Satan.pl > Czytelnia > Publikacje >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

Magistra Peggy Nadramia

Moja Mroczna Sataniczna Miłość (2002-12-14)

Kiedy widzę czerwone drzwi, chcę je pomalować na czarno. Jestem jedną z tych rzeczy, które ożywiają się w nocy. Jestem urodzoną Satanistką. Jestem małym, szczęśliwym kawałeczkiem pysznego kremu, którego nie przybijecie do ściany gwoździami, ponieważ ja wyciągnę te gwoździe i przybiję nimi was. No powiedzcie mi, jak zła jestem, jak bardzo wypełniona nienawiścią. Nie, nie jesteście głupi. Po prostu się mylicie.

Dracula kochał swoje panny, Dr.Frankenstein kochał swojego potwora. Moja Sataniczna miłość płonie dziko, jest doskonała i bezkompromisowa.

Po pierwsze, koniecznie musicie wiedzieć że kocham Siebie. Jestem swoim własnym Bogiem i nie mam cudzych Bogów przede mną. Jestem dla siebie najważniejsza; zawsze daję sobie kwiaty. Czasami zdaję sobie sprawę że mogłam zrobić cos lepiej; czasami popełniam błędy. To cudowne, jak wiele można nauczyć się na błędach, to ekscytujące stawać się lepszą. Nawet kiedy czegoś sobie odmawiam i to bez nagrody, to robię to po to żeby nacieszyć się czymś bardziej wartościowym i wartym oczekiwania na końcu. To dlatego mogę nienawidzić tak nieskończenie, tak czysto, czegoś co marnuje mój cenny czas, energię i uwagę.

Tak jak Siebie, kocham Tego Który Nie Jest Mną, mojego męża. On jest świadomością, w której widzę cudowne odbicie mojego Boga, czyli Mnie. Jego miłość do Mnie świadczy o jego świetnym guście i wnikliwości, poza tym On oczywiście wie, co jest dla Niego najlepsze. Moje komórki odpowiadają Jego feromonom a Jego bliskość daje mi poczucie najwyższego szczęścia, zadowolenia i dobrego samopoczucia. Widok Jego twarzy jest dla mnie najpiękniejszym widokiem na świecie. On jest moim mentorem, moim mistrzem, moim najlepszym przyjacielem. Mam do Niego najwyższe zaufanie a On akceptuje to tak, jak potrafi tylko prawdziwy mężczyzna. Jego nadzieje, marzenia, cele są moimi, to co Go rozczarowuje, rozczarowuje także mnie i nienawidzę wszystkiego, co może Go unieszczęśliwić lub stanąć na Jego drodze. Także ta nienawiść jest czarna i czysta jak proch strzelniczy, który może płonąc tak jasno i gwałtownie jak moja miłość.

Dalej, kocham moje plemię, moich współplemieńców, tych którzy są jak ja. Mogą to być przyjaciele lub rodzina, ale w moim sercu są po prostu moim plemieniem, a Mroczny Płomień pali się w każdym z nich. Oni oświetlają moje dni i przynoszą mi radość przez swoje zachowanie czy błaznowanie; oni czynią świat bardziej interesującym miejscem, a tylko Satanista wie jak wielki jest to dar. Czasami są wystarczająco blisko by podzielić się jedzeniem czy ciepłem czy tez po prostu towarzystwem; czasami są daleko, są tylko głosami w słuchawce, słowami na papierze. Ale zawsze są przy mnie, są częścią mnie, moim narodem. I nie mogłabym być obojętna wobec kogoś kto chciałby unieszczęśliwić moje plemię. Ten kto zaatakowałby ich, zaatakowałby mnie; ten kto rzucałby im kamienie pod nogi zasłużyłby na mój gniew, moją wrogość, moją nienawiść.

Jako urodzona Satanistka, z radością mogę powiedzieć że jestem wolna od Żydowsko-Chrześcijańsko-Islamskiego uprzedzenia do zwierząt, jako że wszyscy nimi jesteśmy i dlatego nigdy nie wątpiłam że to co do nich czuję i czułam jest czystą i prostą miłością. Kocham je bardziej niż kocham większość ludzi; a ich życie znaczy dla mnie więcej niż ludzkie. Czarny Płomień Szatana płonie w zwierzakach mrocznie i słodko, jest także najczystszy i najgłębszy. Drażni i jątrzy mnie prawo które daje niszczycielskim, niechcianym i strasznym małym dzieciom więcej praw niż ma moja suka. Ona jest moją własnością i jako taką mogę ją jedynie chronić. Trzeba było tysięcy lat wychowania, tysięcy generacji aby ją udomowić, aby uczynić ją towarzyszką człowieka a jest ona nadal tylko o włos od dzikości. Tak jak głęboko cenię jej życie, tak głęboko nienawidzę tych którzy chcieliby być okrutni dla niej. Szczerzę na nich moje kły.

Kocham wszystko co należy do mnie, wszystkie moje rzeczy. Kocham moje książki, moją muzykę, moją chińską porcelanę, mój ekspres do kawy, mój przeciwdeszczowy płaszcz, moją starą miękką zieloną bluzę. Nienawidzę każdego kto chciałby je ukraść, zniszczyć lub wprowadzić nieporządek, dlaczegóż miałoby by być inaczej? Jakąż wartość miałby mieć taki śmieć, wartość która byłaby większa od wartości mojego ciężkiego kamiennego dzbanka, mojej doskonałej skórzanej torby?

Uwarunkowując się od tego wszystkiego, kocham świat. Jest tak pięknym, tak doskonałym miejscem dla mojego Boga, dla Mnie. Kocham góry, morze, połacie drzew bez jednego domu, rzędy antycznych i uroczych domów, muzea, mgłę, smaczne jedzenie, ciche popołudnia, noce wypełnione gwiazdami. Jeśli tylko nie byłoby tych przeciwnych życiu gnojków którzy chcą spierdolić to wszystko, którzy nienawidzą siebie tak bardzo że muszą niszczyć źródło swojej własnej egzystencji. Nienawidzę ich. Tylko w głębi Czarnego Płomienia w moim sercu mógłbyś się dowiedzieć, jak bardzo ich nienawidzę i tego co zrobili ze światem, tych palaczy bibliotek, tych co molestują dzieci, tych ludzi którzy jak to powiedział Charli, zabijają rzeczy które są lepsze od nich. Kiedy pytasz, dlaczego nienawidzimy Chrześcijan, wątpię czy kiedykolwiek mógłbyś naprawdę zrozumieć odpowiedź, póki nie pokochasz tak jak my, pokochasz mroczną, Sataniczną miłością życie i Siebie.

tłumaczenie: Suncifer




Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>