| Satan.pl > Czytelnia > Konteksty > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Lectus
KRK a religie niechrześcijańskie (2003-03-10)
Kościół po Soborze Watykańskim II dorósł i zrozumiał w końcu, że religia chrześcijańska nie jest jedyną drogą do osiągnięcia tzw. prawdy. W zależności od wielu czynników, głównie kulturowych i historycznych, drogi innych religii w różnym stopniu są koherentne z drogą chrześcijańską.
Ludzkość stawiała i stawia nadal przed sobą wiele pytań, odpowiedzi szuka zaś w dziedzinie religijnej. Tak więc każda religia odpowiada na pytania dotyczące człowieka, kim jest, jaki jest sens i cel istnienia człowieka, czym jest śmierć, co jest dobrem a co złem, jak osiągnąć szczęście i dalej, pytania odnoszące się do życiu po śmierci, do osądzania uczynków za życia. Religie różnie przedstawiają owe problemy, różne też dają na nie odpowiedzi. Kościół deklaruje uznanie tego wszystkiego, co w nich jest prawdziwe i święte, przez co rozumieć należy twierdzenia zbieżne ze stanowiskiem chrześcijańskim, podkreślając jednak dobitnie, że rolą Kościoła jest głoszenie własnej prawdy, prawdy Jezusa Chrystusa. Kościół wzywa ponadto swoich wyznawców, by ci na drodze dialogu i współpracy uznawali, wspierali, a nawet chronili te dobra moralne i duchowe, które znajdują u wyznawców innych religii, podkreślając zbieżne nurty między chrześcijaństwem a największymi religiami świata: buddyzmem, hinduizmem, islamem i judaizmem.
Ze względu na dużą liczbę zbieżnych orientacji Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich poświęca dużą uwagę mahometanom, głównie dlatego, że wyznają jednego boga oraz Jezusa jako proroka. Kościół podkreśla, że mahometanie cenią swoje życie moralne gdyż, podobnie jak chrześcijanie, oczekują sądu ostatecznego, uznają jałmużnę jako nakaz moralny, podobnie jak chrześcijanie traktują miłość bliźniego za podstawowy nakaz, po trzecie zaś poddają się postom. Deklaracja ta idzie dalej, czytamy bowiem: "Jeżeli więc w ciągu wieków wiele powstawało sporów i wrogości między chrześcijanami i mahometanami, święty Sobór wzywa wszystkich, aby wymazując z pamięci przeszłość szczerze pracowali nad zrozumieniem wzajemnym i w interesie całej ludzkości wspólnie strzegli i rozwijali sprawiedliwość społeczną, dobra moralne oraz pokój i wolność".
Po drugie, deklaracja owa nawiązuje do wyznań judaistycznych stanowiąc, że "początki jego wiary [tj. wiary Kościoła - Lectus] i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. Wyznaje, że w powołaniu Abrahama zawarte jest również powołanie wszystkich wyznawców Chrystusa, synów owego Patriarchy według wiary" nawiązując także do tego, że Żydami byli Apostołowie, wskazując wszakże odnośnie całej społeczności żydowskiej za Ewangelią Łukasza 19;44, że nie rozpoznali czasu swojego nawiedzenia, albowiem nie przyjęli chrześcijaństwa, a nawet cześć z nich sprzeciwiła się chrześcijaństwu i domagała się śmierci Chrystusa. Zaznacza się jednak, że te czyny ani nie mogą być przypisane Żydom jako ogółowi, ani tym bardziej Żydom współcześnie żyjącym. Kościół twierdzi jednak, że mimo tego naród żydowski jest bliski Bogu ze względu na swoich przodków, Bóg nie żałuje także swoich darów i powołania: "gdy jednak chodzi o wybranie, są oni [Żydzi - Lectus] - ze względu na przodków - przedmiotem miłości. Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne" (Rz 11;28). Kościół prawiąc o judaizmie podkreśla, że "karmi się korzeniem dobrej oliwki" albowiem Jezus poprzez swoją śmierć na krzyżu pojednał chrześcijan i Żydów, oraz inne narody. Na uwagę zasługuje ponadto taki fragment deklaracji: "Poza tym Kościół, który potępia wszelkie prześladowania […] pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje - nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej - akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom".
Co zaś tyczy się religii Dalekiego Wschodu, podkreśla się, że hinduizm poznaje tajemnice boga poprzez bogactwo mitów oraz skomplikowane koncepcje filozoficzne, a droga do szczęścia wiedzie przez medytacje lub różne formy życia ascetycznego, podkreślając tym samym, że hinduiści, podobnie jak buddyści i chrześcijanie, odnoszą się do boga z miłością i ufnością.
Śmiałe wydaje się być stwierdzenie w którym Kościół oznajmia że niemożliwym jest zwracanie się do Boga jako do Ojca Wszystkich jeżeli nie traktuje się po bratersku innych ludzi, albowiem są oni na obraz boży stworzeni. Miłość do Boga jak i do ludzi znajdują są w ścisłej korelacji. Stąd też wynika bezwzględna równość ludzi wobec Boga oraz nakaz traktowania ludzi godziwie. "Toteż Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię" [z Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich].
źródło:
www.lectus.prv.pl
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















