Satan.pl > Forum > Szkice >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-20 - 22:28:28
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
_flo_ 2010-10-21 - 10:36:05
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-21 - 11:49:37
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
_flo_ 2010-10-21 - 12:55:09
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-30 - 09:26:39
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Wishmasterka 2010-10-21 - 11:42:37
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-25 - 13:30:23
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Wishmasterka 2010-10-25 - 16:26:15
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-26 - 16:13:20
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
_flo_ 2010-10-26 - 21:59:26
 Big OT, vodie's working :)
Adunakhyr 2010-10-26 - 22:27:02
 Big OT, vodie's working :)
_flo_ 2010-10-26 - 22:51:11
 Big OT, vodie's working :)
Adunakhyr 2010-10-27 - 01:35:07
 Big OT, vodie's working :)
_flo_ 2010-10-27 - 10:53:30
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-30 - 19:45:16
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Wishmasterka 2010-10-26 - 23:50:45
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-27 - 13:25:02
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
hater 2010-10-28 - 19:44:40
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-30 - 19:41:22
 alea iacta est
Genezis 2010-10-27 - 17:43:00
 Mów do mnie jeszcze....
Lava 2010-10-28 - 14:13:09
 errata
Lava 2010-10-28 - 15:00:07
 Mów do mnie jeszcze....
Malaavi 2010-10-30 - 09:24:10
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Wiktor 2010-10-21 - 15:36:17
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-21 - 17:53:23
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
mroczna_macka_k 2010-10-21 - 18:02:24
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-25 - 13:22:59
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-25 - 13:25:21
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-25 - 17:08:10
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-26 - 16:09:14
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-26 - 16:55:04
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-26 - 17:25:57
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-26 - 17:51:19
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Adunakhyr 2010-10-26 - 18:09:26
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-26 - 18:30:51
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
mroczna_macka_k 2010-10-26 - 20:32:56
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
_flo_ 2010-10-26 - 22:02:33
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-10-26 - 22:05:34
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-30 - 09:13:44
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum. 2010-10-27 - 13:29:01
 Moda na modę
Genezis 2010-10-27 - 18:16:38
 Moda na modę
Lava 2010-10-28 - 13:34:48
 Moda na sukces
Łowca 2010-10-28 - 15:29:04
 OT Łacina
Aleksiej 2010-10-28 - 20:11:12
 OT Łacina
RM_12 2010-11-07 - 20:38:11
 OT Łacina
Aleksiej 2010-10-28 - 20:06:56
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-29 - 19:27:27
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Aleksiej 2010-10-26 - 17:50:26
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-30 - 19:46:56
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Aleksiej 2010-10-31 - 00:31:15
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-31 - 08:21:45
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Aleksiej 2010-10-31 - 10:25:33
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-10-31 - 10:38:42
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Aleksiej 2010-11-02 - 08:09:58
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Malaavi 2010-11-02 - 08:58:38
 Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Lava 2010-11-02 - 11:31:39
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-20
22:28:28

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
... ale kurwa mać, jak zobaczyłam zabite liry i fortepiany to już był koniec. Uniwersum, jestem Twoja. Weź mnie jak dziwkę.  

Napój winem i zgrozą!

Larva
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-21
10:36:05

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Za moich czasów nazywało się to "grafomania". Ale ja jestem stara i umysłowo skostniała ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-21
11:49:37

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Za moich czasów nazywało się to "grafomania". Ale ja jestem stara i  
> umysłowo skostniała ;)

W "Sposobie na Alcybiadesa" Niziurskiego jest taka scena, jak główni bohaterowie przychodzą po pomoc do Wątłusza Pierwszego, boksera który po przegranej walce postanowił zostać poetą, i siedząc za boiskiem szkolnym obok kantorka woźnej Więckowskiej (która w nim hodowała kury) wyrażał swoje cierpienie boskim językiem poetyckim:

"Zachodzi słońce nad Wędzarnią krwawo,
Słychać krzyk drobiu Więckowskiej nieświeży,
Sezon skończony, żegnaj sławo!
Na zwiędłych liściach znokautowany bokser leży.
Twarz mu wykrzywia uśmiech żałosny.
Byle do wiosny!
Kiedy ci walka na pieści zbrzydła,
Poezji rozwiń skrzydła!"

(E. Niziurski, Sposób na Alcybiadesa, Łódź 2009, s. 75.)

;)
L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-21
12:55:09

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> (...)
>
> (E. Niziurski, Sposób na Alcybiadesa, Łódź 2009, s. 75.)

Tyle że tamto było chociaż zabawne ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
09:26:39

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Za moich czasów nazywało się to "grafomania". Ale ja jestem stara i  
> umysłowo skostniała ;)

A teraz mały eksperyment. Przez moment nie patrz na krytykę jak na zabawę starych i skostniałych, ale również jak na twórczość literacką.

Z czystym sumieniem powiesz (prawdopodobnie nie grozi Ci nawet pogorszenie mojej o Tobie opinii, więc śmiało), że krytyka Lavy jest na poziomie i nie jest grafomanią? Jak trafić na jej profil i poprzeglądać jej posty zapewne wiesz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-21
11:42:37

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum, mam do Ciebie prośbę. Mianowicie: Wyczyść/napraw/kup nowa klawiaturę, bo nie wiem czy zauważyłaś, ale spacja Ci nie działa. Chociaż może zauważyłaś, ale nie wiesz gdzie powinno się robić spacje? To jak z tym jest hmm? Bo mnie powoli zaczyna to denerwować, w sensie czytanie Ciebie.  
Jednak wspaniałomyślnie dam Ci czas na poprawę.

pozdrawiam

Babcia W.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-25
13:30:23

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Uniwersum, mam do Ciebie prośbę. Mianowicie: Wyczyść/napraw/kup nowa  
> klawiaturę, bo nie wiem czy zauważyłaś, ale spacja Ci nie działa. Chociaż  
> może zauważyłaś, ale nie wiesz gdzie powinno się robić spacje? To jak z  
> tym jest hmm? Bo mnie powoli zaczyna to denerwować, w sensie czytanie  
> Ciebie.  
> Jednak wspaniałomyślnie dam Ci czas na poprawę.
>  
> pozdrawiam
>  
> Babcia W.


Ten wiersz ma być tak napisany.I koniec.Kochana,nawet nie mam komputera,piszę z Publicznej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-25
16:26:15

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
  
> Ten wiersz ma być tak napisany.I koniec.Kochana,nawet nie mam  
> komputera,piszę z Publicznej.


Teraz tez piszesz wierszem? Zacznij używać spacji i nie mów do mnie kochana....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
16:13:20

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
>  
> > Ten wiersz ma być tak napisany.I koniec.Kochana,nawet nie mam  
> > komputera,piszę z Publicznej.
>  
>  
> Teraz tez piszesz wierszem? Zacznij używać spacji i nie mów do mnie  
> kochana....

P i s z ą c  d o  C i e b i e  p o w i n n a m  c h y b a  u ż y w a ć  l i t e r DRUKOWANYCH, b o  z d a j e  s i ę  ,ż e  j e s t e ś  ś l e p a.  W I D Z I S Z S P A C J E?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
21:59:26

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> P i s z ą c  d o  C i e b i e  p o w i n n a m  c h y b a  u ż y w a ć  l  
> i t e r DRUKOWANYCH, b o  z d a j e  s i ę  ,ż e  j e s t e ś  ś l e p a.  
> W I D Z I S Z S P A C J E?  

Szkoda tylko, że mimo nadmiaru spacji tam, gdzie ich nie potrzeba, i tak pominęłaś kilka tych, które znaleźć się w tej wypowiedzi powinny...

Lava jest literaturoznawcą, ja dla odmiany bibliotekoznawcą, korektorem, edytorem i redaktorem. Od strony merytorycznej Lava powiedziała już w zasadzie wszystko, co konieczne. Ja więc dodam coś ze swojego poletka — na temat formy typograficznej. Być może chciałaś być nowatorska, jednak niekonsekwencja w gwałceniu zasad typografii sugeruje raczej nieznajomość podstawowych zasad rządzących tą dziedziną.  

Zamiast bulwersować się oceną swego dzieła — popracuj nad tym, co tworzysz. Upieranie się, że wtórne, grafomańskie i w dodatku spieprzone graficznie "dziełko" jest przejawem Twego niezrozumiałego dla maluczkich geniuszu naprawdę NIE JEST czymś, co warto robić na forum, którego spora część użytkowników to ludzie znający się na sztuce w różnych jej przejawach. Lepiej chyba zastanowić się, jak wykorzystać te uwagi, zwłaszcza że są nie tylko złośliwe, ale i w dużym stopniu konstruktywne. Nie tup, nie pluj — popracuj nad swoją twórczością. "Od stania w miejscu niejeden już zginął, niejeden zginął już kwiat!" ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
22:27:02

Big OT, vodie's working :)
Still on coffee only Mysza?

> Lava jest literaturoznawcą, ja dla odmiany bibliotekoznawcą, korektorem,  
> edytorem i redaktorem.

A ja jestem mikrobiologiem, diagnostą laboratoryjnym i biologiem molekularnym. I mam poważne obawy, że Naegleria fowleri zainfekowała Twój mózg i jedyna szansa na przetrwanie tej infestacji to jego usunięcie. Pustą przestrzeń czaszki sugeruję po kilku dniach od zabiegu wypełnić budyniem.

Love you all, especially the one and only Angus :*

xxx
Matt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
22:51:11

Big OT, vodie's working :)

> A ja jestem mikrobiologiem, diagnostą laboratoryjnym i biologiem  
> molekularnym. I mam poważne obawy, że Naegleria fowleri zainfekowała Twój  
> mózg i jedyna szansa na przetrwanie tej infestacji to jego usunięcie.  
> Pustą przestrzeń czaszki sugeruję po kilku dniach od zabiegu wypełnić  
> budyniem.

Nie popierniczyły Ci się przypadkiem gałązki tego drzewka wypowiedzi, a tym samym — adresatki?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-27
01:35:07

Big OT, vodie's working :)
_flo_ sweetie, naprawdę pomyślałaś, że to do Ciebie??? Jestem ujebany jak skurwysyn, to prawda i nic tego nie zmieni, ale czegoś takiego o Tobie bym nigdy nie napisałał. Słoneczko Ty moje :)

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-27
10:53:30

Big OT, vodie's working :)
> _flo_ sweetie, naprawdę pomyślałaś, że to do Ciebie??? Jestem ujebany jak  
> skurwysyn, to prawda i nic tego nie zmieni, ale czegoś takiego o Tobie bym  
> nigdy nie napisałał. Słoneczko Ty moje :)
>  
> xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

No właśnie pomyślałam, że NIE do mnie, tylko Ci się linia odpowiedzi popieprzyła :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
19:45:16

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> Lava jest literaturoznawcą, ja dla odmiany bibliotekoznawcą, korektorem,  
> edytorem i redaktorem.  

I? Tym właśnie się w literaturoznawstwie i bibliotekoznawstwie uzasadnia stwierdzenia? "Bo stwierdzający jest znawcą."

Skromna znajomość literatury pozwala dostrzec prosty fakt: każdy postęp był zmianą tego, co wcześniej typowe, każda zmiana wiązała się z krytyką co najmniej części "znawców". Ani nietypowość ani złe zdanie krytyków, JEDYNE dwa argumenty całej tej komicznej krytyki, nie są nawet na poziomie licealnym. Po cóż to przypisanie sobie znawstwa, jeśli nie ma się zamiaru robić czegoś na poziomie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
23:50:45

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> P i s z ą c  d o  C i e b i e  p o w i n n a m  c h y b a  u ż y w a ć  l  
> i t e r DRUKOWANYCH, b o  z d a j e  s i ę  ,ż e  j e s t e ś  ś l e p a.  
> W I D Z I S Z S P A C J E?  


Za niezrozumienie PO RAZ KOLEJNY, czego od Ciebie wymagam ( a są to naprawdę podtsawy) zostajesz jednogłośnie cofnięta do poprzedniej klasy. Degraduje Ciebie moja panno. Marsz do kąta.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-27
13:25:02

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Mogłabym zignorować Was wszystkie.Mogłabym,ale tego nie uczynię.
W przeciwieństwie do Was nie brakuje mi klasy...
Za uwagi dziękuje.Może zechce nad czymś popracować,a może nadal pozostane przy tym czym jest poezja dla mnie...
Dla Was zdaje się ona być zwartym w szyk wedle zasad fragmentem tekstu wydukanego na maszynie pod okiem profesjonalistów.
Powiedzcie kiedy powstała sztuka?Sztuka o którą muzea dziś walczą,którą archeologowie podziwiają?Na nią też oddziaływały trzy babska,którym wydaje się,że skoro naczytały się podręczników i mają kartkę papieru z napisem "Dyplom" to znak,że mogą wykluczać wartość duchowo-ekspresyjną jakichkolwiek dzieł?Nad tworzeniem pierwotnych malowideł,dajmy na to w jaskini we Francji,też stały panie profesor pouczając pierwszych homosapiens?
Choćby nie wiem jak kurewsko tandetny był mój wiersz,jest poezją i należy całkowicie do mnie.Wy natomiast zdajecie się mieć wyuczoną opinię...mam nadzieje,że swoje błędy też sprawdzacie z tak krytycznym podejściem...zacznijcie od umiejętności spekulacji z drugim człowiekiem,bo tutaj to Wy zostajecie zdegradowane...takie parenetyczne względem mnie,a same potrzebują nauki...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hater
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
19:44:40

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Na nią też oddziaływały trzy babska,którym wydaje  
> się,że skoro naczytały się podręczników i mają kartkę papieru z napisem  
> "Dyplom" to znak,że mogą wykluczać wartość duchowo-ekspresyjną  
> jakichkolwiek dzieł?

Ale emocji nikt nie odmawial. Uwagi dotyczyly tematu, ujecia tematu, slownictwa, zapisu i innych tym podobnych kwestii.

> Choćby nie wiem jak kurewsko tandetny był mój wiersz,jest poezją i należy  
> całkowicie do mnie.

Sztuka nie ucieknie od formy. Co z tego, ze namaluje arcydzielo, skoro zrobie to gownem na scianie szaletu - chcac byc malarzem, a nie performerem, musze zainwestowac w pedzel, sztaluge i werniks.  

Chcesz byc poeta? W porzadku, ale formy nie unikniesz. A Twoja forma jest slowo pisane, stad powinnas trzymac sie zasad.

A propos, ten post, to rowniez poezja? Spacje Ci pozarlo!

Kolejna kwestia, co Lava pisala, piszac do szuflady, pisz jak chcesz, ale publikujac wystwiasz sie na ostrzal pomidorow od gawiedzi, niezaleznie od ich zaplecza akademickiego. Absolwent kierunku literackiego uderzy tym celniej, ja moge rozmaziac pomidora na slepo.  
To jak z piosenkarzami - grajac muzyke w garazu sa najlepsi, wychodzac na swiatlo dzienne musza liczyc sie z glosem publiki i krytykow. Loza szydercow - byc moze - ale takie ich prawo.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
19:41:22

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> To jak z piosenkarzami - grajac muzyke w garazu sa najlepsi, wychodzac na  
> swiatlo dzienne musza liczyc sie z glosem publiki i krytykow. Loza  
> szydercow - byc moze - ale takie ich prawo.
  
Ale i publiczną krytykę można poddać krytyce. Krytyka w tym wątku nie przebija poziomem wiersza. I czy człowiek ma jeszcze moralne prawo krytykować kogoś, kto robi coś nie gorzej niż krytykujący?

Rzadko krytykuję malarstwo, nie umiem malować. Tematykę najwyżej skrytykuję. Często krytykuję pod kątem spójności, ważna jest dla mnie niesprzeczność wypowiedzi i o wiele trudniej mnie na sprzeczności złapać niż typowego człowieka.

Z jednej strony mamy tu wiersz, i moim zdaniem kiepski. Z drugiej krytykę pisaną także w języku najwyżej polskawym, że o rynsztokowej barwności sformułowań lavowych nie wspomnę. Jeśli prawo rzucenia pomidora ma każdy, to i prawo uznania tego pomidora za źle ukierunkowanego ma każdy.

Ja zaś wolę uznać, że nie wystarczy dla krytyki argument "bo było publicznie".

Jak oceniasz publiczną krytykę wiersza? Uznajmy, że nie masz się kogo tu bać, odpowiesz śmiało. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-27
17:43:00

alea iacta est
> Mogłabym zignorować Was wszystkie.Mogłabym,ale tego nie uczynię.

A wiesz dlaczego tego nie uczynisz?

> W przeciwieństwie do Was nie brakuje mi klasy...

W jakim znaczeniu?

> Za uwagi dziękuje.

I to jak!

> Może zechce nad czymś popracować,a może nadal pozostane  
> przy tym czym jest poezja dla mnie...

A czym jest "poezja dla ciebie"?  


> Dla Was zdaje się ona być zwartym w szyk wedle zasad fragmentem tekstu  
> wydukanego na maszynie pod okiem profesjonalistów.

Analiza literacka (...;))


> Powiedzcie kiedy powstała sztuka?

Napisz czym nie jest sztuka.

> Sztuka o którą muzea dziś walczą,którą  
> archeologowie podziwiają?

Tzn?

> Na nią też oddziaływały trzy babska,którym wydaje  
> się,że skoro naczytały się podręczników i mają kartkę papieru z napisem  
> "Dyplom" to znak,że mogą wykluczać wartość duchowo-ekspresyjną  
> jakichkolwiek dzieł?

Nie wiedziałam o tym. Jak myślisz dlaczego?

http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=4&thread=241999&mesg=242085#reply
^^ zauważyłaś to co ja?

> Nad tworzeniem pierwotnych malowideł,dajmy na to w  
> jaskini we Francji,też stały panie profesor pouczając pierwszych  
> homosapiens?

Nie

> Choćby nie wiem jak kurewsko tandetny był mój wiersz,jest poezją i należy  
> całkowicie do mnie.

Czyli jednak dopuszczasz do wiadomości to, że tworzysz tandetę?
Tak, należy do ciebie.  
Nie zaznaczyłaś, że nie życzysz sobie komentarzy na jego temat (choć nie wiem czy to by wiele zmieniło, ponieważ prace publikowane w tym miejscu mogą być komentowane).

> Wy natomiast zdajecie się mieć wyuczoną opinię...

A ty jaką masz opinię?

> mam  
> nadzieje,że swoje błędy też sprawdzacie z tak krytycznym  
> podejściem...

Czyli zgadzasz się co do tego, że w "pijani absyntem" wystepują błędy?

> zacznijcie od umiejętności spekulacji z drugim człowiekiem,

A co z trzecim człowiekiem? Czwartym?  Spekulacja?!
Moze zacznijmy od spokojnej konwersacji?

> bo  
> tutaj to Wy zostajecie zdegradowane...

Dlaczego?


takie parenetyczne względem mnie,a  
> same potrzebują nauki...  

Nauki czego?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
14:13:09

Mów do mnie jeszcze....


> Dla Was zdaje się ona być zwartym w szyk wedle zasad fragmentem tekstu  
> wydukanego na maszynie pod okiem profesjonalistów.


Zabawnie brzmią te slowa w ustach osoby, która w swoim "dziele" non stop bazuje na podręczniku do polskiego dla II (względnie III) klasy LO. ;)

Powtarzam - Ty nie dajesz poezji czegoś nowego, innego, niesztampowego - bo grafomanów przed Tobą bylo setki. Geniusze poezji lamali konwencje, kpili z krytyków i gustów publicznosci - ale Ty nie jesteś geniuszem. Jest różnica między świadomym zerwaniem z obowiązującymi zasadami (np. futuryści i ich sprzeciw wobec pisania zgodnie z ortografią) a między nieświadomym lamaniem tych konwencji - bo się ich zwyczajnie nie zna (np. Ty). Z tego pierwszego procesu czasem wychodzą diamenty. Z drugiego - zawsze wyjdzie kupa. Wielka, ogromna kupa.


> Powiedzcie kiedy powstała sztuka?Sztuka o którą muzea dziś walczą,którą  
> archeologowie podziwiają?Na nią też oddziaływały trzy babska,którym wydaje  
> się,że skoro naczytały się podręczników i mają kartkę papieru z napisem  
> "Dyplom" to znak,że mogą wykluczać wartość duchowo-ekspresyjną  
> jakichkolwiek dzieł?


Masz prawo publikować wiersz? My mamy prawo go skomentować. Pogódź się z tym. Gdyby komentowal go ktoś bez wyksztalcenia filologicznego pewnie darlabyś ryja pod niebiosa, ze nie ma prawa Cię oceniać ktoś, kto się na poezji nie zna.


Nad tworzeniem pierwotnych malowideł,dajmy na to w  
> jaskini we Francji,też stały panie profesor pouczając pierwszych  
> homosapiens?


W jednym masz rację - faktycznie prezentujesz poziom pierwszych homo sapiens. Obstawiam, że za jakieś 10 lat wynajdziesz kolo.

Jednak mylisz się co to tego, że zalozeniem czlowieka pierwotnego kiedy tworzyl swoje obrazy bylo tworzenie sztuki. Malowidla naskalne są pierwszymi próbami PISMA nie sztuki. To piktogramy opowiadające pewną historię - ladne są przy okazji. Twoj przyklad jest więc kompletnie chybiony.  


> Choćby nie wiem jak kurewsko tandetny był mój wiersz,jest poezją i należy  
> całkowicie do mnie.


Więc go trzymaj w szufladzie i go stamtąd nie wyjmuj. Sprawdzilas już co to znaczy "Nunumque prematur in annum"? Czy jesteś zbyt zajęta naburmuszaniem się?


> Wy natomiast zdajecie się mieć wyuczoną opinię...


To nie my piszemy wiersze w których nie ma ani jednego naszego slowa.


> takie parenetyczne względem mnie,a  
> same potrzebują nauki...  


Wow! PARENETYCZNE! Gratuluję, znalazaś i użylas kolejnego zajebistego slówka :) (Tym razem podręcznik klasa I - bo tam jest średniowiecze, prawda? ;) ) Szkoda tylko, że nie wiesz, w jakim kontekście można go użyć, a w jakim nie. Czlowiek nie może być parenetyczny, tak jak nie może być gramatyczny czy ortograficzny. Ale może to znowu twórcze przelamywanie archaicznych konwencji i skostnialego akademizmu?... ;)


Pisz do mnie, pisz do mnie jeszcze, nie przestawaj!
Lava

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
15:00:07

errata

> Sprawdzilas już co  
> to znaczy "Nunumque prematur in annum"?  

Sorry, literówka: "Nonumque (...)"
;)

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
09:24:10

Mów do mnie jeszcze....
> Geniusze poezji lamali konwencje,  
> kpili z krytyków i gustów publicznosci - ale Ty nie jesteś geniuszem.

Komiczne rozumowanie. Złoto różni ludzie znajdywali, widząc je. Cokolwiek znajdzie ślepy, nie jest złotem, bo ślepy nie może go znaleźć. Istota argumentacji ad personam to właśnie założenie, że TAKA OSOBA nie może mieć racji, jej zdanie nie może mieć znaczenia. Prawda? :)

Trafił się już geniusz literaturoznawstwa czy tam trafiają niespełnieni poeci?

> Jest  
> różnica między świadomym zerwaniem z obowiązującymi zasadami (np.  
> futuryści i ich sprzeciw wobec pisania zgodnie z ortografią) a między  
> nieświadomym lamaniem tych konwencji - bo się ich zwyczajnie nie zna (np.  
> Ty). Z tego pierwszego procesu czasem wychodzą diamenty. Z drugiego -  
> zawsze wyjdzie kupa. Wielka, ogromna kupa.

Polskie uczelnie zapewne na diamenty nie mają pieniędzy, już widzę, przy użyciu czego cię kształcono.
Otóż nie jest w kompetencji czytelnika rozstrzygać, czego świadomy jest autor. Czytelnikowi może zdawać się, że zna świadomość autora, ale mniej to jeszcze pewne niż wiedza autora na temat konwencji.
Ona ich nie zna prawdopodobnie, ty jej świadomości - na pewno. :)

O ile prawdą, truizmem nawet, jest twierdzenie, że różne rzeczy się od siebie różnią, o tyle poparte tylko tym truizmem twierdzenia są jedynie żałosną namiastką krytyki.


> Masz prawo publikować wiersz? My mamy prawo go skomentować. Pogódź się z  
> tym. Gdyby komentowal go ktoś bez wyksztalcenia filologicznego pewnie  
> darlabyś ryja pod niebiosa, ze nie ma prawa Cię oceniać ktoś, kto się na  
> poezji nie zna.

Ależ komentuje ktoś bez wykształcenia filologicznego. Chętnie o tym przekonam ludzi, którzy nieświadomie podpisują dyplomy. Powiedz, sprawdzimy cię, czy tchórzysz i sobie mam sam twoje dane wyszperać?

> To nie my piszemy wiersze w których nie ma ani jednego naszego slowa.

My nie piszemy nawet tyle? Ale jednak piszemy słowa (nasze), w których nie ma ani trochę treści. Tylko się podpisz.


> Wow! PARENETYCZNE! Gratuluję, znalazaś i użylas kolejnego zajebistego  
> slówka :) (Tym razem podręcznik klasa I - bo tam jest średniowiecze,  
> prawda? ;) ) Szkoda tylko, że nie wiesz, w jakim kontekście można go użyć,  
> a w jakim nie. Czlowiek nie może być parenetyczny, tak jak nie może być  
> gramatyczny czy ortograficzny. Ale może to znowu twórcze przelamywanie  
> archaicznych konwencji i skostnialego akademizmu?... ;)

A alt raz działa, raz nie działa. Masz niesystematycznie sparaliżowany paluszek? A może to twórcze. Jak brzmi jego składnia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2010-10-21
15:36:17

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> ... ale kurwa mać, jak zobaczyłam zabite liry i fortepiany  

A może to były fortepiany Szopena i liry ... eee... kogoś kto grał na lirach? I co wtedy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-21
17:53:23

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> A może to były fortepiany Szopena i liry ... eee... kogoś kto grał na  
> lirach? I co wtedy?


"Wstrząsany dreszczem obrzydzenia Apollo czyści swój instrument".  


L(ol)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-21
18:02:24

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> "Wstrząsany dreszczem obrzydzenia Apollo czyści swój instrument".  


kurr. skojarzylo mi sie wyjatkowo obrzydliwie. mialem chyba zly dzien w pracy:)

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-25
13:22:59

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> ... ale kurwa mać, jak zobaczyłam zabite liry i fortepiany to już był  
> koniec. Uniwersum, jestem Twoja. Weź mnie jak dziwkę.  
>  
> Napój winem i zgrozą!
>  
> Larva


Uważaj,bo wezmę Cię i upoję....zgrozą!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-25
13:25:21

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> ... ale kurwa mać, jak zobaczyłam zabite liry i fortepiany to już był  
> koniec. Uniwersum, jestem Twoja. Weź mnie jak dziwkę.  
>  
> Napój winem i zgrozą!
>  
> Larva


A tak w ogóle dzięki,jeszcze nie doceniono mojego dekadentyzmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-25
17:08:10

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> A tak w ogóle dzięki,jeszcze nie doceniono mojego dekadentyzmu.


Cóż. Tak. To ja może jaśniej, o Ulubienico Muz.

Ten wiersz to kompletne dno. To nawet nie jest poezja - to bękarci płód skunksa i szakala. Pomiot Belzebuba, kloaka pałacu literatury, lewatywa w tyłku najmniej rozgarniętego krytyka literackiego i tak dalej - mogę tak całe popołudnie. Jeśli nie mieszkasz jeszcze w Częstochowie, to lepszej okazji do przeprowadzki nie będzie. To "dzieło" powinno być przechowywane w szklanej gablotce w Sevres jako wzorzec grafomanii i tandety. Nie wiem, czy wyraziłam się odpowiednio przejrzyście?

Nunumque prematur in annum - wygooglaj sobie, co to znaczy.

Lava


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
16:09:14

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
No proszę.Cóż...skoro tak prymitywnie oceniasz kogoś to zapewne sama jesteś mistrzynią pisania poezji.Jeżeli jednak piszesz wiersze tak samo jak je oceniasz to nie jestem pewna czy chciałabym je przeczytać,jeżeli nie piszesz to-uchyl się od komentarzy,bo Twoje prostactwo krzywdzi piękno polskiego języka. Czekam na Twoje prace,neandertalczyku!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
16:55:04

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> No proszę.Cóż...skoro tak prymitywnie oceniasz kogoś to zapewne sama  
> jesteś mistrzynią pisania poezji.Jeżeli jednak piszesz wiersze tak samo  
> jak je oceniasz to nie jestem pewna czy chciałabym je przeczytać,jeżeli  
> nie piszesz to-uchyl się od komentarzy,bo Twoje prostactwo krzywdzi piękno  
> polskiego języka. Czekam na Twoje prace,neandertalczyku!

Okres dorastania wiąże się z pewnymi niedogodnościami umysłowymi, ale nie musisz chyba nazywać mnie neandertalczykiem tylko dlatego, że piszesz kiepskie wiersze?

Więcej czasu niż na pisanie poezji, poświęcam jej badaniu, bo tak się pechowo dla Ciebie składa, że jestem literaturoznawcą. Jeśli mój popis złośliwej i oczywiście dość jałowej erudycji Cię nie satysfakcjonuje (a zdziwiłabym się, gdyby Cię satysfakcjonował), czy mam Ci dowieść w sposób fachowy, dlaczego Twój wiersz nie nadaje się nawet na to, aby podetrzeć sobie nim tyłek?

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
17:25:57

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
>Okres dorastania wiąże się z pewnymi niedogodnościami umysłowymi

To wyjaśnia dlaczego jesteś taka prymitywna...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
17:51:19

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Uniwersum nie pisz mi privów, rozmawiamy in public, to rozmawiajmy tak  
dalej. Nie jestem zainteresowana prywatną rozmową z Tobą.

Jeśli jesteś nadal pewna swojego "tak" w odpowiedzi na moje wcześniejsze  
pytanie, to proszę bardzo:

Tytuł "Pijani absyntem" czyni z Ciebie epigona modernizmu, gdzie spleeny i dekadencje były bardzo modne. Niestety moda ta zaczęła stawać się passe  
jeszcze w okresie panowania samego nurtu, obecnie pojawiając się w poezji  
świadczyć może jedynie o trzech rzeczach:

- stylizacja
- pastisz
- odtwórczość

Ciebie dotyczy punkt trzeci - nie grasz z konwencją, tylko nieudolnie  
próbujesz ją naśladować.  
  
Idziemy do konkretów:
  
"Ty!Który oplotłeś człowieka
-pożądaniem."

Dramatyczna apostrofa buduje nastrój w zamierzeniu podniosły, w praktyce  
pompatyczny i pretensjonalny. Masz manierę udziwniania, używania na małej  
przestrzeni jak największej ilości "poetyckich" zwrotów, co jest  
charakterystyczną cechą poetów poczatkujących i o bardzo (jeszcze)  ograniczonym zapleczu lekturowym. Za mało czytasz, żeby pisać.

"Ty!Który zabiłeś liry i fortepiany"

Komedia. Wyświechtana symbolika atrybutów sztuki poetyckiej, zresztą  
chybiona, ponieważ fortepian nigdy takiej funkcji nie spełniał, mimo, że  
pani od polskiego kładzie wam Norwida do głowy, z którego jak widzę nic  
nie zrozumiałaś. Mamy tu groteskowy koncert na lirę i fortepian, który
jakiś niecny aktant, pełniący w wierszu role szwarccharakteru zabija  
(zapewne tłukąc o scenę jak gitarę na punkowym koncercie).  

Zestawiasz ze sobą kompletnie nieprzystajace do siebie obrazy, efektem  
czego nie jest twórcze łamanie konwencji literackiej i oryginalny  
eklektyzm, tylko grafomania i tandeta.

"Upoiłeś je winem i zgrozą!"

Co za okrutnik! Najpierw zamordował z zimną krwią liry i fortepiany, potem  
najebał to co z nich zostało winem (dobrze, że chociaż piguły gwałtu im  
nie dorzucił) i jakby tego przeładowania tandetnymi i zmanierowanymi  
określeniami było mało - dorzuciłaś jeszcze zgrozę! Wypas.

"Zerwij łańcuch na ciele wyżebranym,"

"Słychać krzyk drobiu Więckowskiej nieświeży" ...

"puść linę węża;samym sobą-
pożeranym."

Składnia tego - zaiste wypierdoliście zgrabnego zdania - powinna brzmieć  
"samego przez siebie pożeranego". Polska język trudna język - ale co ja  
się tam znam, przecież z nas dwóch to ja jestem neandertalczykiem. ;) O co  
chodzi z tym średnikiem? Spacja Ci się znudziła? Trzeba było jeszcze  
ociupinkę udziwnić?

"Czyż nie spadasz razem z nami"

No właśnięż, czyż naprawdęż nie spadasz razem z nami, w rzeczy samejż?

"gnieciony głazem kamiennych prawd?"

O kurwa. Nie dość, że głaz, to jeszcze kamiennych prawd. W odróżnieniu od  
większości głazów, nie mających zbyt wiele wspólnego z kamieniami.

"Wytrwali przegrani"

Podziwiam determinację wytrwania w przegraniu.  

"którzy
pustemu kielichowi"

Jeszcze nam tu tylko pustego kielicha brakowało, bo liry i fortepiany,  
węże, upojenie winem i zgrozą, dziada z babą i kozę już mamy.

"oddają tchnienie"

Wspaniały archaizm. Taki poetycki. Żaden szanujący się poeta nie powie  
"oddech". On powie "tchnienie". Bo jest poetą.

"bez spoglądania w
- Niebo!-"

No i oczywiście żaden szanujący się poeta nie odpuści sobie eksperymentów formalnych z wierszem, polegających na przykład na wyróżnieniu dwoma  
pauzami ostatniego wykrzyknienia. Czy ma to sens, czy nie. W żaden sposób  
z wiersza nie wynika potrzeba zaakcentowania słowa "niebo", nawet  
wykrzyknikiem, a co dopiero jeszcze dodatkowymi pauzami - ale co tam. Tak  
będzie bardziej poetycko.

Podsumowując:

- nie masz pojęcia o poetyce
- nie znasz znaczenia niektórych słów i symboli
- nie znasz polskiej składni
- nie znasz polskiej interpunkcji
- masz pretensjonalną i tandetną manierę
- piszesz wiersze o niczym - temat potrzebny jest Ci wyłącznie do  
popisania się użyciem udziwnionych na siłę słów, nawet tytuł nie łączy się  
w żaden sposób z treścią wiersza, nie wiem, spodobało Ci się słowo  
"absynt" i  chciałaś go użyć?
- Twój wiersz to grafomania w czystej postaci
- widać jak na dłoni, w którym momencie podręcznika od polskiego jesteś w  
szkole w tej chwili, ponieważ wycinasz żywcem i wklejasz bez żadnego  
zastanowienia się, czy to ma sens, pewne figury i symbole - zarówno Norwid  
jak i Moderna to okres XIX w., te nieszczęsne "liry" mogą sugerować  
parnasizm, toteż przypuszczam, że ktoś tu w tym albo w następnym roku  
będzie miał maturę (życzę powodzenia, będzie Ci bardzo potrzebne...)

Tyle z mojej strony. Jeśli moja redakcyjna koleżanka nie pogada z Tobą po  
swojemu - broń się. Tylko bez ad personam, bo wtedy ja z Tobą pogadam po swojemu. I nie na priva, błagam, nie mam na to ochoty.

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
18:09:26

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Mysza, TO JEST PIĘKNE! Po 8 godzinach pieprzenia się z prezentacją o beztlenowych ziarenkowcach Twoja analiza podziałała na mnie lepiej niż flaszka wódki :) Co nie znaczy że flaszki za moment nie rozpocznę, są w końcu granice szaleństwa lol

xxx
Matt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
18:30:51

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Mysza, TO JEST PIĘKNE! Po 8 godzinach pieprzenia się z prezentacją o  
> beztlenowych ziarenkowcach Twoja analiza podziałała na mnie lepiej niż  
> flaszka wódki :) Co nie znaczy że flaszki za moment nie rozpocznę, są w  
> końcu granice szaleństwa lol
>  
> xxx
> Matt

It's a gift, dude...  

Twoje zdrowie - ja dzisiaj tylko kawą mogę się z Tobą stuknąć. ;)
pzdr.
L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
20:32:56

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
pojechalas.

z analizy wiersza masz u mnie piatke. mmniej wulgaryzmow prosze. zobaczysz. nie dopuszcza Cie do matury:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-26
22:02:33

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> (...)

Chapeau bas — nie tyle z powodu wiedzy (bo do merytorycznego zjechania grafomanii na poziomie LO wystarcza wiedza na tym samym poziomie — choć rzecz jasna wiem, że i na wyższym poziomie zrobiłabyś to równie sprawnie, ale to już by były naprawdę perły przed wieprze), ile z powodu tego, że Ci się chciało :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
22:05:34

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> > (...)
>  
> Chapeau bas  

Merci. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
09:13:44

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> > (...)
>  
> Chapeau bas — nie tyle z powodu wiedzy (bo do merytorycznego  
> zjechania grafomanii na poziomie LO wystarcza wiedza na tym samym poziomie  
> — choć rzecz jasna wiem, że i na wyższym poziomie zrobiłabyś to  
> równie sprawnie, ale to już by były naprawdę perły przed wieprze), ile z  
> powodu tego, że Ci się chciało :D

A wiedza tu:
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=4&thread=241999&mesg=242091
Twoim zdaniem jakaś była, czy to tylko takie adorowanie? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-27
13:29:01

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
A może tak odrazu usuńcie mi konto?Będziecie mogły pokazać jakie z Was nieznoszące sprzeciwu egotysyki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-27
18:16:38

Moda na modę
> Tytuł "Pijani absyntem" czyni z Ciebie epigona modernizmu, gdzie spleeny i  
> dekadencje były bardzo modne.  

O zgrozo.

Niestety moda ta zaczęła stawać się passe  
> jeszcze w okresie panowania samego nurtu, obecnie pojawiając się w poezji  
>  
> świadczyć może jedynie o trzech rzeczach:
>  
> - stylizacja
> - pastisz
> - odtwórczość

A gdy modne będzie pisanie o śmierci? Będą pisać o śmierci.
A gdy modny będzie wiersz biały? Powstaną wiersze białe.
A gdy modne będzie użycie zdań z podrecznika do biologii? To...

A gdy modne będzie samobójstwo...    



Zaciskam zęby, wykrzywiam usta - Gniew
(...)
Rozlużniam swą twarz
i pytam  
"d l a c z e g o?"


- dlaczego to takie niemodne?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
13:34:48

Moda na modę
A można prosic po polsku?

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Łowca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
15:29:04

Moda na sukces
> A gdy modne będzie samobójstwo...    


To już było, gdy Goethe napisał "Cierpienia młodego Wertera", wielu zrozpaczonych i cierpiących z miłości młodzieńców kończyło w ten sposób swe męki. Ach, jakże to romantyczne! ;-)

Tak więc - nihil novi.
(tak tak, chwalimy się znajomością łaciny)
;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
20:11:12

OT Łacina
> Tak więc - nihil novi.
> (tak tak, chwalimy się znajomością łaciny)
> ;-)

Kiedy Lava napisała "Nunumque prematur in annum", przetłumaczyłem to sobie na prędce: prematur wymyśliłem sobie, że pewnie znaczy niedojrzały, anus po łacinie to odbyt, więc in annum pewno znaczy w odbyt. Nunumque nie miałem pojęcia co może znaczyć, ale uznałem, że to pewnie ryćkać, tryckać, rypać, czy coś równie szałowego, tym sposobem wyszło mi "Rypać niedojrzałych w odbyt".  

Wielkie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że znaczy to coś zupełnie innego.  

:-))

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2010-11-07
20:38:11

OT Łacina
> Kiedy Lava napisała "Nunumque prematur in annum", przetłumaczyłem to sobie  
> na prędce: prematur wymyśliłem sobie, że pewnie znaczy niedojrzały, anus  
> po łacinie to odbyt, więc in annum pewno znaczy w odbyt. Nunumque nie  
> miałem pojęcia co może znaczyć, ale uznałem, że to pewnie ryćkać, tryckać,  
> rypać, czy coś równie szałowego, tym sposobem wyszło mi "Rypać  
> niedojrzałych w odbyt".  
>  
> Wielkie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że znaczy to coś  
> zupełnie innego.  


Hahaha genialne, rozbawiło mnie. Szczególnie, że ostatnio czytałem Platona, a tam jest pełno aluzji w tym kierunku więc pewnie grecy jakiś fikuśny zwrot na to mieli ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-28
20:06:56

OT Łacina
> Tak więc - nihil novi.
> (tak tak, chwalimy się znajomością łaciny)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-29
19:27:27

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
O widzisz. Pewnie piszę w próżnię, bo zgodnie z własną wolą poszłaś już precz, ale zanim będzie to wyraźnie widać po nieaktywności konta i usunięciu cię z redakcji, możemy sobie porozmawiać.

> Za mało czytasz, żeby pisać.

Jednocześnie zarzucasz odtwórstwo i odstępstwo od kanonu.

>  Wyświechtana symbolika atrybutów sztuki poetyckiej, zresztą  
> chybiona, ponieważ fortepian nigdy takiej funkcji nie spełniał, mimo, że  
>  
> pani od polskiego kładzie wam Norwida do głowy, z którego jak widzę nic  
> nie zrozumiałaś.

Niewielkie masz pojęcie o polskiej interpunkcji, prawda? Może za mało czytasz, żeby pisać?

Po pierwsze zarzucasz wyświechtanie, po drugie coś przeciwnego. Z kim dyskutujesz? Albo typowość, albo nietypowość. Jeśli zarzucasz typowość by następnie pokazać, jak jest nietypowa, podkreślasz tu swój błąd, chybione zakwalifikowanie czegoś jako "wyświechtane".


> Zestawiasz ze sobą kompletnie nieprzystajace do siebie obrazy,

Innymi słowy znów ganisz niezgodność z konwencją.
Uwidaczniasz dość dobrze prosty fakt, że nauka o literaturze w większej części niż sama literatura jest bełkotem. I cóż ci tu bardziej zarzucić? Że nie spełniasz nawet standardów naukowych? Że prymitywna twoja krytyka to też jedynie popłuczyny po ciekawej analizie? Czy jedno z drugim? :)


> efektem  
> czego nie jest twórcze łamanie konwencji literackiej i oryginalny  
> eklektyzm, tylko grafomania i tandeta.

Na przykład przekonanie krytyka o tym, że choć nic ciekawego nie tworzy, umie ciekawe tworzenie rozpoznać. Dość nieuzasadnione. Albo mielibyśmy kryteria, czyli konwencję, albo mamy brak kryteriów, czyli samowolkę. Pani w gimnazjum tłumaczy dzieciom, jak dawno zaczęto się bawić w proste łamanie konwencji. Złe? A pewnie. W cholerę razem z literaturoznawcami należy taką poezję wywalić, ale jednak jest poezja nadal uznana. Czym jest, nie mój problem. Pozostaniemy tylko przy absurdalności kryteriów twojej oceny, jeśli pozwolisz.

> "Upoiłeś je winem i zgrozą!"
>  
> Co za okrutnik! Najpierw zamordował z zimną krwią liry i fortepiany, potem  
>  
> najebał to co z nich zostało winem (dobrze, że chociaż piguły gwałtu im  
> nie dorzucił) i jakby tego przeładowania tandetnymi i zmanierowanymi  
> określeniami było mało - dorzuciłaś jeszcze zgrozę! Wypas.

Wspaniale. Wyobrażam sobie teraz, że na maturze wybrałbym analizę wiersza. Analizując nie zrobiłbym nic poza opowiedzeniem fabuły językiem rynsztokowym, sarkazm jedynie momentami przerywając, chyba z braku inwencji. To jest analiza? Matury bym, podpowiem ci, nie zdał. Nie sprawdzasz się jako krytyk, jedynie jako krytykantka.  


> Składnia tego - zaiste wypierdoliście zgrabnego zdania - powinna brzmieć  

Składnia często brzmi, o znawczyni? Jak brzmi składnia moich zdań? Jak brzmi semantyka twoich? Nie woła, brzmiąc, o pomstę do nieba?

> "Czyż nie spadasz razem z nami"
>  
> No właśnięż, czyż naprawdęż nie spadasz razem z nami, w rzeczy samejż?

Krytyka partykuł to zapewne cały dział literaturoznawstwa?


> "Wytrwali przegrani"
>  
> Podziwiam determinację wytrwania w przegraniu.  

Konsekwentnie realizujesz to, co podziwiasz?
  
> "którzy
> pustemu kielichowi"
>  
> Jeszcze nam tu tylko pustego kielicha brakowało, bo liry i fortepiany,  
> węże, upojenie winem i zgrozą, dziada z babą i kozę już mamy.

Fakt. Gdy jest lira, nie może być kielicha. To bardzo rozsądny zarzut. Krytyka na poziomie.
Dasz mi namiary na swoje miejsce pracy? Ja się nawet osobiście przejadę, lepsze wrażenie zrobię niż zapytując mailem, na ile literaturoznawstwo współczesne ma związek z opiniami zblazowanych literaturoznawczyń. I zapis rozmów udostępnię wszystkim chętnym. Nie krępuj się.

> "oddają tchnienie"
>  
> Wspaniały archaizm. Taki poetycki. Żaden szanujący się poeta nie powie  
> "oddech". On powie "tchnienie". Bo jest poetą.

Wydajesz może słowniczek wyrażeń, których wolno poecie używać? :)


> - nie masz pojęcia o poetyce

I ty także.

> - nie znasz znaczenia niektórych słów i symboli

i ty także

> - nie znasz polskiej składni

i jej brzmienia :)

> - nie znasz polskiej interpunkcji

i ty także

> - masz pretensjonalną i tandetną manierę

nikt cię w tym nie przebije, chyba wiesz.

> - Twój wiersz to grafomania w czystej postaci

twoja krytyka to tylko tępe żale. Nie ma tu żadnej ciekawej uwagi, żadnej analizy. Nie zajmuję się poezją, ale w liceum, dawno temu, MUSIAŁEM o wiele lepiej analizować, by pozytywne oceny otrzymywać. To nie jest analiza, to niespójny bełkot. Narzekasz na to, że użyto "tchnienia". Nie podoba ci się to, co nietypowe i to, co typowe. Wiersz może być słabiutki, ale nie umiesz tego w najmniejszym stopniu uzasadnić, a krytyka twoja jest jeszcze od wiersza słabsza.

> - widać jak na dłoni, w którym momencie podręcznika od polskiego jesteś w  
>  
> szkole w tej chwili, ponieważ wycinasz żywcem i wklejasz bez żadnego  
> zastanowienia się, czy to ma sens, pewne figury i symbole - zarówno Norwid  
>  
> jak i Moderna to okres XIX w., te nieszczęsne "liry" mogą sugerować  
> parnasizm, toteż przypuszczam, że ktoś tu w tym albo w następnym roku  
> będzie miał maturę (życzę powodzenia, będzie Ci bardzo potrzebne...)

Świetne masz oko! "moment podręcznika" to dla ciebie dwuletni zakres w trzyletnim liceum. Ciekawe, czy trafiłaś. :)

> Tyle z mojej strony. Jeśli moja redakcyjna koleżanka nie pogada z Tobą po  
>  
> swojemu - broń się. Tylko bez ad personam, bo wtedy ja z Tobą pogadam po  
> swojemu. I nie na priva, błagam, nie mam na to ochoty.

I ty masz czelność zarzucać komuś argumenty ad personam?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-26
17:50:26

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> jeżeli  
> nie piszesz to-uchyl się od komentarzy

O, to mnie zawsze interesuje: czy powinniśmy wstrzymać się od wytykania błędów, kiedy sami nie jesteśmy bezbłędni? Jaki to by miało cel? Ochrona błędów?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-30
19:46:56

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> > jeżeli  
> > nie piszesz to-uchyl się od komentarzy
>  
> O, to mnie zawsze interesuje: czy powinniśmy wstrzymać się od wytykania  
> błędów, kiedy sami nie jesteśmy bezbłędni? Jaki to by miało cel? Ochrona  
> błędów?

A czy powinniśmy się powstrzymać od nakazywania innym powstrzymania się od krytyki nas? Jaki to ma cel? Ochronę krytykanctwa?

Krytyka to też twórczość. Przynajmniej więc TEGO KONKRETNEGO błędu, który się akurat krytykuje, nie powinno się popełniać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-31
00:31:15

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> > > jeżeli  
> > > nie piszesz to-uchyl się od komentarzy
> >  
> > O, to mnie zawsze interesuje: czy powinniśmy wstrzymać się od  
> wytykania  
> > błędów, kiedy sami nie jesteśmy bezbłędni? Jaki to by miało cel?  
> Ochrona  
> > błędów?
>  
> A czy powinniśmy się powstrzymać od nakazywania innym powstrzymania się od  
> krytyki nas? Jaki to ma cel? Ochronę krytykanctwa?

Cos w tym jest. Jak ktoś nas krytykuje, zawsze możemy kazac mu przestac. Warto próbowac, może posłucha.  

> Krytyka to też twórczość. Przynajmniej więc TEGO KONKRETNEGO błędu, który  
> się akurat krytykuje, nie powinno się popełniać.

Można zawsze powiedziec, że krytykujacy popełnia krytykowany błąd w krytyce, bo jak krytykowany nie widzi go u siebie, to moze dojrzy na przykładzie. :-)

Ale wiesz doskonale, że chodziło mi o cos zupełnie innego. Czy, kiedy wydaje mi się, że widzę coś kompletnie do dupy, dajmy na to, "obraz", to mam "zakaz" (nie powinienem?) mówic tego, bo sam nie maluję? Elżbieta Zapendowska nie potrafi śpiewac.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-31
08:21:45

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Ale wiesz doskonale, że chodziło mi o cos zupełnie innego. Czy, kiedy  
> wydaje mi się, że widzę coś kompletnie do dupy, dajmy na to, "obraz", to  
> mam "zakaz" (nie powinienem?) mówic tego, bo sam nie maluję? Elżbieta  
> Zapendowska nie potrafi śpiewac.  

Jakoś jej nigdy nie polubiłem. Właściwie żadnego z jurorów chyba nie polubiłem (zupełnie niezależnie od programów, bo żadnego nie oglądałem). Piróg gdzieś jurorował? Nie wiem czym się zajmuje, ale w innych programach czasem bardzo sensownie się wypowiadał na temat homoseksualizmu, jakiś punkt ode mnie dostanie.

Na pewno absurdalne jest dla mnie, że taki Wojewódzki (bystry, powiem, nie inteligentny, zapewne odcień znaczenia odczytasz) ocenia ludzi z talentami (poza malowaniem piaskiem w ukraińskiej chyba wersji nie widziałem żadnego talentu) i bierze za to przeogromne pieniądze. To nakręcanie oglądalności przez zatrudnianie ludzi znanych i jednoczesne promowanie ich, by bardziej byli znani. Nie ma tu uzasadnienia w kompetencji, jest jedynie w oglądalności. Zatem do programów ze znanymi jurorami odnoszę się negatywnie (i za słabo je znam, by lepiej odpowiedzieć, nie wiem zupełnie, jak Zapendowska ocenia, może przecież jako kształcona krytykować niewiedzę muzyczną, gdy sama wie, nie zaś zły śpiew, gdy sama nie śpiewa).

Póki co podtrzymam moje stanowisko, że nie powinno się krytykować tego, czego się lepiej zrobić nie umie. Przy tym:
- jeśli ktoś bardziej zaszkodzi niż pomoże, a ktoś inny wiedząc, że by zaszkodził, wstrzyma się, oczywiście krytyka jest możliwa, to krytyka niewiedzy na ten właśnie temat, że takim szkodliwym się będzie
- nie można zbyt prosto dzielić na kategorie. Tu dałeś "śpiew". Śpiewać ładnie to jeszcze nie wiedzieć wszystko o śpiewie, wiedzieć dużo o śpiewie to jeszcze nie śpiewać ładnie. A ja właśnie o tym mówię, by trzymać się krytyki tam, gdzie rzeczywiście (nie zaś pozornie) się coś wie.

Taki Dawkins jest zapewne specjalistą. Zdecydowanie jednak nie w epistemologii, nie w teologii i nie w logice. On krytykuje już tam, gdzie NIE MA wiedzy, choć stara się wiedzę biologiczną naciągać by wszelkich zagadnień sięgnęła. Ja jego zaś krytykuję właśnie za błędy epistemologiczne, logiczne, takie moje hobby i jakaś jednak w tym kierunku wiedza.

W tym temacie (dość się zainteresowałem i poczytałem, co tu ludzie piszą) krytyka zasadza się na:
- nie podoba mi się ("żaden szanujący się poeta MOIM ZDANIEM by tak nie napisał", gdyż nie ma manifestu wszystkich szanujących się poetów, by można było sprawdzić, co też oni byliby w stanie stworzyć) a jestem znawcą
- nie jest typowo
- nie jest nietypowo (sic)
- nie jest poprawnie (właściwie także sic)
- nie widzę (!) przekazu, a jestem znawcą

Ja nie jestem znawcą. Natomiast niektóre zdania Lavy przecinki miały skopane najbardziej jak się dało (trzeba dać przecinki pod lub nad słowami, żeby jeszcze gdzieś je źle napisać), przypomnę też, że jej "składnia brzmi". Już zatem sama poprawność nie daje się sensownie krytykować, tym bardziej, że W POEZJI NARUSZANIE NORM JEST NORMĄ, a w krytyce jest tylko błędem. O czym znawcy, także _flo_, powinni wiedzieć. Wiedzą.

Podobnie własne zdanie krytyka nie jest szczególnie naukowym wyznacznikiem. O ile zatem "jestem znawcą i mam rację", o tyle "jestem znawcą i wiem, jak głupie jest powoływanie się na moje znawstwo, zamiast na poważne argumenty".

Dalej, jeśli nie widzę sensu w wierszu (w tym, faktycznie, nie widzę), to albo go tam nie ma, albo jest i nie widzę. Założenie, że każdy sens wyłapię, jeśli tylko on tam będzie, jest odesłaniem do własnego autorytetu naukowego, a przecież "jako znawca wiem, że niejeden znawca źle już ocenił wiersz, tym bardziej, gdy oceniał tylko względem siebie".

Nie jestem znawcą poezji, ale siódmy z kolei rok myślę sobie nad argumentacją, nad tym, co stanowi możliwy argument, jak to działa, że jednym zdaniem inne możemy uzasadnić, jaka jest uzasadnień potrzeba, jaki cel, wreszcie - co jest w uzasadnieniu błędem. Nie staram się powołać na to "znawstwo" (o ileż krótsze miałbym posty, gdybym tylko pisał, że się tym zajmowałem w moim artykule z 1534 roku i z pewnością mam rację), właśnie dlatego, że nie może - o czym mówi moja wiedza - stanowić takie powołanie argumentu. Staram się każde rozumowanie sprowadzić do kolejnych prostych kroków, prostych zasad i pokazać, że są wśród tych kroków - jeśli są - błędne.

Tak, w moim odczuciu, powinna wyglądać krytyka. Nie tylko polegać na moim "WIEM coś o tym", co krytykuję, ale także na "POKAZUJĘ uzasadnienie".

Gdy dzieło jest dane po prostu (bardzo dziwne mi się wydaje, gdy artyści swoje instalacje - por. instalacje "ogrodów" w Katowicach - uzasadniać muszą), krytyka powinna być dana z uzasadnieniem. Jeśli w dziele brakuje poprawności (co poezji IMO nie dotyczy, abstrahuję), to krytyk nie może pozwolić sobie na niepoprawność, jeśli dzieło jest niespójne (znów poezja..), to krytyka niespójna być nie może (i krytykowanie tego, co typowe, że jest sztampowe czy wyświechtane, a tego, co nietypowe, że jest nieznajomością reguł [por. prymitywizm w sztuce], jest nie na miejscu).

Od krytyki wymagam zatem więcej. Więcej o całą krytyki zawartość. Ile tam jest argumentów tyle zalet więcej ma mieć krytyka w porównaniu do dzieła krytykowanego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-31
10:25:33

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
Zgadzam się z większością Twojego posta, ale mniejsza jego cześc odnosi sie bezposrednio do tego, o co mi chodzi.  

Elżbietę Zapendowską podałem jako przykład nie bez powodu, nie dlatego, że w moich oczach jest typowym przykładem jednego z wielu, a jej miejsce w przykładzie mógłby zastapic Wojewodzki czy Pirog. Nie mógłby. Zapendowska jest ekspertem w dziedzinie emicji głosu (AFAIK) i cenionym (AFAIK, nie warto tego drażyc, ma byc przykładem, możemy poudawac, że dobrym) nauczycielem spiewu, i jako taki, krytykuje jakośc tego całego spiewania przez pryzmat fałszu, barwy, itp. Nic a nic nie umniejsza jakosci jej krytyki fakt, że nie potrafi lepiej. Jej krytyka ma wartośc konstruktywną - potrafi wypunktowac błedy.  

To tak jakby koleś na wózku patrzył przez okno na idiotę, który próbuje dosiac rower plecami do kierownicy, krzyżując rece za plecami i odpycha się nogami od asfaltu, wypierdalajac sie przy tym co 1,5 minuty. Otwiera okno i mówi: stary!, robisz to źle! I słyszy w odpowiedzi: nie potrafisz lepiej, to sie nie odzywaj.  

Czy ktoś, kto pisze "ktury" wytykajac błąd komuś kto napisał "jósz", robi to bezasadnie, jego krytyka jest nic nie warta, i lepiej jakby się nie odzywał? Wolę, żeby każdy z nich wytknął błąd drugiemu, i mamy dwa wykryte błędy, zamiast zadnego, bo zaden z nich nie może krytykowac tak długo jak robi błędy.  

O to mi chodzi jedynie od pierwszego mojego posta tutaj, nie o obronę jakości krytyki kogokolwiek w tym wątku, bo na tej się nie znam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-31
10:38:42

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Czy ktoś, kto pisze "ktury" wytykajac błąd komuś kto napisał "jósz",

Sprowadzimy zaraz problem zbyt nisko, tzn dojdziemy do rozważań, czy błąd może istnieć bez osoby, która go dostrzega. :)

Chciałem napisać, że osoba, która krytykuje, musi mieć wiedzę, podstawę. Jeśli nie jeździ na rowerze, bo jeździ na wózku, to ma wiedzy i kompetencji dość, nie ma jedynie możliwości. "Umieć" rozdwoi się nam niejako na treść psychiczną tego umienia i na wszystkie warunki, które realizację umożliwią.

To drugie da się ocenić, pierwszego zupełnie nie. Może osoba krytykuje "jósz", bo sądzi gdzieś tam w głębi, że poprawne słowa nie mogą się zaczynać od "j", a tylko o "i" czy archaicznie "y"? Bez uzasadnienia wiedzą spisaną mamy tylko autorytet i właśnie odesłanie do obiektywnego, pozapodmiotowego błędu, co nas wyprowadza zbyt daleko. :)

Nie da się poznać czyjejś treści umysłu, i stąd twierdzenia, że wręcz każdy z nas, jeśli jest nas więcej niż 1, ma własny świat. Trudno wtedy powiedzieć, co jest błędem obiektywnie (nawet przy założeniu, że coś nim jest istotnie).  

Moja odpowiedź zatem, by krytyka była uzasadniona, nie daje zbyt dobrych kryteriów oceny z zewnątrz, kiedy taka jest. Z zewnątrz ocenić można to właśnie, że poucza nas sparaliżowany. Może dobrze, może źle. Jeśli umie wyjaśnić, czemu przodem do kierownicy jest lepiej, wtedy jego krytyka ma wartość. Jeśli zaś nie umie wyjaśnić i być może tylko dlatego sugerował zmianę pozycji, że kierownica była na północ, a północ dobrze mu się kojarzy z filmem, wtedy jego krytyka ma wartość nieokreśloną, jako krytyka nie istnieje.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-11-02
08:09:58

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> Chciałem napisać, że osoba, która krytykuje, musi mieć wiedzę, podstawę.  
> Jeśli nie jeździ na rowerze, bo jeździ na wózku, to ma wiedzy i  
> kompetencji dość, nie ma jedynie możliwości. "Umieć" rozdwoi się nam  
> niejako na treść psychiczną tego umienia i na wszystkie warunki, które  
> realizację umożliwią.

A niech nie ma tej wiedzy. My, naukowcy rowerowi, oglądamy zdarzenie z boku. Facet na wózku nie ma pojęcia, jak dobrze pojechać na rowerze, ale coś każe mu sądzić, że tyłem do kierownicy daleko się nie zajedzie, i czuje głęboko, że w tej jeździe rowerowej niekoniecznie chodzi o to, żeby co chwila leżeć i kwiczeć. Nie ma na poparcie swojej krytyki żadnej wiedzy, planszy, cytatu, filmu instruktażowego, jedynie swoje przeczucie, którym się dzieli. My, patrząc z boku, wiemy, że ma rację. Czy w takiej sytuacji jego krytyka jest bezzasadna i lepiej by już zrobił, jakby milczał?

A wracając do poezji, skoro łamanie zasad jest równie pożądane, co ich przestrzeganie, czy to znaczy, że nie ma miejsca na krytykę, a poezją można nazwać wszystko, i nikomu nie można zarzucić braku umiejętności, talentu, wiedzy, zdolności, itp.? Przez pryzmat jakiego kryterium ocenia się poezje? Drgnięcia duszy? A w ocenie drgnięć duszy jakie należy przyjąć kryterium? Zgaduję, że nie ilościowe, to udowadnia przykład disco polo. Typuje się grono wrażliwców, którzy mają być papierkiem lakmusowym poezji?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-11-02
08:58:38

Błagam o wybaczenie kochających poezję...

> A niech nie ma tej wiedzy. My, naukowcy rowerowi, oglądamy zdarzenie z  
> boku. Facet na wózku nie ma pojęcia, jak dobrze pojechać na rowerze, ale  
> coś każe mu sądzić, że tyłem do kierownicy daleko się nie zajedzie, i  
> czuje głęboko, że w tej jeździe rowerowej niekoniecznie chodzi o to, żeby  
> co chwila leżeć i kwiczeć. Nie ma na poparcie swojej krytyki żadnej  
> wiedzy, planszy, cytatu, filmu instruktażowego, jedynie swoje przeczucie,  
> którym się dzieli. My, patrząc z boku, wiemy, że ma rację. Czy w takiej  
> sytuacji jego krytyka jest bezzasadna i lepiej by już zrobił, jakby  
> milczał?

Bezzasadna w tym znaczeniu, że nie posiadająca uzasadnienia. Tu mamy się za specjalistów. Wyłączmy naszą specjalistyczność. Mamy sprawę, jednego człowieka, który chce coś zrobić, drugiego, który mu mówi, że źle robi. I nic poza tym. Żadnego uzasadnienia. Możemy przewidywać, że gdyby oglądał tę sytuację jeszcze jakiś specjalista, mógłby on stwierdzić czy nieuzasadniona (bo nie posiadająca aktualnego uzasadnienia) krytyka jest przynajmniej uzasadnialna (posiadająca uzasadnienie potencjalne, gdzieś tam, w świecie idei). My jednak nie możemy rozstrzygnąć, który człowiek ma rację. Jest to najwyżej kłótnia, nigdy krytyka. Jakże bowiem łatwo o wrażenie idioty, że wie, jak coś lepiej zrobić. Za przykład może rewolucje i zamachy stanu w historii ludzkości.

A teraz włączymy naszą specjalistyczność. Czy to najidealniejsza specjalistyczność na świecie? Mamy silne przekonanie, że UMIEMY, nie możemy sobie wyobrazić (por. drugi wątek, ten o przypisaniu sobie największej inteligencji) własnej w tej kwestii pomyłki. Jak jednak uzasadnić to umienie? Czy poza jazdą na rowerze mamy też założyć, że jesteśmy specjalistami od oceny, która wiedza jest tą najzupełniejszą i najbezpłędniejszą na świecie? :)

Innymi słowy gdzieś ponad nami specjalistami, jest złośliwy a przemądry demon, który zna niepojmowalne przez nas uzasadnienie tezy, że jednak jazda na rowerze polega na kwiczeniu. Nie dowiemy się, że taki demon jest, bo jest demonem. Nie wyobrazimy sobie jego uzasadnienia, bo jest dla nas niepojmowalne. Gdy poznamy jego tezę, niesłusznie przypiszemy mu niską inteligencję, bo - zwróć uwagę na kolejność - naszych najsłuszniejszych i najpewniejszych wniosków nie chce on poprzeć, a gada coś, co dla nas (względem nas) jest idiotyzmem.

Gdy sobie mówisz, że są ludzie inteligentniejsi, mimo wszystko zakładasz choć ślad możliwości oceny. Ich inteligencję chcesz widzieć (zgaduję tu i mogę się mylić) podobną do inteligencji własnej, ale na przykład dalej idącą, szybszą, skuteczniejszą. Ale przecież nie umiesz sobie wyobrazić. Może są już tak inteligentni, że tylko głupotę widzisz?

Dlatego wolę, gdy krytyka nie polega na wrażeniach, silnych odczuciach, a na daniu wprost uzasadnienia. Jeśli i dla drugiego człowieka okaże się ono istotne, wtedy może kierunek wsiadania na rower zmieni. Nie widzę sensu odwoływania się do własnego autorytetu.

> A wracając do poezji, skoro łamanie zasad jest równie pożądane, co ich  
> przestrzeganie, czy to znaczy, że nie ma miejsca na krytykę, a poezją  
> można nazwać wszystko, i nikomu nie można zarzucić braku umiejętności,  
> talentu, wiedzy, zdolności, itp.? Przez pryzmat jakiego kryterium ocenia  
> się poezje? Drgnięcia duszy? A w ocenie drgnięć duszy jakie należy przyjąć  
> kryterium? Zgaduję, że nie ilościowe, to udowadnia przykład disco polo.  
> Typuje się grono wrażliwców, którzy mają być papierkiem lakmusowym  
> poezji?

Poezji znawcą nie jestem i zmuszasz mnie, żebym to właśnie udowodnił.
Lubię poezję barokową. Niektóre przykłady modernizmu, wybiórczo utwory wszelakich epok. Umiem uzasadnić, dlaczego je lubię, ale pojęcia nie mam, dlaczego mam je uznać za dobre (w szczególności poezję barokową).

Poezja wydaje mi się być jak moda. Ludzie, którzy "w tym siedzą", używają odpowiedniego języka, znają wiele nazwisk i dzieł, otrzymują etykietę specjalisty. Wytyczają kierunek. Jak odległy od drgania duszy może być ten kierunek na przykładzie mody też widać.
Bo w którymś momencie w poezji (i modzie, i malarstwie, i muzyce..) zaczęto już tylko usilnie wymyślać. Z mniejszym lub większym uzasadnieniem w strzępach wiedzy, w zabawie koncepcjami, ale zawsze w ramach rozwoju sztuki samej w sobie. Ładną krytykę Gombrowicza "Przeciw poetom" (i kontynuację) polecam, on dobrze pisze o odpowiednich czasach.

Jeśli człowiek staje przed dziełem i nie umie powiedzieć, CZY mu się podoba, gdzieś jest problem. Sztuka odeszła już daleko od podobania się, teraz kształtuje gust, sztuki należy się nauczyć, by w efekcie dowiedzieć się, co się nam podoba. Kierunek nie mniej zabawny niż ten rowerowy.
O ile zrozumieć mogę tezy opisowe literaturoznawstwa, wyjaśnienia treści, wyjaśnienia metody (jak i przybliżać można technikę malarską albo teorię muzyki), o tyle zupełnie bez uzasadnienia dla są mnie tezy normatywne, odgórnie ustanowione kryteria jakości.

Bowiem:
- jeśli mierzyć sukcesem dzieła, wspomniane disco polo, kody Leonarda, Britnejki przeróżne to sama istota sztuki
- jeśli zaś mierzyć opinią specjalistów, to zauważyć należy, że specjalista był uczony dostrzegać jakość. Czyli jakością jest to, co widzą tylko specjaliści, a specjalistą jest ten, kto dostrzega jakość tam właśnie, gdzie ona jest. I doskonałe błędne koło utwierdza nas w przekonaniu, że machina sztuki (wraz ze snobistyczną częścią machiny krytyki) działa sama dla siebie, dla samej siebie promowania.

(Promowanie siebie widać w telewizji. Wojewódzki jest znany. Zatem ciągle ma programy i zarabia więcej niż - przykład - ludzie z talentem. Jest gwiazdą, bo przyciąga ludzi, ale przyciąga ich dlatego tylko, że jest gwiazdą, oto i znaczenie słowa "celebryta". Podobnie działa kino z USA. Wielkie pieniądze idą na słabych aktorów, by przekonać świat, że to gwiazdy, a świat przekonany zapewnia sukces kasowy, przez co jest z czego płacić aktorom. Mechanizm oceny jest w całości dyktowany przez mechanizm zarobku.)

Gdyby jeszcze krytycy sprowadzali krytykę do o wiele prostszych podstaw, to znaczy dawali ludziom odczuć UZASADNIENIE swej opinii, może miałbym ich za ludzi wykonujących sensowną pracę. Oni jednak jedynie wyrokują (co też wolno szanującemu się poecie), a zatem rzecz sprowadzają do swojego autorytetu, czyli jesteśmy tam, gdzie siebie samych mamy za najinteligentniejszych. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-11-02
11:31:39

Błagam o wybaczenie kochających poezję...
> > jeżeli  
> > nie piszesz to-uchyl się od komentarzy
>  
> O, to mnie zawsze interesuje: czy powinniśmy wstrzymać się od wytykania  
> błędów, kiedy sami nie jesteśmy bezbłędni? Jaki to by miało cel? Ochrona  
> błędów?

Problem krytyki literackiej (jak i krytyki w ogóle) jest zagadnieniem obszernym i kontrowersyjnym, krytka dobrze przeprowadzona, to spacer na linie, przy czym krytykowi grozi zarówno upadek w bajoro nieznajomości arkanów sztuki, jak i skąpanie się w ścieku akademizmu z drugiej strony. Pisano różne bzdury o naprawdę dobrych poetach, ale też zbierano niezłe cięgi za powiedzenie bolesnej prawdy o poetach miernych - a uwielbianych. Nie da się też opracowac wygodnego szablonu oceny, przykładanego następnie do kazdego wiersza. Nie sprawdzają się także jakc hcieliby naiwni proste sylogizmy i rozpracowywanie dzieła na sposób matematyczny - jeśli "a" jest cacy a "b" jest be (zabawne) to wiersz mający element "a" a nie mający "b" będzie super a w sytuacji odwrotnej będzie nie-super. Wcale tak być nie musi - i dobrze, bo jeszcze tego tylko brakuje, że by poezja była przycinana pod krytyków, jak żywopłot przed domem prowincjusza.  

Wybacz, że nie włączę się jakoś bardziej w wasza dyskusje, ale dla mnie to trochę wywarzanie otwartych (dla mnie) drzwi, a tym samym strata czasu, ale jeśli temat cię interesuje to polecam prześledzenie polemik na linii Boy-Irzykowski-(ew.)Witkiewicz w czasopismach dwudziestolecia międzywojennego.

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>