| Satan.pl > Forum > Szkice > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| LuxPerpetua | 2009-08-11 - 23:32:41 | |
| Angus McGregor | 2009-08-12 - 01:15:50 | |
| LuxPerpetua | 2009-08-12 - 10:05:25 | |
| Angus McGregor | 2009-08-12 - 15:25:29 | |
| LuxPerpetua | 2009-08-12 - 22:15:31 | |
| Aegri_somnia | 2009-08-15 - 22:07:28 | |
| Angus McGregor | 2009-08-22 - 19:42:24 | |
| Angus McGregor | 2009-08-22 - 19:45:16 | |
| LuxPerpetua | 2009-09-05 - 21:58:17 | |
| Angus McGregor | 2009-08-22 - 19:37:21 | |
| E g o | 2009-08-12 - 02:02:27 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
LuxPerpetua [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-11 23:32:41 |
Tłumaczenie "Magick without tears" Witam, postanowiłem zabrać się za tłumaczenie ciekawego zbioru listów pisanych przez oraz do Aleistera Crowleya. Myślę, że zbiór ten, opublikowany w postaci książki może być dla niejednego Thelemity/adepta magiji dość ciekawym wstępem do tychże dziedzin. Na łamach tego dzieła Crowley odpowiada na wiele ciekawych pytań. Myślę, że niejedna osoba obeznana z magią nawet w większym stopniu niż adept okaże zainteresowanie tym tytułem. To by było na tyle, jeśli chodzi o wstęp. Przejdźmy do rzeczy: Poszukuję osób, które mają pojęcie o twórczości Crowleya, zwłaszcza Thelemitów. Ponieważ mam pewne braki w wiedzy na ten temat - ich pomoc będzie wręcz nieodzowna. Dzięki niej uniknę rażących błędów merytorycznych. Jestem pewien, że wśród szerokiego grona użytkowników tego forum ktoś taki się znajdzie. Sam projekt tłumaczenia tej książki ma dość luźny charakter. Staram się tłumaczyć po minimum jednej stronie A4 dziennie, a jednocześnie dbać o to, by całość była jak najbardziej poprawna zarówno pod kątem stylistycznym, jak również merytorycznym. Zwróciłem się z prośbą o wydanie niniejszej książki do kilku wydawnictw - w tym do Okultury oraz Lashthal Press. Z przyczyn oczywistych nie mogę zagwarantować nikomu, że książka ta ujrzy światło dzienne w wersji drukowanej, a nazwiska osób, które mi pomagały zostaną uwiecznione na jej kartach. Sam projekt ma raczej charakter wolontarialny, niż zarobkowy, tym niemniej zamierzam się starać o możliwość wydania. W kwestii praw autorskich zwróciłem się do ich posiadacza - tj zakonu OTO. Wszyscy, którzy mi pomogą mogą liczyć na zawarcie ich nazwisk/pseudonimów w podziękowaniach, a ewentualnie na podział zysków, którego nie mogę zagwarantować, zależny od udziału danej osoby w procesie powstawania przekładu. Liczę na waszą pomoc i aprobatę. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-12 01:15:50 |
Tłumaczenie "Magick without tears" Ja tak od strony technicznej- rozumiem ze tlumaczysz z angielskiego, tak? Jak dobrze znasz ten jezyk? Na poziomie rozszerzonej matury? Pytam o zasob slownictwa i znajomosc niuansow jezykowych, a nie papiery, zeby bylo jasne. Z doswiadczenia (sama tlumacze i znam srodowisko tlumaczy), malo kto zabiera sie za tlumaczenia ktorych istoty nie zna. Na pewno czujesz sie na silach zeby przelozyc specyficzny styl Crowleya na nasz jezyk? pozdr. Kosa |
|
LuxPerpetua [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-12 10:05:25 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > Ja tak od strony technicznej- rozumiem ze tlumaczysz z angielskiego, tak? > Jak dobrze znasz ten jezyk? Na poziomie rozszerzonej matury? Pytam o zasob > slownictwa i znajomosc niuansow jezykowych, a nie papiery, zeby bylo > jasne. > > Z doswiadczenia (sama tlumacze i znam srodowisko tlumaczy), malo kto > zabiera sie za tlumaczenia ktorych istoty nie zna. Na pewno czujesz sie na > silach zeby przelozyc specyficzny styl Crowleya na nasz jezyk? > > > pozdr. > > Kosa Jezyk angielski znam biegle. Co roku jezdze do rodziny w Anglii - tam tez sie wychowalem. Jesli chodzi o zlozonosc oraz bogactwo jezyka, ktorym posluguje sie Crowley, to nie widze zadnego problemu, zwlaszcza, ze we wszystkich listach starano sie unikac zagmatwanej terminologii (w celu unikniecia nieporozumien w interpretacji). Najbardziej obawiam sie jednak bledow merytorycznych, dlatego tez szukam osob znajacych biegle tworczosc Crowleya, a najlepiej osob wykazujacych sie rowniez biegla znajomoscia angielskiego. Wczesniej tlumaczylem teksty (zwlaszcza eseje) Phila Hinea, ktore byly duzo bardziej zlozone, jednak sam musze przyznac, ze z perspektywy przeszlo jednego roku zauwazam pewne niedopatrzenia. Zwazywszy na to, ze to, za co sie w tej chwili biore ma miec charakter profesjonalny, poszukuje po prostu osob, ktore pomoga mi uniknac tego rodzaju bledow. Jesli chodzi o moja znajomosc tworczosci Crowleya - musze z przykroscia przyznac, ze jest dosc uboga. Czytalem rozne wywiady z Crowleyem, jego eseje, a takze kilka jego ksiazek - w tym Magije w teorii i praktyce. Jesli chodzi o Theleme,to jej znajomosc jest niestety w moim przypadku dosc uboga. Ego- dziekuje za wskazanie forum, na ktorym moge liczyc na jakies wsparcie. Gdy znajde chwile czasu(tego posta pisze z komorki), to chetnie zaloze stosowny temat. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-12 15:25:29 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > Jesli chodzi o zlozonosc oraz bogactwo jezyka, ktorym > posluguje sie Crowley, to nie widze zadnego problemu, zwlaszcza, ze we > wszystkich listach starano sie unikac zagmatwanej terminologii (w celu > unikniecia nieporozumien w interpretacji). Hmm.. Nie o tym pisalam. Terminologia to jedno, klimat i styl to cos zupelnie innego. Tlumaczenia techniczne polegajace glownie na przekladzie slowo w slowo terminow nijak sie maja do tych literackich, gdzie piekno formy jest rownie wazne co jasnosc i merytoryka tresci, a takim imo bedzie przeklad listow dziadka Crowleya. Sama ostatnio poprawialam tekst o Beksinskim i akademikach, gdzie tlumacz poradzil sobie niezle, ale bez znajomosci tej telenoweli po prostu nie mogl tego zrobic dobrze. > Najbardziej obawiam sie jednak > bledow merytorycznych, dlatego tez szukam osob znajacych biegle tworczosc > Crowleya, a najlepiej osob wykazujacych sie rowniez biegla znajomoscia > angielskiego. Pozostaje mi zyczyc szczescia i gratulowac zapalu, no i miec nadzieje ze znajdziesz wydawce, z checia sama poczytam co spod Twoich palcow wyjdzie:) pozdrawiam Kosa |
|
LuxPerpetua [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-12 22:15:31 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > > Jesli chodzi o zlozonosc oraz bogactwo jezyka, ktorym > > posluguje sie Crowley, to nie widze zadnego problemu, zwlaszcza, ze > we > > wszystkich listach starano sie unikac zagmatwanej terminologii (w > celu > > unikniecia nieporozumien w interpretacji). > > Hmm.. Nie o tym pisalam. Terminologia to jedno, klimat i styl to cos > zupelnie innego. Tlumaczenia techniczne polegajace glownie na przekladzie > slowo w slowo terminow nijak sie maja do tych literackich, gdzie piekno > formy jest rownie wazne co jasnosc i merytoryka tresci, a takim imo bedzie > przeklad listow dziadka Crowleya. > Sama ostatnio poprawialam tekst o Beksinskim i akademikach, gdzie tlumacz > poradzil sobie niezle, ale bez znajomosci tej telenoweli po prostu nie > mogl tego zrobic dobrze. > > > > Najbardziej obawiam sie jednak > > bledow merytorycznych, dlatego tez szukam osob znajacych biegle > tworczosc > > Crowleya, a najlepiej osob wykazujacych sie rowniez biegla > znajomoscia > > angielskiego. > > Pozostaje mi zyczyc szczescia i gratulowac zapalu, no i miec nadzieje ze > znajdziesz wydawce, z checia sama poczytam co spod Twoich palcow > wyjdzie:) > > pozdrawiam > > Kosa Wydawca już się znalazł, nie mogę jednak mówić oficjalnie o tym, kto. Jestem jednak pewien, że słyszałaś już nazwę tego wydawnictwa. Pojawił się inny problem - rozmawiałem z członkiem OTO, który powiedział mi, że posiadana przeze mnie wersja jest poniekąd nieaktualna, a prace nad jej reedycją obecnie trwają w australijskiej loży zakonu Ordo. |
|
Aegri_somnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-15 22:07:28 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > Wydawca już się znalazł, nie mogę jednak mówić oficjalnie o tym, kto. > Jestem jednak pewien, że słyszałaś już nazwę tego wydawnictwa. Pojawił się > inny problem - rozmawiałem z członkiem OTO, który powiedział mi, że > posiadana przeze mnie wersja jest poniekąd nieaktualna, a prace nad jej > reedycją obecnie trwają w australijskiej loży zakonu Ordo. To dupa... Można zabrać się za dzieła Karlssona (Dragon Rogue), o ile wiem polska loża nie handluje jego dziełkami po polsku (pozdro dla Laury!), a on sam nie miałby nic przeciwko by jego książki przetłumaczono. Sam bym się dołączył do tłumaczenia (acz z ang na pol) tymbardziej, że jaki-taki popyt bym w tym widział :) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-22 19:42:24 |
lost in translation > Można zabrać się za dzieła Karlssona (Dragon Rogue), o ile wiem polska > loża nie handluje jego dziełkami po polsku (pozdro dla Laury!), a on sam > nie miałby nic przeciwko by jego książki przetłumaczono. Sam bym się > dołączył do tłumaczenia (acz z ang na pol) Naprawde podpisalbys swoim nazwiskiem pod tlumaczeniem czyjegos przekladu? Imo podwojne tlumaczenia (w tym wypadku ze szwedzkiego na angielski i potem z angielskiego na szwedzki) to slaby pomysl. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-22 19:45:16 |
errata > Naprawde podpisalbys swoim nazwiskiem pod tlumaczeniem czyjegos przekladu? > > Imo podwojne tlumaczenia (w tym wypadku ze szwedzkiego na angielski i > potem z angielskiego na szwedzki) to slaby pomysl. Oczywiscie ze "szwedzkiego na angielski i z angielskiego na polski";) |
|
LuxPerpetua [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-09-05 21:58:17 |
errata > > > Naprawde podpisalbys swoim nazwiskiem pod tlumaczeniem czyjegos > przekladu? > > > > Imo podwojne tlumaczenia (w tym wypadku ze szwedzkiego na angielski i > > > potem z angielskiego na szwedzki) to slaby pomysl. > > Oczywiscie ze "szwedzkiego na angielski i z angielskiego na polski";) Z doświadczenia, które polegało na podobnym zabiegu (tłumaczono z francuskiego na ang, a potem na pl), a następnie weryfikacji niespójności przez pierwszego tłumacza, który znał biegle Francuski wynika dokładnie to o czym mówisz :D Przyrost błędów polegających na zmianie sensu zdania jest wręcz zatrważający, podobnie, jak przy zabawie w głuchy telefon. Zachęcam tutaj do refleksji nad tłumaczeniem Pisma Świętego. Wystarczy pomyśleć ile razy było ono przekładane z języka na język i zdać sobie sprawę z obecnej liczby błędów! Chociażby przypowieść o Synu Marnotrawnym została "dopisana" około XIV wieku przez jednego z wielu tłumaczy, a następnie powielona przez całe rzesze następców. W rezultacie błąd ten został powielony we wszystkich egzemplarzach Pisma Świętego, które obecnie sa wydawane. Wniosek: Ten sam, co twój - Chcąc zapewnić dobrą jakość przekładu lepiej się za podwójne tłumaczenie nawet nie zabierać. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-22 19:37:21 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > Wydawca już się znalazł, nie mogę jednak mówić oficjalnie o tym, kto. > Jestem jednak pewien, że słyszałaś już nazwę tego wydawnictwa. Pewnie Serpent;) > Pojawił się > inny problem - rozmawiałem z członkiem OTO, który powiedział mi, że > posiadana przeze mnie wersja jest poniekąd nieaktualna, a prace nad jej > reedycją obecnie trwają w australijskiej loży zakonu Ordo. Z doswiadczenia kolegow po fachu i z tym mozna sobie poradzic;) Piszesz do OTO z pytaniem ktorej czesci tekstu dotyczy redycja i na czym bedzie polegala (zapewniajac oczywiscie dyskrecje i proponujac umowe). Jesli sa to zmiany kosmetyczne, badz dotyczace tylko czesci tekstu, spokojnie mozesz zajac sie reszta. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-08-12 02:02:27 |
Tłumaczenie "Magick without tears" > Poszukuję osób, które mają pojęcie o twórczości Crowleya, zwłaszcza Thelemitów. ~~~ http://thelema.socjum.pl/ ---> wątek pt. 'Babalon' ---> koledzy do współpracy nad tłumaczeniem ? |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















