| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Opętanie
Puszcze leśne, jak katedr straszne wasze łona Wyjecie jak organy, a w serc waszych toni, W tych przybytkach żałoby, gdzie łkanie nie kona, Echo waszych ponurych De Profundis dzwoni. Nienawistneś mi, morze! Twych fal łoskot dziki Odnajduję w mej duszy. Ten pełen goryczy Śmiech zwyciężonych, łkania, bluźnierstwa i krzyki Słyszę, gdy morze śmiechem swym bezbrzeżnym ryczy. Ja bym cię kochał, Nocy! bez twych gwiazd miliona, Bo ich światło to mowa stokroć powtórzona! A próżni, mroku szuka moja dusza smutna! Lecz, niestety, ciemności nawet są jak płótna, Gdzie tysiączne postacie odtwarza me oko Osób znikłych, lecz tkwiących w pamięci głęboko. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















