Satan.pl > Forum > Szkice >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Teksty nieopublikowane
E g o 2009-05-01 - 21:31:32
 Wespazjan666 'Ewolucja myśli prawdziwej'
E g o 2009-05-01 - 21:32:03
 Wespazjan666 'Ewolucja myśli..."- opinia
Sabatiel 2009-06-21 - 14:58:27
 Trzy teksty - opinia zbiorcza
Sabatiel 2009-06-21 - 17:45:49
 Wielcy Niepiszący
Sabatiel 2009-06-21 - 19:14:40
 Wielcy Niepiszący
Wiktor 2009-06-24 - 14:16:03
 Wielcy Niepiszący
Sabatiel 2009-06-24 - 16:14:22
 Wielcy Niepiszący
Darajevahos 2009-06-24 - 16:16:44
 Wielcy Niepiszący
Sabatiel 2009-06-24 - 16:35:07
 Wielcy Niepiszący
Lava 2009-06-25 - 14:08:10
 Wielcy Niepiszący
Wolf 2009-07-24 - 01:13:12
 Trzy teksty - opinia zbiorcza
Wolf 2009-09-23 - 19:45:05
 przechodzień 'Czy sataniści uratują ...'
E g o 2009-05-01 - 21:32:41
 przechodzień 'Czy sataniści...' - opinia
Sabatiel 2009-06-21 - 14:46:21
 Duszan 'Antyapoteoza'
E g o 2009-05-01 - 21:33:15
 Duszan 'Antyapoteoza' - opinia
Sabatiel 2009-06-21 - 14:21:29
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2009-05-01
21:31:32

Teksty nieopublikowane
Pod tym wątkiem publikowane będą teksty nadesłane, które redakcja z różnych względów nie zgodziła się na ich opublikowanie, bo np. słaba jakość, liczne błędy merytoryczne, nie na temat, powtarzanie treści istniejących tekstów w Czytelni itd.

Będą też pojawiać się publikacje ze Sceny, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Teksty nadesłane i przez nas odrzucone z reguły nie są nigdzie potem publikowane i żeby nie były straconą wypowiedzią na jakiś temat, tylko dlatego, że nie spełniały wymagań redakcji to będziemy je tutaj publikować i taki jest cel wątku. Nie wspominając, że sami forumowicze mogą oceniać tekst i proponować poprawki.

Jeżeli tekst zostanie znacznie poprawiony to jest szansa, że wtedy trafi do Czytelni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2009-05-01
21:32:03

Wespazjan666 'Ewolucja myśli prawdziwej'
Wespazjan666
'Ewolucja myśli prawdziwej'

             Satanizm filozoficzny(symboliczny) jest zbiorem przekonań, idei reprezentujących szeroko pojmowaną wolność jednostki, indywidualizm duchowy i fizyczny, postrzegania świata i jego zmian w kategoriach własnych korzyści i strat, lecz z jednoczesną świadomością, iż własne czyny mogą być racjonalne dla nas, a niekoniecznie etyczne(egoizm racjonalny). Ta synteza pewnych tendencji i poglądów, często kontrowersyjnych w dzisiejszych czasach, kumuluje się w pewien przejaw podobnych postępowań, zawierając w sobie kategoryczne odrzucenie moralności i etyki chrześcijańskiej, manifest wolności ducha jako całej esencji istoty człowieczeństwa i, co niemniej istotne, kult życia(doczesnego).  
             System filozoficzny pod tą nazwą istnieje za sprawą człowieka o imieniu Anton Szandor LaVey, który wykorzystując wymowny symbol szatana, stworzył opozycyjną wobec kościoła katolickiego doktrynę filozoficzno-psychologiczną. Większość z założeń filozoficznych satanizmu była znana już dużo wcześniej przed oficjalnym jego powstaniem. Wszystkie twierdzenia budujące satanizm wyrastały i wyrosły na podstawie obiektywnych, empirycznych obserwacji społeczności ludzkich, z których zostały wyciągnięte w pełni logiczne wnioski i spostrzeżenia.      
             Zarys kształtowania się myśli kreujących to, czym jest dziś satanizm filozoficzny, na przestrzeni stuleci wygląda mniej więcej tak - w dość ogólnym zarysie: świadomość, iż moralność i podstawowe ludzkie cnoty to tylko sztuczne twory wymyślone celem lepszego okiełznania egoistycznej ludzkości były obecne od czasów, gdy pojawiły się pierwsze państwa i społeczeństwa, jednak niewielu miało śmiałość by je otwarcie głosić. Pierwsze koncepcje i myśli, które dotyczą łamania moralności i przekraczania ich granic znajdujemy u greckich sofistów z V w. p.n.e. Na przykład Trazymach z Chalcedonu to niewątpliwie jeden z pierwszych(oficjalnych) przedstawicieli immoralizmu, głoszący pojęcie sprawiedliwości jako "to, co jest korzystne dla silniejszego". Kallikles twórca poglądu, iż sprawiedliwość to rzecz wymyślona przez słabych, by bronić się przed silnymi. Wielu sofistów uważało zgodnie, że moralność oparta jest na umowie, która z czasem ulega zmianie(relatywizm etyczny), więc nie jest nie przekraczalną, narzuconą odgórnie zagrodą dla społeczeństw. Co się tyczy religii, to odpowiedź na jej role w świecie dostarczył nam także sofista, Krycjasz, twierdząc, iż "kara boska" to wymysł innych, aby zmusić ludzi do moralnego postępowania; W XIX w. następuje prawdziwa "rewolucja" dotycząca aksjologicznych problemów etyki, moralności, estetyki i egzystencjalizmu. Thomas Carlyle, który reprezentował heroizm, indywidualizm, a także idee "herosa" jako jednostki wzrastającej ponad innych i, tym samym, nie podlegającej ich prawom etycznym. Jednym z najbardziej zmieniających myśl filozoficzną był Niemiec Schopenhauer, to on i jego pesymistyczna filozofia wylała zimny kubeł na głowy metafizyków, moralistów, psychologów. Tym zimnym strumieniem była teoria o egoizmie i jego wpływie na ludzkie postępki oraz woluntaryzm poznawczy, który podtrzymywał formy Kanta - czas, przestrzeń i przyczynowość - oraz uważał, iż cała reszta to subiektywne zmienne uwarunkowane aktualnymi potrzebami ludzkimi. Egoizm Schopenhauera jest wszechogarniający, lecz możliwy do przezwyciężenia, jednak nie ulega wątpliwości, że jest najpotężniejszą pobudka działającą w człowieku i to właśnie ona kieruje naszymi losami; przybiera różne kłamliwe formy, jak na przykład grzeczność międzyludzka, którą filozof uważa za powszechną obłudę; a tak oto opisuje stosunki między ludzkie: "Te tysiące, które w naszych oczach spokojnie obcują ze sobą, są niczym innym, jak stadem wilków i tygrysów, którym tylko nałożono kagańce". Oczywiście Schopenhauer odkrył (rzekomo) sposób na przezwyciężenie egoizmu, ale jego pomysły napotkały w krótkim czasie na wielką opozycje ze strony, rozwijających się prężnie po jego śmierci, ewolucjonistów, relatywistów, naturalistów i scjentystów epoki "pozytywizmu". Niewątpliwie jednym z najwybitniejszych filozofów XIX w. był Friedrich Nietzsche. Dawał wyraz prądom swej epoki, ale także godził w jej fałszywą "moralność niewolników", która reprezentowała demokrację, liberalizm, materializm, feminizm, z niezwykłą przenikliwością ujmował jej cechy i ujawniał rysy. Odpowiedzią na współczesna moralność miała być idea "nadczłowieka", nieokreślonego w sposób jednoznaczny, aczkolwiek pozwalający się domyślać, głównie za sprawą jego krytyki moralności współczesnej, jakie postępowanie i zasady etyczne miał na myśli autor. Z wielką zażartością atakował chrześcijaństwo i tzw. "religie słabości" będące przejawem resentymentu i zatajonej woli mocy - niezwykle obrzydliwej dla Nietschego, który wielce cenił prostoduszność. W końcu niezwykle ważny kult życia i dopuszczenie bezwzględności pod to pierwsze. Nietzsche najbardziej cenił życie doczesne, siłę witalną organizmów, dostojność duszy, a to wszystko miało być podstawą do dalszego istnienia i tworzenia rzeczy wielkich, dostojnych i prawdziwych.  
                  System przedstawiony przez Nietzschego wywierał i wywiera żywe dyskusje po dziś dzień, głownie przez egzystencjalistów i ontologów szukających istoty bycia, jej świadomości i, co najważniejsze, celu, dla którego "coś" jest takie a takie, istnieje i zmienia otoczenie. Owym sensem, który znany jest od czasu, gdy człowiek zyskał świadomość, jest według satanizmu zaspokajanie swoich potrzeb, skupienie się na teraźniejszości, na chwili trwającej, na zachowaniu istnienia. Jest to sens nadrzędny, nadany z góry, bo niezaprzeczalnie dotyczy nas samych bezpośrednio. Jego cel bycia jest prosty i klarowny, bo nie ma w sobie pierwiastka metafizyki, wszystko zaś, o czym prawi, może być przez nas pojęte, bo jest logiczne. By zrozumieć i należycie ocenić wartość satanizmu, należy jednak poznać go obiektywnie, tak jak czyni to nauka względem np. pomniejszych istnień; tu jednak można się natknąć na spore trudności, których źródła należy się doszukiwać właśnie w samej ideologii satanizmu: gdy natomiast pewne rozmyślania przechodzą na tory mogące stanowić o naszym dalszym losie - w kontekście istnienia, korzyści i strat - poznanie, stale pokryte całunem egoizmu, zniekształca i upraszcza rzeczywistość, nie dając obiektywnych sądów, bo ich nadrzędnym celem w tym przypadku nie jest rozwodzenie się nad sensem samym w sobie, na prawdzie, nad czynem etycznym, sprawiedliwością, tylko nad swoją korzyścią bądź stratą. Ten subiektywizm poznającego można śmiało zaciągnąć pod sztandar relatywistycznej teorii poznania. Słaba jednostka odrzuci kategorycznie wszelkie zasady satanizmu, zrobi to za nią subiektywna wola i jej prywatny "anioł stróż" - egoizm.
                 W "Biblii prawdy" nie ma pięknych poetyckich wersetów prawiących o bezwarunkowej miłości bliźniego, litości, sprawiedliwości. W naszej krynicy prawdy, źródłem jest natura, która płynie dla wszystkich, lecz nie każdy pije jednakowo, każdy pragnie, nadstawiając naczyń, ale tylko nieliczni dostają krople wyższości. Natura i harmonia: powierzchownie patrząc, synonimy, lecz im bardziej szczegółowo i obiektywnie skłonimy się ku jej obserwacji dostrzegamy wiele antynomii i chaosu, które giną bez echa, bo krzyczą zbyt słabo albo nawet mówić im nie było dane, ciągła walka, śmierć przeplata się z życiem, a każda nowe narodziny, to dla rodzącego powstanie świata, który wyłania się z chaosu. Człowiek, byt silny, głośno potrafi krzyczeć, dlatego też często na audytoriach rozbrzmiewa jego śmierć. Dla niego to koniec świata, dla podmiotów z jego śmiercią związanych strata. Lecz, jak ma się do tego natura? Na pewno sprawiedliwie. Bo gdy brzęczący chrząszcz w trzcinie został rozgnieciony, inny człowiek skonał z głodu. Równość natury polega na tym, że każdego dotyczy ta sama nierówność.
                 Co do ludzkość, to potrzebuje więcej przykładów i cierpienia by móc uwierzyć w prawdę o nierówności, by zrozumieć słowo "sprawiedliwość" i bez skrupułów użyć tego, co ma dane, by spełnić swoje pragnienia i potrzeby. XX wiek dał parę takich dowodów, tym samym ostrzeżeń, że jednak idealistyczne, utopijne mrzonki, mity o miłosierdziu nie są rzeczą o wartości praktycznej, są tylko zapychaczami, którymi ludzkość chce zapełnić wolne miejsce na wadze "dobra" i "zła", które są tłumioną obroną słabych - resentyment. Zaczęto więc szukać form zastępczych, które wywołają "mniejsze zło", a jednocześnie dadzą odrębność, indywidualizm, wolność postępowania, niekrępującą prawdę, która dotąd była, i wedle powyższej ewolucji myśli ludzkiej nadal jeszcze jest, obłudnie zamaskowana przez resentyment słabych i marnych. Satanizm filozoficzny jest krokiem w przód, kolejnym szczeblem w ewolucji myśli człowieka i poznaniu prawdy rządzącej naszymi czynami. Co będzie po nim? Bystry obserwator już wie, i drży, jeśli jest słaby.


                                                                                          Wespazjan666

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-21
14:58:27

Wespazjan666 'Ewolucja myśli..."- opinia
Moim zdaniem tekst Wespazjana666 pt. "Ewolucja myśli prawdziwej" jest dobry, nawet bardzo dobry.

Jest uporządkowany, treściwy, przemyślany i w miarę krótki.

Dlatego sądzę, iż tekst ten mógłby się znaleźć w Czytelni Satan.pl

Czy powinien się znaleźć - nie wiem. Na pewno mógłby.

Myślę też, że przed publikacją warto by go poprawić formalnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-21
17:45:49

Trzy teksty - opinia zbiorcza
Mamy więc dwa teksty niedobre:

# 1. Duszan, "Antyapoteoza"

# 2. przechodzień, "Czy sataniści uratują świat?"

i jeden dobry:

# 3. Wespazjan666, "Ewolucja myśli prawdziwej"


W niniejszym poście mam zamiar pokazać, DLACZEGO tamte dwa są mierne, a trzeci dobry.

Jak już pisałem pierwszy i drugi jest "mierny, chaotyczny i mętny. Sądzę iż jest to pseudo-filozoficzna EMO-grafomania oraz/lub pierwsze kroki stawiane w pisaniu tekstów."

Zaś esej Wespazjana - przeciwnie - jest "uporządkowany, treściwy, przemyślany i w miarę krótki."

W porządku, to już wiemy. Chcę jednak wskazać na końcowy wniosek (istotę rzeczy), który z tych cech wynika. Podkreślę go (a potem się nieco rozpiszę).

Oto on:

JEŚLI SIĘ CHCE NAPISAĆ DOBRY TEKST, TRZEBA WCZEŚNIEJ DOKŁADNIE WIEDZIEĆ, CO WŁAŚCIWIE CHCE SIĘ CZYTELNIKOWI PRZEKAZAĆ.


O to właśnie mi chodzi. W miernych wypocinach Duszana i przechodnia (nick odpowiedni do funkcji na portalu...) nie widać żadnego WYSIŁKU. Nie widać PRACY NAD TEKSTEM. Nie widać NAMYSŁU. Nie widać PRACY.

Widać za to, że słowa te pisane były spontanicznie i że autor CHOĆBY RAZ nie czytał własnych wynurzeń, w celu poprawienia tekstu.  

Bo grafomanem to może każdy zostać - wystarczy stukać w klawisze, wszak każdy ma jakieś myśli. Dwa pierwsi autorzy bardziej chcieli COŚ NAPISAĆ, niż wyrazić konkretną MYŚL. Taką, która warta jest zapisania.

Aby napisać dobry tekst nie wystarczy wziąć w łapy długopis/klawiaturę i się mentalnie spuścić. Najpierw się zapisuje główną myśl, potem się do niej wraca i udoskonala. Potem się coś dodaje, robi notatki, sprawdza, analizuje.  

A jak się pisze w ekstazie, to się wraca do tego na trzeźwo i się wyrzuca emo-grafomanię i niepotrzebne nikomu mierne wtrącenia, a nie zostawia np: "Gdzie byli nasi starzy, gdy trzeba było wytłumaczyć jak się zachować, gdy kolega z IIC podbił oko. Najprostsza odpowiedź brzmi w dupie i tego się trzymajmy." Nie pisze się: "słaby człowiek, co nic nie osiągnął" ani: "Szczęście, miłość nie przyjdzie samo."  

Jak się poprawi, to się czeka miesiąc lub trzy i ZNÓW się wraca, aby wyrzucić ostatnie mierne fragmenty i dodać nowe, lepsze. Także po to, by zobaczyć czy sam esej ma w ogóle rację bytu.

PRZEDE WSZYSTKIM JEDNAK na samym początku należy mieć powód napisania tekstu, jakieś PRZESŁANIE, jakąś jedną ważną MYŚL, którą chce się sprzedać na rynku kultury. Dwaj pierwsi autorzy takiej myśli nie mieli. Czytając ich, nie wiem po co oni w ogóle to napisali. Nie wiem CO CHCĄ MI WŁAŚCIWIE POWIEDZIEĆ. Wiem tylko, że chcieli coś napisać.

-------------

To tyle. Ufam, iż moje uwagi nt pisania świadomych kulturowych wypowiedzi będą dla niektórych pomocne. Niechaj zasada "przed rozpoczęciem pisania należy dokładnie wiedzieć, co chce się w swoim tekście przekazać" będzie kryterium odróżniającym dobre teksty od grafomani.


Sabatiel



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-21
19:14:40

Wielcy Niepiszący
Na końcu chcę wyrazić jedną prywatną myśl, bardzo dla mnie ważną:

Wielka szkoda, że w ostatnim czasie swoje teksty do publikacji na Satan.pl przesyłają osoby nieodpowiednie, a te, które powinny pisać - nie robią tego.

Mam na myśli konkretne osoby i wymienię je tutaj. W tym właśnie celu piszę niniejszego posta.

Oto lista osób, które uważam za znakomitych pisarzy (lub za znakomitych myślicieli i pisarzy jednocześnie), a które nie opublikowały ani jednego tekstu w Czytelni portalu Satan.pl:


Maksymilian
Corvus
Malkav
E g o
Angus McGregor
Lava
Malaavi
Kostrzewska
Wiktor
Cień
Sirrush
Hast
Pokrakk
Anouk
_flo_
Lewiatan


------------------------------------

Kolejność nie jest tu przypadkowa.  

A: Osoby:

Maksymilian
Corvus
Malkav
E g o
Angus McGregor
Lava
Malaavi

kojarzą mi się z głębią wywodu i dużą wiedzą filozoficzną.

B: Zaś osoby:

Kostrzewska
Wiktor
Cień
Sirrush
Hast
Pokrakk
Anouk
_flo_
Lewiatan

kojarzą mi się bardziej ze znakomitym piórem, władanym niczym pędzel lub fortepian, by stworzyć coś pięknego i czytanego z przyjemnością.

Co nie znaczy, że pierwsi nie potrafią dobrze pisać (bo potrafią), a drudzy nie mają głębi (bo mają). Zaznaczyłem jedynie cechę główną.

---------------------

Jednym z moich naprawdę dużych osiągnięć, było skłonienie Myszołów, aby opisała swoją wizję satanizmu / swój satanizm w formie wyczerpującego eseju. Udało się. Tak powstało "The Twentieth Gate" (napisany na początku 2008) - tekst znakomity, cenny wkład w historię satanizmu intelektualnego.

Od początku 2006 roku (!) namawiam E g o, aby napisał coś jako esej. Na próżno. To moja wielka porażka. Ego nie można nic kazać, nie można zastraszyć - nie można go nawet przekupić (!!!). Zostaje jedynie prosić i czekać. Od 3 i pół roku czekam, jestem wytrwały.

Ubolewam też że Maksymilian nic nie stworzył jaki spójny tekst. Tak samo Corvus. Nie wiecie nawet jakie myśli i jakie doświadczenia w nich drzemią.  

Zaś Angus, Maalavi, Lava, Malkav mają rzetelną wiedzę filozoficzną i/lub naukową. Nic nie piszą.

Hast jest autorem wielu krótkich satyr. Podobnie Pokrakk. Szkoda że przepadnie to w oceanie postów w Archiwum.

Kostrzewska, Wiktor, Cień, Lewiatan i Sirrush mogliby nas wiele nauczyć.

Zaś Anouk, _flo_ i Hast malują słowami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2009-06-24
14:16:03

Wielcy Niepiszący
> Kostrzewska, Wiktor, Cień, Lewiatan i Sirrush mogliby nas wiele nauczyć.

Mile połechtane ego Wiktora dziękuje za docenienie ale zwyciężyło lenistwo :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-24
16:14:22

Wielcy Niepiszący
> > Kostrzewska, Wiktor, Cień, Lewiatan i Sirrush mogliby nas wiele  
> nauczyć.
>  
> Mile połechtane ego Wiktora dziękuje za docenienie ale zwyciężyło lenistwo  
> :>

Jeśli dla kogoś pisanie nie jest przyjemnością, lecz niechcianym wysiłkiem, to - wiadomo - nie powinien pisać.

Co jednak jeśli ktoś - teoretyczny "ktoś" - nie pisze z innych powodów? Np dlatego, iż uważa że to, co napisze, nie jest wystarczająco dobre? Albo nie może znaleźć na to czasu? Itp powodu. Po prostu warto spróbować, dać komuś zaufanemu do pierwszej oceny, potem komuś drugiemu. Chcę powiedzieć: WARTO SIĘ PRZEŁAMAĆ. Osoby przeze mnie wymienione mają wiele wartościowych rzeczy do powiedzenia - ale mówią tylko w postach. Jak im się chce.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-24
16:16:44

Wielcy Niepiszący
> A: Osoby:
>  
> Maksymilian
> Corvus
> Malkav
> E g o
> Angus McGregor
> Lava
> Malaavi
>  
> kojarzą mi się z głębią wywodu i dużą wiedzą filozoficzną.


Corvus i Malkav z dużą wiedzą filozoficzną? Przecież to zwykli, narkotyczni iluminaci. Na ich wywody trzeba patrzeć przez palce. ;-) Reszta - zgoda.


> B: Zaś osoby:
>  
> Kostrzewska
> Wiktor
> Cień
> Sirrush
> Hast
> Pokrakk
> Anouk
> _flo_
> Lewiatan
>  
> kojarzą mi się bardziej ze znakomitym piórem, władanym niczym pędzel lub  
> fortepian, by stworzyć coś pięknego i czytanego z przyjemnością.

Anouk - zgoda; "Daltonismus ruber" robi wrażenie. Hast - klasa. Ale Sirrush, Pokrakk - co ci zacięci grafomani robią na tej liście? Cień jest inteligentny, pisze konkretnie i zrozumiale, ale czy "pięknie"? Z Cienia taki artysta słowa, jak ze mnie płetwal błękitny. Co do reszty - podobne wątpliwości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-24
16:35:07

Wielcy Niepiszący

> Corvus i Malkav z dużą wiedzą filozoficzną? Przecież to zwykli,  
> narkotyczni iluminaci. Na ich wywody trzeba patrzeć przez palce. ;-)  
> Reszta - zgoda.

Doświadczenia skrajnego funkcjonowania umysłu dostarczają wielu danych z zakresu również filozofii.

> Anouk - zgoda; "Daltonismus ruber" robi wrażenie. Hast - klasa. Ale  
> Sirrush, Pokrakk - co ci zacięci grafomani robią na tej liście?  

Obydwoje swobodnie piszą i mają jakąś TREŚĆ do przekazania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-06-25
14:08:10

Wielcy Niepiszący

> Zaś Angus, Maalavi, Lava, Malkav mają rzetelną wiedzę filozoficzną i/lub  
> naukową. Nic nie piszą.

Wiesz jakie mam pioro, czytales moje rzeczy. Ale oddalem je na uslugi czemu/komu innemu, satan.pl to nie miejsce dla pisadeł Larvy. ;-)

pzdr
L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-07-24
01:13:12

Wielcy Niepiszący

> A: Osoby:
>  
> Maksymilian
> Corvus
> Malkav
> E g o
> Angus McGregor
> Lava
> Malaavi
>  
> kojarzą mi się z głębią wywodu i dużą wiedzą filozoficzną.

Głęboki ??? Raczej miewam  przebłyski, ot co ;)  Przebłyski  wielkiego spokoju, pewności – wiesz te  krótkie chwile wyrównują ból jaki przychodzi znosić takiemu zbłąkanemu zwierzęciu jak ja .  
Mam sporo obrazów z nazwijmy to wyższych światów, może najwyższy czas je spisać i dać się zdiagnozować ;))) pzdr.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2009-09-23
19:45:05

Trzy teksty - opinia zbiorcza
  
> JEŚLI SIĘ CHCE NAPISAĆ DOBRY TEKST, TRZEBA WCZEŚNIEJ DOKŁADNIE WIEDZIEĆ,  
> CO WŁAŚCIWIE CHCE SIĘ CZYTELNIKOWI PRZEKAZAĆ.
>  
>  
> O to właśnie mi chodzi. W miernych wypocinach Duszana i przechodnia (nick  
> odpowiedni do funkcji na portalu...) nie widać żadnego WYSIŁKU. Nie widać  
> PRACY NAD TEKSTEM. Nie widać NAMYSŁU. Nie widać PRACY.
>  
> Widać za to, że słowa te pisane były spontanicznie i że autor CHOĆBY RAZ  
> nie czytał własnych wynurzeń, w celu poprawienia tekstu.  
>  
> Bo grafomanem to może każdy zostać - wystarczy stukać w klawisze, wszak  
> każdy ma jakieś myśli. Dwa pierwsi autorzy bardziej chcieli COŚ NAPISAĆ,  
> niż wyrazić konkretną MYŚL. Taką, która warta jest zapisania.
>  
> Aby napisać dobry tekst nie wystarczy wziąć w łapy długopis/klawiaturę i  
> się mentalnie spuścić. Najpierw się zapisuje główną myśl, potem się do  
> niej wraca i udoskonala. Potem się coś dodaje, robi notatki, sprawdza,  
> analizuje.  
>  
> A jak się pisze w ekstazie, to się wraca do tego na trzeźwo i się wyrzuca  
> emo-grafomanię i niepotrzebne nikomu mierne wtrącenia, a nie zostawia np:  
> "Gdzie byli nasi starzy, gdy trzeba było wytłumaczyć jak się zachować, gdy  
> kolega z IIC podbił oko. Najprostsza odpowiedź brzmi w dupie i tego się  
> trzymajmy." Nie pisze się: "słaby człowiek, co nic nie osiągnął" ani:  
> "Szczęście, miłość nie przyjdzie samo."  
>  
> Jak się poprawi, to się czeka miesiąc lub trzy i ZNÓW się wraca, aby  
> wyrzucić ostatnie mierne fragmenty i dodać nowe, lepsze. Także po to, by  
> zobaczyć czy sam esej ma w ogóle rację bytu.
>  
> PRZEDE WSZYSTKIM JEDNAK na samym początku należy mieć powód napisania  
> tekstu, jakieś PRZESŁANIE, jakąś jedną ważną MYŚL, którą chce się sprzedać  
> na rynku kultury. Dwaj pierwsi autorzy takiej myśli nie mieli. Czytając  
> ich, nie wiem po co oni w ogóle to napisali. Nie wiem CO CHCĄ MI WŁAŚCIWIE  
> POWIEDZIEĆ. Wiem tylko, że chcieli coś napisać.
>  
> -------------
>  
> To tyle. Ufam, iż moje uwagi nt pisania świadomych kulturowych wypowiedzi  
> będą dla niektórych pomocne. Niechaj zasada "przed rozpoczęciem pisania  
> należy dokładnie wiedzieć, co chce się w swoim tekście przekazać" będzie  
> kryterium odróżniającym dobre teksty od grafomani.
>  
>  
> Sabatiel

Doby tekst mówisz : ))) - nie ma nic wspólnego z namysłem,  każdy kto trochę tworzy wie, że to spływa gdzieś od muzy czy boga a żeby nie brzmiało to jak jakiś wymysł to wiadomo, że3 natchnienie wypływa z nieświadomego (jak się podeprzeć Jungiem to jakoś do każdego trafia:). Wtedy otwierasz się, ustępujesz i treść zaczyna budować się sama. Spływają dwojakie treści takie o których ludkowie chcą słuchać i takie o których słyszeć nie chcą, o pierwszych powiedzą – "taaa czułem to od zawsze ale nie umiałem powiedzieć" a za drugie odizolują  cię.  Po lekturze archiwum tego forum, satanorium czy innych o tematyce satanistyczno okultnej każdy jest w stanie skrobnąć przecietniaka  ale przecież to nie o to chodzi to ma być coś co wypływa z wyobraźni i z powrotem do niej prowadzi, swobodna  ścieżka do środka - dopiero  czymś takim warto się podzielić .

ps. taak nudzi mi się i odgrzebuje stare tematy  : )))  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2009-05-01
21:32:41

przechodzień 'Czy sataniści uratują ...'
przechodzień
'Czy sataniści uratują świat ?'


Choć teza ta może się wydać przewrotna, to pewnie taka jest. Aby udowodnić swoją tezę powinienem użyć przykładu, którym niestety zostanę ja. Nie lubię pisać o sobie, jednak tym razem muszę, choć satanista nic nie musi. Jednocześnie tym tytułem nobilituję (nie uzurpując sobie prawa do patrzenia z góry) pewien ‘gatunek' satanistów, którym sporo zawdzięczam. Od razu napiszę, że chodzi mi o tych, którzy odbierają człowieczeństwo tym, którzy epatują złem dla samego epatowania, ale nie dlatego. Co do tych drugich nie mam pretensji, gdyż zrozumienie o co chodzi może przyjść tylko od tych co chcą słuchać a nie tych co prawią kazania i że potrzeba czasu i braku konwenansów.

Właściwie to już powiedziałem kim byłem to może napiszę dlaczego. Ta choroba XXI wieku dotknęła i mnie. Gdzie byli nasi starzy, gdy trzeba było wytłumaczyć jak się zachować, gdy kolega z IIC podbił oko. Najprostsza odpowiedź brzmi w dupie i tego się trzymajmy.

Jak ćmę do świecy ciągnęło mnie do ludzi, którzy są sami dla siebie. Niekoniecznie wszyscy z nich legitymowali się satanistami, choć nieświadomie nimi byli, co jeszcze potęgowało ich ‘ja'. I choć sataniści nie mają sumienia, to nigdy nie spotkała mnie z ich strony żadna krzywda i choć satanista nie powinien przepraszać, aby nie zrobić przykrości drugiemu sataniście dla którego może to być oznaką żałości, to ja po prostu dedykuje ten tekst tej osobie.

  

Zastanawiałem się jak zdefiniować satanistę. Skoro na tym mam oprzeć swój tekst to muszę to jakoś zrobić. Musiałbym przejaskrawić pewne cechy, aby wyraźnie nakreślić linię rozdzielająca dwa zbiory. Bardziej satysfakcjonujące będzie opisanie naszego dopełnienia. Pierwsze co rzuca się w oczy to dobro. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to my jesteśmy źli a oni dobrzy. Będąc w znacznej większości i mając swoje kodeksy moralne zbudowali wspaniały świat na który plujemy jak moralne karły. Właściwie to świata nie budują oni, tylko hybrydy dwóch zbiorów, którzy jak Kinder niespodzianka, z wierzchu pyszne a w środku chińskie gówno. Mając poparcie mas, które nie rozumieją, że smaczniej i więcej zabawy będzie się miało kupując osobno czekoladę i zabawkę. Jesteśmy spychani na margines, jako ci którzy kontestują zastany porządek rzeczy. Heretycy, ponieważ wyznajemy zakaz umieszczania przedmiotów niekonsumpcyjnych w produktach spożywczych.

  

Wszechświat jest do bólu sprawiedliwy. Wszelkie nieszczęścia jakie ludzi spotykają są sprawiedliwym następstwem ich osobistej i kolektywnej głupoty, nie licząc rzadkiego przypadku interferencji natury. Życie reformuje ze sobą wszystkich i wszędzie. Niemal każdy ma drugą szansę, ile ludzi umiera głupich ? Najczęstsze błędy jakie popełniają masy to:

  

>Wiara, że pomagając drugiemu człowiekowi naprawia się świat<

W większości wypadków poza naprawą swojego ego, nic się nie zmienia. Człowiek musi zrozumieć swój błąd i wyciągnąć z niego lekcję. Doraźna pomoc jest w niektórych momentach niezbędna, ale w większości wypadków jest to przedłużanie agonii ludzi nieprzystosowanych do życia.

  

>Ludzie są z natury dobrzy<

Taka postawa kształtuje bezkrytyczne spojrzenie na drugą osobę. Okazja czyni złodzieja.

  

>Jesteśmy wyjątkowi i specjalni, opatrzność nad nami czuwa<

Pomijając irracjonalność tego stwierdzenia w dobie relatywizmu, to hodujemy sobie słabeuszy, którzy pozwalają aby chaotyczna natura rzeczywistości kierowała ich życiem. Łatwo jest powiedzieć los tak chciał, więc tak musi być.

  

>Po śmierci czeka mnie lepszy świat i dlatego doczesny jest nie warty mojej uwagi<

Synteza egoizmu i głupoty. O ile taka autodestrukcyjna postawa innych osób mnie nie obchodzi, o tyle szkodzą oni nam, stanowiąc żer dla wszelkiej maści proroków.

  

>Kierowanie się zdaniem autorytetów<

Mieliśmy książkowy przykład jak autorytety spekulowały naszą walutą dla osiągnięcia korzyści majątkowych. Autorytety wyręczając w myśleniu, upośledzają je.

  

>Odpuszczanie i nadstawianie drugiego policzka<

Najbardziej lubię egoistów, którzy zasłaniają się wyższą moralnością. Wykorzystują innych w imię wartości katolickich, tradycji czy ‘tak wypada'.

  

>Poddawanie się presji społecznej<

Trzeba nauczyć się osądzać ludzi i wyciągać wnioski, którzy doradzają ze szczerymi intencjami a którzy chcą osiągnąć własne korzyści. Prawie każdy słaby człowiek, co nic nie osiągnął ma jakąś dobrą radę do zaoferowania. Zwykle polega ona na stwierdzeniu, że nie poradzisz sobie, że nie warto się męczyć, odpuść sobie. Trzeba spojrzeć w głąb siebie, aby dowiedzieć się co jest ważne, a głupcom pozwolić wydać swój osąd.  

  

>Liczy się przede wszystkim swoje szczęście<

Nie chodzi mi o płytki hedonizm a raczej o stawianie sobie przeszkód w postaci utartych schematów myślowych. ‘Częstym słowem jest nie wypada.'

  

>Brak edukacji<

Ulubionym argumentem dzieci indygo jest, że nie liczy się wykształcenie. Rośnie nam społeczeństwo ludzi, którzy mają problemy z interpretacją prostych wykresów matematycznych, nie mówiąc już o zrozumieniu tekstu czytanego.

  

>Bierna postawa, zero inicjatywy<

Nikt nam nic nie da za darmo. Szczęście, miłość nie przyjdzie samo. Oczekiwanie na lepsze jutro jest godne politowanie, wręcz żałosne.

  

  

Można to zapisać inaczej:

  

>Ludzie są z natury dobrzy<

Warto dostrzegać dobro w innych i samemu nim się kierować. Tylko tak można osiągnąć spełnienie.

  

>Jesteśmy wyjątkowi i specjalni, opatrzność nad nami czuwa<

Chrystus umarł za nasze grzechy i dlatego dostąpimy życia wiecznego.

  

>Po śmierci czeka mnie lepszy świat i dlatego doczesny jest nie warty mojej uwagi<

Ci którzy są bogaci będą biedni w niebie i na odwrót.

  

>Kierowanie się zdaniem autorytetów<

Słowacki wielkim poetą był. Był, ale nie o to chodzi xD

  

>Odpuszczanie i nadstawianie drugiego policzka<

Wybaczajmy i nam zostanie wybaczone.

  

>Poddawanie się presji społecznej<

Kiedyś usłyszałem jak pewna doktor socjologii wypowiadała się, że tylko jednostki niedojrzałe emocjonalnie płyną pod prąd. Że postawa nonkonformistyczna jest oznaką upośledzenia. Mówię tutaj o wykładzie na prestiżowej, publicznych, świeckiej uczelni! Tylko parę osób się oburzyło, reszta nie zauważyła nic kontrowersyjnego w tych słowach!

  

Moim zdaniem w przyśpieszającym świecie, który coraz częściej wyręcza ludzi w  myśleniu potrzeba ideologii, która uporządkuje pewne kwestie. Ja stawiam na satanizm z racji tego, że tylko silne jednostki są w stanie być samodzielne i niezależne. Jasne reguły gry, uczciwe postawienie sprawy powoduje, że nie ma miejsca dla szamanów i uzurpatorów. Jeśli jednak społeczeństwo będzie zmierzało ku samounicestwieniu, to też nie ma co rozpaczać, gdyż sataniści jako pierwsi wsiądą do szalup ratunkowych. Oznak, że dzieje się nienajlepiej jest coraz więcej. Kryzys jest świetnym przykładem jak łatwo jest manipulować ludźmi. Kiedyś aby anektować sąsiada, należało się przejść z armią, dzisiaj wystarczy kilka wskaźników ekonomicznych, aby podporządkować sobie mniejszy kraj jak np. pożyczki dla Islandii, kapitał USA w rękach Chin i brak ich protestów w sprawie Tybetu. U podstaw tej piramidy są ludzie z ich niedostosowaniem się do współczesnej rzeczywistości. Czy gdyby większość społeczeństwa zachowywała się jak sataniści to dalej bylibyśmy aspołeczni ? Nie wiem jak inni, ale ja potrafię się dużo łatwiej dogadać z osobą powszechnie uznawaną za aspołeczną, niż społeczną. Czy warto żyć w świecie ludzi słabych, aby czerpać korzyści z przewagi jaką daje samodzielne myślenie czy lepiej żyć wśród ludzi silnych na równym poziomie. Ja się opowiadam zdecydowanie za drugą opcją i sądzę, że otwarty charakter tego portalu jest najlepszym dowodem takiego podejścia wśród większości satanistów.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-21
14:46:21

przechodzień 'Czy sataniści...' - opinia
Taka sama opinia jak w przypadku teksty Duszana (jedynie odejmując określenie "EMO"):


Moim zdaniem tekst "Czy sataniści uratują świat ?" przechodnia jest mierny, chaotyczny i mętny. Sądzę iż jest to pseudo-filozoficzna grafomania oraz/lub pierwsze kroki stawiane w pisaniu tekstów.

Dlatego uważam, iż tekst ten nie powinien się znaleźć w Czytelni Satan.pl

Nie widzę też możliwości takiego jego poprawienia, aby zasłużył na publikację w Czytelni Satan.pl.


SZCZEGÓŁY:

------------------------------

1. Przykłady grafomanii:

-------------------------------  

- - "Choć teza ta może się wydać przewrotna, to pewnie taka jest."

- - "Właściwie to już powiedziałem kim byłem to może napiszę dlaczego. Ta choroba XXI wieku dotknęła i mnie. Gdzie byli nasi starzy, gdy trzeba było wytłumaczyć jak się zachować, gdy kolega z IIC podbił oko. Najprostsza odpowiedź brzmi w dupie i tego się trzymajmy."

- - "Zastanawiałem się jak zdefiniować satanistę. Skoro na tym mam oprzeć swój tekst to muszę to jakoś zrobić. (...) Pierwsze co rzuca się w oczy to dobro. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to my jesteśmy źli a oni dobrzy."

i parę innych.


--------------------------------

2. Wartościowe fragmenty:

--------------------------------

+ + "(...) zbudowali wspaniały świat na który plujemy jak moralne karły."

+ + "Jesteśmy spychani na margines, jako ci którzy kontestują zastany porządek rzeczy. Heretycy, ponieważ wyznajemy zakaz umieszczania przedmiotów niekonsumpcyjnych w produktach spożywczych."

+ + "Autorytety wyręczając w myśleniu, upośledzają je."

+ + "Ja się opowiadam zdecydowanie za drugą opcją i sądzę, że otwarty charakter tego portalu jest najlepszym dowodem takiego podejścia wśród większości satanistów."


----------------------------------------------------

3. Błędy stylistyczne / napisane nie-po-polsku:

-----------------------------------------------------

- - "Od razu napiszę, że chodzi mi o tych, którzy odbierają człowieczeństwo tym, którzy epatują złem dla samego epatowania, ale nie dlatego."

- - "Łatwo jest powiedzieć los tak chciał, więc tak musi być."

- - "Wykorzystują innych w imię wartości katolickich, tradycji czy ‘tak wypada'. "

- - "Prawie każdy słaby człowiek, co nic nie osiągnął"

[ K_T_Ó_R_Y  "nic nie osiągnął" do kurwy nędzy!!!]

- - "(...) ‘Częstym słowem jest nie wypada.' "

- - "Szczęście, miłość nie przyjdzie samo."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2009-05-01
21:33:15

Duszan 'Antyapoteoza'
Duszan
'Antyapoteoza'


Kim jestem? Im więcej jestem, tym więcej udaje, im bardziej się staram, tym bardziej kłamie. Nikt; to optimum, Nikt postępuje wedle własnej woli, a nie wedle tego co sobie narzuci; Nikt chce prawdy, nie używa kłamstwa, bo nie potrzebuje go by coś zdobywać; Nikt chce prawdy i wolności, jest szczęśliwy tylko wtedy, gdy uwolni się od niewoli własnego ego. Dlatego... pragnę zniknąć, obecność rzuciła mnie na kolana własnych żądz, teraz nie podnoszę się, to grozi kolejnym upadkiem, znikam leżąc nieruchomo na ziemi.

  

Co robię? Robię dużo, robię źle... Teraz szukam... walczę o to, by droga ku nicości nie prowadziła w bierność, bo bierność to śmierć. Błędów nie da się usprawiedliwić, a gdy się da, przestają nimi być. Robie dużo, czy za dużo...? Bronię się, przed tymi którzy pragną zabrać to co dobre, wiążą i ograniczają, moja pięść uderza w ręce pragnące ją unieruchomić, sprawić by przez lata bezruchu zapomniała, że może się swobodnie poruszać. Często jednak to moja złość porusza ręką tak, że ta nie widzi, że oprócz walki potrafi też kochać.

  

Po co? Niewygodnym jest żyć patrząc jak ktoś tym życiem dyryguje i pociąga za sznurki, a nasze ruchy, to tylko słabe szamotanie się pośród woli oceanu idącego w niezmiennie sobie tylko znanym kierunku. To niewygodne żyć według standardów innych, spać nocą, podczas gdy sen przychodzi nad ranem. To niewygodne, to nieprawdziwe, a wolnośćnie zniesie hipokryzji, oszukiwania samego siebie.

  

Co było? Próżność, duma.

  

Co jest? Oceany myśli... żywa nicość, głos wolności który woła.

  

Co będzie? Droga... a potem czystość duszy, lub fałszywe zwycięstwo.

  

Śmierć? Tak, po co jednak mówić o niej, jeżeli śmierć to wieczna bierność, po śmierci zawsze zmartwychwstajemy. Śmierć nie istnieje, nie trwa.

  

Bóg? Dusza? Prawda. Bo cóż więcej niż absolutna pewność w tym pytaniu przemawia przez nas? Hołdować im, muszą ci, którzy nie mają ich w sobie. Nie mają prawdy, pewności, bo gdyby ją mieli, już dawno darowaliby sobie powtarzanie jej co dzień. Wiem jednak, że bez duszy nie potrafię kochać, a bez Boga znikać.

  

Miłość? Wolność z prawdy i prawda z miłości. Radosna, jak spadanie ku górze. Wolność od ZŁA, prawda odsłaniająca duszę, wolność pozwalająca obojętnością dorównać Bogu. Świat odpływa daleko, znika, tak jak nicość przestaje istnieć, a to co złe i sfałszowane dewaluuje się.

  

Świat? Piękno, upadły cud, zakłamany wiecznym wyczekiwaniem i oczekiwaniem. Raj dla anioła, piekło dla diabła. Tu nawet Bóg korumpuje sprzedając swoje usługi tym którzy więcej wzniosą do niego modłów, tutaj wszystko ma swoją cenę, a skutki są zależne wyłącznie od włożonej weń pracy. Prawdę widzą tylko ci z innego Świata, reszta walczy o to by mieć więcej, by przeżyć. Na tym on polega.

  

Ludzie? = gówno
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2009-06-21
14:21:29

Duszan 'Antyapoteoza' - opinia
Moim zdaniem tekst 'Antyapoteoza' Duszana jest mierny, chaotyczny i mętny. Sądzę iż jest to pseudo-filozoficzna EMO-grafomania oraz/lub pierwsze kroki stawiane w pisaniu tekstów.

Dlatego uważam, iż tekst ten nie powinien się znaleźć w Czytelni Satan.pl

Nie widzę też możliwości takiego jego poprawienia, aby zasłużył na publikację w Czytelni Satan.pl.


SZCZEGÓŁY:

------------------------------

1. Przykłady EMO-grafomanii:

-------------------------------

- - "Kim jestem? Im więcej jestem, tym więcej udaje, im bardziej się staram, tym bardziej kłamie."  

- - "Dlatego... pragnę zniknąć, obecność rzuciła mnie na kolana własnych żądz, teraz nie podnoszę się, to grozi kolejnym upadkiem, znikam leżąc nieruchomo na ziemi."

- - "Co robię? Robię dużo, robię źle..."

- - "Bronię się, przed tymi którzy pragną zabrać to co dobre, wiążą i ograniczają, (...) Często jednak to moja złość porusza ręką tak, że ta nie widzi, że oprócz walki potrafi też kochać."

- - "Bóg? Dusza? Prawda."
  
- - "Ludzie? = gówno"

---------------------------

2. Wartościowe fragmenty:

---------------------------

+ + "(...) śmierć to wieczna bierność, po śmierci zawsze zmartwychwstajemy. Śmierć nie istnieje, nie trwa."

+ + "Bo cóż więcej niż absolutna pewność w tym pytaniu przemawia przez nas? Hołdować im, muszą ci, którzy nie mają ich w sobie."
  
+ + "Radosna, jak spadanie ku górze."

+ + "Wolność od ZŁA, prawda odsłaniająca duszę, wolność pozwalająca obojętnością dorównać Bogu."


+ + "Świat? Piękno, upadły cud, zakłamany wiecznym wyczekiwaniem i oczekiwaniem. Raj dla anioła, piekło dla diabła. Tu nawet Bóg korumpuje sprzedając swoje usługi tym którzy więcej wzniosą do niego modłów, tutaj wszystko ma swoją cenę, a skutki są zależne wyłącznie od włożonej weń pracy. Prawdę widzą tylko ci z innego Świata, reszta walczy o to by mieć więcej, by przeżyć. Na tym on polega."

------------------------------------------------

3. Błędy stylistyczne / napisane "nie-po-polsku"

-------------------------------------------------

- - "m więcej jestem, tym więcej udaje"

- - "Niewygodnym jest żyć patrząc jak ktoś tym życiem dyryguje"

- - "Śmierć? Tak, po co jednak mówić o niej"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>