| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Otchłań
Pascal miał swoją otchłań, szła z nim nieprzerwanie. Biada! Wszystko - przepaścią, czyn, żądza, marzenie, Słowo! I nieraz czuję, gdy mi Przerażenie Podnosi włos na głowie, jej wichru powianie. W górze i w dole, zewsząd pustka i milczenie, Przestrzeń straszliwa, w której czujemy spętanie... Bóg palcem mądrym w nocy mych mglistym tumanie Kreśli wielokształtnego koszmaru widzenie. Boje się snu, jak można bać się wielkiej dziury, Pełnej trwóg, prowadzącej w świat nie wiedzieć który. Już tylko nieskończoność widzę z wszystkich okien, I mój duch nawiedzany ciągłymi zawroty Zazdrośnie tęskni za nicości snem głębokim. Ach! Nigdy nie wyjść poza Liczby i Istoty! |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















