| Satan.pl > Sztuka > Epika > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Mark Twain - Listy z Ziemi
List IX
Arka kontynuowała swą podróż, dryfując tu, tam i ówdzie, pozbawiona kompasu i kontroli, igraszka przypadkowych wiatrów i wirujących prądów. I deszcz, deszcz, deszcz! Bezustannie padał, lał, grążył, zatapiał. Nigdy przedtem nie widziano takiego deszczu. Słyszano o opadach sięgających szesnastu cali dziennie, ale one były niczym w porównaniu z tym. Teraz padało sto dwadzieścia cali dziennie - dziesięć stóp. W ten niewiarygodny sposób padało przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy i każde wzgórze wysokie na czterdzieści stóp zostało zalane. Zamoczyły się nawet niebiosa i aniołowie; nie mogło już być więcej wody.
Jako Potop Powszechny było to rozczarowanie, ale przedtem było już mnóstwo Powszechnych Potopów, jak o tym świadczą wszystkie Biblie wszystkich narodów, a ten był równie dobry, jak najlepszy z tamtych.
W końcu Arka uniosła się i spoczęła na szczycie góry Ararat, wznoszącej się na siedemnaście tysięcy stóp ponad dolinę, i jej żywy ładunek wysiadł i zszedł z góry.
Noe założył winnicę i pił wino, a ono go zmorzyło.
Tę osobę wybrano spośród całej ludzkości, ponieważ stanowiła najlepszą jej próbkę. On miał odnowić ludzki ród na nowej podstawie. To była owa nowa baza. Zapowiadała się źle. Ciągnąć dalej eksperyment, znaczyło ryzyko. Teraz był czas po temu, aby zrobić z tymi ludźmi to, co tak sprawiedliwie zrobiono z innymi - zatopić ich. Nikt poza Stwórcą nie mógłby tego spostrzec. Ale on tego nie widział. To znaczy: być może, że nie widział.
Uznaje się, że on od początku czasów przewidział wszystko, co stanie się na świecie. Jeśli to prawda, przewidział, że Adam i Ewa zjedzą jabłko, że ich potomstwo będzie nie do zniesienia i trzeba będzie je zatopić, że z kolei potomstwo Noego będzie nie do zniesienia i wkrótce będzie musiał opuścić swój tron w niebie i zstąpić na ziemię, i dać się ukrzyżować, aby znów zbawić tę samą kłopotliwą rasę ludzką. Całą? Nie. Jej część? Tak. Jak wielką jej część? W każdym pokoleniu z setek i setek pokoleń miliard umrze i zostanie potępiony, oprócz może dziesięciu tysięcy miliarda. Te dziesięć tysięcy będzie pochodziło z niewielkiej grupy chrześcijan, a tylko jeden na stu z tej małej grupy będzie miał jakąś szansę. Nikt z nich w ogóle poza tak zwanymi rzymskimi katolikami, a czasem prezbiterianami, nie będzie na tyle szczęśliwy, aby mieć pod ręką księdza, który by im wyczyścił glaspapierem dusze przed wydaniem ostatniego tchnienia. Inni są nie do uratowania. Wszyscy inni są przeklęci. Miliony.
Czy przyznacie, że on to wszystko przewidział? Ambona to przyznaje. To to samo, co przyznawać, że w sprawach intelektu Bóg jest Głównym Nędzarzem Wszechświata, a w sprawach moralności i charakteru stoi o wiele poniżej poziomu Dawida.
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















