| Satan.pl > Forum > Szkice > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Myszołów | 2008-05-26 - 23:56:00 | |
| Corvus | 2008-05-27 - 14:46:42 | |
| PiotrW | 2008-05-27 - 00:27:23 | |
| Myszołów | 2008-05-27 - 00:33:42 | |
| PiotrW | 2008-05-27 - 00:37:05 | |
| Malaavi | 2008-05-27 - 18:45:57 | |
| Myszołów | 2008-05-27 - 23:29:31 | |
| Malaavi | 2008-05-28 - 08:46:36 | |
| Myszołów | 2008-05-28 - 13:56:50 | |
| Malaavi | 2008-05-28 - 16:14:01 | |
| Myszołów | 2008-05-28 - 16:16:32 | |
| Malaavi | 2008-05-28 - 19:56:15 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-26 23:56:00 |
Cerbera przyglądnij się..... ... jak się powinno pisać wiersze, fujaro. Po serii zdjęć i wierszydeł o ogólnym przesłaniu: 'Mrok zalał moje serce', pełnych perełek w stylu: "Jestem sama Z problemami, które ściskają okrutnie Wypychając szczęsliwe doznania i pomysły Jest miejsce Pełne goryczy, które rozlewa bol Tamując dojście radości i fantazji" lub: "więc chylę się ku spusciźnie* wielkomiejskiej cywilizacji Skomlę niczym pies, uwiązany na przykrótkim łańcuchu Staczając się w wytartych nadziejach Jak dziecko, którego matka się wyparła..." I moje ulubione: "Odebrałam więc sobie życie By poczuć śmierć z dwoistą siłą Namalowałam obraz krwią By stworzyć ostateczną wizję Postawiłam sobie jeden cel A skutek niedługo poznacie" Po tym wszystkim wiersz Wdówki jest jak pierdolone światełko w pierdolonym tunelu, cofa mnie znad granicy szaleństwa, jakby napisali co niektórzy tu obecni 'poeci'. Minimum słów, maksimum treści Bez wytartych frazesów Bez epigonizmu Pierdolenie ze świadomością, ze się pierdoli nawet rymy som, hyhy Bez zadęcia i mhroku na chałwę pana Jesteś Piotrek Dorotem Masłowskim współczesnej poezji lotów tak wysokich i strzelistych jak cała nasza rzeczywistość. ;) Wiersz mi się podoba, innymi słowy Przywraca mi wiarę - jeśli nie w ludzi czy w poezję, to przynajmniej w inteligencję i dystans do siebie. Myszołów * A jest taka zasada, że nie używa się słów, których znaczenie nie do końca się rozumie... |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2008-05-27 14:46:42 |
Piter rozjebałeś mnie ;) Jesteś moim miszczem, szefem i najwyższym bossem. Ślicznie, zgrabnie i zamaszyście- tak to kurwa właśnie powinno wyglądać. I jak tu się kutwa nie cieszyć z Twojego powrotu, z Tobą tradycyjnie powracają muzy. Arcy-dziełko, naprawdę- takie urokliwe, idealnie utrafione podsumowanie. Po prostu fatality. Dziesięć gwiazdek. I wszystkie nagrody pocieszenia. Polać temu Panu. Buty-Ci-liżę, Marcin |
|
PiotrW ( et in arcadia ego ) Wysłano: 2008-05-27 00:27:23 |
Cerbera przyglądnij się..... > Minimum słów, maksimum treści > Bez wytartych frazesów > Bez epigonizmu > Pierdolenie ze świadomością, ze się pierdoli > nawet rymy som, hyhy > Bez zadęcia i mhroku na chałwę pana > Jesteś Piotrek Dorotem Masłowskim współczesnej poezji lotów tak wysokich i > strzelistych jak cała nasza rzeczywistość. ;) Kurwa to teraz mam spiecie zeby jebnac jakas proze :> mysle ze o zyciu Polakow mlodych ktoryz sa gotowi na przygody opowiesc o wspolczesnym szalenstwie czy cos ... no beda dragi seks i to ze nie ma nic sensu > Wiersz mi się podoba, innymi słowy > Przywraca mi wiarę - jeśli nie w ludzi czy w poezję, to przynajmniej w > inteligencję i dystans do siebie. Ciesze sie :> szczerze mowiac gdyby nie Maria to by nie powstal. > |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-27 00:33:42 |
Cerbera przyglądnij się..... > Kurwa to teraz mam spiecie zeby jebnac jakas proze :> mysle ze o zyciu > Polakow mlodych ktoryz sa gotowi na przygody > opowiesc o wspolczesnym szalenstwie czy cos ... no beda dragi seks i to ze > nie ma nic sensu Ja jakiś czas temu takie cuś zacvzęłam pisać, ale wyszło mi zbyt autobiograficzne ;) Ale napisz, napisz, i z tą manierą koniecznie > > Wiersz mi się podoba, innymi słowy > > Przywraca mi wiarę - jeśli nie w ludzi czy w poezję, to przynajmniej > w > > inteligencję i dystans do siebie. > > Ciesze sie :> szczerze mowiac gdyby nie Maria to by nie powstal. > > > Zawsze musi być jakaś Maria... .... i znowu nie porucham w tym odcinku (smutna minka Porucznika) |
|
PiotrW ( et in arcadia ego ) Wysłano: 2008-05-27 00:37:05 |
Cerbera przyglądnij się..... > Ja jakiś czas temu takie cuś zacvzęłam pisać, ale wyszło mi zbyt > autobiograficzne ;) > > Ale napisz, napisz, i z tą manierą koniecznie spoko jak tylko uda mi sie na tyle dorwac do kompa :> > > > Zawsze musi być jakaś Maria... > > > > .... i znowu nie porucham w tym odcinku (smutna minka Porucznika) > To moze ja kawal opowiem? Ten o gasce balbince |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-27 18:45:57 |
Cerbera przyglądnij się..... > Minimum słów, sporo. A lamanie wiersza nie tyle nowatorskie ile chyba losowe. Ja tez czasem zamieniam spolgloski miejscami, fajne slowa powstaja. > maksimum treści dosc banalnej > Bez wytartych frazesów z milosci, zapalajac plomien, siedziba duszy, zapadac sie, nie ma sensu, padanie na kolana w odruchu wiary, chwilowa fascynacja i miec w dupie. Liczne wytarte frazesy. > Bez epigonizmu jw. > Pierdolenie ze świadomością, ze się pierdoli a to nowosc > nawet rymy som, hyhy wlasnie ;) i to takie, ze dobrze ukryc ;) > Bez zadęcia i mhroku na chałwę pana tak, to faktycznie zaleta. Ale dosc niewielka, bo zuzyte slowa sa tu liczne i temat wiary wciaz naduzywany. :> nie ma cierpienia duszy, a jest zwykle (dawniej - meskie? gdy kobiety mialy jeszcze dusze :P) "pierdolenie". > lotów tak wysokich i > strzelistych jak cała nasza rzeczywistość. ;) Po to wlasnie jest bunt w poezji, by literatura pomagala rzeczywistosci podniesc sie z kolan. Pragnienie utrzymania takiego poziomu mnie dziwi. > jeśli nie w ludzi czy w poezję, to przynajmniej w > [..]dystans do siebie. Nie w ludzi i nie w poezje, tak nie nalezy dobrych wierszy pisac publicznie. Dobry jest dla znajomych, pewnie dla kilku Marii, ale nie dla ludzi podchodzacych bez wczesniejszego nastawienia a po przeczytaniu juz jakiegos wiersza. ;) > * A jest taka zasada, że nie używa się słów, których znaczenie nie do > końca się rozumie... To zasada lamana nagminnie. I slusznie. Slowa ludziom, nie ludzie slowom sluzyc beda. :) A "nowa jakosc" wiersza, nawet niecelowa, to wiecej niz brak tej jakosci. ;) |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-27 23:29:31 |
Cerbera przyglądnij się..... > Ja tez czasem zamieniam spolgloski miejscami, fajne slowa powstaja. Zarzuć przykładem. > > maksimum treści > > dosc banalnej W którym miejscu? Przykład, proszę. > > Bez wytartych frazesów > > z milosci, zapalajac plomien, siedziba duszy, zapadac sie, nie ma sensu, > padanie na kolana w odruchu wiary, chwilowa fascynacja i miec w dupie. > > Liczne wytarte frazesy. Ja cytując Cerberę nie wyrywałam jej słów z kontekstu. Dlaczego Ty robisz to z Wdówkiem? "z miłości" wyrwałeś z kontekstu: "Z milosci do Ciebie trace wech" - faktycznie, sztampa jak chuj. "zapalając płomień" w ogóle w tym wierszu nie występuje, taka uwaga na przyszłość: jeśli coś wycinasz, wstawiaj w to miejsce: [...] trochę profesjonalizmu, błagam. Cały cytat brzmi: "zapalajac sie z samego dolu podlogi plomien pelgnie po moich nogach" podobnie rzecz ma się z "siedzibą duszy", cały cytat, oskalpowany przez Malaaviego brzmi: "rozowy plastik wypala sie z miejsca ktore podobo jest siedziba mojej duszy" natomiast cały cytat do "zapadać się" to: "krzyczysz Rozgrzeszenie i zapadam sie w matnie okresu polrozpadu subatomowego" a kontekst do "nie ma sensu" to: "mowie Ci ze to poznanie i tak nie ma sensu jak wszystko inne co tworzysz zamiast ISTNIEC" dalej: "padam na kolana w odruchu wiary ktora jednak okazuje sie byc tylko chwilowa fascynajca" - ja jestem borderem, ja w tym widzę coś, czego Ty nie zobaczysz - na swoje szczęście a "mieć w dupie" broni się samo. Choćby w Twoim przypadku, tzw. "ciociu kulturalna". > > Bez epigonizmu > > jw. Jw: Twoje przykłady się nie bronią. Pokaż mi epigonizm. Paluszkiem. Jak idiotce. I nie stosuj metody wyrywania pojedynczych zwrotów z kontekstu - bo ja też jestem w stanie zarzucić Ci sztampę jeśli wyrwę z Twojej odpowiedzi do mnie np.: "Slowa ludziom, nie ludzie slowom sluzyc beda." "nowa jakość" czy "wytarte frazesy". I mamy hipokryzję Malaviego i przyganianie garnkowi. > > Pierdolenie ze świadomością, ze się pierdoli > > a to nowosc Na Scenie tego forum? Owszem. > > Bez zadęcia i mhroku na chałwę pana > > tak, to faktycznie zaleta. Ale dosc niewielka, bo zuzyte slowa sa tu > liczne i temat wiary wciaz naduzywany. :> > nie ma cierpienia duszy, a jest zwykle (dawniej - meskie? gdy kobiety > mialy jeszcze dusze :P) "pierdolenie". Że tak metaforycznie spytam: no i chuj z tego bełkotu ma niby wynikać? :) > > lotów tak wysokich i > > strzelistych jak cała nasza rzeczywistość. ;) > > Po to wlasnie jest bunt w poezji, by literatura pomagala rzeczywistosci > podniesc sie z kolan. Tak? Pierwsze słyszę. Sam to wymyśliłeś? Jeśli tak - nie kontynuujmy rozmowy. Jeśli nie - podaj źródło, bo aż jestem ciekawa. > Pragnienie utrzymania takiego poziomu mnie dziwi. To się daje odczuć. Cały jesteś tym zdziwieniem. Taki trochę syndrom pierwszego roku. > > jeśli nie w ludzi czy w poezję, to przynajmniej w > > [..]dystans do siebie. > > Nie w ludzi i nie w poezje, tak nie nalezy dobrych wierszy pisac > publicznie. Dobry jest dla znajomych, pewnie dla kilku Marii, ale nie dla > ludzi podchodzacych bez wczesniejszego nastawienia a po przeczytaniu juz > jakiegos wiersza. ;) No tak, zawsze może na niego trafić krytyk literacki tej rangi co Malaavi i poczuć się spoliczkowany i opluty. :) Zacznij się podpisywać "Kocioł" i kibicować mhrocznym ghotkom. Czołem |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-28 08:46:36 |
Cerbera przyglądnij się..... > > Ja tez czasem zamieniam spolgloski miejscami, fajne slowa powstaja. > Zarzuć przykładem. "pejakajc" - gdzie jeszcze na koniec 'j' o sobie przypomnialo, palce czuly, ze slowo tam ma byc, ale wczesniejsza trojke "kaj" zagraly od konca i tu byl klopot. Wtedy palce minimalnie zawisaja w powietrzu - mnie, bo staram sie zwracac uwage na wlasne spolgloski. :) > > > maksimum treści > > > > dosc banalnej > > > W którym miejscu? Przykład, proszę. Alez prosze bardzo. Choc wydaje mi sie, ze w kazdym miejscu poza "okresem polrozpadu". Jest tu salatka ze wszystkiego - szalenstwo, milosc, wiara, przekonanie o tym, ze nie byla prawdziwa, az po posiadanie wszystkiego pod koniec ukladu pokarmowego i wlasna oblude. Za duzo, by moglo byc niebanalnie. Zamiast wiersza - listu - na temat, opisu wrazen - na temat, jest jakby dociaganie kolejnych tematow pod wiersz, przez to tresc (w kazdym temacie z osobna) jest zerowa prawie, a w calosci to "patrz z czego sie skladam", czyli "rozne mysli podmiotu" co jest banalne. > > > Bez wytartych frazesów > > > > z milosci, zapalajac plomien, siedziba duszy, zapadac sie, nie ma sensu, > > > padanie na kolana w odruchu wiary, chwilowa fascynacja i miec w dupie. > > > > Liczne wytarte frazesy. > > > Ja cytując Cerberę nie wyrywałam jej słów z kontekstu. Dlaczego Ty robisz > to z Wdówkiem? To, co robisz z Cerbera nie ma znaczenia, podobnie to, ze jestes soba. Ani ze wzgledu na Ciebie ani na nia nie pisze w tym temacie. Jedynie nie zgadzam sie z pogladem, ze wiersz "Listy do Marii" jest dobry. Frazesy podalem (a i tak nie wszystkie wytarte) by pokazac, ze sa tu obecne. Czy konteksty ciekawe? Nieliczne tak, za malo tego jednak, by juz mowic o technice. Nie ma tu prawie tworzenia, jest doklejanie. Konstrukcje rozbudowane, dlugie, malo plynne (a przeciwnie - ubogie i przerazajace rymami na koncu), co mogloby i jakis styl zwiastowac, ale z wielu wieje pospolitoscia. Sa tu ciekawe momenty, nie bede przeczyt, nie ma kilku wad - rowniez zgoda, ale to wciaz malo, by mowic o dobrym wierszu. > > "z miłości" wyrwałeś z kontekstu: "Z milosci do Ciebie trace wech" - > faktycznie, sztampa jak chuj. Owszem, sztampa. Cale zdanie sztampowe, na koncu podmiana rzeczownika. Tez mi nowosc. Tu starasz sie pokazac cos, co chyba masz za niebanalne, ale atakujesz wylacznie niepelnosc cytatow. Wybacz - wiersz jest pod linkiem na dole. Nie trzeba calego kopiowac tu. Zdania sa "lepione" tak napisalem. Bo wiekszosc ma konstrukcje jak powyzsza - sa prostymi zwrotami potocznego jezyka posklejanymi w calosc. Nie harmonizuja, sa papka. (Tylko mi w tym temacie o celowych zabiegach nie pisz, kazdy slaby wiersz jest tworzony celowo). > a kontekst do "nie ma sensu" to: "mowie Ci ze to poznanie i tak nie ma > sensu jak wszystko inne co tworzysz zamiast ISTNIEC" Zgadzam sie. To zdanie i mnie wydaje sie banalne w calosci. Jest tez skakanie po formach, kolaz, jakby w przeswiadczeniu braku stylu wlasnego lub przez zbyt maly (!) dystans do stosowanej formy. Tu jakies wtracenia z fizyki, gdzie indziej frazy prostackie, czasem niepopularne (nie wiem jak w otoczeniu autora, u mnie "pelgac" i "matnia" sie nie mowi), czasem wersy lamane na "czy" i "a" a czasem rymowanie "dupie" z "lubie". Zabiegi artystyczne bardziej odwracaja uwage od wiersza, maskuja sens, niz potrzymuja, kreuja. > dalej: "padam na kolana w odruchu wiary > ktora jednak okazuje sie byc tylko chwilowa fascynajca" - ja jestem > borderem, ja w tym widzę coś, czego Ty nie zobaczysz - na swoje > szczęście Alez nikt nie broni. A ja jestem fanem Eco i polece cos, czego na swoje szczescie moze nie przeczytasz - jeden z poczatkowych tekstow zbioru "O literaturze". Tytulu nie pamietam, ale traktuje on o dowolnosci interpretacji. Wlasciwie o braku uzasadnienia dla dowolnosci interpretacji, o mozliwosci (lub niemozliwosci) odniesienia wrazenia do tekstu. Widziec mozesz freski na kazdej scianie. Nie chwal za to malarzy sciennych, ktorzy z punktu widzenia realizmu (i wlasnej swiadomosci) malowali duze powierzchnie na pojedyncze kolory. :) Ja odnosze sie w temacie do tego, co jest w wierszu, nie do tego, co domalowuje moja osobowosc. Istotnie nie jestem borderem. Ale zobacze cos innego, nie mniej niz Ty. ;) > a "mieć w dupie" broni się samo. Choćby w Twoim przypadku, tzw. "ciociu > kulturalna". Broniloby sie samo, gdyby mialo jeszcze sily po bronieniu sie raz za razem, ciagle i wszedzie. Gdyby w tym miejscu wiersza bylo dwanascie bialych znakow od razu by zyskal. > Pokaż mi epigonizm. Paluszkiem. Mamy rok 2008. Od dluzszego czasu mlodziez pisze. Albo "gothuje" - to faktycznie jest popularne, albo "potoczy". Tu choinke potocznosci ubrano w bombki kilku banalnych zabiegow, ale wciaz jest to typowe wierszydlo, dla ktorego nikt (kto sie nie bedzie nudzil akurat) nie wymysli oddzielnej nazwy stylu, bo analizuje sie poezje, ktora sie wybije. Od 100 lat pisze sie antywiersze, dodaje do nich ulomnosci, skrajnosci w jakas strone, dysonanse, by borderowcy cos jeszcze poczuli bez ubocznych skutkow zdrowotnych. Jest tendencja "pisania tak zle, zeby czytelnik byl jeszcze zaskoczony". :) > jestem w stanie zarzucić Ci sztampę A ja zgodze sie lub nie. Nie mialas przyjemnosci zetknac sie z moja poezja. Przyjmijmy, ze posty pisze sztampowo, by latwiej bylo zrozumiec. ;) A pisanie o wierszu to nie to samo, co przerzucanie sie krytyka w dwie strony. Moja sztampowa, malo wyrazista, calkiem niemelodyjna krytyka ze wzgledu na swoj styl nie zacznie byc niesluszna. :) > jeśli wyrwę z Twojej > odpowiedzi do mnie np.: "Slowa ludziom, nie ludzie slowom sluzyc beda." > "nowa jakość" czy "wytarte frazesy". Wytarty frazes! Ja go tylko przypomnialem, bo niektorzy maja klopot, by zauwazyc co jest wartoscia nadrzedna. Dzieci we wczesnym wieku szkolnym ucza sie, ze prawa posiadaja uzasadnienie. Jedno z uzasadnien przedstawilem. :) > I mamy hipokryzję Malaviego i przyganianie garnkowi. Nie znasz mojej poezji. Ten watek nie mowi o mnie. :) Ja jestem hipokryta, moze jestem najgorszy, mniej sobie wyobrazam niz borderowcy, ba!, moze jestem nawet satanista z siniakiem na udzie. To NIE wplywa na slabosc wiersza Piotra W. :) Adwokatujesz i mnie zarzucasz adwokatowanie. Zajmij sie rozmowa, mniej walka. :) > > > Pierdolenie ze świadomością, ze się pierdoli > > > > a to nowosc > > > > Na Scenie tego forum? Owszem. Na Scenie tego forum? A coz to za jakosc ta Scena? Moje wiersze tez sa najlepsze "na Scenie mojej szuflady", co nijak sie ma do ich jakosci. Przepraszam, ale ja sie do Sceny nie ogranicze. Jakos tak nieruchawe i srednio tworcze grono narzekaczy NIE starczy mi za swiat. :) > Że tak metaforycznie spytam: no i chuj z tego bełkotu ma niby wynikać? > :) Tak metaforycznie odpowiem - borderowiec nie widzi? > Tak? Pierwsze słyszę. > Sam to wymyśliłeś? Nie. Widocznie malo slyszysz, zajmujac sie dostrzeganiem nieistniejacego. :) > Jeśli tak - nie kontynuujmy rozmowy. > Jeśli nie - podaj źródło, bo aż jestem ciekawa. AAAA, to zmieniam odpowiedz na "tak". Bo Ty potrzebujesz "zrodla" czy "autorytetu" w miejsce "argumentu" czy "uzasadnienia". Nie ma sensu, bys sie meczyla rozmowa. :) > Zacznij się podpisywać "Kocioł" i kibicować mhrocznym ghotkom. > Czołem Piszesz o mnie. :) Gdybys chciala odniesc sie do wiersza, spokojnie odpowiedz na poprzedni post jeszcze raz. ;) Ja nie z tych, co walcza z osobami. Aha - borderline to zaburzenie. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-28 13:56:50 |
Cerbera przyglądnij się..... Przepraszam, nie dobrnęłam nawet do połowy, jestem strasznym leniem, wiem. :/ Może jeszcze wrócę do tego posta, ale w razie, gdybym nie wróciła - przepraszam i dziękuję za interesujące zapewne wyłożenie swojego poglądu na omawiany wiersz. M. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-28 16:14:01 |
Cerbera przyglądnij się..... Gdzies tam pisalas, ze jesli odpowiem "tak", to konczymy rozmowe. Wlasnie tak odpowiedzialem, bo dobry argument nie potrzebuje poparcia zrodel czy autorytetow. Moze to bylo za polowa. Dopoki chcesz byc slowna - nie ma powodu bys do tego posta wracala. :) |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-28 16:16:32 |
Cerbera przyglądnij się..... > Gdzies tam pisalas, ze jesli odpowiem "tak", to konczymy rozmowe. Wlasnie > tak odpowiedzialem, bo dobry argument nie potrzebuje poparcia zrodel czy > autorytetow. Jak zwykle wydaje Ci się, że wiesz lepiej co autor miał na myśli, niż on sam. :) Właśnie dlatego (m.in) uważam, że rozmowa z Tobą to czas stracony bezpowrotnie. Moze to bylo za polowa. Dopoki chcesz byc slowna - nie ma > powodu bys do tego posta wracala. :) Ufff.... :) Eot (mam nadzieję, że na długo) M. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-05-28 19:56:15 |
Cerbera przyglądnij się..... > Jak zwykle wydaje Ci się, że wiesz lepiej co autor miał na myśli, niż on > sam. :) Właśnie dlatego (m.in) uważam, że rozmowa z Tobą to czas stracony > bezpowrotnie. Temat nie dotyczy mnie, sugeruje bys sie zamrozila. ;) > Eot Moj temat oczywiscie sie konczyl. Nie bede nalegal bys odpowiedziala, ale nigdzie w jasny sposob nie zakonczylismy rozmowy o niezbyt udanym wierszu. Pozdrawiam serdecznie. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















