Satan.pl > Forum > Szkice >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Pomysł na opowiadanie
Genezis 2010-09-30 - 11:43:47
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-09-30 - 12:45:39
 Pomysł na opowiadanie
Genezis 2010-09-30 - 13:11:32
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-09-30 - 13:55:02
 Pomysł na opowiadanie
Genezis 2010-09-30 - 15:36:25
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-09-30 - 15:56:26
 Pomysł na opowiadanie
Genezis 2010-09-30 - 16:34:12
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-09-30 - 16:56:41
 Pomysł na opowiadanie
Genezis 2010-09-30 - 17:24:29
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-09-30 - 17:34:49
 Pomysł na opowiadanie
hebi 2010-10-01 - 00:23:06
 Pomysł na opowiadanie
mroczna_macka_k 2010-10-01 - 00:34:30
 Pomysł na opowiadanie
Cień 2010-10-05 - 18:08:20
 Pomysł na opowiadanie (A)
Genezis 2010-12-14 - 22:16:31
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
11:43:47

Pomysł na opowiadanie
Pragnęłam przez moment napisać wstęp, lecz jedną chwilą go nie wyrażę, nie stworzę celu do którego chcę dążyć, wartości którymi mogłabym się kierować, gdyż wstęp ten jest opisem zakończenia pewnego etapu zawierającego w sobie wnioski wysnute poprzez obserwację panoramy przeszłości. A w przeszłości pojawiały się perełki inspirujące nowe formy dzikiej wyobraźni, pragnącej realizacji, spełnienia, która urzeczywistniała się poprzez jej niedopracowanie - po czym jak zwykle ginęło to wszystko wyrażając niemy obraz jesiennego świata.
I tak oto wyimaginowane wskazówki starego, mosiężnego zegara ociężale przesuwają się ku godzinie dwudziestej drugiej. Za oknem kap, kap, kap... podkręcane naspidowaną szybkością. Kap, kap, kaaaap... dudniące wkurwienie opanowało zapisującą się kartkę.
Blask gwiazd pokutuje skryty za czarnym płaszczem chmur szarpanych nieposkromioną siłą. Pióro kąpie się w czarnej otchłani, która raz po raz, jak bębnienie deszczu za oknem spada zataczając niewyraźne wzory, szukające odbicia w potłuczonym szkle...
A może ktoś teraz umiera? Ktoś kogoś zabija? Krzyczy i dyszy z dokonanego czynu?  
- Zaraz to ja Ciebie zabiję - Genezis postawiła flaszkę, uprzednio zwalając na ziemię stos pokreślonych kartek
- Co robisz z moją artystyczno matematyczną niekonsekwencją?! - Egzesja, próbuje poskładać do kupy niedokończone projekty.
- Weź mi tu nie pierdol, odłóż te pióro, poszukaj kielichów i słuchaj - Gen usadowiła się wygodnie w fotelu.
- Więc co masz mi ciekawego do powiedzenia?
- Padł ciekawy pomysł:

    Aby założyć wątek, który będzie początkiem jakiegoś opowiadania, gdzie każdy user zainteresowany tym pomysłem  będzie dopisywał następną część.

- Pomysł ciekawy, nie powiem... było już kiedyś coś takiego
- Może wypali, może nie wypali, w każdym bądź razie daj ognia, bo blant mi się już nie pali ;p

Ktoś chętny do słownej zabawy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
12:45:39

Pomysł na opowiadanie

> Ktoś chętny do słownej zabawy?

ja. ale o co kaman?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
13:11:32

Pomysł na opowiadanie
>  
> > Ktoś chętny do słownej zabawy?
>  
> ja. ale o co kaman?
Dopisujesz opowiadanie. Poprzednia część zakończyła się tym że Gen i Egzesja piją wódkę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
13:55:02

Pomysł na opowiadanie
Poprzednia część zakończyła się tym że Gen i  
> Egzesja piją wódkę.

hmmm.

-Myslisz, ze przepuszczenie rozpuszczalnika przez chleb powoduje, ze staje sie on zdatnym do spozycia? spytala Gen.  
- nie pierdol. pij. tysiace meneli w tym kraju nie moga sie mylic. odrzekla Egzesja. -zreszta znam jednego lekarza, ktory mowi, ze pic mozna wszystko.
-hmmm. mimo wszystko mam watpliwosci. nie wszystko co produkuja ruscy musi byc najlepsze. w glowie Gen zrodzily sie watpliwosci. co prawda ruskich pamietala tylko z opowiadan starszych kolegow i rodzicow, ale gdzies w glebi duszy tkwilo przekonanie, ze co hamerykanskie to hamerykanskie.
Egzesja spojrzala z zaduma przez okno. zadumala sie nad stanem czystosci szyby. podeszla blizej, splunela, przetarla szybe i jeszcze raz sie zadumala. na dworze wyraznie padalo. zblizala sie szybkimi krokami jesien...
- kurwa. madrze zaczela, lecz na tym koncept sie urwal.
- no, kurwa. odrzekla rownie inteligentnie Gen.
...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
15:36:25

Pomysł na opowiadanie
Tymczasem Macka ocierał czoło - Coś ten deszcz ma dzisiaj ślinowatą konsystencję.
Nie myśląc dłużej przechylił puszkę i wlał w siebie ostatnie zapasy piwnej cieczy.
Postawił puszkę na kamiennym śmietniku i zaczął śpiewać w swoim ZOMOWSKIM stylu.
- Szaaatan, szaaatan, szaaaaaaaaałaaaatan
Egzesja momentalnie wytrzeźwiała i zauważyła, że okno tak naprawdę nie było zamknięte.
Wychyliła się i jej oczom ukazał sie pan Macka we własnej zmackowanej postaci.
- Szaatan, szaatan, szaatan
- Egzesjo, zrzuć na tą mackę bez macek swój żydowski świecznik, jeśli nie widzisz w jego jednorazówce czegoś co nadaje się tylko dla osób pełnoletnich.
- Wiesz Gen, myślę że to nie jest odpowiednie rozwiązanie

(w tle SZAAAAATAAAN....)

a może masz rację...

SZAAA
A
aaaa
Dup

- Kurwa, chyba zabiłam Mackę ;/ - Egzesja próbuje policzyć rozwalone macki Macki. Ponieważ nie wychodzi jej to zbyt perfekcyjnie postanawia zawołać głośniej:
-Mroczna Macko, czy twój stan jest zbyt mroczny aby ukazać jego żywotność w jasnym świetle chrystusowej miłości?
- Ja pierdole Eg, wystarczy się zapytać "czy żyje" - odparła Genezis polewając następne kieliszki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
15:56:26

Pomysł na opowiadanie

> - Ja pierdole Eg, wystarczy się zapytać "czy żyje" - odparła Genezis  
> polewając następne kieliszki.


- a w ryj bys kur.. nie chcial. rozleglo sie niewyraznie z dolu. najwyrazniej trafiony wciaz zyl i mial sie mniej/ wiecej dobrze.
-hy! uciszyla sie Gen. chyba zyje.
--masz kur.. jakis problem? dotarlo z dolu.
-wyraznie zyje i ma sie dobrze. skonkludowala Egzesja. -i nie ma nic do picia. olejmy go.  
tak tez zrobily. nie wiedziac, ze w ten sposob ominelo je cos waznego. cos tak waznego, ze nawet tego nie byly swiadome. zblizal sie powoli piatek. w strugach deszczu...
brak piwa zmusil je do wyjscia do sklepu. -przez park, po wielkich wyswiechtanych lisciach, jak spiewal swietlicki. zamruczala Gen.
-ajfon-srajfon. dodala bez zwiazku Egzesja.
powoli szurajac nogami i szeleszczac reklamowka z logo "biednejRomki" zaglebialy sie w park.
...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
16:34:12

Pomysł na opowiadanie
Genezis wskazała na ławkę znajdującą się pomiędzy starymi, poskręcanymi drzewami.  
Siadły i zasiały milczenie. Genezis otwarła flaszkę, a Eg wyciągnęła swój czarny szkicownik i zaczęła szukać w nim wolnej kartki...  
- Nie mam wolnej kartki do szkicowania. Jestem szamanem bez plemienia, który błądzi w potrzasku niezrozumienia, wciąż się zastanawiam, ciągle myślę szukając wewnętrznego odrodzenia... czy mogę stracić wolę? Zgubić nadzieję? Dokonać samoistnego zniszczenia?
- Nie możesz
- Czy tak trudno jest ci dostrzec rozróżnienie stanu dezorganizacji pracy umysłu?
- WTF?
- Ty jesteś zwykłym menelem, który nie widzi nic poza tym co widzi, a ja mam nerwicę hipochondryczną.
- yyy
- Jesteś zwykłym głupkiem, zdegenerowanym bytem, który chodzi za mna jak cień brudząc i dewastując każdą inspirację.
- A ty?
- A ja... za bardzo skupiam uwagę na doznaniach, wprowadzając się w błędne koło oparte na nieustannej interpretacji i transformacji problematycznie socjalistycznych objawów.

Ponownie zapadła cisza. Każda z dziewczyn próbowała zrozumieć dojście do wspólnej gratyfikacji. Wiedziały, że kiedyś dopuściły się dezintegracji osobowości. Są jednak na dobrej drodze. Z 11 różnych osobowości potrafiły już połączyć się w 3...
Myśli ulegają wewnętrznej modyfikacji, które w praktyce są sprzeczne z zakłamaną harmonią superego.

- Czy to nie ta Macka? - zapytała się Gen, otwierając następną flaszkę.
- Tak to on, lecz wątpię czy by chciał tu podejść po tym jak rozwaliłam na nim żydowski świecznik.
- e tam... nie pierdol. Mackaaa opowiesz nam co tak właściwie nas wtedy ważnego ominęło?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
16:56:41

Pomysł na opowiadanie
> - e tam... nie pierdol. Mackaaa opowiesz nam co tak właściwie nas wtedy  
> ważnego ominęło?


-oswiecenie kur... za to izba Was nie minie. chociaz moze dzisiaj minie. nie mam nastroju.
-izba pamieci? zaciekawila sie  Egzesja.
-kupa mięci, przypomnial sobie Macka z dziecinstwa. -nieee, to nie to. czyj to w ogole swiecznik? zapytal znienacka wyjmujac menore.
-hyyy. moje. ucieszyla sie glupio Egzesja. -pamiatka po dziadku.
-mialas dziadka zyda? zaskoczona spytala Gen.
-to chyba nie jest problem. zreszta zydostwo dziedziczy sie po kadzieli. a w ogole dziekuje Ci za ten swiecznik. dopiero jak mi spadl przypomnialam sobie, ze to wazna rzecz w mojej rodzinie. zgrabnie i szybko Egzesja zmienila temat na cos neutralnego.
-hmm, masz rodzine. mowilas, ze jestes pomiotem piekiel. zauwazyla Gen
-no w zasadzie jestem. piekielnie kiepsko radze sobie z robieniem jajecznicy.
-to nie jest duzo jak na dziecie ciemnosci... dociekala Gen coraz bardziej natarczywie.
-khm khm. wtracil sie niesmialo Macka -widzialyscie gdzies moze pogotowie. tzn karetke pogotowia?
-nie. a dlaczego pytasz? zaciekawily sie obie, na chwile przerywajac spor o pochodzenie i czystosc rasy Egzesji.

....


ps. sami sie bedziemy bawic?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
17:24:29

Pomysł na opowiadanie
Zimny powiew wiatru otulił ich twarze.Patrzą na siebie pytającym wzrokiem, gdyż nad nimi zapanowała egipska ciemność, ponieważ jaśniejące gwiazdy wraz z księżycem pożerają masywne kłębiaste chmury gwałcące wszystko co napotykają na swej bezkresnej drodze. Drzewa ze złotymi liśćmi szumiące z pobliska przeobrażają się w stado odrażających monstrum, dziwolągów niemo wołających o słodką ofiarę. Przechylają się w jedną to w drugą stronę.
- Myślę, że karetka już nam w niczym nie pomoże - drżącym głosem odpowiedział Macka
Gen wypiła jednym chlustem pełną flaszkę komandosa i wlepia się przerażonym wzrokiem w Egzesję, która spokojnie obserwuje i podziwia działania porywistego wiatru. Macka nie ma nawet najmniejszego zamiaru oglądać się do tyłu.
- Macka, wyciągaj w końcu tą swoja pieprzoną, ogromną pałę i ukarz "to coś" za... (myśli) za dewastację parku.
- Nadchodzi armagedon hahaha - oczy Egzesji zrobiły się ogniste z podniecenia.
- Radzę spierdalać - cichutko odrzekł Macka, po czym Gen zamknęła oczy ze strachu.

Czują że zbliża się do nich coś strasznego...

- spokojnie, możecie otworzyć oczy, to tylko nasza satanowa wiewiórka
Faktycznie, ich oczom ukazał się mały rudy wiewiór spoglądający oczami shrekowego kotka.
- macie może orzeszka?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-09-30
17:34:49

Pomysł na opowiadanie
> Faktycznie, ich oczom ukazał się mały rudy wiewiór spoglądający oczami  
> shrekowego kotka.
> - macie może orzeszka?


-nie, i chuj. odpowiedzial Macka. chrzest kosci rozlegl sie po parku jak grom. Chwile machal noga, aby zwkloki gryzonia odczepily sie od buta marki "HD". -Nie lubie menelstwa. dodal jakby sie tlumaczac. -poza tym apokalipsa sie zbliza. albo burza. nie jestem pewien. fakt, faktem park rozjebalo do imentu.
-ano racja. nie czas ratowac roze kiedy plona lasy. nie trzeba jesc chleba gdy daja kielbasy. wierszem nadajacym sie na "scene" na s.pl skwitowala sytuacje Egzesja. -sytuacja jest niejako niejasna. alkohol sie konczy, a podczas apokalipsy "żabka" bedzie pewnie nieczynna.
-"zabka" zawsze bedzie czynna. odrzekl Macka z nienaruszalna z zewnatrz pewnoscia. w srodku jednak zywil pewne obawy. przypomnial sobie strach gdy ktoregos dnia ujrzal http://lh5.ggpht.com/_8j794-OpXZ4/SMWFNxncBhI/AAAAAAAADt4/lq1D0McBqvo/s512/zabka%20over.jpg  
-nie, nie. to niemozliwe. zamruczal do siebie. -zreszta to okazalo sie nieprawda.
-co okazalo sie nieprawda. zaciekawila sie Gen?
-WSZYSTKO.  
-kto to kur.. powiedzial? cala trojka az sie wzdrygnela.

...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hebi
( Bakayaro reimudakku )

zdjecie

Wysłano:
2010-10-01
00:23:06

Pomysł na opowiadanie

> -WSZYSTKO.  
> -kto to kur.. powiedzial? cala trojka az sie wzdrygnela.
>  
> ...

> -nie, nie. to niemozliwe. zamruczal do siebie. -zreszta to okazalo sie  
> nieprawda.
> -co okazalo sie nieprawda. zaciekawila sie Gen?
> -WSZYSTKO.  
> -kto to kur.. powiedzial? cala trojka az sie wzdrygnela.


Ich oczom ukazała się postać z przedżłobkowych koszmarów...
         Wielkie uszy, malutkie złośliwe oczka i wielgachne usta, a wszystko to przyklejone ironicznym silikonem stwórcy do kwadratowej twarzy porośniętej czymś łono-podobnym.
          Powiał wiatr o zapachu kebabowo-katastroficznym, a za jego sprawą dziewicze uszy do niedawna tak spokojnej trójki zaznały wszechcierpienia- oto firmowy ortalion  spowijający wychudzoną postać ożył, a z ust szeleszczących poł rozchylonega adidasa wydobył się głos...

- Za prawdę, za prawdę powiadam wam WSZYSTKO w nieprawdę zamieni się. Strzeżcie się, albowiem czas bezwódzia nadejdzie, a wrota królestwa żabeńskiego zamkniętymi pozostaną na wieki...  -zaskrzeczał i zawiesił się dudniący mutacją głos.

-Dres ! - cała trójka wykrzyknęła pełnymi niedowierzania głosami  

-Myślałam, że wyginęliście -  wciąż nie wierząc wyszeptała Egzesja...

-Umieraj kurewo! - wrzasnął Macka rzucając się na potwora z glanem wycelowanym w splot tegoż słoneczny.

Błysnęło, a powietrze przeciął świst ...

-Auu, co jest kur...? - zdziwił się Macka zatrzymując w połowie półobrotu zabójczą nogę,    jednocześnie chwytając się za czoło...

Na ramieniu potwora siedziała na czarno odziana wiewiórka [sądząc po ogonie] , zręcznie żąglując tytanowymi orzechami laskowymi...

Dres ponownie rozchylił adasia...

-Cisza! To ja tu kurwa o zagładzie, a Ci z dresami i glanami na mnie... To nie jest dres, tylko elegancka odzież sportowa ... -oburzył się brzydnący z każdą minutą osobnik.
   - Moje imię brzmi Jazda, a ten oto miotacz orzechów zwie się Abaddon - niszczyciel światów - Serduszko... Przybywamy do was z misją ... -powiedział Jazda otwierając dotychczas wyciągniętą pięść...

Ich oczom ukazał się pierścień...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mroczna_macka_k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-10-01
00:34:30

Pomysł na opowiadanie

-Yoda, kurwa.skonkludowal bystrze Macka.
-jaki tam yoda. to ten z tolkiena. ,maj presiesz czy jak mu tam bylo. stwierdzila Gen.
-yyyyyyyyyy wiorka. zabelkotala Egzesja
-Yoda, brzydki hobbit, czy dres. mnie wsio rawno. bedziesz sie kurduplu szwendal po parku z tresowana wiewiorka to ktos cie wezmie za wariata i zabierze do cyrku. rzekl Macka -a zebys nie mial nas za barbarzyncow, dodal -to masz tu szalik Legii Warszawa w prezencie.
-o! malo bystrze rzekl pokurcz czym momentalnie zaskarbil sobie przyjazn Egzesji. -ladny. dodal.
-taaa. sliczny. bedzie ci w nim do twarzy w krolewskim miescie krakowie. baw sie dobrze. idziemy. dodal polglosem skierowanym wybitnie do Gen i Egzesji -zaraz beda wracali z derby wisly i cracovii. lepiej badzmy dalej od niego.
korzystajac z momentu gdy pokurcz zawijal sie w szal cala trojka ukryla sie w krzakach, czekajac na rozwoj wydarzen.

...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2010-10-05
18:08:20

Pomysł na opowiadanie
***

Kurdupel po zasupłaniu szala rozejrzał się w poszukiwaniu interlokutorów. Wtem miejsce gdzie stał zalało jaskrawe światło punktowego reflektora, dał się słyszeć narastający, jęczący dźwięk, doskonale znany wszystkim miłośnikom filmów s-f klasy C. Po chwili nad polaną zawisł dyskowaty przedmiot o średnicy kilkudziesięciu metrów.
Powietrze przed pokurczem zamigotało, powoli (wyraźnie dało się zauważyć, że stabilizator Heisenberga wymaga serwisu) zaczął się w nim materializować jakiś zwalisty kształt. Okazał się być około dwumetrowym przedmiotem najeżonym antenami, spoczywającym na gąsienicach i łypiącym na świat za pomocą dwóch obiektywów.
-Witaj ziemianinie! - metalicznie zagadała do pokurcza istota okazująca się być pośledniej klasy automatem badawczym.
-Przybywamy w pokoju. Przynosimy Wam pozdrowienia z Fomalhaut-7 - robot kontynuował oklepaną dyplomację.  
Po chwili chwycił jednym z odnóży nieszczęsny szalik i zaczął do siebie monologować:
- Analiza spektralna...biopolimer, pleciony maszynowo. Niezwykłe...te prymitywne istoty osiągnęły już relatywnie wysoki poziom techniki. Analiza biometryczna obiektu...wiek osobniczy zaawansowany, zużycie organizmu w granicach 90%. To pewnie jakiś członek plemiennej rady starszych...trzeba nawiązać dalszy kontakt...

Tu dywagacje maszyny zostały przerwane przez Mackę, który zareagował instynktownie na tak jaskrawy fakt naruszenia przepisów ochrony terenów zielonych, jakim jest tratowanie zwiędłego trawniczka gąsienicami.
-Hokka-hey!Wypiję waszą krew...tfu, to jest dokumenty wozu poproszę obywatelu! - to rzekłszy ruszył zamaszystym krokiem w kierunku maszyny, tonfa dodawała mu poczucia, że to co robi jest słuszne.
Rozległ się cichutki wizg i z głowy automatu wystrzelił pomarańczowy promień powalając Mackę na ziemie.
-Wykryto zagrożenie - zaskrzeczał robot - Analiza biometryczna...prawdopodobnie typ barbarzyńcy-łupieżcy. Konieczna likwidacja. Uruchamiam dezintegrator.

Machina zaczęła wysuwać tępą lufę w kierunku Macki, który własnie gramolił się z ziemii, mamrocząc coś niepochlebnego o matkach elektroników, gdy rozległ się huk, a chwilę później środkowa część robota rzygnęła częściami elektronicznymi. Sekundę później nastąpił drugi huk i głowa robota rozrysła się zasypując otoczenie krzemowo-alumiiniowym złomem. Automat zacharczał jeszcze chwilę, po czym znieruchomial.

Z oparów prochu strzelniczego wynurzyła się Wishmasterka. Trzymała obrzyna z którego obu luf jeszcze sączył się dym. Miała minę niewiniątka.

-Gdzie Ty się szwendasz do chuja wafla - zaczęła jak zwykle dyplomatycznie - łeb mi pęka po wczorajszej popijawie, a nie ma nawet z kim normalnym klina wypić. Ten głupek, Cienisty już o siódmej rano ruszył zwiedzać starówkę, a Myszołów dalej kima w alkoholowym letargu! A Ty co?Szwendasz się po jakimś zapyziałym parku i gadasz z pralką?! - To mówiąc kopnęła lekceważąco kawałek robota.  
-Ach, widzę że nie jesteś sam - zauważyła widząc Egzesję i Genezis. Wish otaksowała obie dziewczyny krytycznym wzrokiem samicy alfa, ukradkiem też naładowała obrzyna - jedną lufę brennekiem na grubego zwierza, drugą siekańcami.

-A widzisz, tak jakoś dziwnie wyszło - zaczął ciągle jeszcze skołowany Macka.
-Powiedzcie lepiej, co robimy z tym tu - powiedziała Gen wskazując na ciągle unoszący się nad nimi dyskoidalny obiekt.

...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-12-14
22:16:31

Pomysł na opowiadanie (A)
-A widzisz, tak jakoś dziwnie wyszło - zaczął ciągle jeszcze skołowany Macka.
-Powiedzcie lepiej, co robimy z tym tu - powiedziała Gen wskazując na ciągle unoszący się nad nimi dyskoidalny obiekt.


Slowa Gen nie zdążyły jeszcze rozwiac sie w eterze gdy z dyskiem o srednicy LA  zaczelo dziać sie coś dziwnego.... zaczął podrygiwać i skakać w widzialnym spektrum to znow zanikać ...swiatla na obrzerzach migotaly i zalewaly sie po kolei krwawa barwą ...jakby ktos dotknieciem pedzelka w Photo Shopie nagle zmienial ich barwe...dziki ryk silnikow antygrawitacyjnych i nagle seria  wybuchów ..wycie jakby ktos obdzieral istoty ludzkie ze skory i wyrywal im kregosłupy... ,naped antygrawitacyjny zamilkł i  zapadla cisza.... o ile cisza mozna nazwac kanonade kilkuset recznych wyrzutni neutronowych  i odpowiadajaca im palbe z dzialka Vulcan.... ta przewyzszala soba wszystko co moglo niesc ze soba przeslanie cywilizacyjne... sa tam nasi.//////  
Kolejne eksplozje prutego jak puszka od sardynek pancerza pokryly teren na ktorym stala Gen i Egza bialym pylem...  
qrwa spierdalamy- krzyknal Cień -leja sie miedzy soba najwyraźniej, zaraz to jebnie ...chodu ~!!!!
I rzeczywiscie jebneło.... to co bylo jeszcze kwadrans wczesniej dyskiem wielkosci sporego  miasta na zach.wybrzezu USA  zapadalo sie i kurczylo w krwawych eksplozjach wyrzucajac setki odlamkow.... jeden z tych odlamkow zajasniał blaskiem Tytanowo-Wanadowego pancerza korpusu pancernego Najjasniejszej Rzeczpospolitej (666 Korpus Duke Nukem)....blysk silnikow odrzutowych mechanizmu hamujacego i 1 kilotona srebrorteci mechanizmu egzo pancerza wybila krater wielkosci stadionu X lecia.... (w budowie) ...Kurz opadal powoli , ekipa wypluwala płuca odkaszlujac pył i dym ,bezradna i bezbronna ,chociaz widocznosc nie przekraczala metra dostrzegli jednak to cos co wypływalo z oparow rteciowej mgly.............., cos mialo na sobie najnowszy (9.10)egzo pancerz US Army ,30 sztuk (na oko) dlugolufowej broni palnej na grzbiecie,dłubało w nosie i robiło z tego kulki ..i lazło kurwujac na czym swiat stoi..."j.... k... mać w d... p........ ze tez czlowiek sie spokojnie k...... w rowie nie moze przekomarowac po paru browarach.....k....... mac gdzie jest jaka j.......... zul buda z browcem???"----TVN transmitowalo to tak : piiiiiiiiiii , osz piiiiiiiiiiiiiiii , no kpiiiiiiiiiiiiiiii, zeby to  piiiiiiiiiii trafil  piiiiiiiiiiiiiiii w 3 kpiiiiiiiiiiiiii jpiiiiiiiiiiiiiiiiii mac"....Wischmasterce ugiely sie nogi ... Lucku... moj ci On ...Agi . Pan mego serca i ciala...Wrocil!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Lawa rzucila sie do ucieczki zrzucajac z siebie wszystko co spowalnialo by bieg..........to byl nakrotszy sprint swiata...moze ze 20-40 metrow.. w 4 sekundzie biegu 2 kule breneki ktore utkwily  w jej kregoslupie  byly zdecydowanie szybsze.Rozbryzgneła sie na krwawe strzepy... Zdychaj suko ..wycedzila Wisz odrzucajac dymiacy obrzyn.. i klekajac z pochyloną głowa przed tym co nadchodzilo bekajac wesoło i popijajac browara z 50 litrowej beczki Lomza Beer trzymanej w zelaznej dloni egzo szkieletu jednoczesnie kopiac i podbijajac stalowym glanem cos co nie tak dawno bylo glowa Ego...............

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>