Satan.pl > Forum > Szkice >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Lectus 2003-03-15 - 18:57:28
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Visenna 2003-03-30 - 04:28:34
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
ŁUKASZ! 2003-03-16 - 18:56:04
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Lectus 2003-03-16 - 19:55:51
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
aguares 2003-03-16 - 20:11:07
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
+iommi+ 2003-03-19 - 19:49:39
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Kvik 2003-03-19 - 21:33:38
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
+iommi+ 2003-03-20 - 15:50:57
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Wiktor 2003-03-17 - 21:23:44
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Masur 2003-03-19 - 22:58:35
 Satanas,Satanae(dekl.1) + egzorcyzmy
Locutus 2003-06-20 - 00:06:19
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Raziel 2003-03-28 - 18:29:20
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Wiktor 2003-04-01 - 09:13:54
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
aguares 2003-04-01 - 09:18:49
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Piotr Kiffer 2003-09-19 - 15:52:44
 Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Locutus 2003-09-19 - 17:48:55
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Midgard6 2003-07-28 - 14:58:02
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Lectus 2003-07-28 - 16:42:45
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Midgard6 2003-07-28 - 17:21:30
 Jak chrześcijanie ...
Lectus 2003-07-28 - 20:05:19
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
MaciekK 2003-03-26 - 15:08:01
 terapia rzecz pożądana
melusine 2003-04-28 - 19:50:24
 cd.
melusine 2003-04-30 - 14:51:12
 Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Masur 2003-05-07 - 07:41:06
 Wypedzanie diabla - oddzial zamkniety
pathfinder 2003-09-15 - 19:23:16
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-15
18:57:28

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
  

Pewna sfera życia codziennego, która nie może być wyjaśniona na sposób racjonalny dlatego, że nauka nie odkryła jeszcze wielu dziedzin, jest w umysłach ludzi, domeną Boga lub diabła. To co nie znane musi być dziełem sił nadprzyrodzonych. Tak właśnie jest w przypadku egzorcyzmu – opętaniu człowieka przez Złego. Egzorcyści jednak, zawsze starają się uzyskać diagnozę lekarza psychiatry, gdyż wiele objawów tzw. opętania jest wynikiem choroby psychicznej. Po konsultacji z lekarzem, który stwierdzi, że jego wiedza medyczna nie jest w stanie jasno odpowiedzieć na pytanie dotyczące źródeł i środków leczniczych dla chorego, egzorcysta przystępuje do dzieła. Kiedy lekarz mówi "nie wiem" wtedy egzorcysta odpowiada "skoro tak, to na pewno jest to opętanie!", bo obok podstawowego celu egzorcyzmu, jakim jest wypędzenie złego ducha, istnieje drugi cel jest nim postawienie diagnozy, czy rzeczywiście mamy do czynienia z prawdziwym opętaniem, nie zaś z chorobą psychiczną, z oszustem czy z inną mistyfikacją. Z drugiej jednak strony, egzorcyści stoją na stanowisku, że egzorcyzm dokonany na osobie nie opętanej, szkody jej nie wyrządzi. Ponadto, zwracają uwagę, na przypadki, kiedy to osoby naprawdę opętane nie były egzorcyzmowanie, gdyż kapłani doszli do wniosku, ze stan chorego nie przemawia za faktycznym opętaniem.  

Egzorcyści istnieją naprawdę. Liczba tzw. prawdziwych opętań wzrosła kapitalnie po emisji takich filmów jak "Omen" czy "Egzorcysta". Opętania są więc zjawiskiem społecznym, swoje nasilenie zawdzięczają kulturowym ruchom w obrębie społeczeńswa.  

Istnieją cztery powody, dla których zostać można nawiedzonym złym duchem. Pierwszy to tzw  dopust Boży. Jest on o tyle ciekawy, że opętanie dzieje się bez woli człowieka. Bóg dopuszcza opętanie przez szatana; przyzwala na opętanie. Po drugie, opętanym może być ofiara zaczarowania. Tutaj również nie ma winy opętanego, istnieje jednak wina tego, kto rzucił czar, charakterystyczne tu jest więc wystąpienie czynnika ludzkiego. Z powodu popełnienia ciężkiego grzechu i trwania w nim diabeł również zyskuje przyzwolenie na opętanie. Po czwarte, opętanym może być osoba, która ma kontakt z miejscami lub osobami, na które wywiera wpływ zły duch. Obronom przed opętaniem jest w szerszym aspekcie  oczywiście moralne i pobożne życie, w aspekcie węższym natomiast, modlitwa: modlitwa o uwolnienie, modlitwa do Michała Archanioła, modlitwa do Matki Bożej, modlitwa różańcowa, koronka do Miłosierdzia Bożego, lub praktycznie każda inna modlitwa. Ochronę może stanowić również fiolka z wodą święconą. Co ciekawe, w przypadkach, kiedy dana osoba jest świadoma tego, że diabeł niebezpiecznie się do niej zbliża, może zwrócić się do niego bezpośrednio, nakazując mu odstąpienie od jego zamiarów, starając się go odsunąć od siebie (idź precz, szatanie, ode mnie – lub podobnie). Zwrot taki może odnosić się tylko do siebie samego, osoba świecka nie może zwracać się do szatana w obronie innej osoby, gdyż przykuwa w ten sposób uwagę Złego do siebie samego. Duchowni mogą jednak zwracać się do Złego ducha w obronie innych osób ,zwłaszcza w ramach sakramentu pokuty, ale oczywiście nie jest to egzorcyzm.  

Moc egzorcyzmu, jego tajemnica, nie leży w samej osobie egzorcysty, ale w mocy bożej, chwale Jezusa Chrystusa, w  łasce uświęcającej a także, co prawda po części i w wierze opętanego. Ksiądz jest tu tylko przekaźnikiem mocy Chrystusa i to Chrystus wypędza diabła. Chrystus jest źródłem mocy wypędzającej demony. Od egzorcyzmu odróżnić należy modlitwę o uwolnienie, która jest wykonywana w przypadkach tzw zniewoleń i kuruje się ją do Boga czy do Jezusa, podczas gdy egzorcyzm odprawiany jest w przypadkach prawdziwego opętania, przez osobę stanu kapłańskiego i kierowany do Złego ducha w imię Jezusa Chrystusa.

W skuteczności egzorcyzmu ważna jest również autosugestia.  

  

W historii egzorcyzmu wymienić należy trzy okresy:

  

1.Do 1614

2. 1614-1999

3.po 1999

  

AD.1. (do 1614)

Egzorcyzm do 1614, czyli do ukazania się tzw. Rytuału Rzymskiego, wyglądał inaczej niż współczesny. Po pierwsze, nie było ustalonego porządku co do jego treści ani formy, bo w zasadzie wystarczyło się powołać na moc Jezusa Chrystusa, lub na jego imię ("w imię Jezusa Chrystusa...). Po drugie, w zasadzie każdy mógł odprawić egzorcyzm, pod warunkiem wszakże, że był wyznawcą chrystianizmu. Wiąże się to zapewne z działalnością Jezusa Chrystusa, który "przeszedł […] dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła" (Dz 10.38). Początkowo tylko sam Jezus wypędzał złe duchy (np.: Łk 8.26; Mt 8.28; Mk 5.1) z czasem jednak nauczył swoich uczniów uzdrawiać opętanych i po jego śmierci (zmartwychwstaniu) oni również dokonywali tych czynności, które obecnie nazywa się egzorcyzmami (np. Dz 8.7; Dz 19.13). Zważywszy na panujące wówczas przesądy czy jak kto woli, wierzenia, moc wypędzania złych duchów, którą posiadali wyłącznie chrześcijanie, stanowiła niejako swoistego rodzaju magnez, który przyciągał wyznawców innych religii i zachęcał ich do otwarcia swojego serca na Jezusa Chrystusa. Ówczesne przekazy historyczne (?) potwierdzały skuteczność egzorcyzmów dokonywanych zarówno przez uczniów Chrystusa  jak i samych chrześcijan.  

Od śmierci Jezusa egzorcyzmy zostały stopniowo wzbogacane, przez dodanie od nich poszczególnych wymogów o charakterze formalnym, ale zwłaszcza jednak poprzez ich ideologiczną, filozoficzną i religijną interpretacje. Ojcowie Kościoła: Orygenes, Justyn czy Cyprian pisali o egzorcyzmach, gloryfikując przez to samych chrześcijan, dostosowując zasady tych praktyk do panujących trendów religijnych w obrębie formującego się Kościoła. Wtedy też, w wyniku praktyki egzorcyzmowania pojawiły się dwa kierunki: pierwszy, można by rzec, podstawowy, zasadniczy kierunek, czyli uwalnianie opętanego spod władzy Złego, oraz drugi, dodatkowy, który polegał dołączeniu egzorcyzmu do sakramentu chrztu, tzw. egzorcyzm chrzcielny. Przez to, chrzczony chrześcijanin uwalniany zostawał od demonów, zarówno profilaktycznie jak i faktycznie, jeżeli był opętany lub gdy diabeł ostrzył sobie na niego swoje szatańskie kły.  

Kościół Rzymski wkrótce dostrzegł potrzebę formalizacji egzorcyzmów i nie tylko dlatego, że opętania stawały się coraz częstsze a co za tym idzie i ilość egzorcyzmów i samych egzorcystów rosła, ale co wydaje się istotniejsze, z czasem pojawili się szarlatani i pseudoegzorcyści, naciągacze i podobni oszuści, którzy bądź z Kościołem bądź z chrześcijaństwem mieli niewiele wspólnego. Na swoich włościach Kościół nie mógł pozwolić, by ktoś inny pielęgnował jego dziecko – wiarę w opętanie. Kościół, broniąc się przed nimi i ich nieskutecznymi praktykami, zaczął wydawać przepisy prawa kanonicznego fragmentarycznie regulujące praktykę uwalniana opętanych (IV w). Odtąd egzorcyści byli mianowani przez papieża po a tym samym zostali niższymi kapłanami. Likwidacja sakramentu egzorcyzmu nastąpiła dopiero w 1550 w Anglii a w Kościele Katolickim na Soborze Watykańskim II. W 416 roku papież Innocenty I wydał bulle, na mocy której egzorcyzmu sprawowane mogły być tylko za zgodą biskupa, wprowadzona tym samym zasada przetrwała do dziś: "Egzorcyzmy uroczyste, nazywane `wielkimi`, mogą być wypowiadane tylko przez prezbitera i za zezwoleniem biskupa" (KKK 1673).

Kościół Bizantyjski natomiast nie biurokratyzował egzorcyzmów, działalność egzorcysty uwarunkowana była charyzmą i przebojowością kapłana.  

Po upadku Rzymu nastąpił rozkwit zarówno praktyk egzorcystycznych jak i ich uzasadnienia ideologiczno-teologicznego. Związane jest to zapewne z ewangelizacją pogan, którzy traktowani byli przez chrześcijan za wyznawców szatana. Powstały liczne szkoły egzorcystyczne: mistrzowie uczyli młodych, którzy następnie mieli swoich uczniów. Powstawały nowe formuły egzorcystyczne. Gwałtowny rozwój egzorcyzmów, ich filozofii i doktryny trwał w zasadzie do XII wieku, kiedy to egzorcyzmy ustępować zaczęły prześladowaniom czarownic i tych, których do tej pory egzorcyzmowano. Gabriele Amorth pisze: "Mieliśmy w tym przypadku odczynienia z upadkiem wszelkiej sprawiedliwości duszpasterskiej i prawnej, który sprawił, że straciły rozum osoby pełniące najbardziej odpowiedzialne funkcje" (G.Amorth - "Egzorcyści i psychiatrzy"). W 1614 wydany został Rytuał Rzymski – instrukcja Watykanu, w oparciu o którą przeprowadzano egzorcyzmy. Ustąpienie prześladowań czarownic nie spowodowało jednak powrotu egzorcyzmów; europa znudzona była już diabłem i jego działalnością. Rozpoczął się nowy okres rozwoju chrześcijaństwa, religijności i nowy okres rozwoju człowieka.  

  

AD.2 (1614-1999)

  

Rytuał Rzymski (Rituale Romanum) wydano 17 czerwca 1614 roku na polecenia Pawła V i obowiązywał on do stycznia 1999 roku. Był wielokrotnie modyfikowany, lecz jego zasadnicza treść nie uległa dużym modyfikacją. Drobne poprawki wprowadzane były przez ponad 300 lat. Instrukcja dla egzorcystów zawierała sprawdzone i praktykowane formuły z czasów rozkwitu egzorcyzmów miedzy VI a XII wiekiem. Dorobek szkół egzorcystycznych był bardzo duży, papiestwo zdecydowało się sięgnąć jednak do sprawdzonych formuł Alcuina, które praktykowane były od zgoła ośmiu wieków.  

Rytuał charakteryzuje się wysokimi wymaganiami stojącymi przed egzorcystą. Są to nie tylko wymagania o charakterze prawnym (zezwolenie biskupa) ale także moralnym: winien on być pobożny, roztropny, nieskazitelnie żyjący, powinien także pokładać zaufanie w Bogu czy Mocy Chrystusa, nie zaś we własnej sile. Poza tym ostatnim, który jest jedną z podstawowych zasad egzorcyzmu, wszystkie wytyczne mają charakter ogólny. Egzorcyzm przeprowadza jeden kapłan, który może mieć pomocników, innych duchownych lub osoby nie duchowne, których obecność podczas rytuału jest wskazana (np. mąż, żona).

Zezwolenie biskupa, ordynariusza, na odprawienie egzorcyzmu udzielane jest albo na jeden konkretny przypadek, kiedy to egzorcyzmowanie opętanego przez danego kapłana jest z różnych względów wskazane, albo na kilka(-naście) przypadków, co wtedy wiąże się z okresowym sprawowaniem tej posługi.  

  

Egzorcysta powinien rozmawiać z diabłem, tak aby nie dawać mu spokoju, dręcząc go nieustannie, by ten nie mógł zajmować się opętaniem.  

Najważniejsze jest jednak, aby egzorcysta był pewien, że ofiara jest w istocie opętana, jej stan nie jest zaś wynikiem choroby czy czegoś innego. W tym celu, odprawiający egzorcyzm uzyskać musi odpowiednie dokumenty takie jak wyniki badań, diagnozy lekarskie i podobne, aby nie przeprowadzać egzorcyzmów na osobie chorej, nie opętanej. Po wtóre, egzorcysta powinien porównać najczęstsze symptomy opętania z faktycznym stanem podejrzanego o opętanie. Jeżeli ów ma awersje do rzeczy i miejsc świętych, lewituje, mówi jeżykami, których nie zna, których się nie uczył, które są wymarłe lub które są w ogóle nieznane (glosolagnia), okazuje dużą siłę fizyczną, przesuwa siłą woli przedmioty, zna fakty historyczne z życia innych ludzi a których znać nie może, egzorcysta stwierdza, że nie ma do czynienia z mistyfikacją lub chorobą psychiczną, ale z prawdziwym opętaniem. Opętany powinien się modlić, chociaż modlitwa sprawia mu mękę gdyż, jak wspomniano powyżej, opętany odczuwa niechęć do takich czynności.

  

Wpierw dokonuje się tzw modlitw wstępnych. Zaleca się również, by przed przystąpieniem do zasadniczych egzorcyzmów duchowny wyspowiadał się i odprawił msze. Następnie przeprowadza się jeden lub dwa z Trzech Wielkich Egzorcyzmów. Są to modlitwy, recytowane cytaty z Biblii, z pism Kościoła itp. Opętanego skrapia się nieustannie wodą święconą, pokazuje mu się krucyfiks i relikwie świętych. Egzorcyzm prowadzi się tak długo, aż pojawia się widoczne rezultaty. Następnie robi się przerwę, zadając jednak diabłu pytania o imiona i ilość złych demonów zamieszkujących ciało opętanego, przyczyny opętania czy okres czasu opętania. Uzyskane w ten sposób informacje powinny być przydatne w dalszej części egzorcyzmów. Ustalić również należy, które modlitwy czy słowa wywierały na demonie(ach) największe wrażenie i które najbardziej dały się Złemu we znaki. Z następnych egzorcyzmach należy zintensyfikować ich częstotliwość wypowiadania i silniej  je akcentować. Niektóre bowiem diabły wypędzić można tylko modlitwą lub postem (Mt 17.21).

Odprawia się pozostałe (z trzech) egzorcyzmy.  

Przy egzorcyzmowaniu kobiety należy uważać na to, by umysł egzorcysty lub innych obecnych nie zawładnęły seksualne myśli.  

Egzorcyzm najlepiej doprawiać w kościele lub miejscu świętym, mimo niechęci do takich miejsc, które odczuwa opetany.

  

AD.3 (od 1999)

  

21 stycznia 1999 roku wydana została nowa instrukcja dla egzorcystów, zastępując tym samym stary rytuał Rzymski pochodzący z roku 1614. Zwrócić uwagę należy, że do tego momentu, rytuały odprawiane były w oparciu o regulacje pochodzące z czasów epoki polowań na czarownice i prześladowań religijnych.  

Nowy obrzęd egzorcyzmów w rytuale rzymskim, zaleca przezorność i rozwagę w wydawaniu ostatecznej decyzji co do rozpoczęcia egzorcyzmu. Nauka psychologii i psychiatrii zrobiła bowiem ogromny postęp i wiele przypadków, które wcześniej kwalifikowały się do opętań, dziś uznawane są za choroby psychiczne. Instrukcja podaje: "Egzorcysta niech więc nie przystępuje do celebracji egzorcyzmu, jeśli wpierw nie nabierze moralnego przekonania, że osoba nad którą ma go sprawować, jest naprawdę opętana przez diabła".

Nowy rytuał zacieśnia więc współpracę między psychiatrami a egzorcystami, opinia lekarzy jest bardziej brana pod uwagę niż w latach (wiekach) poprzednich.  

Nowa instrukcja zawraca uwagę, aby z rytuał nie przypominał widowiska: "Egzorcyzm należy sprawować w taki sposób, aby wyrażał wiarę Kościoła i nie nastręczał nikomu skojarzenia z czynnością magiczną względnie zabobonną. Nie należy dopuszczać do tego, by stał się dla obecnych widowiskiem. Nie wolno udostępniać przebiegu egzorcyzmu żadnym środkom społecznego przekazu"; natomiast przy  egzorcyzmowaniu osób nie będących katolikami, rośnie ponadto rola biskupa.  

Zmieniony został także przebieg samego rytuału. W miejsce dotychczasowych Trzech Wielkich Egzorcyzmów wprowadzono kolejne etapy obrzędów. Cały obrządek zaczyna się od pokropienia opętanego wodą święconą i recytacją modlitwy litanijnej, w której to wzywa się łaskę Bożą. Następnie egzorcysta odczytuje psalmy, które odwołują się do zwycięstwa nad złymi demonami oraz odczytuje wybrane psalmy błagalne. Aby wskazać na obecność Chrystusa, odczytać należy Ewangelie. Kolejny etap rytuału wyrażają pkt 25 i 26.: "Potem egzorcysta kładzie ręce na dręczonego, błagając Ducha Świętego, aby diabeł odszedł od człowieka, który przez chrzest stał się świątynią Bożą. W tym samym czasie może tchnąć w twarz dręczonego […] Teraz recytuje się wyznanie wiary (Symbol), albo odbywa się wyrzeczenie szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary. Następuje modlitwa Pańska, w której błagamy Boga, naszego Ojca, aby nas wybawił od Złego." Po tych czynnościach, egzorcysta czyni znak krzyża nad opętanym i pokazuje mu krucyfiks co jest niejako wstępem do kulminacyjnego momentu egzorcyzmu, podczas to którego wymawia się tzw formułę błagalną i formułę rozkazującą. Formuła błagalna jest konieczna tzn. nie można wypowiedzieć formuły rozkazującej bez uprzedniego posłużenia się formułą błagalną; w niej to błaga się Boga aby ulitował się nad opętanym. Formuła rozkazująca natomiast, stanowi esencję egzorcyzmu. Wzywa się wtedy Złego by w imię Jezusa Chrystusa opuścił ciało nieszczęśnika. Na tym kończy się powtarzalna część rytuału, tzn że powyższe czynności można powtarzać aż do całkowitego uwolnienia do diabła. Cały rytuał kończy się natomiast pieśnią dziękczynną, modlitwą i błogosławieństwem.
  

Lectus
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Visenna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-30
04:28:34

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
Ech...pomyśleć tylko że jutro na warsztatach rekolekcyjnych będę na spotkaniu z egzorcystą :-)))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ŁUKASZ!
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-16
18:56:04

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
przeczytałem, bardzo mi się pdobało, ale powiedz, Lectus, wierzysz w to co napisałeś ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-16
19:55:51

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> przeczytałem, bardzo mi się pdobało, ale powiedz, Lectus, wierzysz w to co  
> napisałeś ?

hahaha

1.wiem ze Ja to napisałem
2.wiem ze to co napisałem to prawda
3.wiem ze to buliszity

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-16
20:11:07

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> > przeczytałem, bardzo mi się pdobało, ale powiedz, Lectus, wierzysz w  
> to co  
> > napisałeś ?
>  
> hahaha
>  
> 1.wiem ze Ja to napisałem
> 2.wiem ze to co napisałem to prawda
> 3.wiem ze to buliszity
>  
cos ty ..to dopiero jest bullshit..:)) dawałem na hosta ale wrzuce i tu:)

katolickie wyklęcie - excommunicatio maior, celebrowane przez biskupa w asyście 12 księży z zapalonymi świecami.  
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Przeklęty(a) niechaj będzie w domu i na dworze, przeklęty w mieście i na roli;  
przeklęty niechaj będzie siedząc, stojąc, jedząc, pijąc, robiąc i śpiąc;  
przeklęty niechaj będzie tak, iż w nim zdrowego członka nie będzie,  
od wierzchu głowy aż do stopy nożnej.  
Niechaj wypłyną wnętrzności jego, a ciało jego niech robactwo roztoczy.
Niechaj będzie przeklęty z Ananiaszem i Zafirą,  
niechaj będzie przeklęty z Judaszem zdrajcą,  
niechaj będzie przeklęty z Abironem i Dathanem, których ziemia żywcem pożarła;
niechaj będzie przeklęty z Kainem mężobójcą;  
niechaj mieszkanie jego będzie spusztoszone,  
niechaj będzie wymazany z ksiąg żyjących i  
ze sprawiedliwymi niechaj nie będzie pisany i  
pamiątka jego na wieki niechaj zaginie.  
Niechaj na ostatnim sądzie przeklęty będzie z diabłem i z anioły jego i  
na wieki niechaj zginie, jeśli się nie upamięta. Fiat! Fiat!"

Na hasło" Anathema!" - księża rzucają świece na ziemię aby zagasły i depcą je nogami. Równocześnie rozlega się bicie w dzwony.  

Pozdrawiam i zycze miłego dnia....rotflllll
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
+iommi+
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-19
19:49:39

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> od wierzchu głowy aż do stopy nożnej.  

+ a nie do kopyta? ;-)
+ a sa inne stopy niż nożna?
+ hmm... fakt, są - w perkusji :-D

> na wieki niechaj zginie, jeśli się nie upamięta. Fiat! Fiat!"

+ kryptoreklama ... rotfl  

> Na hasło" Anathema!" - księża rzucają świece na ziemię aby zagasły i depcą  
> je nogami. Równocześnie rozlega się bicie w dzwony.  

+ a potem jest hasło "Dream Theater" i biją
+ się miedzy sobą a kto wygra temu odpuszczone
+ są wszystkie grzeczy w imię ojca syna i duszka kacperka... :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2003-03-19
21:33:38

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> + a potem jest hasło "Dream Theater" i biją
> + się miedzy sobą a kto wygra temu odpuszczone
> + są wszystkie grzeczy w imię ojca syna i duszka kacperka... :-P

nastepny "smieszny" post w Szkicach zakwalifikuje autora na Pregierz[1].

EOT.

LD K.

[1] tak, to moj osobisty kompleks, zdaje sobie z tego sprawe, niemniej leczyc sie nie zamierzam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
+iommi+
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-20
15:50:57

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> nastepny "smieszny" post w Szkicach zakwalifikuje autora na Pregierz[1].

+ hmm.. soki, więcej nie będę... znaczy postaram się
+ kontrolować :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2003-03-17
21:23:44

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Exorcisto te! spirito imunde!

rotfl..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-03-19
22:58:35

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
no i wogle - w ramach wypedzania diabolow i innych luceferow, warto wspomniec o "kultowym", tradycyjnym, a jakze powszechym:

APAGE SATANE!!!  (czy jak to sie pisze, bom w lacinie niezbyt biegly)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-20
00:06:19

Satanas,Satanae(dekl.1) + egzorcyzmy
APAGE SATANAS... kiedyś, za starych dobrych czasów, wrzucałem na satana pełną odmianę rzeczownika "Satanas, Satanae" po łacinie - odmienia się on wg deklinacji pierwszej, ale jako rzeczownik zapożyczony z greki ma oboczności - nominatiw i wokatiw brzmią właśnie "Satanas", zamiast "Satana".

A wracając do egzorcyzmów, Ci co bywają na katoliku (a z satana to chyba tylko Armand-Aristos-Motyl przyfruwa czasami) powinni pamiętać historię, jak to Aga-Agnes chciała mnie poddać egzorcyzmom... hie, hie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Raziel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-28
18:29:20

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Bardzo ciekawa praca w wykonaniu Lectusa, ja osobiście sam widziałem coś w rodzaju egzorcyzmu kiedy byłem u mojej babci na Ukrainie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2003-04-01
09:13:54

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> Bardzo ciekawa praca w wykonaniu Lectusa, ja osobiście sam widziałem coś w  
> rodzaju egzorcyzmu kiedy byłem u mojej babci na Ukrainie

Ludowe sposoby wypędzania złych duchów.
To jest ciekawy temat. Kiedyś słyszałem co nie co o tym. I nie były to wcale mickiewiczowskie "Dziady". Opowiadał mi o tym moja babcia. Trudno mi jednak sobie przypomnieć, na czym polegał cały rytuał. Pamiętam tylko, że były ziołowe kadzidła i cośtam jeszcze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-04-01
09:18:49

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
Opowiadał mi o tym moja babcia. Trudno mi  
> jednak sobie przypomnieć, na czym polegał cały rytuał. Pamiętam tylko, że  
> były ziołowe kadzidła i cośtam jeszcze.

Szeptunka???..jest coś takiego ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Kiffer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-09-19
15:52:44

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
> Bardzo ciekawa praca w wykonaniu Lectusa, ja osobiście sam widziałem coś w  
> rodzaju egzorcyzmu kiedy byłem u mojej babci na Ukrainie



Nade mną nawet kiedys odprawiali hehe ale to nie wygladalo tak jak bylo wyzej opisane , cos tam pospiewali ( slow nie zrozumialem ) , cos tam pokrzyczeli ( tez nie zabardzo wiem co ) staralem sie nie wybuchnac smiechem , i od tego zrobilem sie lekko czerwony na twarzy , ksiadz stwiedzil ze napewno mi pomoglo bo wypiekow dostalem hehehe .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-09-19
17:48:55

Przenieśmy może ten wątek do hyde parku
A mógłbyś opisać, co takiego zrobiłeś, że aż nad Tobą egzorcyzmy odprawiali? Jestem bardzo ciekaw w jakich przypadkach się toto dzisiaj stosuje...

Pozdrawiam.
LOKI (Nimfa Błotna)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Midgard6
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-28
14:58:02

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
>  
> Egzorcyści istnieją naprawdę. Liczba tzw. prawdziwych opętań wzrosła  
> kapitalnie po emisji takich filmów jak "Omen" czy "Egzorcysta". Opętania  
> są więc zjawiskiem społecznym, swoje nasilenie zawdzięczają kulturowym  
> ruchom w obrębie społeczeńswa.  

Ciekawe!  
Studiując i gadając z różnymi osobami z różnych ośrodków religijnych i ugrupować(połowa z nich to niezła skicha) słyszałam wiele na temat opetania. Ale najdziwniejsze co mnie zaskoczyło to przypadek( ponoć prawdziwy) o którym też czytałam na jakiejś stronie internetowej jak ksiądz chcąc wypędzić złego ducha z osiemnastolatka wziął nogi za pas i uciekł.  
Zgoda rozumiem że ksiądz to człowiek i sie boi, ale jako duchowny i chcący służyć misją Bożą dla chrześcijan nie miał prawa zwiewać. Jakim tym samym dał przykład?  
Z tego by wynikało że przekreślił to wszystko czego sie nauczył i zostawił człowieka który potrzebował jego pomocy bo zwyciężyła jego człowiecza natura.  
A ja wiele razy słyszałam że ksiądz powinien o wiele bardziej cenić misję jaką wybrał niż swoje człowieczeństwo. Moim zdaniem, cos tutaj chyba jest nie tak...
  :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-28
16:42:45

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
>  Z tego by wynikało że przekreślił to wszystko czego sie nauczył i  
> zostawił człowieka który potrzebował jego pomocy bo zwyciężyła jego  
> człowiecza natura.  
>  A ja wiele razy słyszałam że ksiądz powinien o wiele bardziej cenić misję  
> jaką wybrał niż swoje człowieczeństwo. Moim zdaniem, cos tutaj chyba jest  
> nie tak...

a Moim nic nie jest nie tak ;)
bo nie kazdy klecha umie,może i ma uprawnienia do exyrcystowania

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Midgard6
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-28
17:21:30

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
> >  Z tego by wynikało że przekreślił to wszystko czego sie nauczył i  
> > zostawił człowieka który potrzebował jego pomocy bo zwyciężyła jego  
>  
> > człowiecza natura.  
> >  A ja wiele razy słyszałam że ksiądz powinien o wiele bardziej cenić  
> misję  
> > jaką wybrał niż swoje człowieczeństwo. Moim zdaniem, cos tutaj chyba  
> jest  
> > nie tak...
>  
> a Moim nic nie jest nie tak ;)
> bo nie kazdy klecha umie,może i ma uprawnienia do exyrcystowania
>  
> pzdr

To rozumiem, jednak jeśli ma uprawnienia i umie wykonac egzorcyzmy? W końcu tylko on mógł to zrobić, a po prostu uciekł. Mi się wydaje ze klecha powinien miec silną psychikę, a uciekając pokazał akt zwykłego tchórzostwa.  
  Stronka która potwierdza historię opętanego to : www.sekty.net, a później świadectwa i satanizm.  
Ciekawia historyjka jest tam zamieszczona.  
:-))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-28
20:05:19

Jak chrześcijanie ...
>   Stronka która potwierdza historię opętanego to : www.sekty.net, a  
> później świadectwa i satanizm.  
>  Ciekawia historyjka jest tam zamieszczona.  


Ja tam nie wierze, albo wierze z umiarem w prawdziwość tego typu opowieści z Krypty; nawet nie zerkne ;)

pzdr


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
MaciekK
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-03-26
15:08:01

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
> wierzenia, moc wypędzania złych duchów,  
> którą posiadali wyłącznie chrześcijanie, stanowiła niejako swoistego  
> rodzaju magnez,

....magnes przyciąga...

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
melusine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-04-28
19:50:24

terapia rzecz pożądana
>  
> Chciałabym dodać,że w pewnym sensie egzorcyzmowanie jest dla księży powodem do entuzjazmu,dlatego że upewniają się w ten sposób w swoich przekonaniach. Szczególnie że osoby zgłaszające się  do egzorcyzmowania stawiają się w roli nieszczęśliwych ofiar "zamęczanych" przez ducha (bądz duchy) i reagują tak jak się od nich oczekuje,tzn. reagują niecenzuralnymi słowy i niekontrolowanymi odruchami na zaklinania,widok wody święconej.Mówiąc krótko: satysfakcjonująca  psychodrama dla obu stron - "opętani" są w centrum uwagi,a oto im przecież chodzi i uzyskują formalne usprawiedliwienie dla swojego zachowania,które nie podobało się ich rodzinom("to ne moja wina,ja sie nie kontroluję "itd).A egzorcyści uzyskują potwierdzenie swej mocy danej im przez Boga.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
melusine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-04-30
14:51:12

cd.
> >  
> Jedynie z chrześcijańskiego punktu widzenia osobom opętanym trzeba pomagać bo przeżywają katusze. W istocie tylko niektórzy opętani są niezadowoleni ze swojej sytuacji i łakną egzorcyzmu, gdy bóstwa które ich wybrały są wyjątkowo agresywne i złośliwe( są one poza dobrem i złem i trzeba to zrozumieć). Dlaczego nikt nie mówi o tych setkach ludzi, dla których takie doświadczenia są najciekawszą i najwspanialszą rzeczą której doświadczyli?Którzy konsultują swoje problemy z duchami,uzyskują od nich nieocenionej wprost wartości rady i pomoc?Czy mówi się o nich inaczej niż źle i udaje że ich przeżycia są zjawiskiem marginalnym? A to połowa ludności Afryki, Ameryki PD, Haiti...  Propaganda  przedstawia politeistycznych bogów jako niszczycielskie demony,które należy przepędzać albo kwestionować ich istnienie i tylko takie spojrzenie na sprawę jest społecznie akceptowane w krajach rozwiniętych i rozwijających się.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-05-07
07:41:06

Jak chrześcijanie wypędzają diabła - egzorcyzmy
http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1119216&KAT=241

a tak swoja droga czytam to... i jakie to prymitywne. przeciez to jest na poziomie naszych magow wszystkich - tandetne gusełka i zaklecia - ciekawe tylko coby na to Mr. J.Ch powiedzial...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pathfinder
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-09-15
19:23:16

Wypedzanie diabla - oddzial zamkniety

Szpital psychatryczny, oddzial zamkniety (wiekszosc przywiazana do lozek), styczen 2001 AD. To byla piekna zima, ale balwana nie pozwolili ulepic. I kto tu ma paranoje?  

A bylo to tak, hehehe...

Podczas rozgrywania partii pokera z sasiadka z oddzialu, wchodzi ksiadz i sie mnie pyta, "czy chce przyjac cialo chrystusa". Na odpowiedz "nie, ale chce mi sie jesc", nawet sie nie wzruszyl, tylko cofnal sie lekko z progu (pewnie nie raz dostal w czambo). Monika, lat 25, katolik na wspomaganiu (schizofremia), bardzo sie podniecila i ksiedza ugoscila. Miala okres wyluzowania, najdluzszy chyba ze wszystkich - 3 tygodnie bez niekontrolowanych tripow, nawet miala isc na oddzial, gdzie mozna wyjsc czasem na spacer. Pietro nizej, jeden level blizej swiata :)

Monice nigdy nie mozna bylo spojrzec prosto w oczy, bo widziala w nich "diably" i powodowalo to u niej bardzo niepozytywne odczucia. Potrafila popasc w straszna schize, zamilknac na pare dni, nie jesc, zepsuc kuracje itp. Caly jej organizm wariowal. Czasem byla agresywna (hormony, hehe). Monika siedziala juz 4.5 roku i miala nikle szanse na powrot do zdrowia - zadna kombinacja lekow nie pomagala. Jak wiekszosc schizofremikow, cechowala ja nadmierna religijnosc, a do tego rodzina ja odwiedzala i czytala na glos biblie, bo to uwielbiala najbardziej.

Ale wrocmy do ksiedza, hehe.
Podczas burzliwej dyskusji (nawet lekarz sie wtracil, ja stalem na korytarzu przy otwartych dzwiach), doszli do wniosku, ze ksiadz podejmie sie wypedzenia z niej wszystkich "diablow", ktore w niej siedza. A siedzialo ich wiele, czesto je opisywala. Diably siedzialy w jej glowie i w kazdym, kto sie nawinal i krzywo popatrzyl (diably siedzialy w oczach). Lekarz sie chwilke zastanowil, poczym sie zgodzil, kazal sie tylko streszczac i sobie poszedl.
W tym momencie ksiadz z Monika tak sie podniecil, jakby zaraz mieli razem wskoczyc do lozka - pelen entuzjazm, pozytywne emocje wziely gore.

Monika przyjela pozycje typowa dla terapii u psychoterapeuty (tj lezaca z zamknietymi oczyma, wyprostowane nogi, rece polozone na lozku, poduszka pod glowa). Kiedy ksiadz zaczal mowic, poszedlem do siebie, koniec wizyty, hehe, ale dzwi zostawilem otwarte, bo w oknach sa kraty a dzwi na zatrzask (wizyta byla za dobre sprawowanie, hehe). Ksiadz marudzil niecale 5 min., poczym Monika poprostu sie na niego rzucila probojac wydrapac mu oczy, ale sie jej nie udalo (podrapany policzek jedynie). Dwoch panow z pelna gracja przywiazalo ja do lozka, wykrecajac reke i bijac niemilosiernie (dali rade, ale tez byli w szoku). Ksiadz zaslonil twarz i sie chyba poplakal. Duzo krzyku, placzu, histeria, kazala  mu spier****c i puszczala jakies wiejskie wiazanki ktorych nie zrozumialem.
Potem przyszla pielegniarka z taka dawka barbituanow, ktora by Was pewnie zabila (tzw. "reset", z uwzgledniana tolerancja wg tabelki).

Z monika pogadalem dopiero po 3 dniach, kiedy juz wszystko wrocilo do normy. Na chirurgii (hi maynard :) ja poskladali, jednak dopiero po 3 dniach, jak ja odwiazali i dokonczyl sie jej "reset".

Co do skutecznosci ksiedza, to niestety pelna porazka. Monika po 2 tygodniach sprowokowala zabojstwo innego pacjenta, ktoremu podczas objadu powiedziala "idz sie powies" i go w nastepny dzien, dwoch dekli podczas kapieli powiesilo na prysznicu.
Z oddzialem psychiatrycznym sasiaduje krematorium - bylo czuc, jak ich palili. Tak sie mi wspomnialo. Ostatnio podobno uszczelnili i juz nie smierdzi.

Od siebie dodam tyle, ze Monika nigdy nie byla az tak agresywna (ale do oczu sie dobierala, dlatego spotkal ja oddzial zamkniety), do swojej glowy tez sie dobierala ale chyba tylko 2 razy jak jej dali nie to co trzeba. Szybko tez wrocila do siebie, ale to chyba przez to, ze sie wyzyla.


happy endu nie bylo, monika siedzi dalej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>