Satan.pl > Sztuka > Liryka >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Epika Liryka Grafika i malarstwo Kontakt

Krajobraz


Chcąc układać eklogi w czystych uczuć mowie,
Sypiałbym blisko nieba jak astrologowie
I jako sąsiad dzwonnic śledził oniemiały
Ich unoszone wiatrem solenne hejnały.
Wsparty brodą na rękach, z mansardy spod nieba
Będę oglądał warsztat, co gada i śpiewa,
I owe miejskie maszty: dzwonnice, kominy
I wiecznością karmiące lazuru dziedziny.
Błogo jest we mgle dojrzeć, jak nagle się budzi
W górze, u Boga, gwiazda, a lampa u ludzi,
Jak strugi dymu płyną na firmament stary,
A księżyc leje na dół swoje blade czary.
Będę oglądał wiosny, lata i jesienie,
A kiedy zapanuje śnieżne przygnębienie,
Zasunę okiennice, zapuszczę zasłony
I w nocy będę tworzył mój świat upragniony.
A wtedy mi się przyśni wiosny blask poranny,
Ogrody czarodziejskie, szemrzące fontanny,
Pieszczoty, ptasie śpiewy od ranka do ranka
I wszystko, co nam może darować sielanka.
Wicher szarpiący okno w ciemny dzień zimowy
Nie oderwie schylonej nad pulpitem głowy,
Bo będę czuł, że żyję, będę czuł, że rosnę,
Że z pomocą mej woli wywołuję wiosnę,
Słońce dobywam z serca; a jego promienie -
Me skwarne myśli - grzeją całe otoczenie.



Powrót


Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>