wierzyć" od "w co wierzyć".  


Jest jeszcze trzecia nitka kariery Spare`a, nie połączona z jego sztuką i magią. Tak jak Salvadore Dali i Baron Carvo, Spare był jednym z wielkich mistyfikatorów : zwykł mówić, że wypowiedziane kłamstwo w złym miejscu staje się prawdą. Nigdy nie mógł pozostać na dłużej z nagimi faktami.  


W 1936 roku, na przykład, Hitler zaproponował Spare`owi namalowanie jego portretu, chcąc mu nawet zasponsorować lot samolotem do Niemiec, jednak Spare zdecydowanie odmówił, od razu stając się bohaterem brytyjskich gazet. Jak na razie, prawda. Lecz parę lat później zmienił kompletnię tę historię, i znowu trafił na łamy prasy - tym razem poleciał do Niemiec, namalował portret Hitlera , i usiłował przekształcić je w dzieło antynazistowskie, może nawet magiczne.  


A to tylko jedno z ciekawych doświadczeń Spare`a. Z pierwszej ręki uczył się hieroglifów w Egipcie; otrzymał podobno list od Freuda, pełen pochwał dla jego niezaprzeczalnego geniuszu; był jedynym ocalałym ze storpedowanego statku zwiadowczego ; spędził całą noc na stosie trupów w Ziemi Niczyjej (tak naprawdę po raz pierwszy był we Francji dopiero po zakończeniu I wojny światowej) - i tak dalej; nawet istnienie pani Patterson wydaje się być zagadką, chociaż kobieta o takim nazwisku naprawdę mieszkała nieopodal.  


Pośród książek, które Kenneth Grant wmusił w Spare`a, była książka Hansa Vaihingera "Filozofia:Jak gdyby". Vaihinger, filozof ze szkoły Kanta, został zapamiętany za sprawą ukutego przez siebie terminu "fikcjonalizm". Sugeruje on, że ludzka myśl funkcjonuje na podstawie nierealnych fikcji, kiedy zaś prawda - zgodnie z ideami Kanta i Schopenhauerowskim pesymistycznym spojrzeniem na to, "jak dużo możemy poznać" - jest niemożliwa do osiągnięcia. Dlatego, dla Vaihingera, idee takie jak Bóg, wolność, prawa człowieka, Czarna Izis i tak dalej są tylko "pięknymi, sugestywnymi i przydatnymi fikcjami", co jednak nie zmienia faktu, że są fikcjami (trochę się to różni od pragmatyzmu, który interesował się tylko koncepcją przydatności , ani myślał zajmować się sprawami fałszywości / realności). Spare przyswoił to wszystko zafascynowany, i zasada "jak gdyby" stała się jednym z głónych haseł jego filozofii i magicznego myślenia. W rękach Spare`a staję się to jednym z najdalszych punktów tradycji romantycznej epistemologii, a on sam zabrał te myślenie w rejony, w które Vaihinger pewnie bał się zapuszczać.  

"Dzięki Wierze jako koncepcji, nieważne czy prawdziwej czy fałszywej, można czynić cuda i ucieleśniać je w świecie rzeczywistym".  


Austin Osman Spare z pewnością był dotknięty fenomenem, który najkrócej określamy mianem "geniusza", ale jego największym dziełem był z pewnością on sam.  


Tekst pierwotnie ukazał się w magazynie Fortean Times pod tytułem: "Stroke of genius". Prace nad tekstem i wzbogacenie Agi.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
19:08:25

Yin-Yang
Z koncepcją Zmiany jako powszechnego prawa naturalnego, bezpośrednio wiążą się poglądy Chińczyków na dwie siły działające w przyrodzie - yin i yang. Określając te siły trzeba zaznaczyć, iż każda z nich zawiera dokładne przeciwień­stwo drugiej i to w tym samym stężeniu, jak i proporcji. Mówiąc yin wywołuje się pojęcie yang, gdyż jedno bez drugiego nie istnieje, tak jak nie może zaistnieć pojęcie plus bez pojęcia minus. Kwestionując jedno, przekreśla się drugie, jako coś, co jest bezpośrednio z nim związane. Yang jest siłą jasną, pozytywną, męską, tworzącą Niebo. Jest dniem, światłem i lekkością. Yin natomiast jest siłą ciemną, negatywną, żeńską, tworzącą Ziemię. Jest mrokiem i mocą przygniatającą. Rozważając Istotę obu sił trzeba pamiętać, iż każda z nich zawiera w sobie odrobinę siły przeciwnej, co daje niejako piętno współistnienia: jedno jest przeciwne drugiemu, a w sumie składają się na całość. Ową całością jest Uniwersum, gdzie yin i yang, dzięki swojemu przeciwieństwu, są siłami mogącymi wszystko stworzyć. Sam proces tworzenia polega na przezwyciężeniu oporu, który jest nie tylko przyczyną, ale i konieczno­ścią powstania nawet najdrobniejszych rzeczy i zjawisk. Upraszczając można stwierdzić, iż świat zbudowany jest wyłącznie z pierwiastków yin i yang, a każda rzecz czy zjawisko zawiera inną ich kombinację.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-15
22:43:57

Yin-Yang
> Z koncepcją Zmiany jako powszechnego prawa naturalnego, bezpośrednio wiążą  
> się poglądy Chińczyków na dwie siły działające w przyrodzie - yin i yang.  
> Określając te siły trzeba zaznaczyć, iż każda z nich zawiera dokładne  
> przeciwień­stwo drugiej i to w tym samym stężeniu, jak i proporcji. Mówiąc  
> yin wywołuje się pojęcie yang, gdyż jedno bez drugiego nie istnieje, tak  
> jak nie może zaistnieć pojęcie plus bez pojęcia minus. Kwestionując jedno,  
> przekreśla się drugie, jako coś, co jest bezpośrednio z nim związane. Yang  
> jest siłą jasną, pozytywną, męską, tworzącą Niebo. Jest dniem, światłem i  
> lekkością. Yin natomiast jest siłą ciemną, negatywną, żeńską, tworzącą  
> Ziemię. Jest mrokiem i mocą przygniatającą. Rozważając Istotę obu sił  
> trzeba pamiętać, iż każda z nich zawiera w sobie odrobinę siły przeciwnej,  
> co daje niejako piętno współistnienia: jedno jest przeciwne drugiemu, a w  
> sumie składają się na całość. Ową całością jest Uniwersum, gdzie yin i  
> yang, dzięki swojemu przeciwieństwu, są siłami mogącymi wszystko stworzyć.  
> Sam proces tworzenia polega na przezwyciężeniu oporu, który jest nie tylko  
> przyczyną, ale i konieczno­ścią powstania nawet najdrobniejszych rzeczy i  
> zjawisk. Upraszczając można stwierdzić, iż świat zbudowany jest wyłącznie  
> z pierwiastków yin i yang, a każda rzecz czy zjawisko zawiera inną ich  
> kombinację.  

Koncepcja Yin i Yang (używana również forma: jin-jang) jest wyznawana nie tylko przez Chińczyków, ale i przez co najmniej kilka innych narodów tej części świata - m.in. Japończyków, Koreańczyków.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kot von Lyck
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
01:16:06

Yin-Yang
> Koncepcja Yin i Yang (używana również forma: jin-jang) jest wyznawana nie  
> tylko przez Chińczyków, ale i przez co najmniej kilka innych narodów tej  
> części świata - m.in. Japończyków, Koreańczyków.  

W kwestii używania symboli posłużyłbym się raczej pojęciami religijnymi (buddyzm, konfucjanizm itp) niż narodowymi, to strasznie upraszcza sprawę, jest mniej wymieniania.



Kot Współczujący kotom....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-16
12:16:14

Yin-Yang
> W kwestii używania symboli posłużyłbym się raczej pojęciami religijnymi  
> (buddyzm, konfucjanizm itp) niż narodowymi, to strasznie upraszcza sprawę,  
> jest mniej wymieniania.

Bo pojęcia te występują także w niereligijnej otoczce, Futrzaku ;) Dlatego posłużyłam się nazwami krajów, a nie religii.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
22:54:09

Yin-Yang
do czorta flo czy musisz przeklejac cały wpis Maynarda???..ile razy proszono by tego nie robic????;[>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-15
22:46:21

Symbolika
> Moze sie zabawa w rozkminke symboli spodoba.  
> Pare obiecanych na rozruch.  

Mam nadzieję, że moje uzupełnienia i komentarze nie psują Ci wizji tego wątku?

Pozdrawiam
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
23:30:54

Symbolika
> > Moze sie zabawa w rozkminke symboli spodoba.  
> > Pare obiecanych na rozruch.  
>  
> Mam nadzieję, że moje uzupełnienia i komentarze nie psują Ci wizji tego  
> wątku?


chuj tam ze ścisła wizja, zajebicho właśnie pasujesz ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-15
22:59:50

Swastyka
Skromnie bo nie mam czasu ..

Swastyka to symboliczny i ornamentalny znak w postaci równoramiennego krzyża
o ramionach zagiętych pod kątem prostym w tym samym kierunku. Jako
symbol pomyślności i szczęścia była szeroko rozpowszechniona w starożytnym i
we współczesnym świecie.
Słowo swastyka wywodzi się z sanskrytu
(svastikah) i oznacza "wiodący do pomyślności“. Możemy je podzielić na
dwie części: SU- (dobry, dobrze) i -ASTIKAH (być, będąc). Zarówno swastyki
o ramionach zagiętych w prawą jak i w lewą stronę używane były w Indiach.
Prawdopodobnie ze względu na swój prosty kształt, swastyka używana była
całkowicie niezależnie przez różne społeczności w różnych rejonach świata.
Jedno z najstarszych malowideł przedstawiających swastykę pochodzi z
okresu paleolitu, co sugeruje, iż powstało co najmniej 10.000 lat temu. W
tradycji chińskiej, symbol swastyki i jej znaczenie pomyślności, pojawił
się około 2.000 lat temu wraz ze sprowadzeniem Buddyzmu z Indii do Chin.
Swastykę odkrywano w znaleziskach z późnego neolitu na Bliskim
Wschodzie, w późniejszych w Babilonie i u Hetytów. W epoce brązu znana była już
w Troi, Mykenach, Skandynawii, później w Grecji, Italii, Chinach, Japonii.

Znak swastyki znany był wśród Słowian, również na ziemiach polskich – zwana dziś
swarzycą kojarzona jest z kultem Swaroga. W swej starożytnej roli talizmanu
przetrwała na Podhalu, gdzie nazywana jest "krzyżykiem niespodzianym"; w różnych
kształtach rzezana lub malowana na belkach stropu i w innych zakamarkach, miała
– jako symbol Słońca – płoszyć "złe", które by chciało się zagnieździć w domu.
Jeszcze w 1918 roku, swastyka została przyjęta jako znak fińskich sił zbrojnych
W dwudziestoleciu międzywojennym symbol swastyki pojawił się w Wojsku Polskim
jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21 i 22
Dywizji Piechoty Górskiej i odznaki 4 pułku piechoty legionów. Granatowa
swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej Państwa.
U plemion germańskich w I-IV w. ne. pojawiła się forma trójramienna swastyki
i znana była jako "Krzyż Thora“. Interesującym zdaje się być, iż znak ten
odkryto także na żydowskich synagogach w Palestynie z przed 2.000 lat,
więc co za tym idzie Hitler skroił ten znak zarówno Żydom jak i Hindusom.
Narodowosocjalistyczny sztandar, zaprojektowany w 1920 roku przez dr. Friedricha Krohna,narodowego okultystę, członka Thule i Zakonu Germańskiego,
posiadał w ukrytej warstwie znaczeniowej odniesienia do grup teozoficznych.
Swastyka w białym kole na tle czerwieni miała wyrażać ideę społeczną,
biel- nacjonalizm, znak swastyki miał oznaczać walkę o zwycięstwo aryjczyków.
Na projekcie Krohna widniała swastyka o ramionach załamanych w lewo tradycyjny znak szczęscia,duchowego rozwoju i triumfu ducha nad materią.
Hitler nalegał jednak, by zastapić ja swastyką o ramionach załamanych w
prawo - rozumiana przez okultystów jako odwrócony krucyfiks, znak zła,
duchowego upadku i czarnej magii. Jak widac wyszło mu to bokiem..coś słabo sie chłopcy starali ..:p
12 tysiącom lat trwania swastyki, jako symbolu dobroczynnego,
przeciwstawia się kilkanascie  lat używania go na sztandarach i godłach Trzeciej Rzeszy.
Czy z tego powodu mamy go wykląc i wyrzucic do smietnika historii??

Opr. na podstawie tekstów wyszperanych w necie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>