| Satan.pl > Forum > Szkice > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Edwardo [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-14 01:06:38 |
Buahaha :D Czy to przekaz: "Spadaj na drzewo banany prostować" ? :D Czy człowiek powstał z małpy, małpa zlazła z drzewa i tam człek powróci? xD Technika: bardzo ładne przejścia tonalne i zróżnicowanie, mimo, że znowu wypełnione jest dzieło po brzegi, to nie sprawia to złego wrażenia, jest dużo kontrastów, pewnie Mysza padnie jak zobaczy ten układ centralny haha :D A tam, daleko, na ostatnim planie, to jakaś bezkresna przestrzeń? Bo małe toto i nie widać :) Opinia: ja guud :P Edzia satisfied ;o) |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-23 21:59:57 |
poważne roważania a nie śmiech Omawiamy obraz to swoiśćie pojęta manifa - odbiorcą jej Myszołów, co wzgardza. W stół walnięto. Nożyce milczą. |
|
Edwardo [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-29 12:05:18 |
poważne roważania a nie śmiech > Omawiamy obraz to swoiśćie pojęta manifa - odbiorcą jej Myszołów, co > wzgardza. > W stół walnięto. Nożyce milczą. Coo? :D Myszołów to duża dziewczynka, więc nie wpierdalaj się między wódkę a zakąskę :P Czasem milczenie to więcej niż cios, nieudana prowokacja bez odpowiedzi ;PPPP Her Infernal Madżesti Edziaaa ;o) pzdr 666 |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-29 15:37:58 |
poważne roważania a nie śmiech > Coo? :D Jajeczko :P > Myszołów to duża dziewczynka, więc nie wpierdalaj się między wódkę a > zakąskę :P Heloł, Mariolko, Krejzolko! A co mnie jakaś "Myszołów" obchodzi? > Czasem milczenie to więcej niż cios, nieudana prowokacja bez odpowiedzi > ;PPPP Tak. Mega milczenie Myszołów, nieaktywnej Myszołów - z pewnością to cios miażdżący Cerberę. > Her Infernal Madżesti Edziaaa ;o) > pzdr 666 Pozdr 93 |
|
Edwardo [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 01:50:24 |
poważne roważania a nie śmiech > Heloł, Mariolko, Krejzolko! > A co mnie jakaś "Myszołów" obchodzi? No to na kiego chooya piszesz, hmm? Piszesz o prowokacji- jak zrozumiałam- Cerbery wobec Myszy, zatem jeśli Ciebie to nie obchodzi, to po co siejesz ferment? ;o) Krejzolem byłam i zawszę będę, te o to "panie" z kabaretu to nędzna podróbka mnie :D > Tak. Mega milczenie Myszołów, nieaktywnej Myszołów - z pewnością to cios > miażdżący Cerberę. A co, ja jej pod łóżkiem siedzę, czy szukam internetu chodząc wokół jej komputra aby wiedzieć, czy czytała? :P > Pozdr 93 Heloł from da 3city Edzia |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 07:23:19 |
poważne roważania a nie śmiech > No to na kiego chooya piszesz, hmm? Piszesz o prowokacji- jak zrozumiałam- > Cerbery wobec Myszy, zatem jeśli Ciebie to nie obchodzi, to po co siejesz > ferment? ;o) No właśnie nie wiem - po co? :) > Krejzolem byłam i zawszę będę, te o to "panie" z kabaretu to nędzna > podróbka mnie :D Ok. Jestem niewierny Tomasz - nie wierzę, jak nie pomacam. > A co, ja jej pod łóżkiem siedzę, czy szukam internetu chodząc wokół jej > komputra aby wiedzieć, czy czytała? :P No właśnie - siedzisz? :) > Heloł from da 3city > Edzia Miłego 31.X.2008r. EOT |
|
Cerbera [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-29 18:47:19 |
poważne roważania i śmiech > > Coo? :D > > Jajeczko :P Pizda :> > > Myszołów to duża dziewczynka, więc nie wpierdalaj się między wódkę a > > > zakąskę :P > O to właśnie chodziło... kiedy mysza dała mi bana i powiedziała (eh, już nie pamiętam dokładnie) coś o tym, że jak się poprawię i takie tam ble, ble czy coś w tym stylu, to namalowałam to coś, co ukazuje, że ja i tak mam już swą drogę i chuj, że na jej końcu stoi drzewo i może się w nie wpierdolę. PS: Nie obgaduję myszy, tylko opisuję motyw przewodni powstania tego "dzieła". > Tak. Mega milczenie Myszołów, nieaktywnej Myszołów - z pewnością to cios > miażdżący Cerberę. Ta, już się zrównałam z ziemią. Kiedyś wspominałam, że odsapnę sobie nim M. zrobi literę C. M. to nie Herkules i psa Cerbera nie zniszczy, choć jego szczekania się nie boi ;p A motyw przewodni jak dla mnie okazał się i zabawny i poważny. To na tyle Pzdr. |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-29 19:53:12 |
poważne roważania i śmiech > Pizda :> Skojarzenia widzę - wyłącznie genitalne <o rany> > O to właśnie chodziło... kiedy mysza dała mi bana i powiedziała (eh, już > nie pamiętam dokładnie) coś o tym, że jak się poprawię i takie tam ble, > ble czy coś w tym stylu, to namalowałam to coś, co ukazuje, że ja i tak > mam już swą drogę i chuj, że na jej końcu stoi drzewo i może się w nie > wpierdolę. > PS: Nie obgaduję myszy, tylko opisuję motyw przewodni powstania tego > "dzieła". Nie wiesz, że dzieło broni się samo - no chyba że uważasz, że dzieciom w szkole trzeba wskazać jedną, jedyną właściwą interpretację - w tym przypadku prostą jak budowa cepa. > > Tak. Mega milczenie Myszołów, nieaktywnej Myszołów - z pewnością to > cios > > miażdżący Cerberę. > Ta, już się zrównałam z ziemią. > Kiedyś wspominałam, że odsapnę sobie nim M. zrobi literę C. > M. to nie Herkules i psa Cerbera nie zniszczy, choć jego szczekania się > nie boi ;p No dobrze, dobrze, easy, dziewczynki, bo wam zyłki na czółkach puchną. > A motyw przewodni jak dla mnie okazał się i zabawny i poważny. To na > tyle > Pzdr. dziękuję Ci bardzo za ten mini wywód. Dzięki temu poznałem Cię jeszce lepiej. |
|
Cerbera [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-29 20:56:46 |
poważne roważania i śmiech > Skojarzenia widzę - wyłącznie genitalne <o rany> To tak dla jaj... też pasuje do powyższej wymiany słów > Nie wiesz, że dzieło broni się samo - no chyba że uważasz, że dzieciom w > szkole trzeba wskazać jedną, jedyną właściwą interpretację - w tym > przypadku prostą jak budowa cepa. > Podałam swoją interpretację - czyż nie warto spojrzeć na motywy działania autora? A wydawać by się mogło, że autor zna najlepiej swoje dzieło. Napisałam powyżej właściwą interpretację. Nie podałam jedynej. Ale chyba to ja wiem najlepiej o co chodzi w moim "dziele". Broni się samo - więc słowa autora nie są ważne? Zbyt oczywiste? Wyjaśnienia zbędne, wręcz zamykające pole popisu wyobraźni odbiorcom? Jeśli mają słabą wyobraźnię... jeśli wolą czytać nadinterpretacje krytyków, którzy w białym kwadracie widzą coś ponad. Mam nadzieję, że przedstawiłam swoją interpretacje jasno i prosto. (zazwyczaj nikt nawet nie próbuje zrozumieć tego co piszę. Odnaleźć między zdaniami ukrytą symbolikę, możliwe ścieżki wyboru, źródła - często jak najbardziej satanistyczne - tak, wiem,wiem, piszę niezrozumiale, grafomańsko (jeszcze ktoś by się doczepił) Widzisz, jak piszesz prosto to jesteś prostak, a jak piszesz słowami płynącymi z twej bujnej wyobraźni to jesteś ufo, które powinni zamknąć w Rybniku- zdanie nie odnosi sie wyłącznie do całokształtu mojej osoby. > No dobrze, dobrze, easy, dziewczynki, bo wam zyłki na czółkach puchną. > Jak ja nie cierpię tego, ze ktoś lubi godzić coś czego nie ma. Ukończyłeś kurs mediatora? Nieudany... wojny nie ma. > dziękuję Ci bardzo za ten mini wywód. Dzięki temu poznałem Cię jeszce > lepiej. Lepiej nie poznawaj głębiej ponieważ będziesz pragnął zrozumieć, a wtedy... bedziesz miał problem jak wielu przed tobą ;p PS: Więc znałeś mnie wcześniej szpiegu pod nową przykrywką? |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-30 07:11:15 |
poważne roważania i śmiech > Podałam swoją interpretację - czyż nie warto spojrzeć na motywy działania > autora? W tym przypadku akurat nie było takiej potrzeby. A wydawać by się mogło, że autor zna najlepiej swoje dzieło. > Napisałam powyżej właściwą interpretację. Nie podałam jedynej. > Ale chyba to ja wiem najlepiej o co chodzi w moim "dziele". Tak, autor zna swoje dzieło najlepiej. > Broni się samo - więc słowa autora nie są ważne? TAK! > Zbyt oczywiste? NO TAAK!! > Wyjaśnienia zbędne, wręcz zamykające pole popisu wyobraźni odbiorcom? Nie o to chodzi, Ty tłumaczysz się, a nie komuś. > Jeśli mają słabą wyobraźnię... jeśli wolą czytać nadinterpretacje > krytyków, którzy w białym kwadracie widzą coś ponad. Jakich krytyków? > Mam nadzieję, że przedstawiłam swoją interpretacje jasno i prosto. > (zazwyczaj nikt nawet nie próbuje zrozumieć tego co piszę. Odnaleźć między > zdaniami ukrytą symbolikę, możliwe ścieżki wyboru, źródła - często jak > najbardziej satanistyczne - tak, wiem,wiem, piszę niezrozumiale, > grafomańsko (jeszcze ktoś by się doczepił) Za krótko tu jestem, żeby oceniać ;) > Widzisz, jak piszesz prosto to jesteś prostak, a jak piszesz słowami > płynącymi z twej bujnej wyobraźni to jesteś ufo, które powinni zamknąć w > Rybniku- zdanie nie odnosi sie wyłącznie do całokształtu mojej osoby. Gdy piszesz prosto - nie jestes prostak, tylko potrafisz klarownie i bez zbędnych, grafomańskich ozdobników przedstawiać swoje zdanie. Gdy piszesz używając strumienia świadomości - ok, to taka konwencja, ale gdy pierdolisz głupoty to pierdolisz głupoty. Czaisz? > Jak ja nie cierpię tego, ze ktoś lubi godzić coś czego nie ma. Ukończyłeś > kurs mediatora? Nieudany... wojny nie ma. Ej, mała. nie wiem, gdzie wyczytałas, że ja chcę kogoś godzić. Mnie się akurat wojny na forum podobają :) > Lepiej nie poznawaj głębiej ponieważ będziesz pragnął zrozumieć, a > wtedy... bedziesz miał problem jak wielu przed tobą ;p Chwalisz się czy narzekasz ? |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-30 07:20:45 |
poważne roważania i śmiech > > Podałam swoją interpretację - czyż nie warto spojrzeć na motywy > działania > > autora? > > W tym przypadku akurat nie było takiej potrzeby. A co to jest za wyjątkowy przypadek? > > Lepiej nie poznawaj głębiej ponieważ będziesz pragnął zrozumieć, a > > wtedy... bedziesz miał problem jak wielu przed tobą ;p > > Chwalisz się czy narzekasz ? Stwierdza fakt. Za nią po prostu nie trafisz. ;-) |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 07:20:31 |
poważne roważania i śmiech > A co to jest za wyjątkowy przypadek? Herbert. > Stwierdza fakt. Za nią po prostu nie trafisz. ;-) Rany, nawet nie śmiem gonić króliczka :) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 09:52:27 |
poważne roważania i śmiech > > A co to jest za wyjątkowy przypadek? > > Herbert. W TYM przypadku nie było potrzeby. A co TO jest za wyjątkowy przypadek? Nie potrafię dopasować 'Herbert'... Mogę prosić o inną odpowiedź? :-) |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 15:41:17 |
poważne roważania i śmiech > W TYM przypadku nie było potrzeby. Aha... > A co TO jest za wyjątkowy przypadek? Uciekła mi przepióreczka, a dokładnie przyimek "za". > Nie potrafię dopasować 'Herbert'... Mogę prosić o inną odpowiedź? :-) Tak to jest, gdy się człowiek spieszy - diabeł się cieszy i tkwi w szczegółach :) Obraz Cerbery akurat żadnym szczególnie trudnym do omówienia i zrozumienia przypadkiem nie był/nie jest, a narobił tyle szumu. O nic więcej nie chodziło mi. Chyba ;) |
|
Cerbera [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-30 18:36:26 |
poważne roważania i śmiech > > Podałam swoją interpretację - czyż nie warto spojrzeć na motywy > działania > > autora? > > W tym przypadku akurat nie było takiej potrzeby. Przypadkowo jednak miałam na to ochotę. > > Broni się samo - więc słowa autora nie są ważne? > > TAK! > Nie są najważniejsze... ale ważne. > > Zbyt oczywiste? > > NO TAAK!! i to jest dla ciebie problem? > > Wyjaśnienia zbędne, wręcz zamykające pole popisu wyobraźni odbiorcom? > > > Nie o to chodzi, Ty tłumaczysz się, a nie komuś. > Zależy jak to odbiorca odbiera. > > Jeśli mają słabą wyobraźnię... jeśli wolą czytać nadinterpretacje > > krytyków, którzy w białym kwadracie widzą coś ponad. > > Jakich krytyków? > Ludzi dzięki którym dzieło zyskuje albo traci na wartości itp. ;p Chodziło mi o krytyków, którym jeszcze bardziej popierdoliło się w głowach niż artystom. Pisałam ogólnie na temat ludzi, którzy mają za słabą wyobraźnię. > Za krótko tu jestem, żeby oceniać ;) taa... jasne. > Gdy piszesz prosto - nie jestes prostak, tylko potrafisz klarownie i bez > zbędnych, grafomańskich ozdobników przedstawiać swoje zdanie. > Gdy piszesz używając strumienia świadomości - ok, to taka konwencja, ale > gdy pierdolisz głupoty to pierdolisz głupoty. Czaisz? Ok, tak też może być, wręcz powinno. Wydawało mi sie, że właśnie prostoty się wcześniej czepiałeś. > Ej, mała. nie wiem, gdzie wyczytałas, że ja chcę kogoś godzić. > Mnie się akurat wojny na forum podobają :) Ej, mały to zerknij jeszcze raz. > Chwalisz się czy narzekasz ? ostrzegam. |
|
Rust [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-10-31 07:26:46 |
poważne roważania i śmiech > Przypadkowo jednak miałam na to ochotę. A nie lepiej napić się gorącej czekolady - dobrze wpływa na pozytywny nastrój jesienią. > Nie są najważniejsze... ale ważne. No dobrze, chciałaś - wyjaśniłaś. > i to jest dla ciebie problem? Problemem zaczyna byc ta rozmowa o niczym.... Nie mam na nią czasu. EOT |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-01 17:30:25 |
Buahaha :D > Czy to przekaz: "Spadaj na drzewo banany prostować" ? :D > Czy człowiek powstał z małpy, małpa zlazła z drzewa i tam człek powróci? > xD Na ilustracji widać tory, które prowadzą do drzewa, ponadto drzewo nie jest bananowcem, gdyby miało to coś do "prostowania bananów", to dlaczego nie jest to zwyczajnym bananowcem ? Ja to widzę tak, żę tory są jakąś drogą w nieznane (tam w oddali), lecz drzewo jest przeszkodą, której nie powinno być (bo odkiedy drzewa rosną na torach ?). Jeżeli chodzi o sam obrazek, to nic specjalnego. Nie gustuje w takich, widziałem podobnych setki innych. Jedyne co dla mnie jest najciekawsze, to przekaz. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-01 23:01:17 |
Buahaha :P > Na ilustracji widać tory, które prowadzą do drzewa, ponadto drzewo nie > jest bananowcem, gdyby miało to coś do "prostowania bananów", to dlaczego > nie jest to zwyczajnym bananowcem ? Zakręciłeś się;p > > Ja to widzę tak, żę tory są jakąś drogą w nieznane (tam w oddali), lecz > drzewo jest przeszkodą, której nie powinno być (bo odkiedy drzewa rosną na > torach ?). A jeśli to drzewo jest iluzją, którą człowiek sam sobie tworzy? A jesli nie jest, to czyż nie może zboczyć z torów i je ominąć, albo ściąć i zrobić sobie ognisko by pobyć trochę w cieple podczas zbliżającej się nocy? A może to drzewo jest darem, ponieważ człowiek może się schować przed zbliżającym się upałem? A co, jeśli to drzewo jest owocem, które wyrosło podczas jego życiowej wędrowki? Przecież idąc przez życie dokonujemy różnych rzeczy, które później się rozwijają. A może podrożnik zostawił to drzewo na pastwę losu? A może był pewien ze samo sobie poradzi? A może droga tego człowieka się skończyła, ponieważ zadławił sie jabłkiem i z pestki tego jabłka wyrosło drzewo, pod którym znajduje się grób tego podróżnika? A może to drzewo zostało namalowane dlatego, by widz mógł przystanąć przed obrazem i zastanowić się przez chwilę : " po jaką cholerę jest tutaj to drzewo?" i sam stać się jak pociąg który nie może pojechać dalej. Jak wiadomo droga życiowa jest często odzwierciedlana jako tory, ścieżka itp. A jeśli tak nie jest? Czyż zatem można powyższy przykład uznać za pewnik w tym obrazie? Dlaczego ludzie najczęściej myslą, że jeśli coś zagradza drogę to jest to problem? A co jeśli to drzewo jest właśnie symbolem poznania dobra i zła, wiedzy i podróżnik zjadł owoc z tego drzewa, co spowodowało że nie musi już podążać wyznaczoną drogą? Czyż tory nie mogą być symbolem ograniczenia? A może są darem, ponieważ są jasno wyznaczoną drogą do celu? Więc co jest celem - to drzewo? Czy pola które się rozciągają za nim? A moze tymi torami płyną plemniki, które w połączeniu z jajeczkiem (pestką, nasieniem) wydają na świat nas (drzewo)? Czy warto jest się nad tym zastanowić, czy lepiej będzie zostawić w spokoju takiego rodzaju rozważania? > > Jeżeli chodzi o sam obrazek, to nic specjalnego. chodzi ci raczej o wykonanie. > Nie gustuje w takich, widziałem podobnych setki innych. To podaj mi tylko 100 takich "obrazkow" > Jedyne co dla mnie jest najciekawsze, to przekaz. faaajnie... |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-01 23:44:18 |
Buahaha :P Nie będę odpisywał na każde zdanie, więc napiszę mniej więcej co myślę. Podejde do tego bardzo jak widzę, a widzę tory, nikogo tam nie ma. Drzewo jest stare i bez liści, jeżeli symbolizuje człowieka, to raczej starego, a conajmniej zdziadziałego psychicznie. Ja bym nie widział w tym drzewie żadnego fajnego miejsca na odpoczynek, co najwyżej bym się pod nim odlał. Jest szaro, ponuro, mglisto i nie widzę nic jak się zatrzymać pod tym drzewem i zdechnoł pod nim, zawrócić się, lub pójść gdzieś indziej, jeżeli to możliwe. Możę symbolizować przeszkode, ale zdecydowanie drzewa nie rozną na torach, więc można uznać, żę nie powinno być tej przeszkody, jeżeli jest znaczy to, żę coś jest nie tak i żę coś trzeba zrobić. Podjąć decyzję. Siekiera i usówanie siłą jest możliwe, ale męczące to by było, więc najlepiej wybrać jakąś inną drogę. Każda by według mnie była by dobra, bo w gruncie rzeczy nie wiemy, czy jeżeli się zawrócimy, czy to będzie zły wybór, więc nie zakładam, że coś złęgo by się stało. How ever, wszystko jedno co zrobimy, jest przeszkoda. Dla mnie to nic pięknego takie drzewo. > To podaj mi tylko 100 takich "obrazkow" Chodzi mi generalnie o wszystko co podobne, czarno-białe, czy kolorowe, co ma zastanawiać, a nie tylko przedstawiać, czyli można do tego zaliczyć choćby Mona Lisa, która nie wiadomo jak do tąd nadal, dlaczego się tak uśmiecha. ;P Co tu wymieniać, można by było wymieniać, aż do tych 100, jeżeli znałbym autorów i nazwy wszystkiego co widziałem, ale szczerze powiedziawszy, to nie pamiętam wielu nazwisk i nazw obrazów ;P Wiele z nich było wykonane przez zupełnie nieznanych artystów, zarówno w internecie jak i wystawkach, które widziałem. ;P |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-01 23:47:00 |
Buahaha :P byka zrobiłem bo się śpieszyłęm do kibla. :) Pozdro. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-02 00:15:13 |
Buahahaaaa > Nie będę odpisywał na każde zdanie, więc napiszę mniej więcej co myślę. > Podejde do tego bardzo jak widzę, a widzę tory, nikogo tam nie ma. Drzewo > jest stare i bez liści, jeżeli symbolizuje człowieka, to raczej starego, a > conajmniej zdziadziałego psychicznie. A moze jest zima, podczas ktorej wszystko wydaje się takie nijakie? Może zima symbolizuje przeczekanie, by na wiosnę ponowić swą podroż? Hmm.. listopad, depresja, czy wzmożone rozmyślania. > Ja bym nie widział w tym drzewie > żadnego fajnego miejsca na odpoczynek, co najwyżej bym się pod nim > odlał. Ja bym pewnie coś wyryła w korze. > Jest szaro, ponuro, mglisto i nie widzę nic jak się zatrzymać pod tym > drzewem i zdechnoł pod nim, zawrócić się, lub pójść gdzieś indziej, jeżeli > to możliwe. Jak jest zima czy późna jesień to wszedzie będzie taki krajobraz. > Możę symbolizować przeszkode, ale zdecydowanie drzewa nie rozną na torach, A jeśli te tory oznaczają debilne polskie inwestycje, które nie wypaliły? Możemy czasem spotkać mosty prowadzące do nikąd, koniec torów w srodku pola itp... może te tory tak samo zostały niedokończone i przez te lata urosło to drzewo? > więc można uznać, żę nie powinno być tej przeszkody, jeżeli jest znaczy > to, żę coś jest nie tak i żę coś trzeba zrobić. Podjąć decyzję. Siekiera i > usówanie siłą jest możliwe, ale męczące to by było, więc najlepiej wybrać > jakąś inną drogę. Każda by według mnie była by dobra, bo w gruncie rzeczy > nie wiemy, czy jeżeli się zawrócimy, czy to będzie zły wybór, więc nie > zakładam, że coś złęgo by się stało. How ever, wszystko jedno co zrobimy, > jest przeszkoda. > Dla mnie to nic pięknego takie drzewo. Mamy więc sporo zyciowych opcji, nawet gdy nasza droga jest prosta i wyrazista. > > To podaj mi tylko 100 takich "obrazkow" > Chodzi mi generalnie o wszystko co podobne, czarno-białe, czy kolorowe, co > ma zastanawiać, a nie tylko przedstawiać, czyli można do tego zaliczyć > choćby Mona Lisa, która nie wiadomo jak do tąd nadal, dlaczego się tak > uśmiecha. ;P > Co tu wymieniać, można by było wymieniać, aż do tych 100, jeżeli znałbym > autorów i nazwy wszystkiego co widziałem, ale szczerze powiedziawszy, to > nie pamiętam wielu nazwisk i nazw obrazów ;P Wiele z nich było wykonane > przez zupełnie nieznanych artystów, zarówno w internecie jak i wystawkach, > które widziałem. ;P ok, w sumie wypisywanie tych 100 przykładów było by... ;p |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-02 20:06:27 |
Buahahaaaa > A moze jest zima, podczas ktorej wszystko wydaje się takie nijakie? Może > zima symbolizuje przeczekanie, by na wiosnę ponowić swą podroż? Hmm.. > listopad, depresja, czy wzmożone rozmyślania. Ktoś staje przed drzewem i w zmożony sposób rozmyśla nad drzewem, które ma przed sobą ? Drzewo to dość prosty problem do ominięcia, raczej nie trzeba nad nim dużo rozważasz i go poprostu ominąć. Natew jeżęli to zima, to jeżeli przeczeka wiosne drzewo ciągle tam będzie i problem będzie trzeba rozwiązać. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-02 21:08:36 |
Buahahaaaa > Ktoś staje przed drzewem i w zmożony sposób rozmyśla nad drzewem, które ma > przed sobą ? Drzewo to dość prosty problem do ominięcia, raczej nie trzeba > nad nim dużo rozważasz i go poprostu ominąć. Ciężko drezyną omijać, mon ;-) |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-02 22:02:08 |
Buahahaaaa > Ciężko drezyną omijać, mon ;-) Na obrazku nie ma żadnej dreżyny, ale można przypuścić, żę skoro są tory, to i coś po nich jeździ. Jeżeli zaś jeździ, to i musi się zatrzymać przed drzewem, które staje się automatycznie przeszkodą do nie ominięcia. Można też się takim pojazdem cofać, ale niczego się w ten sposób nie osiągnie. Dla mnie jednak nie wchodzi to w rachubę, ponieważ niczego takiego tam nie ma. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 11:09:13 |
Buahahaaaa > Ktoś staje przed drzewem i w zmożony sposób rozmyśla nad drzewem, które ma > przed sobą ? Drzewo to dość prosty problem do ominięcia, raczej nie trzeba > nad nim dużo rozważasz i go poprostu ominąć. > > Natew jeżęli to zima, to jeżeli przeczeka wiosne drzewo ciągle tam będzie > i problem będzie trzeba rozwiązać. A jeśli to drzewo to "dar z niebios"? A może tory to był pierwszy etap w życiu, drzewo to następny, ktory pozwolił komuś, czemuś, nie iść (jechać) dalej wytyczoną drogą. Tory się skończyły teraz trzeba iść pytając się swojej wewnętrznej intuicji. A teraz inaczej. Odwroćmy bieguny. Za drzewem nie ma nic - chaos. Drzewo to właśnie początek istnienia - symbol narodzin, ktore rozwija się idąc przed siebie torami. A wszystko to po to, by stanąć w miejscu, by za chwilę wyjść poza ramy normalnego rozumowania, by widzieć inne, dalsze perspektywy. Człowiek bywa czasem ogłupiony przez społeczeństwo, religię, politykę, miłość itp. Idzie wytyczoną drogą przez kogoś, nie musi myśleć - przecież wystarczy iść ciagle jedną, prostą, wytyczoną drogą, najczęściej już wytyczoną przez kogos innego. Drzewo to okazało się zbawiennym zwątpieniem, ktore spowodowało, ze człowiek musi zacząć myśleć sam... teraz ma wybór, teraz sam będzie budować sobie drogę. Wiadomo, ze nie będzie łatwo, jednak jest to pewien urok "wolności", jego "wolności". Czyż wytyczone, utarte, sprawdzone drogi nie hamują naszego prawdziwego rozwoju? Takie drogi nie pozwalają nam zobaczyć wszystkiego, nie pozwalają nam wyjść poza. Jednak są skrotem... przecież nasze życie w tym ciele, w ktorym jesteśmy nie trwa wiecznie. |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 11:59:03 |
Buahahaaaa > A jeśli to drzewo to "dar z niebios"? Bardzo ładny to dar, nie ma co. > A może tory to był pierwszy etap w życiu, drzewo to następny, ktory > pozwolił komuś, czemuś, nie iść (jechać) dalej wytyczoną drogą. Tory się > skończyły teraz trzeba iść pytając się swojej wewnętrznej intuicji. Troche ciężko podjąć jakąkolwiek decyzję, jeżeli znajdujemy się w pojeździe, który by symbolizował życie, ale mimo to przyznam, że z drugiej strony, możę być jak piszesz. > A teraz inaczej. > Odwroćmy bieguny. > > Za drzewem nie ma nic - chaos. Drzewo to właśnie początek istnienia - > symbol narodzin, ktore rozwija się idąc przed siebie torami. Nie może tak być jak piszesz. Jeżeli drzewo to początek, to nie idziemy w stronę drzewa, tylko od drzewa torami do punktu z którego patrzymy i jeszcze dalej czego nie widzimy. Zarazem to sprawia, że drzewo nie jest przeszkodą, tylko początkiem, ale to dal mnie jest wątpliwe, ponieważ samo drzewo nie wygląda jak objaw młodości. Zdecydowanie wygląda jak martwy punkt i jak się patrzy nie wiesz co dalej zrobić. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 14:53:47 |
Buahahaaaa > > A jeśli to drzewo to "dar z niebios"? > > Bardzo ładny to dar, nie ma co. > Moze człowiek gdy go dostał był młody i razem z jego starzeniem dar ten też się zestarzał. Moze też ten dar zmarnował. A może dar ten "wypięknieje" jak będzie wiosna, symbolizując przemijalność, życie i śmierć... życie i śmierć... > > A teraz inaczej. > > Odwroćmy bieguny. > > > > Za drzewem nie ma nic - chaos. Drzewo to właśnie początek istnienia - > > > symbol narodzin, ktore rozwija się idąc przed siebie torami. > > > > Nie może tak być jak piszesz. Jeżeli drzewo to początek, to nie idziemy w > stronę drzewa, tylko od drzewa torami do punktu z którego patrzymy i > jeszcze dalej czego nie widzimy. Zarazem to sprawia, że drzewo nie jest > przeszkodą, tylko początkiem, ale to dal mnie jest wątpliwe, ponieważ samo > drzewo nie wygląda jak objaw młodości. Zdecydowanie wygląda jak martwy > punkt i jak się patrzy nie wiesz co dalej zrobić. Własnie, trzeba czasem odwrocić bieguny, popatrzeć z całkowicie innej perspektywy. Jesteśmy przyzwyczajeni by patrzeć przed siebie i tak postrzegać świat. Dlaczego tak trudno jest nam czasem zacząć od środka i ze środka postrzegać świat, nasze życie. Dlaczego patrząc na obraz, tak mało ludzi wciela sie w cos np w to drzewo i patrzy przed siebie wyobrażając sobie co jest przed tym drzewem, patrząc na to co jest niewidoczne... jednak widoczne w wyobraźni. Zauważyłam, ze bardzo dużo ludzi ma problemy z wyobraźnią. Żyjemy w dobie obrazu, sam napis już nie wystarczy, a ludziom nie chce się wyobrażać w swej głowie czegoś czego nie ma namalowanego. Filmy wypierają książki. Dzieci nie budują swojej wyobraźni. Opisujemy tylko to co widzimy... a przecież magią jest widzieć coś poza. |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 15:35:16 |
Buahahaaaa > Moze człowiek gdy go dostał był młody i razem z jego starzeniem dar ten > też się zestarzał. Moze też ten dar zmarnował. > A może dar ten "wypięknieje" jak będzie wiosna, symbolizując > przemijalność, życie i śmierć... życie i śmierć... Albo człowiek jest drzewem, które stoi w miejscu, choć ma przed sobą drogę, a za sobą tylko nie pewną przyszłość. Stoi tak w miejscu, choć już jest stary i ma niewiele czasu. > Własnie, trzeba czasem odwrocić bieguny Być może, ale mimo to ma się wrażenie, że się patrzy na drzewo, a nie z perspektywy kogoś, kto tam jest zwłaszcza, że go tam nie ma. Dla mnie to zwykła przeszkoda, która nie jest trudna do pokonania, ale głupota, albo słabość nie pozwala jest pokonać. A w ogóle czyj to obrazek ? |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 15:45:52 |
Buahahaaaa > Albo człowiek jest drzewem, które stoi w miejscu, choć ma przed sobą > drogę, a za sobą tylko nie pewną przyszłość. Stoi tak w miejscu, choć już > jest stary i ma niewiele czasu. > Podoba mi sie ta interpretacja > > > Własnie, trzeba czasem odwrocić bieguny > > > > Być może, ale mimo to ma się wrażenie, że się patrzy na drzewo, > a nie z perspektywy kogoś, kto tam jest zwłaszcza, że go tam nie ma. > Dla mnie to zwykła przeszkoda, która nie jest trudna do pokonania, > ale głupota, albo słabość nie pozwala jest pokonać. > I rozwiniecie tej interpretacji tez jest przyzwoite > A w ogóle czyj to obrazek ? Bo ja wiem... wisi u mnie w piwnicy ;p |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 15:56:21 |
Buahahaaaa > > A w ogóle czyj to obrazek ? > > Bo ja wiem... wisi u mnie w piwnicy ;p To może kup ramke i umieść w swoim domu, czy też pokoju, bo szkoda, żeby wilgoć i grzyby zeżarły ten obrazek. |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 16:10:25 |
Buahahaaaa > > > A w ogóle czyj to obrazek ? > > > > Bo ja wiem... wisi u mnie w piwnicy ;p > > > To może kup ramke i umieść w swoim domu, czy też pokoju, > bo szkoda, żeby wilgoć i grzyby zeżarły ten obrazek. Moja piwnica nie jest zwykła piwnicą, ponieważ odpowiednio ją wyremontowałam i teraz jest to naprawdę zajebisty pokój... bez grzybow, bez wilgoci... świetna pracownia magiczno-artystyczna z klimatycznym miejscem na moje "bodzio". Czasem tylko jakiś pajączek się nawinie Co do ramki - musiała bym ich kupić z 92. |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 16:21:41 |
Buahahaaaa > Co do ramki - musiała bym ich kupić z 92. Może dobuduj tajemny pokój, gdzie byś miała swoją galerie. ;P Albo może oficjalnie, kto wie. Czy według ciebie jest to jeden z lepszych obrazków ? |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 16:26:26 |
Buahahaaaa > > Co do ramki - musiała bym ich kupić z 92. > Może dobuduj tajemny pokój, gdzie byś miała swoją galerie. ;P > Albo może oficjalnie, kto wie. > Czy według ciebie jest to jeden z lepszych obrazków ? Mam przeznaczona całą ścianę na obrazy w piwnicy jak i w całym domu... jednak i tak wiele z nich sie wala po podłodze Nie jest to najlepszy obraz. |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 16:46:53 |
Buahahaaaa > Nie jest to najlepszy obraz. Nie najlepszy, a jeden z lepszych ? Dlaczego akurat on ? |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 17:36:00 |
Buahahaaaa > > Nie jest to najlepszy obraz. > > > > Nie najlepszy, a jeden z lepszych ? Hmm... lubiego, jednak nie uwielbiam > Dlaczego akurat on ? Bo był zadedykowany dla Myszołów |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 18:14:01 |
Buahahaaaa > Hmm... lubiego, jednak nie uwielbiam > > > Dlaczego akurat on ? > > Bo był zadedykowany dla Myszołów Aha. :) |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 18:25:26 |
Buahahaaaa > > Hmm... lubiego, jednak nie uwielbiam > > > > > Dlaczego akurat on ? > > > > Bo był zadedykowany dla Myszołów > > > Aha. :) Pisałam o tym wczesniej... mogłeś przeczytac ;p |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 18:44:43 |
Buahahaaaa > > > Hmm... lubiego, jednak nie uwielbiam > > > > > > > Dlaczego akurat on ? > > > > > > Bo był zadedykowany dla Myszołów > > > > > > Aha. :) > > Pisałam o tym wczesniej... mogłeś przeczytac ;p Nie, zaczekaj. Może tak, dlaczego akurat on dla Myszołów ? ;P |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 19:13:19 |
Buahahaaaa > > Nie, zaczekaj. Może tak, dlaczego akurat on dla Myszołów ? ;P Poniewaz mnie zainspirowała. Nie bede się powtarzac... wiec rozwiń wątek i przeczytaj. PZDR |
|
Asgareth [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-01-03 19:26:25 |
Buahahaaaa Nie, to wszystko. PZDR :) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















