Satan.pl > Czytelnia > Nietzsche >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

3| "Rozum" w filozofii

<poprzedni<  początek >następny>

1.

Pytają mnie, co jest idiosynkrazją u filozofów... Na przykład ich niedostatek zmysłu historycznego, ich nienawiść do samego stawania się, ich egiptycyzm. Sądzą, że okazują  c z e ś ć  tej czy innej rzeczy, gdy ją odhistoryczniają, sub specie aeterni1 - gdy robią z niej mumię. Wszystko, czym od tysięcy lat operują filozofowie, jest pojęciową mumią; nic rzeczywistego nie wyszło z ich rąk jako żywy twór. Wielbiąc uśmiercają, wypychają eksponaty, ci służalcy pojęciowych bożyszcz - wielbiąc zagrażają życiu wszystkiego. Śmierć, zmiana, starość, tak samo jak płodzenie i wzrost, w ich oczach są zarzutem - a nawet obaleniem. Co jest, to się nie  s t a j e; co się staje, to nie  j e s t... Wszyscy wierzą, wręcz rozpaczliwie, w byt. Ale nie mogą go pochwycić, przeto szukają powodów, dla których jest im to wzbronione. "Musi w tym być jakiś pozór, jakieś oszustwo, że nie postrzegamy bytu: gdzie chowa się oszust?"2 - "Mamy go, krzyczą uszczęśliwieni, to zmysłowość! Te zmysły,  k t ó r e   z r e s z t ą   s ą   t a k   n i e m o r a l n e, one to oszukują nas co do świata  p r a w d z i w e g o. Morał: porzucić oszustwo zmysłów, stawanie się, historię, kłamstwo - historia jest niczym więcej jak wiarą w zmysły, wiarą w kłamstwo. Morał: negować wszystko, co daje wiarę zmysłom - negować całą resztę ludzkości: wszystko to "lud". Być filozofem, być mumią, za pomocą mimiki grabarzy przedstawiać monotono-teizm! - Przede wszystkim zaś  p r e c z  z ciałem, z tą pożałowania godną idee fixe3 zmysłów! obciążoną wszelkimi, jakie tylko istnieją, błędami logicznymi, obaloną, wręcz niemożliwą, choć jest ono na tyle bezczelne, by się zachowywać jak coś realnego!"...

2.

Z najwyższą czcią biorę tu na bok  H e r a k l i t a4. Gdy inni filozofowie odrzucali świadectwo zmysłów, ponieważ ukazują one wielość i zmianę, Heraklit odrzucił świadectwo zmysłów, ponieważ ukazują one rzeczy jako trwanie i jedność. Również Heraklit okazał się niesprawiedliwy wobec zmysłów. Zmysły nie kłamią ani tak, jak sądzili eleaci5, ani tak, jak on sądził - w ogóle nie kłamią. Kłamstwo, na przykład kłamstwo jedności, kłamstwo realności, substancji, trwania, dopiero my wpisujemy w świadectwo zmysłów tym, co z niego  r o b i m y... "Rozum" jest przyczyną, że fałszujemy ich świadectwo. Zmysły nie kłamią, jeżeli ukazują stawanie się, przemijanie, zmianę... Co do tego jednak Heraklit na wieki zachowa rację, że bycie pozostaje pustą fikcją. "Świat pozorny" jest jedynym światem: "świat prawdziwy"  d o k ł a m a n o  tylko...

3.

- Jakże subtelne narzędzie obserwacji zawdzięczamy naszym zmysłom! Na przykład nos, o którym jeszcze żaden filozof nie wypowiadał się z czcią i wdzięcznością, tymczasem stanowi wręcz najbardziej subtelny instrument, jaki mamy do dyspozycji: potrafi stwierdzić minimalne różnice ruchu, jakich nie stwierdza nawet spektroskop. Posiadamy dzisiaj wiedzę dokładnie w takim stopniu, w jakim zdecydowaliśmy się  p r z y j ą ć  świadectwo zmysłów - w jakim nauczyliśmy się zmysły jeszcze wyostrzać, uzbrajać, myśleć do końca. Reszta jest wyrodkiem i "jeszcze nie wiedzą", to znaczy metafizyką6, teologią7, psychologią8, epistemologią9.  B ą d ź  wiedzą formalną, semiotyką10: jak logika oraz logika stosowana, czyli matematyka. W nich rzeczywistość w ogóle nie występuje, nawet jako problem; ani jako pytanie o wartość takiej konwencji semiotycznej, jaką pozostaje logika11. -

4.

Nie mniej niebezpieczna jest  i n n a  idiosynkrazja filozofów, która polega na myleniu ostatniego z pierwszym. Co następuje na końcu - niestety! albowiem w ogóle nie powinno następować! - "najwyższe pojęcia", to znaczy najbardziej ogólne, najbardziej puste pojęcia, ostatni ślad ulatniającej się rzeczywistości, stawiają na początku i  j a k o  początek. Znów jest to jedynie przejawem sposobu, w jaki zwykli oddawać cześć: wyższe nie  m o ż e  wyrastać z niższego, w ogóle nie mogło z niczego wyrosnąć... Morał: wszystko, co ma najwyższą rangę, musi być causa sui12. Pochodzenie z czegokolwiek innego uważa się za zarzut, za powód do powątpiewania w wartość. Wszelkie naczelne wartości mają najwyższą rangę, wszelkie naczelne pojęcia, jak "byt", "rzeczywistość nieuwarunkowana", "dobro", "prawda", "doskonałość" - wszystko to nie mogło się stać, zatem musi być causa sui. Żadne z tych pojęć nie może też być nierówne pozostałym, żadne nie może pozostawać w sprzeczności z pozostałymi... Tym sposobem uzyskują swe zdumiewające pojęcie "Bóg"... Coś, co jest ostatnie, najbardziej rozcieńczone, najbardziej puste, stawiają na pierwszym miejscu jako przyczynę samą w sobie, jako ens realissimum13... Że też ludzkość musiała poważnie traktować dolegliwości mózgowe chorych pajęczarzy! - I drogo za to zapłaciła!...

5.

- Pokażmy na koniec, w jak odmienny sposób my (- przez grzeczność mówię "my"...) zapatrujemy się na problem błędu i pozorności. Niegdyś traktowano przeobrażenie, zmianę, stawanie się w ogóle jako dowód pozorności, jako oznakę, że musi istnieć coś, co nas wprowadza w błąd. Dzisiaj, odwrotnie, w tej mierze, w jakiej przesąd rozumowy każe nam ustanawiać jedność, tożsamość, trwałość, substancję, przyczynę, realność, bycie, uznajemy się poniekąd za uwikłanych w błąd, za zmuszonych do błędu - tak pewni jesteśmy, na gruncie ścisłych badań, że występuje tu błąd. Sprawa ma się podobnie jak z ruchem gwiazd: tam błąd ma za rzecznika nasze oczy, tutaj nasz  j ę z y k. Powstanie języka przypada na okres najbardziej rudymentarnej formy psychologii: przenikamy prostacki fetyszyzm, uświadamiając sobie podstawowe założenia metafizyki opartej na języku, czyli, z niemiecka, założenia  r o z u m u. Fetyszyzm ten widzi wszędzie czyn i czyniącego: wierzy, że wola jest przyczyną w ogóle; wierzy w "ja", w "ja" jako bycie, w "ja" jako substancję, i wiarę w substancjalne "ja"  p r o j e k t u j e  na wszystkie rzeczy - dopiero tym sposobem  s t w a r z a  pojęcie "rzecz"... Bycie jako przyczyna wszędzie jest wmyślane,  p o d s t a w i a n e; dopiero z pojęcia "ja" wynika, jako derywat, pojęcie bycia... U początku znajdujemy fatalny błąd, zgodnie z którym wola jest czymś, co  o d d z i a ł y w a - że wola jest  m o ż n o ś c i ą... Dzisiaj wiemy, że wola to jedynie słowo... Znacznie później, w stokroć bardziej oświeconym świecie, filozofowie nie bez zaskoczenia zdali sobie sprawę z subiektywnej  p e w n o ś c i  w operowaniu kategoriami rozumu: wyciągnęli stąd wniosek, że nie mogą się one wywodzić z doświadczenia - wszak całe doświadczenie pozostaje z nimi w sprzeczności. S k ą d   s i ę   z a t e m   w y w o d z ą? - W Indiach i w Grecji popełniono tę samą pomyłkę: "Musieliśmy już kiedyś mieszkać w wyższym świecie (- zamiast: "w   z n a c z n i e   n i ż s z y m", co byłoby prawdą!), musieliśmy być boskimi istotami,  a l b o w i e m  mamy rozum"... Istotne, dotychczas nic nie miało bardziej naiwnej siły perswazji niż błąd w kwestii bycia, sformułowany na przykład przez eleatów: przemawia za nim wszak każde słowo, każde zdanie, jakie wypowiadamy! - Również antagoniści eleatów dawali się uwieść ich pojęciu bycia: między innymi Demokryt14, gdy wynajdywał swe pojęcie  a t o m u15... "Rozum" w języku: o, jakaż stara, jakaż oszukańcza osóbka! Mam obawy, że nie uwolnimy się od pojęcia "Bóg", ponieważ nadal wierzymy w gramatykę...

6.

Czytelnik będzie mi wdzięczny, jeśli tak istotny, tak nowy wgląd stłoczę w czterech tezach: tym sposobem ułatwię zrozumienie, tym sposobem wzbudzę sprzeciw.
     P i e r w s z a   t e z a. Powody, dla których "ten" świat określono jako pozorny, uzasadniają raczej jego realność -  i n n y  rodzaj realności absolutnie nie daje się wykazać.
     D r u g a   t e z a. Charakterystyki, które nadano "prawdziwemu byciu" rzeczy, są charakterystykami niebycia,  n i c o ś c i - "świat prawdziwy" zbudowano na gruncie sprzeciwu wobec rzeczywistego świata: w istocie jest to świat pozorny, jako że stanowi jedynie iluzję  m o r a l n o - o p t y c z n ą.
     T r z e c i a   t e z a. Bajać o jakimś świecie "innym" niż ten nie ma najmniejszego sensu, założywszy, że nie jest w nas wszechmocą instynkt zniesławiania życia, umniejszania życia, snucia podejrzeń wobec życia: w takim wypadku  m ś c i m y  się na życiu fantasmagorią jakiegoś "innego", "lepszego" życia.
     C z w a r t a   t e z a. Dzielenie świata na świat "prawdziwy" i świat "pozorny", czy to sposobem chrześcijaństwa16, czy to sposobem Kanta17 (s z c z w a n e g o  chrześcijanina, koniec końców), jest niczym więcej jak podszeptem dekadencji - symptomem  s c h y ł k o w e g o  życia... Okoliczność, że artysta wyżej ceni pozór niż rzeczywistość, nie jest zarzutem przeciwko tej tezie. "Pozór"  j e s z c z e   r a z  oznacza tu bowiem rzeczywistość, tyle że wyselekcjonowaną, spotęgowaną, skorygowaną... Artysta tragiczny  n i e  jest pesymistą - właśnie afirmuje wszystko, co problematyczne i straszliwe, jest artystą  d i o n i z y j s k i m...





1. Sub specie aeterni  (łac.) - Z punktu widzenia wieczności.

2. Rene Descartes, Medytacje o pierwszej filozofii wraz z zarzutami uczonych mężów i odpowiedziami autora. Tom 1. Medytacja pierwsza, O czym można wątpić, 23: "Przyjmę więc, że nie najlepszy Bóg, źródło prawdy, lecz jakiś duch złośliwy a zarazem najpotężniejszy i przebiegły, wszystkie swe siły wytężył w tym kierunku, by mnie zwodzić. Będę uważał, że niebo, powietrze, ziemia, barwy, kształty, dźwięk i wszystkie inne rzeczy zewnętrzne są tylko zwodniczą grą snów, przy pomocy których zostawił on sidła na mą łatwowierność. Będę uważał, że ja sam nie mam ani rąk, ani oczu, ani ciała, ani krwi, ani żadnego zmysłu, lecz że mylnie sądziłem, iż to wszystko posiadam. Będę trwał uparcie przy tym rozmyślaniu i w ten sposób, choć może nie jest w mojej mocy poznać jakąkolwiek prawdę, to jednak będę się miał niezachwianie na baczności, żebym nie uznawał, o ile to możliwe, rzeczy fałszywych i żeby mi ten zwodziciel, chociażby nie wiem jak potężny i przebiegły, nie mógł niczego narzucić".

3. Idee fixe  (łac.) - Natrętna myśl.

4. Heraklit z Efezu -- ok. 540 - 480 p.n.e. Grecki filozof, ojciec dialektyki, zwolennik starożytnego materializmu żywiołowego i jońskiej filozofii przyrody. Dzieło jego (z którego zachowało się 130 fragmentów) składało się z trzech traktatów: kosmologicznego, politycznego i teologicznego. Za podstawę i zasadę istnienia Wszechświata uważał ogień i jego przemiany, był przekonany o zmienności i zjawiskowości w świecie, twierdził "panta rhei" (wszystko jest płynne), "nie można dwa razy wstąpić do tej samej rzeki, jej wody bowiem się zmieniają, ciągle płyną", trwanie jest tylko złudzeniem, prawdą jest tylko przemijanie i zmienność. Teorię zmienności Heraklita nazwano wariabilizmem lub heraklityzmem. W dziejach filozofii Heraklit zasłynął głównie jako twórca dwu teorii: (1) powszechnej zmienności, (2) rozumności świata, twierdził, że człowiek rządzi się rozumem (logos), stąd wniosek, że i Wszechświatem rządzi rozum (rozum kosmiczny). Heraklit również skierował refleksję ku zagadnieniom humanistycznym, wprowadził do filozofii czynnik retrospekcyjny.

5. Eleaci - grecka szkoła filozoficzna założona w drugiej połowie VI wieku p.n.e. przez Parmenidesa z Elei i rozwijająca myśl Ksenofanesa o jedności, sprzeciwiała się tezie Heraklita o wielości i zmienności bytu, bowiem w ontologii zakładała, że (1) "(...) tylko to, co jest, istnieje. Bo byt jest, niebytu nie ma", (2) byt jest tylko jeden, (3) byt nie ma ani początku, ani końca, jest wieczny, (4) byt jest niezmienny, (5) byt jest niepodzielny. W epistemologii za adekwatne i prawdziwe uznawano tylko poznanie rozumowe, zaś poznanie zmysłowe uznawano za fałszywe, bo "słowami jest tylko to, co śmiertelni ustanowili w swym języku w przekonaniu, że mówią prawdę: stawanie się i ginięcie, byt i niebyt, zmiana miejsca i świecącej barwy"; myśli istnieją i są ściśle związane z bytem. Szkoła eleacka - rozwinięta przez Zenona z Elei oraz Melissosa z Samos - była filozofią jedności nieświadomie dualistyczną.

6. Metafizyka  (gr. μετα, meta = po, poza, ponad + τα φυσικα, ta fysika = to, co należy do przyrody) - pierwotnie rozumiana jako "filozofia pierwsza", nauka o przyczynach i zasadach bytu jako takiego. Współcześnie metafizyka jest nauką obejmującą wszelkie rozważania takich kwestii dotyczących rzeczywistości, które wykraczają poza granice zagadnień możliwych do badania metodami naukowymi, poza granice fenomenalizmu.

7. Teleologia  (gr. τελεοζ, teleos = cel + λογοζ, logos = nauka) - rozważania dotyczące pojęcia celu i celowości, obejmujące analizę kryteriów rozróżniania pojęcia (na przykład celu jako kresu, celu jako przeznaczenia, celu abstrakcyjnego, celu względnego) oraz pytające o cel i celowość rzeczy i zjawisk oraz cel "wszystkiego".

8. Psychologia  (gr. πσυχε, psyche = dusza + λογοζ, logos = nauka) - nauka o powstawaniu i przebiegu psychicznych procesów, głównie człowieka (także zwierząt: psychologia zwierząt), jego świadomością, stanami emocjonalnymi, procesami związanymi z poznaniem, rolą zmysłów, doświadczeniem wewnętrznym, wyobrażeniami oraz regulatorami stosunków człowieka z otoczeniem i zasadami ich funkcjonowania. Do połowy XIX wieku psychologia stanowiła integralną część filozofii jako nauka o duszy, współcześnie psychologia jest bardzo zróżnicowana w swych kierunkach badań.

9. Epistemologia  (gr. επιστημη, episteme = wiedza ścisła, odpowiedzialna, naukowa + λογοζ, logos = nauka) - jedna z podstawowych dziedzin filozofii, inaczej zwana teorią poznania, dawniej gnoseologią, kryteriologią lub noetyką. Epistemologia jest nauką obejmującą zagadnienia przedmiotu, zakresu poznania (co poznajemy), zagadnienia źródeł i metod poznania (jak poznajemy) oraz zagadnienie prawdy, kryterium i prawomocności poznania (jak odróżnić poznanie prawdziwe od fałszywego).

10. Semiotyka  (gr. σεμίοτίκος, semiotikos = dotyczący znaku) - ogólne badania nad systemami symboli, w tym nad językiem. Tradycyjnie dzieli się tę dyscyplinę na trzy dziedziny: (1) syntaktykę, czyli badanie znaków i relacji między nimi, (2) semantykę, czyli badanie związków między znakami a przedmiotami do których się stosują, oraz (3) pragmatykę badającą związki między użytkownikami a systemem symboli. Pierwszymi semiotykami byli lekarze greccy, którzy semiozą nazywali proces stawania diagnozy chorobowej na podstawie objawów. Tradycję semiotyczną rozpoczął swymi badaniami nad pojęciem i klasyfikacjami znaków Charles Peirce, zaś koncepcja de Saussure’a rozwijająca semiotykę nazywa się niekiedy semiologią.

11. Logika  (gr. ή λογίκή [τεχνη], he logike [techne] = umiejętność rozumowania) - nauka analizująca język i czynności badawcze tzn. rozumowanie, definiowanie, klasyfikowanie, wnioskowanie i tym podobne. Dąży ona do podania reguł zapewniających czynnościom badawczym pewność i skuteczność. Współcześnie logika składa się z trzech zasadniczych działów: logiki formalnej, semiotyki (logicznej teorii języka) i ogólnej metodologii nauk.

12. Causa sui  (łac.) - Przyczyna siebie, t u t a j: pierwsza przyczyna.

13. Ens realissimum  (łac.) - Byt najbardziej rzeczywisty.

14. Demokryt z Abdery -- 460 Tracja - 360 p.n.e. Tracja. Grecki filozof, współtwórca teorii atomistycznej. Jeden z najbardziej wszechstronnych filozofów greckich. Ze względu na pogodne usposobienie nazywany był "uśmiechniętym". Jest ostatnim filozofem przynależącym do tradycji presokratejskiej. Wychodząc od koncepcji eleackiej, którą zamierzał pogodzić z przekonaniem, że w świecie istnieje wielość bytów i ruch, przyjmował, że świat składa się z dwóch składników: atomów i próżni, w której poruszają się atomy. Atomy są to niepodzielne cząsteczki o różnych kształtach, które tworzą większe struktury, łącząc się ze sobą. Według Demokryta, konieczne jest przyjęcie także istnienia próżni, ponieważ bez niej niemożliwy byłby ruch atomów. Cała rzeczywistość znajduje się w odwiecznym ruchu, powodującym ciągłą zmianę układu atomów. Również dusza ludzka zbudowana jest z atomów, które są jednak bardziej gładkie i ruchliwe. Spostrzegane przez ludzi właściwości rzeczy nie są obiektywne, gdyż same atomy wyposażone są jedynie we właściwości ilościowe. Wiedza oparta jest na poznaniu rozumowym, a doświadczenie - poddane osądowi rozumu. Charakterystyczną cechą systemu Demokryta jest przyjęcie wyjaśnienia rzeczywistości opartego na związku przyczynowo-skutkowym. Całą rzeczywistość tworzą układy atomów, podlegając zmianie zgodnej ze związkiem przyczynowo-skutkowym. Nasz świat nie jest w żaden sposób wyróżniony, lecz stanowi tylko jeden z nieskończonej liczby istniejących światów. W sferze zainteresowań Demokryta znajdowała się również etyka, prawdziwie humanistyczna, nacechowana pogodą ducha i zgodą na blaski i cienie życia. Wedle Demokryta, decydować o postępowaniu powinien rozum, który ustanawia nakazy etyczne, a to, co duchowe, jest wyższe od zmysłowego. Przestrzeganie tych zasad prowadzić ma do pogody ducha (euthymia) i dobrego stanu (euesto). Sześćdziesiąt jego dzieł Trasyllos ułożył za panowania Tyberiusza w piętnaście tetralogii. Wszystkie te dziełą zaginęły. Były między nimi pisma etyczne, była teoria wszechświata, traktaty o planetach, o przyrodzie, o naturze człowieka, o duszy, o kształtach, o barwach, o obrazach, traktat logiczny, czyli kanon, rozprawa o dźwiękach, o ogniu, o zarodkach, o kamieniach, traktaty geometryczne i arytmetyczne, astronomia, uranografia, geografia, pisma o rytmach i harmonii, o poezji, o pięknie wyrazów, o dźwięcznych i niedźwięcznych wyrazach, pisma gramatyczne, m.in. o czasownikach, pisma techniczne, medyczne, agronomiczne, hodowlane, strategiczne. Niektóre z tych tematów były zapewne opracowane przez Demokryta po raz pierwszy. Filozoficznie najważniejsze z jego pism były, jak się zdaje Megas oraz Mikros diakosmos i Peri noy.

15. Leucyp czy Demokryt? Kto wynalazł pierwszy pojęcie atomu jest kwestią sporną, głównie z powodu braku pewnych źródeł. Pomysł materializmu atomistycznego Leucyp (Leukippos) prawdopodobnie zaczerpnął z obserwacji pyłków unoszących się w strumieniu światła. Uczeń Leucypa, Demokryt z Abdery rozwinął jego poglądy i stworzył atomistyczną teorię materii, upowszechniając i na stałe wpisując atom do nauk filozoficznych. Demokryt - według Strabona z I w. p.n.e. - przyjął i rozwinął teorię Fenicjan o budowie świata z niepodzielnych cząsteczek. Częściowe rozwiązanie tego sporu znajduje się w nazwaniu Leucypa i Demokryta współtwórcami teorii atomistycznej.

16. Chrześcijaństwo - religia powstała na Bliskim Wschodzie, w Palestynie, po śmierci Chrystusa. Podstawą religii chrześcijańskiej jest uznanie Biblii, składającej się ze Starego i Nowego Testamentu, za objawienie boskie oraz uznawanie Jezusa Chrystusa za Syna Bożego, odkupiciela ludzkości. Początkowo chrześcijaństwo rozwijało się tylko w Palestynie, ówczesnej prowincji rzymskiej, w której żył, nauczał i umarł Chrystus, następnie rozpowszechniła się w całym cesarstwie rzymskim, stając się religią ponadnarodową, między innymi dzięki działalności Pawła z Tarsu. Na przełomie II i III wieku powstał Kościół katolicki z siedzibą w Rzymie, który zjednoczył, luźne dotąd, gminy chrześcijańskie. W początkowym okresie wyznawcy religii chrześcijańskiej byli obiektem prześladowań, dopiero edykt mediolański wydany przez Konstantyna Wielkiego i Licyniusza w 313 roku wprowadził swobodę wierzeń religijnych i położył kres represjom chrześcijan. W 380 cesarz Teodozjusz uznał chrześcijaństwo za religię panującą w państwie rzymskim, co przyczyniło się do jej rozwoju i ekspansji na całe terytorium cesarstwa. Chrześcijaństwo ulegało podziałom, spowodowanym początkowo przez odmienne podejście do dogmatów wiary, w czasach późniejszych różnice polityczne, narodowościowe, kulturalne i religijne doprowadziły do powstania zasadniczych, trwających do naszych czasów podziałów. W wyniku tzw. schizmy wschodniej, w XI wieku, chrześcijaństwo podzieliło się na wschodnie (prawosławne) i zachodnie (katolickie). W efekcie ruchów reformatorskich, jakie miały miejsce w kościele katolickim w XVI wieku, powstało szereg odłamów religii chrześcijańskiej (anglikanizm, luteranizm, kalwinizm), określanych wspólną nazwą protestantyzmu. Tworzenie nowych kościołów mających swe źródło w chrześcijaństwie miało miejsce także w latach późniejszych. Obok tendencji odśrodkowych, od połowy XIX wieku, rozwinął się ruch ekumeniczny, dążący do zjednoczenia wszystkich chrześcijan na drodze wzajemnego dialogu i eliminacji, powstałych w ciągu wieków, różnic konfesjonalnych. Według Nietzschego chrześcijaństwo prezentuje sobą tzw. moralność niewolniczą.

17. Immanuel Kant -- 22 IV 1724 Królewiec - 12 II 1804 Królewiec. Niemiecki filozof, od 1770 profesor logiki i metafizyki na uniwersytecie w Królewcu. Istotę jego poglądów stanowi krytycyzm teorio-poznawczy nazywany też transcendentalizmem, według którego podmiot jest warunkiem przedmiotu, a pojęcia są warunkiem doświadczenia. Pytaniem podstawowym w zakresie teorii poznania, jakie postawił Kant, brzmiało: jak jest możliwe przejście od przedstawień do rzeczy i co uprawnia człowieka do wydawania o nich sądów, czyli czy poznanie jest możliwe "a priori" - niezależnie od doświadczenia, o charakterze analitycznym. Odpowiadając na powyższe pytanie twierdząco wyodrębnił trzy gatunki sądów a priori: (a) matematyczne, (b) czysto przyrodoznawcze, (c) metafizyczne. Drugą kategorią sądów wyodrębnioną przez Kanta w teorii poznania były sądy empiryczne, czyli zależne od doświadczenia, nazwane sądami "a posteriori". Krytycyzm poznawczy Kanta uznał jedynie poznawalność zjawiskowej strony rzeczywistości, co stanowiło pewną formę agnostycyzmu dotyczącego "rzeczy samych w sobie". Charakterystyczną cechą teorii Kanta był również nacisk na czynniki formalne (formalizm), objawiający się nie tylko w teorii poznania, ale także w etyce i estetyce. Kant w Krytyce czystego rozumu (1781) poddał ostrej krytyce teologiczne dowody Tomasza z Akwinu o istnieniu Boga, krytyka ta nie doprowadziła do wniosku, że nie ma Boga, wolności i nieśmiertelności w ogóle, lecz że ich nie ma w świecie zjawisk. W Krytyce praktycznego rozumu (1788) dowiódł , że idee, które w dziedzinie rozumu teoretycznego (nauki) miały charakter regulatywny, w zakresie rozumu praktycznego, czyli woli i działania, stają się postulatami praktycznymi. Uznając, że moralność jest nie do pomyślenia bez wolności i autonomii, pomimo że postępowanie człowieka zależne jest od uwarunkowań zmysłowych (czyli nie jest autonomiczne, samodzielne i wolne), wyprowadził zasadę taką wolność gwarantującą, opartą na sądach a priori i ujętą w czysto formalne prawo działania, o charakterze nakazu nazwanego imperatywem kategorycznym. Koncepcja filozoficzna Kanta zapoczątkowała okres klasycznej filozofii niemieckiej i wywarła znaczący wpływ na rozwój filozofii europejskiej zwany kantyzmem. W dorobku twórczym Kanta należy jeszcze wymienić Prologomena do wszelkiej przyszłej metafizyki... (1783), Uzasadnienie metafizyki moralności (1785), Krytykę władzy sądzenia (1791). Nietzsche zarzucał Kantowi utajone chrześcijaństwo krytykując możliwość poznania moralności i "rzeczy samych w sobie" tylko apriorycznie, a nie empirycznie.




<poprzedni<  początek >następny>




Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>